Dziś o 16:00 losowanie półfinałów! Jaka powinna być nasza wymarzona Eurowizja? Sprawdźcie statystyki i analizę!

Dziś o 16:00 w Rotterdamie 🇳🇱 ceremonia przekazania „eurowizyjnych” kluczy z rąk władz Tel Awiwu na ręce władz holenderskiego miasta. Po oficjalnych procedurach nastąpi niesamowicie ekscytujący moment losowania półfinałów. Na swój przydział do grupy półfinałowej i do połowy (pierwszej lub drugiej) czeka 35 półfinalistów, w tym Polska. Poza tym dowiemy się też w których półfinałach głosować będą kraje Big5+Holandia, a także który półfinał będzie mieć 18, a który 17 uczestników. Transmisja dostępna będzie na YouTube, a w roli prowadzących pojawią się gospodarze Eurowizji 2020 – Chantal, Edsilia i Jan. Ważne przypomnienie: dzisiaj nie będzie ustalonej kolejności startowej – kraje będą losowo wyciągane z różnych koszyków i przypisywane do pierwszej lub drugiej połowy. Część portali (w tym eurowizyjnych) publikuje później listę podziału korzystając z kolejności losowania (a nie alfabetycznej), co jest mylące dla osób mniej zaangażowanych w temat.

Wymarzona Eurowizja: Który półfinał chcemy?

Polska 🇵🇱 do tej pory 10 razy startowała w jednym z dwóch półfinałów, a ten format Eurowizji wprowadzono w 2008 roku. Aktualnie mamy idealną równowagę – pięciokrotnie startowaliśmy we wtorek i tyle samo razy w czwartek. Awans otrzymaliśmy jedynie pięć razy, z czego dwa razy cieszyliśmy się we wtorek, a trzy razy w czwartek. Z punktu widzenia finansowego, każdemu nadawcy bardziej opłaca się start w II półfinale bo oznacza to krótszy (nawet o 2-3 dni) pobyt w miejscu organizacji konkursu. Wielu widzów zapewne zniechęca się do śledzenia dalszej części Eurowizji, jeśli reprezentant ich kraju odpada już w I półfinale. Niektóre kraje bardzo często są przydzielane (oczywiście tak chciał los) do jednej konkretnej grupy np. Belgia, Finlandia, Grecja i Islandia niemal zawsze są w I półfinale, a Norwegia, Litwa, Irlandia, Łotwa, Malta i Szwajcaria niemal co roku w drugim. Jako ciekawostkę można dodać, że dokładnie tyle samo laureatów miejsc w top3 finału (w latach 2008-2019) zaczynało swoją przygodę od pierwszego jak i od drugiego półfinału (po 16). Tylko 4 kraje startujące od razu w finale zajęły miejsca w top3 z czego trzykrotnie były to Włochy.

Wymarzona Eurowizja: Wybieramy połówkę!

Ustalmy więc, że wolimy drugi półfinał niż pierwszy. A która połowa lepsza? Pewnie powiecie, że skoro drugi półfinał, to najlepiej druga połowa by mieć szansę na zamknięcie stawki. Macie rację – to byłaby najlepsza opcja. Aż 67 piosenek, które startowały w drugiej połowie czwartkowego półfinału awansowało do finału, przy czym z pierwszej połowy drugiego półfinału taki awans otrzymały 53 utwory. W pierwszym półfinale jest podobnie – 54% krajów awansujących na przestrzeni lat 2008-2019 awansowało z drugiej połowy, a 46% z pierwszej. Największe dysproporcje wystąpiły w 2009 w Moskwie gdzie na 20 finalistów z półfinałów tylko 5 startowało w pierwszej połowie swoich grup (I półfinał – 3:7, II półfinał – 2:8). Tylko raz pierwsza połowa stawki była lepsza niż druga – w 1. półfinale zdarzyło się to w 2018 roku (6:4), a w 2. półfinale w 2008 (6:4). Tylko cztery razy z każdej połowy w dwóch półfinałach do finału weszło tyle samo państw (w 2011, 2014 i 2016-2017) – po 5.

Wymarzona Eurowizja: Jak dobrać finalistów?

Wiemy już, że chcemy drugi półfinał i drugą połowę. Teraz najważniejsze pytanie – kto powinien być w naszej grupie? W tym roku mamy 5 koszyków, my jesteśmy w ostatnim. W każdym z nich mamy 7 państw, więc sprawdźmy, jaki byłby idealny dla nas wynik losowania. Bazujemy na historii punktowej krajów od 2008 do 2019, przy czym w latach 2016-2019 osobno traktujemy ranking jurorów i widzów. Na podstawie sumy zebranych przez Polskę punktów od każdego z państw i biorąc pod uwagę ilość wspólnych startów wyliczona została średnia punktów, jakie nam przyznawano. Oczywiście należy pamiętać, że w sumie punktów zliczone są zarówno te które dawali nam tylko widzowie, te które powstały w wyniku systemu 50/50 oraz (od 2016) osobno punkty jurorskie i widzów. Zacznijmy od finalistów. W każdym półfinale głosować będą po trzy kraje. Które powinny trafić na Polskę?

