Dziś pierwsza próba Kasi Moś, reprezentantki Polski! Występy rozpoczną się o 9:40 (czasu polskiego) i potrwają 30 minut. Wokalistka zapewne wykona „Flashlight” trzy razy. Opinie na temat jej występu, a także komentarze zagraniczne dostępne będą w tym artykule. Zapraszam też na transmisję na grupie Facebookowej Dziennika Eurowizyjnego – TUTAJ.

Kasia Moś w białej sukni, obok niej Mateusz ubrany także na biało. Wizualizacje są ciemno-niebieskie z gwiazdami i chmurami. Pojawiają się też przebłyski kojarzące się z efektami „flashlight”. Wokalnie wypadła bardzo dobrze, ale co do tego nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Pod koniec występu z gwiazd w wizualizacjach tworzy się napis FREEDOM. Pojawiają się opinie, że wizualizacje są za mało mroczne, ale być może wprowadzone zostaną jeszcze minimalne poprawki.

W drugiej próbie lepiej widać zarówno napis FREEDOM jak i ptaki w wizualizacji. Uruchomiono też maszynę do robienia wiatrów. Występ jeszcze lepszy niż za pierwszym podejściem. Wokalnie nieco inaczej niż za pierwszym razem, ale równie dobrze.

W kolejnej próbie wymieniono niektóre ujęcia, dzięki czemu lepiej widać wizualizacje i konstelacje z gwiazd ułożone w kształt różnych zwierząt. Pod koniec obok napisu FREEDOM pojawiają się napisy także w różnych innych językach, m.in. po włosku, grecku czy litewsku. Bardzo efektowna i ciekawa próba – za każdym razem można wypatrzeć w niej coś innego.

„Prosta, ale efektowna prezentacja” – czytamy w relacji portalu Eurovisionary, który tłumaczy wygląd wizualizacji tym, że według Kasi wszystkie zwierzęta powinny mieć takie same prawa. Portal ESCxtra podaje, że występ jest bardzo statyczny, a praktycznie jedyne, co da się zapamiętać to świetny wokal Kasi. Portal ESCtoday uważa, że prezentacja sceniczna Polki jest bardzo klasyczna, ale świetnie działa, w związku z tym nasz kraj zapewne ponownie awansuje do finału.

Reklamy