Autorką artykułu jest Emilia Chrabąszcz
Ten sezon preselekcyjny bogaty był w starty artystów, którzy na Eurowizji już występowali. Od samego początku zapowiadało się więc, że tegoroczny konkurs może być rekordowy jeśli chodzi o powroty. W kilkunastu krajach o wygraną walczyli byli reprezentanci, a szanse na wyjazd do Malmö wielu z nich były oceniane jako wysokie przez bukmacherów i fanów. Końcowo, z szerokiego grona dawnych uczestników Eurowizji, w wyścigu przetrwały tylko dwie byłe reprezentantki – Natalia Barbu z Mołdawii 🇲🇩, która w 2007 w Helsinkach wykonywała utwór „Fight” oraz Hera Björk z Islandii 🇮🇸, znana z Oslo 2010 i piosenki „Je Ne Sais Quoi”. Kto w innych państwach miał jeszcze okazję na powrót do konkursu i jak blisko był wyjazdu do Malmö?
Evrovizija.LT nie dla The Roop 🇱🇹
W nowym litewskim formacie Evrovizija.LT brało udział trzech byłych reprezentantów. Andrius Pojavis w 2013 zajął 22. miejsce z „Something”, natomiast o występ na eurowizyjnej scenie, ponownie w Malmö Arena, walczył w preselekcjach z utworem „Sing me a hug”. Nie zdołał jednak znaleźć się nawet w finałowej dziesiątce, gdyż skończył w drugim półfinale jako ostatni. W identycznej sytuacji okazała się być Vilija, która z „Save Me” zajęła takie samo miejsce w swojej rundzie. Wokalistka reprezentowała Litwę w 2014 z piosenką „Attention”, lecz wówczas nie zakwalifikowała się do finału Eurowizji. Znacznie lepiej w Evrovizija.LT poszło natomiast niedawnym reprezentantom kraju i ulubieńcom eurowizyjnego fandomu, czyli zespołowi The Roop. Grupa dwukrotnie wygrała preselekcje Pabandom iš naujo! – w pandemicznym 2020 z „On Fire” oraz w 2021 z „Discoteque”. Gdy wreszcie mogła wystąpić na Eurowizji rok po odwołanej edycji, zajęła w konkursie 8. miejsce. W tym roku formacja powrócić chciała z piosenką „Simple Joy”, jednak swoim wykonaniem i występem z charakterystycznym tańcem skończyła na najniższym miejscu podium superfinału.
Reprezentanci z 2017 i 2018
W tym roku na Eurowizję ponownie próbowały pojechać dwie reprezentantki z 2017. Pierwsza z nich, Agnese Rakovska 🇱🇻 występowała wówczas jako główna wokalistka zespołu Triana Park w barwach Łotwy. Niestety, grupa z całkiem lubianym przez fanów „Line” zajęła wtedy ostatnie miejsce w półfinale. Agnese powrócić chciała z utworem AI, jednak w preselekcjach Supernova nie zakwalifikowała się do finału. Laura Põldvere 🇪🇪, druga wokalistka dobrze znana z Eurowizji 2017 i duetu z Koitem Toome, a oprócz tego z edycji z 2005 z zespołu Suntribe, o ponowny start w konkursie w barwach Estonii walczyła w tym sezonie z piosenką „Here’s Where I Draw the Line”. Jak oba swoje eurowizyjne starty Estonka zakończyła w półfinale, tak nawet w tegorocznym Eesti Laul również nie udało jej się zakwalifikować do finału. W ukraińskim Vidbirze swój drugi udział w Eurowizji chciał wywalczyć Mélovin 🇺🇦, który w 2018 z „Under The Ladder” uplasował się na 17. pozycji w finale. W tym roku próbował swoich sił w selekcjach z utworem „Dreamer” i końcowo zajął w nich 3. miejsce.
MGP, czyli kolejne drugie miejsce dla KEiiNO i chęć powrotu Berger do Malmö 🇳🇴
Norweskie Melodi Grand Prix zakończyło się w tym roku dla KEiiNO takim samym wynikiem, jak trzy lata temu. Trio reprezentantów, które na Eurowizji 2019 ze „Spirit In The Sky” wygrało głosowanie widzów, tym razem na konkurs pojechać chciało z propozycją „Damdiggida”. Piosenkę spotkał jednak identyczny los, co lubiane przez fanów „Monument” w 2021, czyli kolejne 2. miejsce i otarcie się o wygraną. Na najniższym miejscu podium preselekcji z piosenką „My AI” uplasował się natomiast projekt Super Rob & Erika Norwich, w którym, jak zostało oficjalnie potwierdzone po finale, jako robot występował Gaute Ormåsen. Wokalista był już na Eurowizji i również nie startował na niej pod własnym nazwiskiem – krył się pod postacią jednego z wilków w duecie Subwoolfer w Turynie 2022, gdzie z „Give That Wolf a Banana” zajął 10. miejsce. Inna była reprezentantka Norwegii – Margaret Berger chciała powrócić na scenę w Malmö Arena i powtórzyć swój sukces z 2013, kiedy to w z „I Feed You My Love” zdobyła na Eurowizji 4. miejsce. Wykonaniem swojej propozycji „Oblivion” skończyła jednak jako siódma w finale MGP.
Sanremo pełne gwiazd i byłych reprezentantów 🇮🇹
Stawka tegorocznego Sanremo oceniana była jako mocna, szczególnie jeśli chodzi o nazwiska uczestników. Pośród nich znalazło się wielu byłych reprezentantów Włoch na Eurowizji. Najbliżej ponownego wyjazdu na konkurs był z pewnością Mahmood, który w festiwalu zajął 6. miejsce z propozycją „Tuta Gold”. Artystę znamy z Tel Awiwu 2019 i utworu „Soldi” oraz z Turynu 2022 i ballady „Brividi” wykonywanej w duecie z Blanco. Gdyby więc znowu wygrał Sanremo, mógłby zostać reprezentantem Włoch aż trzeci raz w ciągu sześciu lat! Następne w ostatecznej klasyfikacji było Il Volo, które z utworem „Capolavoro” skończyło jako ósme. Trio w Wiedniu 2015 z „Grande Amore” wygrało głosowanie widzów, a ostatecznie zajęło 3. miejsce. Na 13. pozycji z balladą „Ti Muovi” w tegorocznym Sanremo znalazł się uczestnik Eurowizji 2020 – Diodato, który w pandemicznym roku wygrał festiwal z „Fai Rumore”. Kolejna, jako czternasta w klasyfikacji skończyła z utworem „Apnea” Emma, czyli wokalistka, która w Kopenhadze 2014 zajęła dla Włoch 21. miejsce wykonaniem „La mia città”. Na 21. pozycji Sanremo z piosenką „Ma Non Tutta La Vita” uplasowali się natomiast włoscy reprezentanci z 1978. Zespół Ricchi e Poveri ze swoim „Questo amore” skończył wówczas na 12. miejscu w konkursie. Gdyby więc teraz wygrał, mógłby powrócić na Eurowizję aż po 46 latach!
Włoski powrót w San Marino i Basim z Danii dziesięć lat później
Do Sanremo od wielu lat zgłaszał się duet Jalisse, który wygrał festiwal w 1997 z „Fiumi di parole” i zajął wtedy dla Włoch 4. miejsce na Eurowizji. W tym roku byłym reprezentantom udało powrócić na scenę festiwalu po 27 latach, chociaż jedynie w roli gości. Jalisse zgłosili się zatem do preselekcji Una Voce per San Marino 🇸🇲 z utworem „Il Paradiso è qui”, jednak zajęli w nich 10. miejsce. W duńskim Melodi Grand Prix 2024 wziął udział natomiast reprezentant Danii sprzed dziesięciu lat. Basim 🇩🇰 w 2014 z „Cliché Love Song” zajął w Kopenhadze 9. miejsce, a w tym roku próbował swoich sił w preselekcjach z piosenką „Johnny” – otarł się z nią o wygraną i ponowny wyjazd na Eurowizję, zajmując 2. miejsce w superfinale.
Nawiązania do poprzednich startów na Bałkanach
W serbskiej Pesma za Evroviziju’24 jedną z głównych kandydatek do wygranej była Konstrakta 🇷🇸, czyli zwyciężczyni preselekcji oraz uczestniczka Eurowizji w 2022. Tegoroczny performance artystki bezpośrednio nawiązywał do jej występu sprzed dwóch lat, a wręcz cały jego zamysł był swego rodzaju eksperymentem pokazującym ponownie to, co już raz się sprawdziło. W Turynie Konstrakta do „In Corpore Sano” myła ręce (i zajęła 5. miejsce), a tym razem ugniatała chleb. Końcowo była reprezentantka Serbii wykonaniem „Novo, bolje” uplasowała się na 4. pozycji w selekcjach. W chorwackiej Dorze również pojawił się występ z wieloma odniesieniami do poprzedniego startu. Zespół Let 3 🇭🇷 po zeszłorocznym triumfie w finale narodowym i 13. miejscu na Eurowizji z „Mama ŠČ! „postanowił ponownie zawalczyć o udział w konkursie. Całe uczestnictwo Chorwatów w preselekcjach stanowiło kontynuację rozpoczętej przed rokiem historii, co widoczne było chociażby w strojach. Z nową propozycją „Babaroga” Let 3 skończyło na najniższej pozycji na podium. Czwarty był natomiast Damir Kedžo, który w 2020 wygrał Dorę z „Divlji vjetre”. Reprezentant Chorwacji z odwołanej edycji Eurowizji w tym roku pojechać na konkurs chciał z utworem „Voljena ženo”.
Byłe reprezentantki także w wyborach wewnętrznych
W ferworze transmitowanych konkursów nie należy zapominać o preselekcjach wewnętrznych, w których również o ponowny wyjazd na Eurowizję walczyły byłe reprezentantki. Wiemy o zgłoszeniu do azerskiej telewizji piosenki „Game of Chess” przez Aisel, czyli uczestniczkę konkursu z 2018. Wokalistka w barwach Azerbejdżanu śpiewała wtedy piosenkę „X My Heart” i zajęła z nią 11. miejsce w półfinale. Do polskich preselekcji wewnętrznych utwór zgłosiła Justyna Steczkowska, nasza reprezentantka z 1995, która wówczas wykonaniem „Sama” uplasowała się na 18. pozycji. W tym roku szybko stała się faworytką fanów (wygrała m.in. plebiscyt Dziennika Eurowizyjnego na najlepsze zgłoszenie) za sprawą tego, że wydała swoją eurowizyjną propozycję już w grudniu, a od wielu miesięcy intensywnie i otwarcie mówiła o chęci powrotu. Jej „WITCH-ER Tarohoro” zdobył 2. miejsce przegrywając jednym punktem. Jak dowiedzieliśmy się po oficjalnej publikacji szczegółowych wyników komisji, do preselekcji zgłosiła się także Edyta Górniak (choć potem temu zaprzeczała) z propozycją „I remember” i została oceniona przez jurorów na 18. pozycję. Utwór dopiero poznamy, a ma on nawiązywać do „To nie ja”, z którym wokalistka 30 lat temu zajęła na Eurowizji 2. miejsce dla Polski.
Źródło: Wikipedia, Eurovisionworld.com, fot.: M. Błażewicz 2024
