
Wciąż czekamy na potwierdzenie udziału Mołdawii w Eurowizji 2017 i chociaż tak naprawdę wszyscy są pewni, że ten kraj pojawi się w przyszłorocznej stawce, to jednak dopiero oświadczenie nadawcy TRM pozwoli nam doliczyć ten kraj do listy uczestników. Dyrektor generalny telewizji ukraińskiej NTU, Zurab Alasania, stał się od niedawna prawdziwym specem od konkursu, ale też źródłem wielu plotek. Ostatnio twierdził, że Słowacja może wrócić na ESC 2017, co okazało się nieprawdą. Teraz potwierdza, że Mołdawia wystartuje w Eurowizji 2017. Nadawca mołdawski nadal milczy, ale jeśli potwierdzi uczestnictwo, to może mieć już pierwszego chętnego. Mołdawię chciałby reprezentować Mihai Traistartiu, który w 2006 roku w Atenach wywalczył dla Rumunii 4. miejsce za „Tornero”. Wokalista ma już przygotowany utwór, napisany przez Irlandczyków i wierzy, że wygra z taką piosenką preselekcje narodowe. Problem jest w tym, że po 2015 roku telewizja TRM dopuszcza do udziału w selekcjach jedynie wykonawców posiadających obywatelstwo mołdawskie, a Mihai takiego nie ma. Przyznał również, że planuje się trzymać z daleka od selekcji rumuńskich, bo uważa, że nie są one przeprowadzone w sprawiedliwy sposób. W tegorocznych selekcjach jego utwór „Paradiso” zajął jedynie 5. miejsce, a jak sam Mihai twierdzi, telewizja rumuńska wolała wysłać na Eurowizję kogoś, kto jeszcze tam nie był. Jak się okazało, przegrana wyszła Traistariu na dobre, bo Rumunia została później wykluczona z Eurowizji.
Preselekcje hiszpańskie powracają! Będzie nieco inny format, ale nazwa ta sama – Objetivo Eurovision. Zgłoszenia do finału przejmowane będą do 27 listopada, a finał zaplanowano na luty. W konkursie mogą uczestniczyć jedynie hiszpańscy wykonawcy, ale wymóg posiadania obywatelstwa tego kraju nie dotyczy kompozytorów. Finaliści nie mogą startować także w preselekcjach innych państw. Po zakończeniu przyjmowania zgłoszeń nadawca opublikuje 30 najlepszych propozycji i uruchomi głosowanie internautów, którzy wybiorą 10 piosenek. Później spośród tej dziesiątki profesjonalna komisja wybierze trzech najlepszych kandydatów, którzy wezmą udział w „internetowym” półfinale i powalczą o jedno miejsce w finale preselekcji narodowych. Pozostałych finalistów nadawca hiszpański wskaże wewnętrznie – podobnie jak w tym roku, mają być to młodzi i dobrze zapowiadający się artyści. Ich nazwiska poznamy dopiero wtedy, gdy zakończy się „półfinał internetowy”, by wszyscy mieli równe szanse.
Źródło: Wiwibloggs, fot.: ESCreporter
