Eurowizja 2011, Eurowizja 2012



POLSKA 2012

  • Fani domagają się zmian
W internecie można już podpisywać się pod petycją fanów Eurowizji w Polsce. Domagają się oni od TVP m.in. szybkiego (i oficjalnego) potwierdzenia udziału w ESC 2012, zmian w preselekcjach (m.in. modyfikacja formatu konkursu, przekazanie części działań w ręce osób, które faktycznie znają się na konkursie) czy większej promocji finału narodowego. Petycję do tej pory podpisało ponad 80 osób, a jeśli ktoś chce ją poprzeć, może to zrobić TUTAJ
Jak na razie TVP spełniła (po części) jeden z punktów petycji. Moderator strony "TVP 1" na Facebooku poinformował, że Telewizja Polska nie ma zamiaru rezygnować z Eurowizji 2012, jednak podkreślił, że wszelkie działania w sprawie konkursu ruszą później (zapewne po wakacjach) bo teraz stacja zajmuje się m.in. Festiwalem w Opolu. Nie wiadomo jednak, na ile informacje moderatora strony TVP (i to jeszcze w komentarzach do innych wpisów) mogą być traktowane jako informacje oficjalne np. od rzecznika Telewizji Polskiej lub od dyrektorów Działu Rozrywki. Czekamy więc na oficjalne potwierdzenie udziału Polski w Eurowizji w Baku.

ARMENIA 2012
  • Temat numer 1
Media światowe bardzo interesują się tym, co zrobi Armenia wobec Eurowizji 2012 organizowanej przez Baku. Portal Eurasianet.org opublikował ostatnio ciekawy artykuł na ten temat, tłumacząc dokładnie genezę konfliktu Armenii i Azerbejdżanu o Górki Karabach. Cytuje m.in. ekonomistę Artura Galstiana z Armenii, który twierdzi, że wcześniejsza rywalizacja na ESC to był dla Armenii pikuś. Prawdziwa walka zacznie się bowiem teraz – w Baku. "Zapłacę każdej osobie, która odważy się pojechać do Baku, wymachiwać tam flagą Armenii i reprezentować nasz kraj w takiej sytuacji" – dodaje. Znana wokalistka popowa Shushan Petrosian wątpi natomiast w zapewnienia EBU i Ictimai, że wszystkie delegacje będą w Azerbejdżanie bezpieczne. "Będąc Ormianką i matką, mam spore obiekcje co do naszego udziału w przyszłorocznej Eurowizji" – mówi wokalistka. Innego zdania jest natomiast 46-letni nauczyciel Artavazad Manukian, który uważa, że udział Armenii w ESC 2012 to dla Armenii walka o honor. "W przeciwieństwie do Gruzinów, którzy w 2009 zbojkotowali ESC w Moskwie, my jesteśmy zwycięzcam (w wojnie o Górski Karabach) i w tym przypadku to nie my, ale Azerowie powinni się bać naszego udziału w Eurowizji 2012" – mówi. Popiera go kompozytor David Amalian, który twierdzi, że wycofanie się byłoby okazaniem słabości Ormian. Dodaje, że Armenia powinna wysłać do Baku utwór o silnym nacechowaniu narodowym, pokazującym potęgę Armenii oraz jej wolę walki i chęć zwycięstwa. Eurasia.net dodaje jednak, że waleczny utwór "Boom Boom" nie spodobał się Europie. 

AZERBEJDŻAN 2012
  • Ell i Nikki jeszcze raz?
Portal Today.az zapytał czytelników, czy warto ponownie wysłać na Eurowizję duet Ell & Nikki, skoro wygrał on Eurowizję 2011. 36,7% stwierdziło, że przygotowania do organizacji ESC 2012 są ważniejsze niż myślenie o reprezentancie. 23,3% uważa, że Azerbejdżan uczestniczy w ESC dla samego udziału, nie po to, by ciągle wygrywać. 20% jest jednak zdania, by dać duetowi drugą szansę. Skoro Eldar i Nigar pokazali, że potrafią wygrywać, warto wysłać ich na ESC ponownie. 10% jest przeciwna takim pomysłom, bo chce dać szansę innym wokalistom w kraju. Tyle samo ankietowanych twierdzi, że jedno zwycięstwo jest wystarczające.
Lena Meyer-Landrut, która rok temu wygrała Eurowizję dla Niemiec, w tym roku zajęła 10. miejsce. 