  1. 🇩🇪 Niemcy (średnio 5 punktów na 15 możliwych głosowań)
  2. 🇬🇧 Wielka Brytania (4,8 pkt na 14 możliwych głosowań)
  3. 🇮🇹 Włochy (3,8 pkt na 14 możliwych głosowań)
  4. Francja (3,6 pkt na 13 możliwych głosowań)
  5. Holandia (2,1 pkt na 11 możliwych głosowań)
  6. Hiszpania (0,9 pkt na 15 możliwych głosowań)

Rok temu trafiły nam się Francja (widzowie nas wsparli, ale jurorzy nie), Hiszpania (nie dostaliśmy nic) i Izrael (łącznie dostaliśmy 7 punktów). Brytyjczycy dali nam 12 punktów w 2017 roku (głosowanie widzów), trzy razy dostaliśmy od nich po 10 punktów. Niemcy aż trzykrotnie przyznali nam 12 punktów, dwa razy dali 10. Włosi jeszcze dwunastką nas nie uraczyli, ale trzy razy dali 10 punktów.

Wymarzona Eurowizja: Co z kotła bałkańskiego?

Pora na koszyk bałkański, w którym są kraje b. Jugosławii, Albania oraz Austria i Szwajcaria. Bałkany rzadko kiedy są nam przychylne, więc ten koszyk nie jest nam specjalnie bliski. W związku z nierównymi półfinałami, 3 kraje trafią do jednego półfinału, a 4 do drugiego. Do naszej grupy niech trafią cztery.

  1. 🇦🇹 Austria  (2,3 pkt na 7 możliwych głosowań)
  2. 🇦🇱 Albania (1,6 pkt na 14 możliwych głosowań)
  3. 🇸🇮 Słowenia (1,6 pkt na 19 możliwych głosowań)
  4. 🇨🇭 Szwajcaria (1,4 pkt na 12 możliwych głosowań)
  5. Macedonia (1 pkt na 11 możliwych głosowań)
  6. Chorwacja (0,6 pkt na 7 możliwych głosowań)
  7. Serbia (0,3 pkt na 15 możliwych głosowań)

Jak widać, im mniej państw b. Jugosławii w naszym półfinale tym lepiej, a te kraje i tak najwyższe noty często wymieniają między sobą. Od Austrii dostaliśmy 12 punktów w televotingu finałowym, najwyższa nota od Albanii to 6 punktów z 2010 roku, a od Słowenii 5 punktów w półfinale 2014.

Wymarzona Eurowizja: Trzy nordyckie i koala

Koszyk nordycki (w którym są też Estonia i Australia) interesuje nas już znacznie bardziej ze względu na wielu zamieszkujących te państwa Polaków, którzy potencjalnie mogą głosować na swojego reprezentanta. Oczywiście diaspora nie zawsze jest tak aktywna jak byśmy chcieli, a często zdarza się, że im bardziej aktywne głosowanie Polaków na swoją piosenkę, tym niższe noty od jurorów dostaje nasz reprezentant. Pozwólmy jednak by z tego półfinału do naszej grupy trafiły 4 kraje.

  1. 🇳🇴 Norwegia (3,6 pkt na 16 możliwych głosowań)
  2. 🇸🇪 Szwecja (3,1 pkt na 12 możliwych głosowań)
  3. 🇮🇸 Islandia (2,3 pkt na 14 możliwych głosowań)
  4. 🇦🇺 Australia (2 pkt na 14 możliwych głosowań)
  5. Dania (1,5 pkt na 12 możliwych głosowań)
  6. Finlandia (1,5 pkt na 15 możliwych głosowań)
  7. Estonia (0,8 pkt na 12 możliwych głosowań)

Powiedzmy sobie szczerze – kraje ugro-fińskie nas nie interesują, liczymy na Norwegów (do tej pory dwa razy dostaliśmy od nich 10 pkt), Szwedów (jedna dziesiątka) i Islandczyków (jedna dziesiątka). Z Australią spotykamy się w półfinale od czasu jej debiutu, więc pewnie i tym razem nam się ona trafi. W 2017 roku jury z tego kraju dało nam 12 punktów! Z drugiej strony, być w tym samym półfinale co Szwecja i Australia to tak jakby walczyć o 8 miejsc w finale, a nie 10, bo te kraje uznawane są za pewniaków do awansu.

Wymarzona Eurowizja: Pozdro dla sąsiadów!

Idziemy dalej! Pora na kraje b. ZSRR. Grupa dość niestabilna względem Polski, więc zakładając, że chcemy mieć w naszej grupie mniej państw, ustalmy, że z tego koszyka wybieramy trzy kraje.

