Chłopcy na Eurowizji Junior. Czy zawsze było ich tak mało?

Agnieszka Adamik – fanka Eurowizji od 2016 r., czytelniczka Dziennika Eurowizyjnego od 2017 r. i członkini jego społeczności od 2018 r. Od tamtej pory uważnie śledzi rozwijającą się w grupie kulturę i stara się czerpać z niej inspiracje.

Widzowie, którzy dopiero w ostatnich latach zaczęli swoją przygodę z Eurowizją Junior, z pewnością zwrócili uwagę na miażdżącą przewagę liczebną dziewczyn nad chłopakami. Na utrwalanie się wizji sfeminizowanego konkursu wpływa również fakt, że Polska miała dotąd wyłącznie śpiewające reprezentantki. Wśród fanów zaczął nawet krążyć żart, że w naszym kraju chłopcy po prostu się nie rodzą. Jednak czy Eurowizja Junior zawsze była aż tak zdominowana przez dziewczęta? Niezupełnie. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się edycjom i państwom charakteryzującym się największym i najmniejszym udziałem chłopców.

Te lata przyniosły najwięcej chłopaków…

Największą reprezentacją chłopców może pochwalić się Eurowizja Junior z 2004 r. Spośród osiemnastu uczestniczących krajów aż połowa nie wystawiła wówczas żadnej dziewczyny. Na scenie rywalizowało sześciu solistów: Demis Mirarchi ze Szwajcarii, @lek z Norwegii, Thomas Pontier z Francji, Marios Tofi z Cypru, Egor Volchek z Białorusi oraz Noni Răzvan Ene z Rumunii. Oprócz nich mogliśmy oglądać aż trzy męskie zespoły – Secret Band z Grecji, Free Spirits z Belgii i Mārtiņš Tālbergs & C-Stones Juniors z Łotwy. Chłopcy wchodzili także w skład grup mieszanych – Cool Kids z Danii i Young Talent Team z Malty. Warto wspomnieć również konkurs z 2006 r. z udziałem piętnastu państw. Ponownie zobaczyliśmy tam sześciu solistów (Pedro Madeira z Portugalii, Nazar Slyusarchuk z Ukrainy, Dani Fernández z Hiszpanii, Andrey Kunets z Białorusi, Thor! z Belgii i Mateo Đido z Chorwacji). Inne męskie akcenty z tego roku to Luis Panagiotou reprezentujący Cypr w duecie z Christiną Christofi oraz członkowie formacji New Star Music z Rumunii i Neustrašivi učitelji stranih jezika z Serbii. Edycja z 2012 r. pokazała, że mała liczba uczestników nie musi oznaczać małej liczby chłopaków. W stawce pojawiło się trzech solistów (Egor Zheshko z Białorusi, Fabian z Belgii i Denis Midone z Mołdawii) i męski zespół (Compass Band z Armenii). Po jednym chłopcu miał duet z Azerbejdżanu (Omar & Suada) oraz dwie grupy mieszane – The Funkids z Gruzji i Kids.il z Izraela. Należy też zwrócić uwagę na pierwszą odsłonę Eurowizji Junior, która cechowała się największą w historii liczbą solistów. Oprócz zwycięskiego Dino Jelusicia z Chorwacji samodzielnie wystąpili: Nicolas Ganopoulos z Grecji, Dzintars Čīča z Łotwy, Sergio z Hiszpanii, Bubu z Rumunii, Tom Morley z Wielkiej Brytanii oraz Roel z Holandii. Częścią norweskiego duetu 2U był natomiast Joakim Harestad (przyszły współautor eurowizyjnego utworu „You” dla Robina Stjernberga). Ponadto na scenie pojawiła się pierwsza w dziejach męska grupa – X!NK z Belgii (fot.). Co ciekawe, ten pop-punkowy zespół złożony z dwóch par braci w 2022 r. podjął decyzję o reaktywacji.

… a te najmniej

Edycja z 2014 r. z szesnastoma państwami na pokładzie zadziwiła fanów niezwykle skromną (nawet jak na Eurowizję Junior!) liczbą chłopaków. Po raz pierwszy w historii w stawce znalazł się tylko jeden solista. Był nim Vincenzo Cantiello, przedstawiciel debiutujących wtedy Włoch. Poza nim poznaliśmy jeszcze Hasana i Ibrahima Ignatovów, którzy razem z Krisią Todorovą tworzyli trio reprezentujące Bułgarię. Bliźniacy byli pianistami, co oznaczało, że jedynym chłopcem występującym w tamtym roku w charakterze wokalisty pozostawał Vincenzo. Ostatecznie to właśnie Włoch sięgnął po trofeum! Jego piosenka „Tu primo grande amore” wygrała połączone głosowanie widzów i jury, pokonując „Planet of the Children” w wykonaniu bułgarskiego zespołu. W zdalnej Eurowizji Junior organizowanej przez Polskę w 2020 r. wzięło udział zaledwie dwóch chłopaków – Oleksandr Balabanov i Petar Aničić. Nie odnieśli oni jednak sukcesu, gdyż Ukrainiec był siódmy, a Serb dopiero jedenasty, co w przypadku tak okrojonej stawki dawało mu przedostatnie miejsce. Bardzo mało chłopców zgromadził również konkurs odbywający się w 2016 r. i goszczący siedemnaście krajów. Zaśpiewało wówczas dwóch solistów, George Michaelides z Cypru oraz Alexander Minyonok z Białorusi, a także damsko-męski duet Shir & Tim z Izraela.

Bastiony chłopców

Choć trudno w to uwierzyć, w historii Eurowizji Junior mieliśmy trzy państwa wysyłające co najmniej jednego chłopca przy okazji każdego swojego startu. Jak tego dokonały? W bardzo prosty sposób! Szwajcaria zadebiutowała w konkursie w 2004 r., a potem nigdy już w nim nie uczestniczyła. Jej pierwszym, a zarazem ostatnim przedstawicielem był Demis Mirarchi z włoskojęzyczną piosenką Birichino. Rok później w stawce znalazł się kraj o nazwie Serbia i Czarnogóra reprezentowany przez Filipa Vučicia. Państwo nie wzięło udziału w kolejnych edycjach, ponieważ… przestało istnieć w czerwcu 2006 r. (Serbia zadebiutowała w 2006 r., Czarnogóra w 2014 r.). Znany z nieregularnych startów Izrael gościł na Eurowizji Junior trzykrotnie, za każdym razem mając na pokładzie chłopaka. W 2012 r. był to Daniel Pruzansky, członek sześcioosobowej formacji Kids.il, w 2016 r. TimoTi Sannikov z duetu Shir & Tim, a w 2018 r. solista Noam Dadon. Ponadto prawie zawsze mogliśmy oglądać chłopców w barwach Łotwy, Mołdawii (jedynie w 2011 r. postawiono w tych krajach na solistki) i Bułgarii (ta upodobała sobie duety i zespoły mieszane). Nie zabrakło ich także w ekipach Danii i Norwegii (gdzie występowali zarówno solo, jak i z dziewczętami), Hiszpanii (pięciu chłopców na osiem startów), Belgii (m.in. dwa męskie zespoły), Kazachstanu (m.in. jedyny w dziejach męski duet), Portugalii (czterech chłopców na siedem startów) czy Rumunii (soliści i zespoły mieszane). Na uwagę zasługuje również Białoruś, czyli osiemnastokrotny uczestnik konkursu mający na koncie aż dziesięciu solistów. Jak widać, zdecydowana większość państw z najliczniejszą reprezentacją chłopaków nie bierze już udziału w Eurowizji Junior…

Królestwa dziewcząt

Spośród czterdziestu krajów uczestniczących w konkursie w latach 2003-2022 sześć nigdy nie wybrało żadnego chłopca. Najbardziej skrajnym przypadkiem jest Polska, która nie zdołała tego dokonać, mając za sobą najwięcej, bo aż dziewięć startów. Naszą ojczyznę reprezentowało łącznie osiem solistek i jeden żeński kwartet. Same dziewczęta wysyłała również występująca ośmiokrotnie Albania. Dodatkowo nie widzieliśmy chłopaków w barwach startujących dwukrotnie Niemiec, Czarnogóry, Słowenii oraz Walii. W gronie mocno sfeminizowanych państw mamy Ukrainę (w ciągu siedemnastu lat wystawiła zaledwie trzech solistów), Szwecję (dwóch solistów na jedenaście startów), a także Australię (jedynym męskim akcentem był Jordan Anthony). Inne kraje rzadko decydujące się na chłopców to Serbia, Włochy, Litwa, Holandia, Wielka Brytania, Malta, Irlandia czy Rosja. Wiele z nich nadal pojawia się w konkursie.

„Szansa na Sukces” w niedzielę

W tegorocznych preselekcjach uczestniczą chłopcy, jednak do tej pory żaden nie wygrał lub nie został wybrany na uczestnika JESC 2023. Wczoraj ruszyło głosowanie internetowe selekcji Niemiec, gdzie w finale mamy dwie dziewczęta i trzech chłopców, więc teoretycznie szanse, że nasi sąsiedzi nie wyślą do Nicei dziewczynki są duże. Nagrania konkursowe znajdziecie TUTAJ. W niedzielę o 15:15 w TVP2 drugi odcinek programu „Szansa na Sukces Eurowizja Junior”. W siedmioosobowej stawce jest tylko jeden chłopiec – Filip Robak. Więcej informacji o uczestnikach polskich preselekcji znajdziecie TUTAJ.

Głosuj w eliminacjach „Wymarzony Reprezentant Polski” TUTAJ

Głosuj w United Song Contest (Półfinał 1) TUTAJ

Autorką artykułu jest Agnieszka Adamik, dodanie ostatniego akapitu: Maciej Błażewicz, źródło: Dziennik Eurowizyjny, Facebook, GVA, junioreurovision.tv, Wikipedia, Wiwibloggs, YouTube, fot.: gva.be — © AP