36 komentarzy

  1. Ja mam nadzieję, że Armenia wystąpi 😉

    Wolałbym, żeby po ESC 2012 wycofał się Azerbejdżan 😀

    Polubienie

  2. Ja mam nadzieje ze zarowno Armenia jak i Azerbejdzan zawsze beda obecne na eurowizji

    Polubienie

  3. a ja mam nadzieje ze armenia i azer zrezygnują

    Lena odniosła sukces top 10 to b dobry wynik dla Niemiec

    ale mam nadzieje ze ten duet cudowny nie pójdzie śladami niemiec

    Polubienie

  4. Ja natomiast mam nadzieję że EBU wyznaczy granicę eurowizyjną.Cieszy mnie że europa muzycznie się jednoczy ale przyjmowanie do konkursu coraz to nowych państw powoduje ze konkurs traci swoją rangę.Dlaczego?dlatego że powstają tkz.bloki punktowe.Mam też nadzieję że rola jury w konkursie zwiększy się z obecnych 50% do 60%.Może chociaż w połowie wyeliminuje głosowanie polityczne.Smutne jest to -że tego typu głosowanie nasiliło się dopiero po 2003 roku{kiedy powstała nowa eurowizja}. Kiedyś Grecja,Turcja czy Rosja- tak łatwo nie mogły liczyć na punkty.

    Polubienie

  5. Fan ESC tak za to Szwecja zawsze była w top10 tu nie chodzi o to czy jury ma 50% czy 60% bo jeśli zostaje przekupione to wychodzi jeszcze gorzej do tego jury czesto przepycha piosenki tak nudne że normalny europejczyk idzie zrobic kawe/herbate gdy leci takie coś a co do politycznego glosowania to nikt z was nie mial problemu że 12 pkt z Polski na Litwe poszlo

    Polubienie

  6. Czy ja wiem czy polska dwunastka była polityczna? Nie dajemy Litwie co roku wysokich not.

    Ta 12 to dlatego,że Ewelina promowała się intensywnie w naszym mediach. Jakieś 2 tygodnie przed ESC można było o niej usłyszeć w TVP codziennie.
    a Polacy głosują na to znają.

    Polubienie

  7. Szwecja kiedyś zawsze była w top 10 – dlaczego,bo miała chwytliwe kawalki mówiło się o nich -a’la ABBA.Co roku podobny styl, który i mnie się podobał{99,2000.2001,2002,2003,2004,2005} i pewnie wcześniej również.Do roku 1998 ,głosowało tylko jury.Dla mnie jury to szansa głosowania na piosenkę.Dość cyrków ,czy szopek.I pytanie: CO jest nudnym utworem Yoanna z Islandii,czy Ewlina z Litwy? Każda z tych piosenek to ballada ,każda jest inna i ładnie zaśpiewana.Tutaj nie chodzi o to ,że jury głosuje na nudne kawałki.Każdy ma inny gust stąd przykład tych dwóch pań.Nie można określić piosenki tylko zwrotem:nudna ,bądż piękna.Dla jednych Yoanna a dla innych Ewelina.To kwestia gustu.

    Polubienie

  8. 12pkt. dla Litwy było całkowicie polityczne.. daliśmy jej 12pkt. tylko dlatego, że to Polka.. niestety taka jest prawda.. podczas podawania 12pkt. z Polski było słychać takie buuu..

    Polubienie

  9. Co do politycznej 12 dla Litwy,ja już swoje zdanie na ten temat wyraziłem.Nie jesteśmy „chwilami” lepsi od innych politycznie głosujących.

