Eurowizja 2020: Alicja Szemplińska i „Empires” – reakcje polskiego i zagranicznego Internetu. Premiera studyjnej wersji i nowych wywiadów!

Dziś swoją premierę miała radiowa wersja utworu „Empires” 🇵🇱, z którym Alicja Szemplińska reprezentować będzie Polskę na Eurowizji 2020 w Rotterdamie. Utwór dostępny jest na platformach streamingowych i już cieszy się sporą popularnością wśród fanów Eurowizji, którzy chwalą piękną warstwę instrumentalną, tekst piosenki oraz strukturę, która jest lepiej słyszalna w wersji studyjnej niż orkiestrowej z „Szansy na Sukces”. Wielu słuchaczom brakuje jednak mocnego zakończenia, jakie wczoraj pokazała Alicja w programie na żywo. Finalna część piosenki różni się znacznie w wersji studyjnej. Nie wiadomo na razie, czy jest to już wersja finałowa – fani mają nadzieję, że nie i Alicja oraz twórcy „Empires” jeszcze nas czymś zaskoczą, np. przy premierze teledysku czy później już na próbach do konkursu. „Nie ma słów, które mogły by opisać to, co teraz czuję. Dziękuję za każdy oddany głos i zaufanie. Czuję się zaszczycona, że będę mogła reprezentować nasz kraj na Eurowizji. Przede mną dużo pracy, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby was nie zawieść!” – napisała Alicja na swoim Instagramie. Polska reprezentantka od wczoraj udziela wielu wywiadów, dla portali rozrywkowych i stacji radiowych, a wkrótce rozpocznie się promocja „Empires” w polskich rozgłośniach. Wokalistka wystąpiła dziś rano w „Pytanie na Śniadanie”, gdzie gościli również Kasia Dereń i Albert Cerny.

Alicja Szemplińska • Eurowizja 2020: Reakcje polskich mediów

„Empires” to bondowski numer z szeroką linią melodyczną, która się niesie. Uważam, że ma ogromny, ogromny potencjał. Cieszę się, że Alicja poszła właśnie w taki klimat, bo to pokazuje jej talent” – powiedział Michał Szpak w rozmowie z Radiem Zet. Przyznał jednak, że w finale „Szansy” oddał swój głos na Kasię Dereń, która była jego „szansową podopieczną„. Z kolei z rozmowy z samą Alicją w Zetce wynika, że „Empires” doczekało się aż 20 różnych wersji zanim wybrano tę najlepszą. Wiemy, że prace nad tą piosenką trwały około 2 miesiące. „Piosenka porusza bardzo ważne tematy, związane z tym, co się dzieje na świecie, a dzieje się niestety dużo złego. Trzeba mówić o tym na głos” – powiedziała Szemplińska w rozmowie z Interią. Niestety bardziej niż o przesłaniu utworu i silnym głosie Alicji w sieci mówiło się o samej piosence, a wśród polskich internautów przeważały negatywne komentarze, często hejterskie, bez żadnego pokrycia i argumentacji. Zwróciły na to uwagę polskie media, które wprost mówią o rozczarowaniu internautów i podkreślają, że hejt generują głównie polscy komentujący. „Nietrudno zauważyć wśród nich pewną prawidłowość – Polki i Polacy wypowiadają się raczej krytycznie, zagraniczne komentatorki i komentatorzy są natomiast o niebo bardziej przychylni, a wielu z nich jest wręcz entuzjastycznych w ocenie wokalistki i jej piosenki” – podaje portal wp.pl dodając, że sami zagraniczni fani ESC są zszokowani okropnym zachowaniem Polaków wobec własnej reprezentantki. „Z tak surową oceną [ze strony polskich internautów] nie zgadzają się natomiast zagraniczni fani konkursu piosenki Eurowizji, którzy uważają, że Alicja Szemplińska ma bardzo mocny wokal i ma szansę na wysokie miejsce” – informuje Onet. „Wydaje się, że najbardziej rozczarowani wyborem są… sami Polacy. Na szczęście, to właśnie fani z zagranicy będą mogli głosować na nasz kraj. Trzymamy zatem mocno kciuki za Alicję!” – podaje Eska.pl. Warto zauważyć, że tak bolesny hejt spotykał do tej pory praktycznie każdego reprezentanta Polski, a osoby krytykujące często później zmieniają zdanie, zwłaszcza, gdy trzeba „wspierać” swój kraj w różnego rodzaju zagranicznych ankietach, bo przecież „Polska musi być jak najwyżej„.

Eurowizja 2020: Jak zagraniczni fani oceniają „Empires” i Alicję?

Zwolennicy „Empires” twierdzą, że zagraniczne komentarze są w większości pozytywne, z kolei przeciwnicy Alicji uważają, że jest całkiem na odwrót. Jak jest naprawdę? Czytelniczka Dziennika Eurowizyjnego, Natalia, przesłuchała dziś ponad 50 „topek” (zestawień fanowskich znanych już utworów z ESC 2020) i przygotowała statystyki. Zauważyła od razu, że w większości zestawień, gdzie Polska nie zajmuje zbyt wysokich miejsc generalnie wszystkie ballady ocenione są dość nisko. Często doceniany jest głos Alicji Szemplińskiej, ale zdaje się, że wielu zagranicznych (i pewnie też polskich) fanów nastawiło się, że po sukcesie „Superhero” Polska postawi na szybką kompozycję. Wśród autorów „topek” często pojawiają się też opinie porównujące „Empires” do piosenek o klimacie „bondowskim„. Średnio na 14 znanych już piosenek Polska najczęściej umieszczana była na 7-8. miejscu czyli w połowie stawki. Spośród badanych zestawień w jednym znaleźliśmy się na pierwszym miejscu (autor pochodzi z Wielkiej Brytanii), nikt nie dał nam ostatniej pozycji w rankingu, a najczęściej zajmowaliśmy miejsca 10. (9 razy) oraz 5-6 (7 razy). Badane zestawienia pochodziły z całej Europy i ze świata, m.in. z Wielkiej Brytanii, Francji, Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Holandii, Ukrainy, Rosji, USA czy nawet Argentyny. Inny czytelnik Dziennika Eurowizyjnego, Łukasz, przygotował ranking punktowy na podstawie 50 „topek” z YouTube. W badanej próbie najpopularniejsza okazała się być Norwegia (455 punktów), drugie miejsce miała Litwa (333), a trzecie Australia (317). Polska zdobyła 213 punktów i 6. miejsce, pokonując m.in. piosenki z Włoch, Hiszpanii, Belgii, Czech czy Francji.

Eurowizja 2020: Czego należy się obawiać?

Bardzo pozytywne są też „reakcje„, które cieszą się w sieci sporą popularnością. Internauci – fani Eurowizji – nagrywają swoje pierwsze wrażenia słuchając piosenek wybranych na konkurs. Te najchętniej cenione i najchętniej oglądane wychwalają polski utwór, a zwłaszcza wokal Alicji (chociaż często pojawiają się zastrzeżenia do ostatniej części wykonania na żywo), efekty zaskoczenia w „Empires” oraz klimat piosenki. Z kolei fani Eurowizji w Polsce liczą na powalający teledysk i odpowiedni występ sceniczny, który doskonale wykorzysta potencjał piosenki. Istnieją obawy, że reżyserem występu Polski na Eurowizji znów będzie niecieszący się dobrą sławą wśród społeczności miłośników konkursu Konrad Smuga, którego obwiniano m.in. za brak awansu Tulii do finału w 2019. Smuga krytykowany jest za stosowanie dalekich ujęć, dziwne pomysły oraz narzucanie swoich wizji, często nietrafionych i nierozumianych przez widzów. Do tej pory obiektem żartów jest lodowiec z wizualizacji Viki Gabor na Eurowizji Junior czy decyzja o pokazywaniu słynnego „wężykaGromee’go zamiast bawiącej się do „Light me up” publiczności. Jak będzie w tym roku i czy wytwórnia Universal Music wspomoże TVP w przygotowywaniu występu do Rotterdamu? Czas pokaże, ale bardzo mocno trzymamy kciuki, by polska delegacja zaprezentowała się w Holandii w jak najbardziej profesjonalny sposób.

Głosuj na „Empires” w propozycjach POPLISTA radia RMF FM! 

Jeśli lubisz czytać Dziennik Eurowizyjny i chcesz, by strona dalej się rozwijała oraz chcesz wspomóc autora strony przed wyjazdem do Rotterdamu na Eurowizję 2020, zajrzyj na Patronite, gdzie możesz wesprzeć Dziennik Eurowizyjny! Serdecznie dziękuję! 

Źródło: Radio Zet, Eska, Interia, Instagram, TVP, Dobry Wieczór Europo, Jastrząb Post, Onet, wp.pl, YouTube, inf. własne. Za pomoc w przygotowaniu artykułu dziękuję Natalii Dumicz i Łukaszowi Dyoniziak. Zdjęcie: M. Błażewicz

%d blogerów lubi to: