Budżet przygotowań do Eurowizji 2017 wzrósł właśnie o 25 mln hrywien (3,5 mln złotych) przekazanych przez miasto Kijów. Znaczna większość przeznaczona będzie na usprawnienie systemu kamer w najważniejszych lokacjach konkursu – ma to poprawić poziom bezpieczeństwa w mieście. Reszta pieniędzy pójdzie na zakup sporej ilości śmietników, a także wykorzystana będzie jako nagroda dla najlepszych i najbardziej aktywnych wolontariuszy. Aktualny budżet całej Eurowizji 2017 wynosi ok. 16-17 mln euro, należy się jednak spodziewać, że część kosztów została ukryta i dowiemy się o nich później… Przygotowania do konkursu trwają – w hali IEC odbyły się już ćwiczenia anty-terrorystyczne, a w piątek w nocy różne scenariusze na wypadek ataku będą ćwiczone w centrum miasta. O bezpieczeństwo gości i turystów dbać ma w Kijowie ok. 16 tys. funkcjonariuszy.

Część delegacji ma problemy ze swoimi występami – jak się okazało, niektóre elementy scenografii utknęły na etapie kontroli celnej i mogą nie dotrzeć na próby techniczne na czas. Dotyczy to m.in. elementów wykorzystywanych przy występie Szweda, Serbki czy Azerki. Potwierdza to telewizja ukraińska, jednak nie przekazała żadnego komunikatu z informacją kiedy te elementy dotrą do IEC. Próba Szwecji zaplanowana jest już na niedzielę rano. To kolejny problem organizatorów Eurowizji zaraz po masowym wycieku różnych zdjęć i nagrań z prób wizualizacji i świateł, przez co odkryto całe tło występów Islandii, Belgii czy Armenii. Czy Ukraińcy ogarną ten bałagan?

Jan Potměšil z telewizji czeskiej poinformował, że pierwotnie planowano wysłać do Kijowa wokalistkę Dashę Sobkovą, jednak jej ekipa menadżerska nie była zainteresowana Eurowizją, więc uwagę nadawcy przekierowała na Martinę Bartę, chociaż nie wszyscy wiedzieli, kim ta jazzowa piosenkarka jest. Jak przyznaje Jan, po usłyszeniu nagrań Martiny na YouTube nikt nie miał już wątpliwości, że to ona będzie najlepszą kandydatką. Co ciekawe, utwór „My Turn” został przetestowany przez pięciu różnych wykonawców, jednak Martina Barta nie miała sobie równych. Zapewne nie doczekamy się jej utworu w czeskiej wersji językowej, zresztą w tym roku takie „atrakcje” nie są zbyt popularne. Reprezentantka Grecji  – Demy – zaprezentowała wersję „This is Love” w języku narodowym, z kolei Słoweniec Omar Naber pokaże „On my way” po słoweńsku już w piątek. Do tej pory kilka wersji językowych utworów ma tylko Lindita (albański, angielski), a w planach jest przygotowanie angielskiej i hiszpańskiej wersji „Occidentali’s Karma”.

Włochy zwiększają swoją przewagę w OGAE Poll 2017 i mają szansę uzyskać rekordową liczbę punktów. Kasia Moś w rozmowie z JastrzabPost przyznała jednak, że ma nieco innych faworytów – wysoko ocenia m.in. piosenki z Finlandii, Bułgarii, Belgii czy Łotwy. Wcześniej w wywiadach wspominała też o Norwegii i Mołdawii. Według głosujących w ankiecie tego portalu 36% uważa, że Kasia Moś zajmie miejsce w top10 finału, 25% jest jednak zdania, że Polska nie awansuje do finału. Eska.pl i Party.pl zachęcają (podobnie jak Dziennik Eurowizyjny czy OGAE Polska) do wspólnego pożegnania Kasi Moś na lotnisku w Warszawie.  „Polska delegacja idąc śladem zagranicznych ekip, chce tym razem dać szansę dziennikarzom i najwierniejszym fanom polskiej reprezentantki na osobiste pożegnanie na lotnisku tuż przed wylotem na Ukrainę” – podaje Eska. Fakt.pl skupia się na kreacjach scenicznych wokalistki. „Do stolicy Ukrainy Kasia zabierze aż cztery kreacje. Dwie z nich przeznaczone są na scenę, w jednej pojawi się na czerwonym dywanie, a w ostatniej wystąpi na konferencji prasowej. Sukienki dla Moś wykonane zostały z wyjątkowych tkanin, które sprowadzono specjalnie dla niej z Włoch” – czytamy w artykule. Pierwsza próba techniczna  Kasi Moś odbędzie się 1 maja o 9:40 czasu polskiego.

KYIV17 COUNTDOWN

Wylot do Kijowa już pojutrze i tego samego dnia otwarte będzie Centrum Akredytacyjne przy IEC w Kijowie, skąd będzie można odebrać swoją akredytację i już oficjalnie rozpocząć sezon eurowizyjny. Tymczasem sprawdzamy, które kraje wywalczyły 2. miejsca w konkursach 2013-2016. W 2013 roku o zwycięstwo otarł się Azerbejdżan – jego reprezentantem był Farid Mammadov z utworem „Hold me” – zebrał 234 punkty, a do 1. miejsca zabrakło mu 47 punktów. Najwyższe noty zdobył od Austrii, Izraela, Węgier, Belgii, Rosji, Malty, Grecji, Czarnogóry, Gruzji oraz Litwy.

Rok później na drugim miejscu był duet The Common Linnets z balladą „Calm after the storm” reprezentującą Holandię. Ilse i Waylon mieli 238 punktów, o 52 mniej niż zdobywca 1. miejsca. Zdobyli jednak aż osiem dwunastek – od Danii, Estonii, Węgier, Islandii, Polski, Portugalii, San Marino i Szwecji.

W 2015 roku 2. pozycję wywalczyła piękna Polina Gagarina z balladą „Million voices”. Rosja uzyskała 303 punkty, o 62 za mało by wygrać. Miała jednak aż pięć dwunastek – od Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Estonii i Niemiec. Każda wysoka nota dla Rosji spotykała się z bardzo negatywną reakcją publiczności.

Rok temu na drugim miejscu znalazła się reprezentantka Australii – Dami Im z utworem „Sound of silence”. Wokalistka wygrała głosowanie jurorów (320 punktów) i zajęła 4. miejsce w głosowaniu publiczności (191 punktów). Od jurorów miała 9 dwunastek (Albania, Austria, Belgia, Chorwacja, Węgry, Litwa, Holandia, Szwecja, Szwajcaria), od widzów tylko trzy (Albania, Szwecja i Malta).

fot.: vod.pl

Reklamy