EBU wstrzymuje oświadczenie o mieście-gospodarzu. Dlaczego? Litwa planuje skrócić preselekcje narodowe! Kazachstan ma już 10 finalistów JESC! Kto będzie reprezentował Izrael w Mińsku? TVP nie podjęła decyzji o preselekcjach do Eurowizji Junior. Co szykuje Michał Szpak?

Najnowsze informacje ze źródeł lokalnych wskazują, że Konkurs Piosenki Eurowizji 2019 odbędzie się w Tel-Awiwie 🇮🇱 w dniach 21-25 maja. Podawano też termin otwarcia EuroVillage, które zorganizowane zostanie najprawdopodobniej na Placu Rabina (gdzie w tym roku przygotowano show „Israel Calling”) – wioska ma być otwarta od 12 maja. O ile taki scenariusz zdaje się być najbardziej przekonujący, Europejska Unia Nadawców zwleka z oficjalnym oświadczeniem. Dziś na profilu Eurovision na Twitterze podano, że pomimo medialnych spekulacji decyzja o mieście-organizatorzy nie została jeszcze podjęta, a zarówno Tel-Awiw jak i Jerozolima przygotowały silne oferty, które wymagają głębokiego namysłu. Dla wielu fanów taka wypowiedź jest jednak tylko PR-owym zabiegiem. Nieoficjalnie mówi się, że EBU i KAN spierają się jeszcze ws. treści pełnego oświadczenia, w tym uwzględnienia żądań, które Unia postawiła władzom Izraela, m.in. w sprawie reżimu granicznego i pracy w szabat. Nie wiadomo jak długo potrwa takie opóźnienie i kiedy oficjalnie Tel-Awiw zostanie nazwany miastem-gospodarzem.

Kolejny kraj potwierdza organizację preselekcji narodowych przed Eurowizją 2019. Podobnie jak w Estonii i na Łotwie, także Litwini 🇱🇹 wprowadzą zmiany w swoim formacie wyboru reprezentanta. Nadawca LRT poinformował, że skrócony zostanie preselekcyjny maraton – w 2019 roku cały format potrwa tylko (!) dwa miesiące i składać się będzie z ośmiu odcinków zaplanowanych na styczeń i luty. Długość preselekcji była zresztą bardzo często krytykowana przez wykonawców, przez co niektórzy w ogóle odrzucali opcję występu w preselekcjach. Poprzez skrócenie preselekcji nadawca LRT chce sobie zapewnić więcej czasu na przygotowania reprezentanta do Eurowizji. Pełny regulamin konkursu na przyszły rok ma być podany pod koniec września.

Noam Dadon wygrał wewnętrzne preselekcje izraelskie 🇮🇱 do Eurowizji Junior i będzie pierwszym solistą reprezentującym ten kraj w konkursie. Finał selekcji nagrany został wczoraj i ma być emitowany 20 września. Podczas programu jurorzy (w tym Yardena Arazi i Lior Narkis) wybierali tylko reprezentanta, bez piosenki na JESC. Premiera utworu nastąpi w późniejszym terminie, bo stacja KAN dopiero rozpoczęła zbieranie piosenek. Zgłoszenia przyjmowane będą do 12 września, a tekst piosenek musi być przygotowany tylko po hebrajsku. Tymczasem Kazachstan 🇰🇿 publikuje nazwiska 10 wykonawców, którzy zostali zakwalifikowani do finału preselekcji zaplanowanych na 22 września. Wśród kandydatów jest Danelia Tuleshova, faworytka preselekcji – wokalistka znana jest z udziału w „The Voice Kids” na Ukrainie. Spośród uczestników najstarsza osoba ma 14 lat, a najmłodsza 11. Podczas konferencji prasowej poinformowano, że finał selekcji odbędzie się w Ałma-Acie i będzie związany z hucznymi obchodami Dnia Miasta. Wbrew wcześniejszym doniesieniom, reprezentant Kazachstanu wybrany będzie nie tylko przez widzów ale też przez jury. Kandydaci zaśpiewają oryginalne utwory przygotowane na konkurs – piosenki nie były dotąd nigdzie opublikowane. Dodatkowo Khabar Agency planuje też zaprosić paru gości specjalnych i mają być to istotni gracze na lokalnym rynku muzycznym.

A co ciekawego w naszym kraju 🇵🇱? Rzeczniczka prasowa TVP poinformowała portal Plejada, że nadawca jeszcze nie podjął decyzji odnośnie organizacji finału narodowego przed Eurowizją Junior. Padło też zapewnienie, że oficjalna informacja o sposobie, w jaki wybrany będzie piąty reprezentant Polski podana zostanie na dniach. Na decyzję o preselekcjach czeka na pewno wielu młodych wykonawców w Polsce, a Dziennik Eurowizyjny dowiedział się, że część z nich ma już przygotowane utwory i tylko czeka na „zielone światło” z TVP. Wśród chętnych jest m.in. Paula Biskup z piosenką „Wyliczanka„. Nie brakuje też spekulacji na temat dorosłej Eurowizji, a zwłaszcza o ponownym udziale Michała Szpaka. Wokalista wydał swój nowy album i w rozmowie z Jastrząb Post stwierdził, że żadna z piosenek zawartych na płycie nie byłaby wykorzystana przy jego ewentualnym udziale w Eurowizji. „Jeżeli miałbym nas reprezentować w 2019 roku, myślę, że jest jeden as w rękawie. Ale nie będę o tym mówić, bo nie ma go na płycie. Jest to patetyczny numer w języku angielskim. Coś, co naprawdę targa emocjami” – powiedział dodając, że udział w ESC 2016 był dla niego wspaniałym doświadczeniem i być może kiedyś jeszcze chciałby do konkursu powrócić. Podobną deklarację składał niedawno Gromee, a o konkursie pozytywnie wypowiadają się wszyscy ostatni reprezentanci kraju. Mamy nadzieję, że będzie to spora zachęta dla wszystkich innych wykonawców w Polsce, którzy boją się Eurowizji lub uważają, że konkurs jest „nie dla nich”.

Źródło: Instagram, KAN, EBU, Eurovoix, LRT, 24.kz, Plejada, JastrząbPost, Inf. własne, fot.: Secret Tel Aviv/Dziennik Eurowizyjny

Reklamy