Eurowizja 2012 – Polska poza Eurowizją




POLSKA POZA EUROWIZJĄ

  • Komentarze uczestników
Specjalnie dla Dziennika Eurowizyjnego Ivan Komarenko, Gosia Andrzejewicz i Lidia Kopania komentują decyzję TVP o wycofaniu Polski z Eurowizji 2012. Materiał zebrał Konrad Szczęsny.

Z jednej strony Eurowizja to wielki i atrakcyjny festiwal. Chciałoby się, aby Polska była na nim obecna. Robiąc analogię z losem indywidualnego człowieka: warto prowadzić normalne życie towarzyskie, zamiast być odludkiem i dziwakiem. Z drugiej strony dotychczasowe doświadczenia pokazują, że Polska wysyła 
swoich reprezentantów bez wsparcia licząc, że ci jakimś cudem powalą publiczność na kolana od razu. W dobie ostrej konkurencji to naiwne podejście. Przecież tamci też umieją śpiewać, mają atrakcyjne stroje, ułożone choreografie itd. Należałoby spróbować wcześniej zapewnić sobie choćby minimum sympatii innych państw (promowanie piosenki eurowizyjnej na rodzimym rynku ma niewielki sens, bo przecież nie można głosować na własnego reprezentanta). Przykładowo w 2005 roku, gdy występował Ivan i Delfin, można było wykorzystać fakt, że pochodzę z Rosji i biegle władam językiem rosyjskim. Można było zorganizować jakieś wywiady w stacjach telewizyjnych zza wschodniej granicy połączone z prezentacją piosenki. Polska miałaby w ten sposób szanse pozyskać głosy z wielu państw b. ZSRR. Niestety nikt z TVP SA o tym nie pomyślał, a sam zespół Ivan i Delfin nie dysponował wystarczającymi środkami finansowymi, ani kontaktami, aby taką akcję zorganizować.

Sam udział w konkursie wspominam bardzo dobrze! Ukraińska publiczność przyjęła nas wspaniale. Ponadto następnego dnia miałem zaszczyt spotkać na bankiecie moich estradowych mistrzów z Rosji: Ałłę Pugaczową i Filipa Kirkorova, którzy przyjechali do Kijowa wspierać swojego reprezentanta. Tak więc ja osobiście skorzystałem z występu eurowizyjnego. Szkoda tylko, że nie udało się jednak przejść do finału. Podobno zabrakło zaledwie 150 głosów. Konkurencja we współczesnym świecie, nie tylko w muzyce, jest ogromna. Sukcesy biorą się ze współpracy skoordynowanych wysiłków wielu osób i instytucji. Dobrze by było, aby krytycy polskich wykonawców eurowizyjnych o tym pamiętali.

Ivan Komarenko




Decyzja o rezygnacji udziału Polski w konkursie Eurowizji zupełnie mnie nie zaskoczyła, jednak nie ukrywam, że bardzo zaniepokoiła. Nie tylko straciliśmy szansę na promocję polskiej muzyki na arenie międzynarodowej, ale odnoszę wrażenie, że nikomu z organizatorów w TVP1 nie zależało ani na wyłonieniu dobrej piosenki ani na promocji polskich artystów. Niektórzy sądzą, że przecież nie mieliśmy dobrych kompozycji i artystów na tzw. wysokim poziomie, którzy mogliby reprezentować nasz kraj. W końcu taki obraz był przedstawiany w mediach. Eurowizja to kicz, obciach i nic nie znaczący konkurs. A może od lat dobre kompozycje były odrzucane już na etapie preselekcji, a wyłaniane były te piosenki, które nie miały szans konkurować z utworami europejskimi?
Przyznam szczerze, że od dłuższego czasu zastanawia mnie jeden fakt. Dlaczego na potrzebę preselekcji i późniejszego wyłonienia reprezentujących nas wykonawców nie została stworzona jakaś prosta, ale funkcjonalna platforma internetowa? Mam tu na myśli portal, który umożliwiałby artyście zalogowanie się, zamieszczenie zawartej informacji o sobie, oraz zamieszczenie linku do teledysku prezentującego piosenkę (mogłaby ona znajdować np. na portalu Youtube
– po co tworzyć własny system dla klipów skoro ten istnieje i ma się świetnie). Następnie internauci mogliby głosować na ulubionych wykonawców i tą drogą wyłonić artystów, którzy będą nas reprezentować. W ten sposób wszystkie zdolne, pełne pomysłów osoby mogłyby przedstawić swoją twórczość.




W tym miejscu chciałbym również odnieść się do jeszcze jednej sprawy, pamiętam jak mnie samej wiele osób zarzucało to, że wysyłam piosenki na eliminacje do innych krajów a nie chcę reprezentować Polski. Co oczywiście nie jest prawdą, bo chciałam reprezentować nasz kraj, te same piosenki wysyłałam do polskiego organizatora, ale dziwnym trafem nigdy nie przechodziły "eliminacji". Poza tym np. w wypadku Szwajcarii bardzo zachęciło mnie właśnie podejście organizatora do artystów.

Decyzja o absencji w nadchodzącym Konkursie Piosenki Eurowizji w Azerbejdżanie pokazuje także to, że polska muzyka ma coraz mniejsze znaczenie w tv. Myślę, że jest to bardzo smutne nie tylko dla artystów, ale również dla ich fanów.

Gosia Andrzejewicz


Szkoda, że Polska nie weźmie udziału w Konkursie Eurowizji w roku 2012. Chociaż konkurs uchodzi za dość kontrowersyjny, niezaprzeczalnie jest to duże europejskie wydarzenie muzyczne i szansa dla artystów zaprezentowania się przed olbrzymią, bo liczącą około 100 mln osób, międzynarodową publicznością. Jak wiadomo, okazji, aby zaprezentować się na scenie międzynarodowej, polscy artyści mają niewiele. Trzeba jednak zauważyć, że konkurowanie rodzimych artystów z artystami np. z Grecji, Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii, dysponującymi wielomilionowymi budżetami, jest szalenie trudne. W ostatnich latach, forma w jakiej przeprowadzany jest konkurs oraz bardzo krótki czas na efektowne przygotowanie oprawy występu, w dużej mierze uzależnione są od finansów, którymi dysponuje „zaplecze” artysty . Sama piosenka liczy się w niewielkim stopniu i to jest w tym wszystkim najsmutniejsze. Pomimo świadomości takiego, a nie innego stanu rzeczy, bardzo się cieszę, że wzięłam udział w tym konkursie. Widzowie Telewizji Polskiej wybrali moją piosenkę i głosami publiczności
wygrałam polskie preselekcje. Drugi raz w życiu doświadczyłam czegoś wspaniałego, publiczność zagłosowała na mnie i mój utwór w tak dużej ilości, że wygrałam kolejny ogólnopolski konkurs. Dwa tygodnie w Moskwie i sam konkurs były w moim życiu czymś absolutnie wyjątkowym. Pod względem rozmachu i siły rażenia, nie da się go porównać z żadnym wydarzeniem muzycznym i chyba nie tylko muzycznym, organizowanym w naszym kraju.

Lidia Kopania (Oficjalny Fan Club Lidii Kopanii – www.lidiakopania.fan-strefa.pl)

14 komentarzy

  1. Fajnie, że zostały zebrane kolejne głosy w tej sprawie. Każdy wykonawca inaczej bowiem pamięta swój udział w konkursie. Krytyka wobec postawy TVP jest jednak dominującą postawą. Iwana rzeczywiście w Kijowie dobrze przyjęto. Także Rusłana na swojej konferencji prasowej powiedziała, że najbardziej żal jej braku awansu Polski do finału, bo na to zasłużyła. Tylko Iwan coś z punktami pomylił. A polemicznie z Lidką dodam tylko, że wszyscy uczestnicy mają teoretycznie podobny okres przygotowanie oprawy występu… Jednym wychodzi a innym nie. My stawialiśmy chyba w ostatnich latach zbyt często na taniec, balet z efektem słabym.

    Polubienie

  2. TVP niszczy polską rozrywkę ,polska muzykę.
    Europa za takie zachowanie POLSKI,na pewno nie pokocha.

    Cała Europa będzie się bawić,a my jak zwykle zadąsani w domu.Zapomniałem.Przecież Polacy będą odnosić wielkie sukcesy w sporcie.Oby chociaż jeden mecz wygrali na tym Euro 2012.

    TVP usilnie wmawia widzom w kraju że ESC to kicz i nic poza tym.Zapomina jednak,że sama serwuje od lat beznadziejne seriale.

    Krytyka polskich reprezentantów odnośnie TVP jest słuszna ,ale jak wszystko związane z eurowizją przejdzie w tym kraju bez echa.

    Eurowizja w Polsce zniknie na wiele lat.

    Polubienie

  3. EBU już podało oficjalną listę państw w ESC.Jaki to wstyd.Czytałem a POLSKI tam brak.

    TVP myślała ,że jak się wycofa to za tą decyzja pojdą inne kraje-myliła się.

    43 państwa bedą się razem bawić w zjednoczonej Europie.
    W Europie bogatej kulturowo,historycznie,w Europie jeszcze wielu roznic politycznych,roznic pogladowych, ale jednak RAZEM.
    EUROPA BEDZIE RAZEM.

    Armenia pokazala wielka klase.BRAWO.

    Polubienie

  4. John popieram w 100 proc.to,co napisałeś.Gdyby nie jeszcze Ukraina nie brała udziału to bym w tej sytuacji to rozumiał.bo zapewne jako powód rezygnacji podałaby to,co TVP.A tak YVP skompromitowała się i ośmieszyła na całej linii.I zgadzam się,Armenia bardzo dobrze się zachowała.

    Polubienie

  5. Ja sie jeszcze wstrzymam z oceną zachowania Armenii. Nie zdziwię się gdyby nie zrezygnowali tylko po to aby wysłać jakąś prowokacyjna piosenkę która skończy tak jak „We don’t wanna put in” albo będzie miała prowokujący teledysk bądź sam występ.

    Polubienie

  6. Na 90% byłem pewny, że Armenia wystawi w Baku reprezentanta oraz prawie na tyle samo procent łudziłem się, że Polska się nie wycofa.

    Islandia ma 3 dobre kawałki do mam nadzieje, że jeden z moich typów wygra szkoda, że ten kraj jest również nie doceniany w Europie.

    Polubienie

  7. Islandia – kolejny kraj skandynawski,który ma dobre/bardzo dobre piosenki w swoich preselekcjach.

    Co do Polski też się łudziłem,że jeszcze zmienią zdanie.Ale ta nieugiętość TVP jest żałosna i niepokojąca,bo nasz nadawca telewizyjny czego się nie dotknie,to skutecznie niszczy,często dla własnej wygody/z lenistwa.

    Polubienie

  8. I wcale mnie nie dziwi,dlaczego Polacy nie chcą płacić abonamentu.Naprawdę ta reklama z płaceniem abonamentu jest żałosna.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.