    Polubienie

  10. Ja jestem za likwidacją jury, precz z balladami pod staruszków. Powinna być demokracja a nie jakieś podziały. Ciekawe jaki byłby wynik w 2006 – Lordi u widzów na 1, a u jury na ostatnim miejscu.

    Polubienie

  11. Sam sobie przeczysz!!! Demokracja? Żądasz likwidacji jury,precz z balladami?! Gdzie masz demokrację?

    Polubienie

  12. Ale ja nie mam nic do ballad chodzi mi o to że z naszego polfinalu przeszly prawie same ballady do tego polowa ktorych nie powinno tam nawet być

    Jest roznica między balladą Yohanny a Eveliny jest taka że w piosence jest punkt kulminacyjny tj kiedy Yohana pokazuje swoj glos w calosci jest to gdzieś po 2 minucie kiedy wyciaga dzwieki coś czego brakowalo np Szwajcarii, Litwie a przeszły do finalu więc te piosenki to przy nudzanie tam coś sie dzieje to samo Alyosha potega głosu pod sam koniec i co ballada kupiona w europie można też powiedzieć że Sofia Nizharadze byla najlepsza wokalistką w 2010 niedośc że ruszała się przez cały występ to do tego wszystkie dźwieki były czysto zaśpiewane

    Polubienie

  13. Myślę że w tym roku jury miało przesyt utworów tkz.szybkich.Wiele z nich było do siebie podobnych,a nie które -live, wypadły słabo.Ja osobiście nie przyznałbym punktu Litwie,dla mnie 12 powinna powędrować np.dla Nadine z Austrii.Niestety polskie jury i widzowie nie przyznali jej, ani punkciku.Cieszy mnie jednak duża różnorodnośc w tegorocznym finale- co świadczy mała różnica punktowa pomiędzy poszczególnymi piosenkami.

    Polubienie

  14. No i ciekawe kiedy będą wyniki widzów i jury. A tak swoja droga to u jury musiał wygrac Azerbejdzan bo skoro ustawili głosowania tak ze Azerbejdzan odskoczył dopieo w koncówce to u jury tez musiał byc bardzo wysoko, a jezeli wygrał u jury to będzie to kompromitacja ESC przez „profesjonalne” jury. Bo ja rozumiem utwór jest na swiatowym poziomie ale wykonanie live to masakra

    Polubienie

  15. Jeśli Azerbejdżan był faktycznie pierwszy w głosowaniu jury, to naprawdę będą niemalże pewny, że wyniki zostały po prostu ustawione.Ani ta piosenka, ani te wokale (czy oni umieją śpiewać?) nie zasługuję na szczególnie, a zwłaszcza jury !

    Polubienie

  16. Azerbejdżan wygrał zasłużenie – wokale bardzo dobre i piosenka „cudeńko”,więc koniec z dyskusją tu proszę.
    Nie możecie się z tym pogodzić,że piosenka z Azerbejdżanu jest świetna co?

    Polubienie

  17. 1. w głosowaniu jury były Włochy, a w głosowaniu widzów stawiam na Azerbejdżan/Szwecję. Z tym, że Włochy były niżej w głosowaniu publiczności, a Szwecja pewnie straciła na głosowaniu jury. Azerbejdżan był dosyć neutralną, spokojną balladą, dobrze wyprodukowaną, która pewnie miała korzystny stosunek głosów jury do publiczności i tyle. 221 punktów od 42 krajów to bardzo mała ilość, tym bardziej, że drugie Włochy miały około 30 punktów mniej tylko.

    Polubienie

  18. Każdy lubi coś innego.Uszanujmy gust,zamiłowania innych.Walka o GRAND PRIX ESC 2011- toczyła się do samego końca.3 „dwunastki” dla Azerbejdżanu to niewiele,świadczy jedynie, iż pozoim piosenek był wyrównany.

    Polubienie

  19. Możliwe. Tym bardziej, że, jeśli dobrze pamiętam, Włochy miały tylko 4 punkty więcej, niż Szwecja. A Włochy w sumie bardzo późno wskoczyły tak wysoko… naprawdę dobry jest ten nowy sposób podawania głosów, daje dużo emocji:).

    Polubienie

  20. Laleczko Chucky, nie możesz się z tym pogodzić, żeś głucha, co?
    Jak ESC mają wygrywać dobrze zaśpiewane kawałki, skoro głosują takie głuchelce jak Laleczka?

    Polubienie

  21. Laleczka Chucky yhy wokale dobre zdaje mi się że ty nie wiesz co to dobre wykonanie live ale to mniejsza o to bo piosenka zwykla na pewno jedna z najgorszych piosenek wysłanych z Azerbejdzanu lepsza była Safura nawet ci z 2008 byli lepsi, po za tym złotym deszczem i fałszami nie wyrozniała sie 😦

    Europa zadecydowała niech im będzie szkoda że piosenka nie przebiła sie tak jak satelita Leny w tamtym roku więc słabo jak na zwycieska piosenke

    Polubienie

  22. No cóż – Eurowizja to konkurs polityczny. Gdy było samo głosowanie widzów – pojawiły się bloki punktowe, jakieś zmasowane głosowania na jedną piosenkę. Teraz, gdy dodano jury pojawia się problem przekupienia jury – więc tez nie możemy być pewni, że Azerbejdżan wygrał sprawiedliwie. Szkoda, że Eurowizja to coraz więcej polityki, a coraz mniej muzyki 😦

    Polubienie

  23. A najogorsze jest to że Polska spokojnie mogłaby czerpać z głosowania politycznego pełnymi garściami, gdyby tylko…. tvp ( znowu ich wina ) promowało konkurs w kraju, wtedy jak jakiś spawacz jedzie na skasy do niemiec, francji holadii , uk, i wielu innych krajów, czeka na eurowizję i jak kebaby w niemczech i traci całe doładowanie byleby polska była wysoko, a tak to niestety ,polska ma przydomek meksyku europy, bo wszędzie nas pełno tylko nawet na eurowizji tego nie mozemy wykorzystac

    Mam gdzieś, czy głosowanie polityczne jest fair. Jeśli nie da sie go zlikwidować to trzeba samemu na tym się dorobić

    Polubienie

  24. Co wam się nie podoba w piosence z Azerbejdżanu
    Mam ją non-stop w swoim odtwarzaczu mp3. „Running Scared” is a catchy song?Chwytacie?

    Polubienie

  25. Vivianne i Tobie podobni, nie przynudzajcie już. „Co Wam się nie podoba i co Wam się nie podoba”, w kółko jedno i to samo. Wszystko się nie podoba: wokale przede wszystkim (o ile facet coś tam nucił, to babka pomyliła scenę muzyczną ze sceną z klubu nocnego – tam by podołała raczej), melodia (tandetna, typowo radiowa – a to nie komplement) i prezentacja (umizgi i prawie pocałunek – tania zagrywka). Wystarczy?

    Polubienie

  26. Aha, Vivianne, twierdzisz, że „Running srunning” to kaczy song? Nie mogę się nie zgodzić. 😉

    Polubienie

  27. A ja nawet lubię tą piosenkę z Azerbejdżanu. Tzn. uważałem ją za nieco lepszą, niż średnią, nie typowałem do zwycięstwa, ale była w moim TOP 10. Świetna melodia, nowoczesny podkład muzyczny… tak się dzisiaj robi ballady. Nowoczesne, nie przynudzające (jak, skądinąd mimo wszystko piękna, litewska piosenka…). Do wokalu Ella nic nie mam, a wokal Nikki też mi się podobał i uważam go za całkiem dobry. Lepszy, niż naszej Magdy. Technicznie Magda jest lepsza, wiadomo, ale wokal Nikki jakoś lepiej dał się słuchać – wypadł lepiej na scenie. Takie jest moje wrażenie i mam do niego prawo, czy to się komuś podoba, czy też nie. Więc proszę grzecznie z tą krytyką ludzi lubiących azerbejdżańską piosenkę. Autor bloga zapowiedział, że obraźliwe komentarze będą usuwane – to tak, aby wyprzedzić ewentualne bluzgi. Po prostu, niektórzy Polacy muszą się nauczyć tolerancji. W ogóle, szeroko pojęta TOLERANCJA, a raczej jej brak, jest wielkim problemem w wielu dziedzinach życia w Polsce (to tak nawiasem mówiąc). Mi się nie podobało kilka piosenek, ale ani na myśl mi nie przeszło, aby obrażać kogokolwiek, komu się one podobają – choćbym sam uważał je za najgorszy shit. Podobała mi się też SZWECJA, WŁOCHY, FRANCJA, WĘGRY, UK, GRECJA. Wymienione piosenki uważam za ŚWIETNE, i do tej pory ich słucham. Ba, nawet zainteresowałem nimi znajomych, którzy wcześniej nigdy nie interesowali się Eurowizją! Furorę zrobiła szczególnie piosenka węgierska. Gdyby nie jury, to Węgry zapewne miałyby lepszy rezultat, może nawet walczyłyby o zwycięstwo. Jednak, w tym roku było bardzo dużo świetnych piosenek (bardzo wysoki poziom Eurowizji), mi osobiście bardzo trudno było skonstruować swoje TOP 10, co chwilę coś zmieniałem. Widać to też po wyrównanej liczbowo punktacji.

    A teraz proszę bardzo, możecie bluzgać na to, że lubię azerbejdżańską piosenkę, mam takie bluzgi tam, gdzie słońce nie dochodzi:). Dla mnie liczy się TYLKO konstruktywna krytyka. Komu się nie podoba wokal Nikki – ok, ale nie można obrażać tych, którym się podoba. Zresztą ta piosenka wygrała, a więc większości Europy się podoba. O czymś to świadczy. Chyba to nie nam słoń na ucho nadepnął:P:).

    Polubienie

  28. Aha, do ulubionych piosenek zapomniałem również dodać tajemnicze, eteryczne „Taken By A Stranger” Leny Meyer-Landrut.

    Jeszcze zapomniałem dodać zdania, że wyrównany poziom tegorocznej ESC oznacza, że bardzo trudno było typować zwycięzcę, nawet w trakcie konkursu. A te wszystkie rankingi, internetowe, takie, siakie, owakie – są G warte, jak widać:). Ja się nigdy tym nie przejmowałem, nie podniecałem się tym, są lepsze i ciekawsze rzeczy w życiu, aby się nimi podniecać, a nie rankingami skonstruowanymi przez kilkadziesiąt osób:).

    Polubienie

  29. Oczywiście nie mam nic przeciwko, niech sobie konstruują te rankingi, ale ja to traktuję bardziej jako zabawę, a nie na poważnie, i tego Wam też życzę, nieco bardziej wyluzować z tą Eurowizją w ogóle, bo to przecież MUZYKA, ROZRYWKA, ZABAWA, a nie sprawa życia lub śmierci:).

    Polubienie

  30. Pierdu, pierdu, pierdu ,pierdu.
    Wykony azerski i szwedzki były tragiczne wokalnie. I nic tego nie zmieni. Nawet wygrana na Eurowizji czy 3. miejsce. Ale mi argument, że Europie się spodobał „Running scared”. Po pierwsze: nie ma gwarancji, że Azerowie wygrali uczciwie, po drugie: od kiedy szare masy mają dobry słuch i gust? (gdyby tak było, mielibyśmy na scenach utwory z porządną melodią i porządnym tekstem, bo innych ta Twoja dobrze słysząca publika, Mati, by nie kupiła).

    Polubienie

  31. piszecie tak źle o Azerbejdżanie bo po prostu tego nie lubicie.
    Dla mnie ta piosenka była świetna, fajne wykonanie i cały występ. Skoro wygrała to musi być dobra.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: