Eurowizja kontra deszcz: Dziś Ceremonia Otwarcia! Jak wygląda za kulisami? • Artyści na ulicach Turynu • Rysa na wizerunku Eurowizji z powodu włoskich problemów

Eurowizja: Dziś Krystian Ochman na turkusowym dywanie

Dziś o 16:00 transmisja z Ceremonii Otwarcia Eurowizji 2022 i spaceru uczestników po turkusowym dywanie. Wydarzenie odbędzie się tym razem poza miastem-gospodarzem, ale w niedalekiej odległości od granic Turynu. Wybrano pałac w Venaria Reale, który został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dywan rozwinięty będzie na terenie ogrodów prowadzących do pałacu. To właśnie w ogrodach dziennikarze będą mogli zadawać pytania przechodzącym po turkusowym dywanie artystom. Następnie 40 reprezentantów i ich delegacje wezmą udział w zamkniętym przyjęciu połączonym z oficjalnym otwarciem sezonu i startem najważniejszego tygodnia (tzw. „Show Week”). Po tym jak w zeszłym roku część delegacji nie mogła wziąć udziału w evencie ze względu na izolację, teraz wiemy, że na ten moment wszystkie 40 państw będzie mieć swoich reprezentantów na dywanie. Po ubiegłorocznej przerwie na dywan powróci Polska Krystian Ochman i tancerki pojawią się w ogrodach pałacu, będą udzielać kolejnych wywiadów i pozować do zdjęć. Towarzyszyć im będą zapewne osoby z delegacji. Polacy wyjdą na dywan dopiero w drugiej połowie gali – ich numer w kolejności to 27. Pierwszą uczestniczką, która będzie przywitana ma być Ronela z Albanii, a następnie kraje ułożone są nie według kolejności startowej czy alfabetycznej, a zgodnie z … rozlokowaniem po hotelach tak by dobrze przygotować logistycznie kwestię ich transportu do Venaria Reale. Cały event ma potrwać ok. 3 godziny. Prowadzącymi będą Laura Carusino, Carolina di Domenico oraz Mario Acampa, którzy w ostatnich dniach prowadzili Meet & Greet’s czy konferencje prasowe. Transmisja eventu na żywo odbędzie się na kanale YouTube Eurowizji – TUTAJ (lub poniżej).

Trudny event dla akredytowanych

Jak to wygląda za kulisami? Informacje na temat dostępności eventu dla akredytowanej prasy były rozbieżne i w ciągu ostatnich dni wielokrotnie się zmieniały. Pierwotnie to delegacje miały wyznaczać maksymalnie 10 osób z danego kraju, którym przyznano by specjalne naklejki uprawniające do wejścia na event i obserwowania go na żywo. Ostatecznie zdecydowano się na zniesienie limitów i zaproszenie też osób, które przyjechały do Turynu pomimo posiadania akredytacji online. Organizatorzy zapewniają shuttle busy z centrum Turynu do Venaria Reale, ale (co ciekawe) odjeżdżają one już o 12:30, co oznacza, że dziennikarze będą w mieście o 13:30 chociaż event rozpoczyna się o 16:00. Być może zrobiono to po to, by zachęcić akredytowanych do skorzystania z oferty gastronomicznej miasteczka, które jest dość zaangażowane w promocję Eurowizji i organizuje sporo eventów dla mieszkańców i turystów. Przedstawiciele EBU i RAI poinformowali dziennikarzy, że ze względu na pogodę należy zabrać ze sobą parasole czy płaszcze przeciwdeszczowe. Niestety, pomimo ostatnich prognoz i bardzo złej pogody w mieście nie przemyślano przygotowania zadaszenia nad dywanem czy stanowiskami dla prasy. Samo śledzenie eventu z punktu widzenia dziennikarzy jest dość żmudnym i trudnym procesem. Nie mamy dostępu do transmisji eventu, nie wiemy na jakim etapie są poszczególni reprezentanci i często trzeba czekać nawet godzinę od rozpoczęcia wydarzenia by artyści zaczęli docierać do najbardziej oddalonych boksów dziennikarskich. Od lat już bowiem akredytowani „sortowani” są według krajów, a poszczególne sekcje ułożone są zgodnie z kolejnością występów w półfinałach czy finale. Ze względu na to, że event trwa długo, pod sam koniec reprezentanci po prostu nie mają już siły i często pomijają możliwości zrobienia kolejnych wywiadów. Dziś jednak największym wrogiem organizatorów może być pogoda, zwłaszcza, że na cały dzień zapowiadany jest deszcz.

Artyści wyszli na ulice miasta

Deszcz krzyżuje plany już od jakiegoś czasu. Wczoraj reprezentanci różnych krajów pojawili się w centrum Turynu by zaśpiewać dla mieszkańców. W różnych lokalizacjach spotkać można było m.in. przedstawicieli Polski, Ukrainy, Szwajcarii, Norwegii, Armenii, Chorwacji, Serbii czy Łotwy. Jednym z największych eventów miał być Yum Yum Dance grupy Subwoolfer, niestety w momencie gdy wilki wyszły z autokaru, deszcz tak się rozpadał, że nie było sensu kontynuować eventu. Bardziej odporni na deszcz byli Łotysze, którzy dzielnie towarzyszyli Subwoolfer tańcząc parę minut w ulewie, a potem schowali się por arkadami by pośpiewać dla mieszkańców. Z arkad skorzystała też Mia Dimsic. Krystian i Kalush Orchestra mieli szczęście, gdyż pojawili się na mieście wcześniej, gdy pogoda dopisywała. Wspólnie wykonali utwór „Stefania”. Sobota była pierwszym dniem od otwarcia Centrum Prasowego, gdy było względnie ciepło, niestety później znów pojawił się deszcz. Ulewy z pewnością przeszkadzają w odpowiednim i pozytywnym odbiorze miasta. Namiot prasowy przy PalaOlimpico zdaje się w niektórych miejscach przeciekać, a przez pogodę zainteresowanie eventami organizowanymi przez Turyn czy w EuroVillage może być mniejsze.

Popsuty wizerunek Eurowizji

Nie tylko aura spędza sen z powiek organizatorom konkursu. Sprawa zepsutej sceny Eurowizji 2022 miała swój finał w formie oświadczenia EBU, które potępiło hejterskie i agresywne komentarze na social mediach skierowane bezpośrednio w stronę autorów sceny czy osób, które były zaangażowane w jej tworzenie. To jednak nie tylko fani wyrażają swoje niezadowolenie z faktu, że na scenie stoi wielkie czarne półkole zasłaniające przygotowane przez delegacje wizualizacje. W jednym z wywiadów odniosła się do tego Vladana z Czarnogóry. „Będę szczera. Jestem bardzo rozczarowana pewnymi kwestiami związanymi z tegorocznym konkursem. Wszyscy mówili mi, że Eurowizja jest perfekcyjna w kwestii produkcji…ale tak nie jest! Nie wiem, czy to Włosi są za to odpowiedzialni, ale zostawiono wszystko na ostatnią chwilę i zobaczcie, co się teraz dzieje„. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Włosi spełnili niewielki procent indywidualnych próśb od telewizji publicznych w kwestii przygotowania występów na scenie, w związku z tym delegacje zmuszone były dokonywać poprawek na ostatnią chwilę. Zepsute słońce w większości przypadków nie rzuca się jednak w oczy, ale są wizualizacje, które aż szkoda w ten sposób zasłaniać, np. Ukraina, Estonia czy Rumunia i Serbia. Europejska Unia Nadawców i RAI powinni odnieść się do tej sytuacji podczas konferencji prasowej organizatorów, ale zapewne nie dojdzie do poruszania kwestii najbardziej skandalicznych (w tym także sugerowanej cenzury występu Albanii). W tym roku konferencję EBU/RAI połączono z konferencją poświęconą Eurowizji Junior, więc zawsze będzie można się tym „wymigać” od odpowiedzi na trudne pytania.

Nasze relacje z Turynu wspierają CREATIVE POLAND i THEATERBAU oraz czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego! Jeżeli chcesz nas wesprzeć – wpadnij na Tipply! Serdecznie dziękujemy

Źródło: Relacje Dziennika Eurowizyjnego z Turynu, fot. M. Wojcieszek, Dziennik Eurowizyjny

%d blogerów lubi to: