W naszym 42-częściowym cyklu opuściliśmy już czołową dziesiątkę! Pora na kolejne kraje! Sprawdzimy jak wyglądały wyniki głosowania w półfinale i finale, jak oceniali jurorzy oraz widzowie oraz jak dany rezultat wpłynął na statystyki danego kraju. Przed nami Chorwacja, czyli Jacques Houdek – człowiek o dwóch głosach. Chociaż mocno krytykowany przez fanów, zdołał (jako jedyny z b. Jugosławii) dostać się do finału i zajął tam bardzo dobre miejsce!

Jacques w drugim półfinale zdobył 141 punktów i 8. miejsce, co oznacza, że wypadł słabiej niż np. Izrael czy Austria. W głosowaniu telewidzów zdobył wysokie, 5. miejsce ze 104 punktami. Przegoniły go tylko Bułgaria, Węgry, Rumunia i Izrael. U jurorów był jednak dopiero trzynasty – uzyskał 37 punktów, o 8 mniej niż Irlandia. Gdyby o wynikach decydowały tylko komisje, to zamiast Chorwacji i Rumunii, do finału weszłyby Malta z Serbią. 10 państw przekazało Chorwacji punkty jurorskie – najwięcej (7) dała Rumunia. Serbia dała 3, a Macedonia zero. U widzów było już lepiej – najwyższe noty (po 10 punktów) przekazały Węgry i Szwajcaria, Serbia dała 7, Macedonia 8. Tylko Dania i Izrael pozostały niewzruszone i pozostawiły „My Friend” z zerem.

W finale Chorwat był na 13. miejscu ze 128 punktami, o 8 więcej niż Azerbejdżan. Różnica w ocenach widzów i jurorów była jednak spora, co było zresztą do przewidzenia. Jacques miał 103 punkty i 9. miejsce u widzów (przegonił m.in. Francję i Norwegię). U jury był dopiero 22. z 25 punktami. Słabiej wypadły tylko reprezentacje Polski, Ukrainy, Niemiec i Hiszpanii. Największe wsparcie punktowe przekazała Czarnogóra (łącznie 17 punktów). Od widzów Chorwacja dostała dwie dwunastki – z Czarnogóry i Słowenii (pech chciał, że te kraje startowały w I półfinale i nie mogły poprawić rezultatu Houdeka w II grupie). Macedonia dała 10, Serbia 5. Punkty z b. Jugosławii stanowiły więc 30% tego, co Jacques miał od widzów. 20 państw nie dało mu punktów w televotingu. To, co najbardziej wściekło Houdeka (i także Mariję Serifovic) to fakt, że kraje z b. Jugosławii nie wsparły Chorwacji w głosowaniu jury. Tylko sześć państw przekazało mu punkty – najwięcej dała Ukraina (7), Malta dała 6. Z ex-YU tylko Czarnogóra przesłała 5 punktów. Serbia, Macedonia i Słowenia zignorowały „My Friend” czym wpisały się w ogólny trend, patrząc po rezultatach jurorskich i dzięki temu region post-jugosłowiański wypadł lepiej niż np. Skandynawia czy b. ZSRR bo w głosowaniu jury nie przekazywano sobie „dwunastek” po sąsiedzku.

Jury chorwackie prawie jednogłośnie uznało, że najlepszą piosenką półfinału jest ta z Holandii, drugie były Węgry, a trzecia Dania. Białorusi dano czwarte miejsce, Bułgaria była dopiero piąta. Chociaż Chorwat narzekał, że jury z regionu go nie wspiera, to jednak komisja HRT także nie popisała się „sąsiedzką przyjaźnią” – Serbia znalazła się tylko na 9. miejscu, Macedonia dopiero na 13. Ostatnia była Rumunia – czterech jurorów postawiło ją na dnie rankingu. W głosowaniu widzów triumfowały Węgry, druga była już Serbia, trzecia Bułgaria. Rumunia była czwarta, Macedonii przypadło piąte miejsce. Najniżej oceniono Litwę, przedostatnia była Malta.

W finale komisja wsparła Węgry (czterech jurorów miało „Origo” na pierwszym miejscu). Druga była Bułgaria, trzecia Holandia. Polska zajęła 13. miejsce, a najwyżej ocenił naszą piosenkę Dino Jelusic, zwycięzca Eurowizji dla Dzieci 2003 (dał 7. miejsce). Sporym zaskoczeniem jest fakt, że Chorwacja na ostatnim miejscu w głosowaniu jury miała…Belgię. Nieco wyżej były Hiszpania z Ukrainą. Głosowanie widzów wygrał sąsiad Chorwacji – Węgry. Drugie miejsce miała Portugalia, trzecie Bułgaria. Belgijka zajęła 6. pozycję, Włochy i Rumunia weszły do top5. Niestety Polska wypadła w televotingu bardzo słabo – dopiero 22. miejsce. Niższe poparcie miały tylko Armenia, Grecja i Hiszpania.

13. miejsce „My Friend” to ósmy najlepszy wynik lub siódmy najgorszy, bazując tylko na finałowych startach Chorwacji. Kraj do tej pory dwukrotnie zajął 4. miejsce i wciąż jest to najlepszy wynik. Na 18 startów w finale tylko 6 razy Chorwaci znaleźli się w top10. Warto dodać, że 13. pozycja to najlepszy rezultat po 2006 roku, kiedy Chorwacja notowała mocny spadek formy. Po 12. miejscu w Atenach kraj nie wszedł do finału w 2007, później dwukrotnie zajął bardzo niskie lokaty (18. i 21.), by rozpocząć serię czterech porażek w półfinałach zakończonych pauzą. Po powrocie Nina zakwalifikowała się do finału, ale była tam tylko 23. Tegoroczny rezultat daje nadzieję Chorwacji na powrót do formy z lat 90. Ósme miejsce w półfinale to trzeci najlepszy rezultat na tym etapie. Wciąż najlepszym jest trzecie miejsce z kwalifikacji w 1993 roku. Na trzynaście startów w przedbiegach, Chorwacja siedem razy zdobyła awans, w tym także w 2009 gdy dostała „dziką kartę” od jury.

Reklamy