Eurovision Asia już za tydzień – delegacje w drodze do Bangkoku. Czy konkurs cieszy się zainteresowaniem mediów? • Kto wygra? Czekamy na nasze wyniki, sprawdzamy sondaże innych portali • Polacy mogą głosować w konkursie

Delegacje w Bangkoku

Eurowizja w Azji już za tydzień, a delegacje docierają do Bangkoku. Niektórzy reprezentanci, śladem uczestników ESC, fotografują się na lotnisku z flagami, jednak widać, że ich delegacje są znacznie mniejsze, a samo ich pożegnanie w porcie lotniczym nie przyciąga fanów, tak jak to się dzieje chociażby w Polsce. W Tajlandii na pewno są już przedstawiciele Bangladeszu, Filipin, Kambodży czy Bhutanu, z kolei przedstawicielka Malezji 🇲🇾, Aina Abdul, jeszcze w niedzielę występuje podczas koncertu w Kuala Lumpur. Jeśli plan prób jest podzielony tak jak w przypadku JESC, próby techniczne zaczną się w poniedziałek i obejmą pierwszą połowę stawki (wg kolejności startowej). Malezja będzie mieć swoje pierwsze ćwiczenia we wtorek.

Carmelle z apelem do fanów

Chociaż konkurs już za tydzień, zainteresowanie mediów lokalnych jest nikłe, a jedyne oznaki śledzenia wydarzeń widać w mediach wietnamskich 🇻🇳, które informują, za telewizją VTV, że chociaż Toc Tien czuje presję, bo występuje jako pierwsza, jest pewna, że start stawki będzie dzięki niej bardzo energetyczny, ale też pełen wietnamskiego ducha. Nadawca zdradził, że utwór „Em Tien” wykonany będzie w nieco poprawionej, nowej wersji. Aktywnie przygotowania do Eurovision Asia, zwłaszcza swojej reprezentantki, śledzą fani w Filipinach 🇵🇭, którzy dzielą się wszystkim co znajdą w sieci. Pomaga im stacja Patrol TV, która relacjonowała próby Carmelle. Sama wokalistka prosi jednak, by nie udostępniać szczegółów związanych z jej występem. „Zachowajmy to w tajemnicy, żeby ludzie mieli na co czeka” – apeluje w social mediach.

Eurovision Asia w 2027. Więcej krajów, a kto zorganizuje?

Publikacji na temat Eurovision Asia niewiele jest też w Europie, a śmiało można uznać, że tematem interesują się głównie media eurowizyjne. Wyjątkiem jest „The Guardian”, który opublikował obszerny artykuł dotyczący przygotowań, uczestników i zasad konkursu, zwracając jednak uwagę, na problemy organizatorów – m.in. niskie zainteresowanie, słabe wyniki odtworzeń czy wyświetleń strony internetowej, a przede wszystkim niewiele sprzedanych na show biletów. Z rozmowy z producentem wykonawczym, Assafem Blecherem wynika, że Eurovision Asia mogło mieć w stawce także Japonię 🇯🇵 i Chiny 🇨🇳, jednak negocjacje z tymi nadawcami przedłużały się i ostatecznie tych krajów w konkursie nie ma, ale nie jest wykluczone, że pojawią się w 2027 roku. Wcześniej spekulowano też o obecności m.in. Indii 🇮🇳. Blecher dodał, że zwycięzca Eurovision Asia nie będzie z automatu gospodarzem kolejnej edycji z uwagi na fakt, że infrastruktura nadawców w mniejszych krajach może nie pozwolić na przygotowanie tak dużego show. Mówi się, że głównymi kandydatami do organizacji wydarzenia w przyszłym roku będą Malezja, Filipiny, Korea czy, ponownie, Tajlandia.

„Nasz Azjatycki Faworyt” – wyniki w niedzielę o 18:30

A kto może wygrać konkurs? Media eurowizyjne organizują swoje głosowania, a wyniki „Naszego Azjatyckiego Faworyta” Dziennika Eurowizyjnego poznacie już w niedzielę o 18:30 na YouTube! W aplikacji „My Eurovision Scoreboard” prowadzi hit „Sobra-Sobra” z Filipin 🇵🇭, posiadający ponad 28 tysięcy punktów. Drugie miejsce należy do Toc Tien z Wietnamu 🇻🇳 (24,7 tys. punktów), a trzecie ballada „Bluest Sky” z Malezji 🇲🇾 (24,5 tys.). W top5 także Korea 🇰🇷 oraz Laos 🇱🇦, a ostatnie miejsce zajmuje Mongolia 🇲🇳. W głosowaniu australijskiego portalu Aussievision, gdzie prawie 3/4 głosujących pochodziło z Azji, wygrała Malezja, zdobywając aż 45% głosów. Drugie miejsce dla Filipin (28,75%), a trzecie ma Wietnam (6,14%). W top5 Laos i Bhutan 🇧🇹, a ostatnia (znów) Mongolia.

W głosowaniu Australijczycy wydzielili też głosy społeczności LGBTQIA+, a w tym rankingu wygrały Filipiny, przed Malezją i Wietnamem. W czołówce także Bhutan i Laos. Z kolei głosy osób, które nie utożsamiają się ze środowiskiem LGBT na pierwsze miejsce wywindowały Malezję, drugie były Filipiny, a trzeci Wietnam. Laos i Tajlandia 🇹🇭 znalazły się w najlepszej piątce. Wśród społeczności LGBT za najsłabszą piosenkę uznano tę z Mongolii, a w głosach „straight” utwór z Nepalu 🇳🇵. W głosowaniu Eurovision World, gdzie oddano ponad 13,5 tysiąca głosów prowadzi „Bluest Sky” Ainy Abdul (39%). Drugie jest „Sobra-Sobra” z Filipin (33%), a trzecie „Em Tien” z Wietnamu (12%). Korea i Laos także w top5, a ostatni jest Nepal.

Tajlandia bez szans na wygraną? Komu dadzą 12 punktów?

Swoje zakłady publikuje Polymarket, jednak typowania dotyczą tylko Tajlandii 🇹🇭 czyli gospodarza Eurovision Asia. Wyniki z pewnością nie napawają optymizmem Mang i Daou. 93% typowań sugeruje, że Tajlandia konkursu nie wygra. W pytaniu czy utwór „Aroma” znajdzie się w top3 45% szans na „Tak”, a 55% na „Nie”. Według bukmacherów niemal pewne jest, że Tajowie nie wygrają ani w głosowaniu publicznym ani w jurorskim. Aussievision sugeruje, że Tajlandia może stworzyć z Laosem 🇱🇦 pierwszy blok państw wspierających się nawzajem. „Kraje te mają ważne powiązania językowe i kulturowe, w Laosie popularna jest tajska rozrywka, a elementy ich tradycji muzycznych się przenikają” – czytamy. Tajlandia może natomiast nie chcieć wspierać Kambodży 🇰🇭, z którą jeszcze rok temu toczyła przygraniczną wojnę. „Możemy zbadać, czy Tajlandia faworyzuje Laos, a Bangladesz, Bhutan i Nepal wykazują oznaki wzajemnej preferencji. Jednakże jeden konkurs nie może doprowadzić do utworzenia trwałego bloku głosujących, ponieważ kraj może przyznać sąsiadowi 12 punktów tylko dlatego, że ten sąsiad zgłosił świetną piosenkę” – konkluduje redakcja australijskiego portalu.

Eurovision Asia w Polsce. Możemy głosować za darmo

Eurovision Asia transmitowane będzie 14 listopada o 14:30 (czasu polskiego) poprzez 11 nadawców startujących w konkursie, a także na YouTube Eurovision. Dodatkowo program na żywo pokazany będzie w Australii, Izraelu oraz w Polsce. TVP2 przygotuje transmisję na żywo z komentarzem Artura Orzecha. Show ma trwać do 17:15. Chociaż Polska nie startuje w Eurowizji Azji, polscy fani i widzowie będą mogli głosować poprzez internet. Wystarczy wejść na EurovisionAsia.com/vote w trakcie finału. „Każdy użytkownik otrzymuje 8 darmowych głosów. Podziel je na co najmniej 3 piosenki i spraw, by Twój głos został usłyszany. Chcesz więcej? Możesz kupić pakiet 10 dodatkowych głosów. Każdy głos się liczy” – zachęcają organizatorzy. W Warszawie konkurs Eurovision Asia będzie można też obejrzeć w gronie fanów w Ramona Bar przy ulicy Widok. Wydarzenie organizowane ze Stowarzyszeniem OGAE Polska jest objęte patronatem medialnym przez Dziennik Eurowizyjny i inne media eurowizyjne w naszym kraju. Szykowanych jest wiele niespodzianek i konkursów! Wstęp wolny.

Artykuł na podstawie Instagrama, The Philippine Eurovision Group, VTV, The Guardian, My Eurovision Scoreboard, Aussievision, Eurovision World, TVP, PolyMarket, inf. własne, fot.: Soriya Entertainment Instagram (delegacja Kambodży)