  1. 🇺🇦 Ukraina (3,7 pkt na 11 głosowań)
  2. 🇧🇾 Białoruś (3,5 pkt na 13 głosowań)
  3. 🇦🇿 Azerbejdżan (1,6 pkt na 13 głosowań)
  4. Rosja (1,5 pkt na 11 głosowań)
  5. Gruzja (1,2 pkt na 17 głosowań)
  6. Mołdawia (0,6 pkt na 14 głosowań)
  7. Armenia (0,5 pkt na 11 głosowań)

Może jeśli reprezentowałby nas Sargis Davtyan, marzylibyśmy o Armenii w półfinale, ale generalnie ani Hayastan ani Gruzja (którą uważa się za polskiego przyjaciela) to nie są nasi sojusznicy punktowi. Liczymy na wschodnich sąsiadów – Ukraina dała nam 12 punktów w półfinałowym głosowaniu widzów 2016, od Białorusi dostaliśmy 10 punktów w półfinale 2014. Azerbejdżan najwięcej dał nam w 2017 – 7 punktów od jury w finale dla Kasi Moś. Niby Rosja też wypada w tym zestawieniu w miarę dobrze, ale to jednak pewniak do awansu, więc nie musimy jej mieć w grupie.

Wymarzona Eurowizja: Nie ma w czym wybierać

W koszyku czwartym znalazły się Bałkany Wschodnie (Bułgaria, Rumunia, Grecja), wyspy (Malta i Cypr) i kraje bez sąsiadów w półfinałach (Portugalia i San Marino). Ta grupa najczęściej wyraża kompletny brak zainteresowania Polską, więc poprosimy o (tylko) trzy państwa.

  1. 🇧🇬 Bułgaria (2,7 pkt na 7 głosowań)
  2. 🇸🇲 San Marino (1,8 pkt na 14 głosowań)
  3. 🇨🇾 Cypr (0,9 pkt na 12 głosowań)
  4. Grecja (0,7  pkt na 16 głosowań)
  5. Malta (0,6 pkt na 13 głosowań)
  6. Portugalia (0,5 pkt na 12 głosowań)
  7. Rumunia (0,3 pkt na 8 głosowań)

Bułgaria może znów być pewniakiem do awansu, ale dała nam 7 punktów jurorskich w finale 2017. San Marino po ostatnim sukcesie nie jest już z góry skazywane na porażkę, ale mimo wszystko warto je mieć po swojej stronie – dostaliśmy od nich 7 punktów w finale („spreparowane” przez EBU głosowanie „widzów” z San Marino). Cypr pewnie nam się za bardzo nie przyda, ale zawsze lepiej oddzielić go od Grecji. Oby tylko reprezentant wyspy nie zabrał nam punktów z Niemiec!

Wymarzona Eurowizja: Kocham Cię jak Irlandię

Pora na ostatnią grupę, w której jesteśmy my, Czesi, Litwini, Łotysze, Irlandczycy, Belgowie oraz Izrael. W związku z tym, że jest to dobra dla nas ekipa, życzymy sobie, by w naszym półfinale były jeszcze trzy kraje.

  1. 🇮🇪 Irlandia (5,3 pkt na 13 głosowań)
  2. 🇨🇿 Czechy (3,5 pkt na 11 głosowań)
  3. 🇧🇪 Belgia (3,4 pkt na 15 głosowań)
  4. Litwa (2,5 pkt na 13 głosowań)
  5. Izrael (1,5 pkt na 14 głosowań)
  6. Łotwa (1,5 pkt na 16 głosowań)

Irlandia nam się nie trafia już od dwóch lat, może dlatego nie otrzymujemy awansu. Dostaliśmy od nich 12 punktów w półfinale 2008 i aż cztery dziesiątki. Duży w tym wkład diaspory, dlatego trzymajmy kciuki by Irlandia była z nami, a Litwa i Łotwa nie, bo te dwa kraje również mają tam silną mniejszość. Czesi dali nam po 8 punktów (od jury i widzów) w półfinale 2017, z kolei Belgowie wsparli nas 12 punktami od widzów w półfinale i finale 2016.

Taką Eurowizję chcemy

Podsumowując nasze statystyki i zbierając marzenia do kupy: życzmy sobie II półfinału, II połowy, 16 rywali (czyli 17 krajów w półfinale), głosujących na nas Niemców, Brytyjczyków i Włochów, a także następujące państwa (w kolejności od wysokości średniej przyznawanych nam punktów): Irlandia (must have, najwyższa średnia punktów!), Ukraina, Norwegia, Białoruś, Czechy, Belgia, Szwecja, Bułgaria, Islandia, Austria, Australia, San Marino, Albania, Słowenia, Azerbejdżan i Szwajcaria. Czy to się uda? Sprawdzimy już dziś po 16:00, a po zakończeniu transmisji zweryfikujemy nasze prośby i porównamy z tym co dał nam los. I pamiętajmy – najważniejsza i tak jest piosenka oraz cały „pakiet” który da zwycięstwo nawet w najtrudniejszej grupie!

Prezentacja1 wymarzone

Analiza własna na podstawie głosowań na Eurowizji 2008-2019. Zdjęcie: Thon Hotels

%d blogerów lubi to: