Eurowizja 2010, Eurowizja w Europie, Preselekcje, Marcin Mroziński


Islandia – występ i nowa wersja utworu

EUROWIZJA 2010

  • Parę zmian
Poza losowaniem kolejności startowej, przedstawieniem wszystkich utworów i ukaraniem Ukrainy, zebranie EBU z przedstawicielami delegacji eurowizyjnych dotyczyło też samego przebiegu ESC 2010. Potwierdzono, że głosowanie 50/50 zaczyna obowiązywać też w półfinałach, a dodatkowo głosowanie widzów rozpocznie się wraz ze startem pierwszej piosenki. W związku po piątym, dziesiątym, piętnastym (a w finale też po dwudziestym) utworze obejrzymy skrót dotychczasowych występów. Ma to pomóc w zapamiętaniu prezentacji. Ustalono też, kiedy nadawcy będą mogli wyemitować blok reklamowy. W pierwszym półfinale przerwa będzie między Albanią a Grecją, a w drugim między Irlandią a Bułgarią, czyli nie w połowie stawki, jak wcześniej spekulowano. Dzięki temu Marcin Mroziński nie będzie występował ani przed, ani po reklamach. 

EUROWIZJA 2010
  • Faworyci
W związku z tym, że znamy już wszystkie utwory, portale Oikotimes i ESCkaz uruchomiły głosowanie fanów na najlepszą konkursową piosenkę. W popularnym "Europrediction" wczoraj triumfowała Norwegia, ale dziś liderem jest Izrael. Z kolei w ankiecie ESCkaz wczoraj pierwszy był Azerbejdżan, ale dziś jego miejsce zajęła Armenia. W liście przebojów portalu ESCstats na prowadzeniu jest Dania, Polska zajmuje 27. lokatę (12. w swoim półfinale). ESCtime przeprowadza głosowanie na faworytów poszczególnych półfinałów. Aktualnie w pierwszej rundzie wygrywa Serbia, a Polska i Białoruś zajmują ostatnie miejsce. Z kolei najnowsze notowania bukmacherów faworyzują Grecję (jeśli chodzi o awans do finału z pierwszego półfinału). Polska zajmuje ostatnie miejsce. 

EUROWIZJA 2010
  • Teledyski półfinałowe [1]
Eurovision.tv opublikowało już wszystkie teledyski eurowizyjne 2010. Pora spojrzeć na te z pierwszego półfinału. Mołdowa, Estonia, Łotwa, Polska, Albania i Białoruś to kraje, które mają prawdziwe teledyski. Spośród nich najciekawiej prezentuje się klip do "Siren" – niezwykle tajemniczy i niepokojący. Albania ma w tym roku niezwykle profesjonalny (oceniając pod kątem poprzednich klipów) teledysk, jednak uważa się, że obraz nie za bardzo pasuje do charakteru utworu. Szczyt minimalizmu osiągnęła Łotwa, bo klip do "What for" składa się bodajże z jednego ujęcia. Słowacja, Malta, Serbia i Bośnia przygotowały klipy na podstawie występów selekcyjnych mniej lub bardziej wzbogaconych. "Horehronie" składa się z ujęć pochodzących z kilku wystepów Kristiny oraz materiałów typowo "turystycznych". Serbia i Bośnia mają zmieszany występ z nagraniami w studiu (widać więc jak wygląda tworzenie utworu od kuchni). Typowo kiczowato prezentuje się Malta, bo do występu Thei dodano efekty świetlne, a publiczność selekcyjną zastąpiono…wodą i latającymi nad nią komputerowymi mewami. Pozostałe kraje mają nagrania z selekcji. Szkoda, że Finowie nie zgłosili teledysku do utworu "Tyolki ellaa" chociaż takowy powstał i znaleźć go można na YouTube. Dziewczyny z zespołu wyglądają na nim niczym bohaterki "Simply Life" z MTV, ale wszystko wyglądało niesamowicie sympatycznie.

EUROWIZJA DLA DZIECI 2010
  • Szwecja się wycofuje
Jak podaje jeden ze szwedzkich portali informacyjnych, Szwecja nie będzie w tym roku brała udziału zarówno w JESC jak i w MGP Nordic. Taką decyzję podjąć miały stacje SVT i TV4. Nieoficjalnie mówi się, że powodem jest rozczarowujący wynik Mimmi Sanden i jej utworu "Du" w Kijowie, oraz to, że JESC 2010 organizowane jest przez Białoruś – kraj żyjący z demokracją na bakier, na co Szwedzi są niezwykle uczuleni. 
Aktualnie pięć państw potwierdziło chęć udziału w JESC 2010. Są to Białoruś, Rosja, Ukraina, Belgia i Holandia. Prawdopodobnie zadebiutuje Azerbejdżan.

20 komentarzy

  1. Bo ta wersja „Legendy” jest nieco za spokojna, zbyt mało dramatyczna oraz mało spójna. Gdyby przearanżować CAŁĄ „Legendę” w stylu takim, w jakim był początek utworu na występie preselekcyjnym, czyli takie MOCNE uderzenie w stylu etno (nie tyle folkowym, co właśnie ETNO). Zobaczymy, jak będzie wyglądała ta eurowizyjna wersja „Legendy” – podobno bez większych zmian? Niestety… skoro Marcin nie słucha jednak wszystkich sugestii fanów, to nie wróżę sukcesu. Obawiam się, że mógł zrezygnować z tego etnicznego, wspaniałego początku z preselekcji. Sama „Legenda” jest wspaniałym utworem, ale chaotycznie zbudowanym i wewnętrznie i melodycznie niespójnym. Zawsze tak twierdziłem, nawet w okresie największego zafascynowania „Legendą”:). I tak „Legenda” przeszła ogromną ewolucję, i to na plus. Ale nie wolno osiadać na laurach i trzeba pracować. Nie zawsze pisanie utworu SPECJALNIE na ESC kończy się dobrze… czasami można przedobrzyć. Wszyscy czepiają się baletu, że to nie pasuje… ja miałem do baletu neutralny stosunek, ale przemyślałem sprawę. To nie jest tak, że wszyscy mają złe wspomnienia po zeszłorocznym balecie u Lidii Kopanii… Po prostu ten balet nie pasuje do piosenki (do tekstu owszem, ale zbyt chaotyczne to wszystko i już lepiej dać sobie spokój z tym baletem i zrobić chór Mazowszanek, które mogłyby też zatańczyć). Skupia uwagę, w ogóle za dużo różnych elementów na scenie, tu Mazowszanki, tam Weronika Bochat, tu Marcin, tu jeszcze balet, melodia zmieniająca się co chwilę, chórki Mazowszanek, zaśpiewy po polsku, tekst po angielsku… i ludzie poczują się, jakby oglądali przedstawienie teatralne i nie skupią się na piosence:). Wiem, że Marcin jest przede wszystkim aktorem, ale to jednak jest konkurs piosenki:). Oczywiście wszystko zależy od show na scenie, może akurat wszystkich zachwyci, ale musi być mniej chaotyczne, a „Legenda” musi być mocnym uderzeniem, a nie tylko ciche i usypiające (choć wspaniałe) „Every day I think about tomorrow…”:). Nie tylko taki mocny, etniczny początek, ale musi być tego więcej, znacznie więcej. Wtedy „Legenda” zainteresuje Europę. Inaczej nie wróżę sukcesu (aczkolwiek awans do finału jest możliwy bez względu na wszystko). Oczywiście wszystko zależy też od show, oraz od wykonania na żywo… Bądźmy dobrej myśli i przede wszystkim zaczekajmy aż wreszcie opublikują tą nową wersję „Legendy”… pasowałoby, żeby zrobili to już teraz, niech im ktoś powie, co im szkodzi?:) Osądzimy i może wskażemy, co trzeba zrobić, np. podczas występu, itd., a tak to nasza dyskusja jest jałowa, bo nawet nie wiemy, o czym dyskutujemy:).

    Polubienie

  2. Jak zwykle szum przed eurowizją robią jakieś głosowania, typowania i bukmacherzy. Zazwyczaj murowani pewniacy nie wypadają na eurowizji tak dobrze jak są wcześniej oceniani więc radziłbym nie brać sobie do serca tego że Polska jest ostatnia. W sumie to nic nowego. oni typują to na podstawie wcześniejszych głosowań i politycznych powiązań…
    Co do legendy – Nie jestem zachwycony piosenką, ale tak czy siak trzymam za nią kciuki. My polacy to niemamy szczescia chyba w tych piosenkach =D W tym roku nastawiliśmy sie na wysłanie piosenki z elementami etnicznymi i akurat w tym roku jest ich od zarąbania =D Gdy wcześniej z taką piosenką zajelibyśmy może i dobre miejsce na tegorocznej eurowizji nie wiem jak to będzie. Wszyscy mówili że piosenka Anny Cyzon w ogóle nie wyróżniłaby się na eurowizji, a patrząc na całą stawke myśle że po dopracowaniu jakiegoś ‚szoł’ na scenie i wokalu anka spokojnie by przeszła bo jej piosenka wyróżniałaby się z tej całej papki folkowo-zamulonych utworów ;]

    Takie moje zdanie. No ale cóż trzymam kciuki za Marcina. A za rok chce anke cyzon bo robi dobrą muzyke. No chyba że pojawi się ktoś ciekawszy =D

    Polubienie

  3. Tak naprawdę to masz racje bo jury głosuje w półfinałach więc jeśli „horehroni” uwarzane za najlepsza piosenke wejdzie do finału to jury jest głuche bo dziewczyna ma fajna piosenke ale nie umie śpiewać a jak śpiewa to chyba się nie słyszy po za tym „apricot stone” piosenka piekna nawet bardzo ale występ na żywo ją przestraszył więc nie widze dobrego miejsca
    „drip-drop” piosenka mieszanka wszystkiego co powstało nudy
    „sweet people” gorszego shitu nie słyszałem od bardzo dawna
    „Jas Ja Imam Silata” zajebisty refren nic po za tym
    „This Is My Life” nie lubie tej piosenki, wiem jedno będzie wyskoko bo to sam było z Rybakiem jego piosenka mi sie nie podobała i wygrała
    „Lako je sve” to musi wygrać bo piosenka naprawdę bardzo dobra
    „It’s All About You” mam wielką nadzieje że piosenka zostanie doceniona!!!

    Polubienie

  4. No może pozycja „Du” mogła ich zniechęcić, ale przecież Ulrik wygrał MGP Nordic, więc tu już nie takie tłumaczenie nie wchodzi w grę. Zresztą nie wiadomo jak to jeszcze z tą Szwecją będzie.

    Polubienie

  5. —————————–

    najwyższe pozycje dla piosenek z tegorocznego konkursu piosenki eurowizji na oficjalnych listach singli

    belgium – tom dice – me and my guitar
    flanders – 1 – 1 wk
    wallonia – 18
    netherlands – 85

    denmark – chanee & n’evergreen – in a moment like this
    denmark – 2

    germany – lena meyer-landrut – satellite
    germany – 1 – 1 wk
    austria – 9
    european – 9
    switzerland – 10

    ireland – niamh kavanagh – it’s for you
    ireland – 39

    netherlands – sieneke – (sha-la-lie) ik ben verliefd
    netherlands – 1 – 1 wk
    european – 100

    norway – didrik solli-tangen – my heart is yours
    norway – 2

    sweden – anna bergendahl – this is my life
    sweden – 1 – 4 wks
    european – 80

    —————————–

    Polubienie

  6. Po przesłuchaniu wszystkich tegorocznych piosenek myślę że największe szanse na wygraną ma Słowacja , bardzo dobry utwór zdecydowanie odróżniający się od innych, ciekawa choregorafia i ładny głos Kristiny, idealnie pasujący do takiej piosenki.
    Oby tylko ludzie przestali głosować politycznie, to będzie dobrze, choć liczę także na jury, które powinno Słowacji dać sporo punktów.

    Polubienie

  7. Dobra robota, Fresh:). Choć nie zawsze mnie interesują te Twoje podsumowania (a akurat te dotyczące ESC interesują), to podoba mi się to, że się starasz.

    Tak sobie myślę, że nie jestem pewien, czy taki eksperyment, jak połączenie folku z teatrem (jak w „Legendzie”) przyjmie się:). Eurowizja to jednak konkurs PIOSENKI, a nie teatru. Takie połączenie folku z teatrem jest nowością na ESC (prawdopodobnie). Nowości na ESC albo się przyjmują, albo nie (czasami nie od razu).

    A propos nowości, czegoś nietypowego, to wiele razy próbowano już wprowadzać kabaret na Eurowizję (większość tzw. joke-entries), ale wszyscy wiemy, jak w większości przypadków (prócz LT United z ESC 2006) się to kończyło:). Można by to nazwać syndromem „Leto svet”:). W tym roku ten syndrom jest reprezentowany przez Litwę, ale jednak na najwyższym poziomie, na jakim może być tzw. joke-entry… chociaż i tak prawdopodobnie Litwa nie przejdzie… chociaż kto wie, przy tym natłoku ballad…:).

    Wracając do „Legendy”, jest to coś oryginalnego, czegoś takiego jeszcze na ESC chyba nie było, więc może przejdzie to właśnie na tej zasadzie. Możliwe, że spodoba się jury w różnych krajach. Pamiętajmy, że notowania bukmacherów są dla Polski nieprzychylne już tak jakby z zasady… oni biorą pod uwagę praktykę z poprzednich lat, czyli jakie miejsca zajmowała Polska. Musielibyśmy wysłać jakiś super-hiper-mega przebój, żeby być zauważonymi przez bukmacherów:). A nowości nie przyjmują się u nich nigdy. „Legenda” zbiera jednak skrajne opinie w Europie, jednym się kompletnie nie podoba, a inni ją uwielbiają. Mało jest tzw. opinii pośrodku, czyli neutralnych.

    Coś bardzo folkowego, ciekawego, typowo polskiego – to był Żywiołak. Szkoda, że nie pojechali, to by była nowość dla Europy, która mogłaby zdobyć wielką popularność, gdyż typowy słowiański folk jest KOMPLETNIE nieznany w Europie. „Legenda” coś tam folkuje, ale tylko troszeczkę. Mam nadzieję, że jakoś ją przearanżują, tzn. właśnie tak, aby było więcej takich momentów, jak ten typowy, etniczny początek „Legendy” zaprezentowany na naszych preselekcjach KE 2010. W każdym razie trzymam kciuki za „Legendę”, nie tylko dlatego, że to polska piosenka, ale także dlatego, że jest czymś bardzo interesującym muzycznie.

    Polubienie

  8. Ale się rozpisałem:).

    Słowacja ma również super piosenkę, i jest wysoko notowana. Fakt, Kristina musi poprawić wokal, ale ma na to jeszcze prawie 2 miesiące. Na pewno już ostro trenuje:). Byłbym zadowolony z jej zwycięstwa, gdyż mógłbym wreszcie pojechać na ESC gdzieś, gdzie nie jest bardzo daleko z południowej Polski:).

    Polubienie

  9. JA mojego ukochanego TEATRU, bede bronil za wszelka cene i jestem za tym zeby isc w te strone, bo to przyciaga uwage, tworzy magie i atmosfere. Na obecna chwile jestem zakochany w GRUZJI (nowa wersja). Ciekawe kiedy MM zaprezentuje nowa wersje i nowy odcinek bloga i moze jakas relacje z proby bo trzeba juz zaczac cwiczyc…

    Polubienie

  10. Na pewno będzie coś po publikacji eurowizyjnej wersji „Legendy”. Na pewno na videoblogu.

    Zobaczymy, czy teatr się przyjmie. Mi się podoba, ja tylko opisałem, jak to jest z nowościami:). Ten opluwany przez wszystkich „balet” (który nie jest do końca baletem) jest właśnie elementem teatralnym. „Legenda” jako piosenka, ale jeszcze bardziej występ sceniczny, jest zbyt chaotycznie skonstruowana. Przeciętnemu widzowi w Europie będzie ciężko skupić na czymś uwagę. Ale nad tym, mam nadzieję, Marcin popracuje:). Podobno ma być wspaniały występ w Oslo.

    Polubienie

  11. W sumie to teatr już był na ESC:). Tylko, że w nieco innym charakterze – scenografia w Atenach, (stylizowana na starożytny teatr grecki) podczas ESC 2006:).

    Już się nie mogę doczekać tej eurowizyjnej, ostatecznej wersji „Legendy”… na co oni czekają? Przecież musieli już ją zaprezentować na spotkaniu w Oslo… Tak, wiem, wiem, budowanie napięcia, i takie tam:):):).

    Polubienie

  12. Bułgaria nie jest w naszym półfinale. Zachęcam do uważniejszego czytania notek 🙂

    Polubienie

  13. legenda jest najlepszą piosenką z dotychczas wysłanych przez polskę. marcin jest charyzmatyczny, przystojny, sympatyczny; piosenka jest wyróżniająca się, emocjonalna. niemożliwe by został gorzej oceniony niż wcześniejsze występy które były nijakie i drętwe oraz śpiewane przez stojące plastikowe kukły.

    w rankingach polska jest zawsze nisko… no i nasze piosenki zawsze są nisko oceniane. bo były po prostu kiepskie. ale eurowizję taneczną wygraliśmy. tę też możemy. bo w czym legenda jest gorsza od piosenki norweskiej czy izraelskiej? moim zdaniem jest lepsza- bo świeża i „jakaś”. a tamte to odgrzewane kotlety. no i śpiewane przez dwóch wylalusiowanych buców.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.