Nowe piosenki, nowe wersje

Sezon selekcyjny powoli się kończy. Przed nami ostatni weekend z preselekcjami, więc teraz kraje, które wybrały reprezentantów wewnętrznie prezentują swoje propozycje. W poniedziałek dowiedzieliśmy się, nie tylko o tym, kto reprezentować będzie Polskę, ale też kogo do Wiednia wyśle Rosja. Jeszcze dwa dni temu informowano o tym, że Polina Gagarina zaśpiewa „Sweet Poison”, jednak dziś telewizja rosyjska oficjalnie potwierdziła, że wokalistka w Austrii wykona balladę „A Million Voices” przygotowaną przez międzynarodową ekipę, inną niż ta, o której pisałem w poniedziałek. Na razie opublikowano tylko fragment piosenki – TUTAJ, nie wiadomo, kiedy usłyszymy całość.

Sporą sensacją zakończyła się wczorajsza premiera piosenki Belgii. Chociaż mało kto się spodziewał, Loic Nottet przygotował utwór, który bardzo szybko stał się faworytem wielu fanów. „Rhythm inside” uznane jest za jedną z najbardziej oryginalnych piosenek z tegorocznej stawki i ma szanse zająć dla Belgii dość wysokie miejsce. Jednocześnie z utworem zaprezentowano też teledysk, który nakręcono w Londynie. Kompozytorami piosenki są Loïc Nottet, Luuk Cox, Shameboy, a tekst napisał Beverlo Jo Scott.

Wczoraj zaprezentowano również balladę z Czech pt. „Hope never dies” wykonaną przez Martę i Vaclava. Warto przypomnieć, że piosenka zostałą skomponowana przez samego Vaclava, a tekst napisała Tereza Solarova. O ile Belgia spotkała się z dużym zainteresowaniem, tak piosenka czeska przeszła raczej bez echa, a wielu fanów nie kryło zawodu, spodziewając się nieco mocniejszych brzmień. Często mówi się, że z taką piosenką Czechy nie będą miały szans na awans do finału.

Zaprezentowano również nowe wersje piosenek z Gruzji i Malty, które (póki co) tak samo się nazywają – „Warrior”. W przypadku piosenki z Gruzji spodziewano się sporym zmian w aranżacji, jednak do takowych nie doszło. Utwór oczywiście brzmi nieco inaczej, jest też o pół minuty krótszy. Przygotowano do niego ciekawy teledysk, który obejrzeć można TUTAJ. Zmodyfikowana została również propozycja z Malty. Premiera teledysku Amber odbyła się w poniedziałek. Raczej nie zanosi się na to, by Malta lub Gruzja zmieniły tytuły swoich piosenek, więc podczas Eurowizji będziemy mieć dwie piosenki z takim samym tytułem. Na poziomie półfinałów się jednak nie spotkają. Przy okazji należy wspomnieć, że nową wersję i teledysk zaprezentowano również dla piosenki cypryjskiej – TUTAJ.

Co nam jeszcze zostało?

Znamy już wszystkich wykonawców i tytuły piosenek pierwszego półfinału, jednak wciąż nie opublikowano jeszcze utworów z Armenii, Albanii i Rosji (w całości). W drugiej (polskiej) grupie niewiadomych jest więcej, bowiem nie znamy jeszcze decyzji Szwedów i Norwegów (preselekcje przeprowadzą w sobotę) oraz Azerbejdżanu. Poza tym wciąż nie opublikowano jeszcze utworów z Izraela, San Marino i Czarnogóry. Jeżeli chodzi o finał, to czekamy na piątkową decyzję Austriaków oraz premierę utworu Australii. Jak wygląda aktualny terminarz?

12.03 – premiera utworów Izraela i Armenii oraz teledysku Holandii

13.03 – premiera utworu San Marino i finał w Austrii

14.03 – finały narodowe w Szwecji i Norwegii

15.03 – premiera utworów Albanii oraz Azerbejdżanu

21.03 – premiera utworu Czarnogóry

Nie wiemy jeszcze kiedy dokładnie usłyszymy całość piosenki z Rosji oraz kiedy Australia przekaże informacje o swojej piosence. Zgodnie z regulaminem, wszystkie kompozycje powinny być zgłoszone 16.03. podczas spotkania delegacji w Wiedniu, więc należy się spodziewać, że wtedy też odbędzie się premiera ostatnich piosenek. Nie wiadomo, w jaki sposób telewizja czarnogórska dogadała się z EBU. Czarnogórcy zapowiedzieli, że piosenka „Adio” będzie zaprezentowana dopiero 21.03. Czy nadawca dostał dodatkowy czas? Nie wiadomo.

Dobry wybór Polski?

Od poniedziałku fani nadal dyskutują o balladzie „In the name of love”, która reprezentować będzie Polskę. Panuje generalny trend „przekonywania się” do piosenki tych, którzy na początku byli wobec niej sceptyczni. W zakładach bukmacherskich nasze szanse raczej nie wzrosły, ale np. w cotygodniowej ankiecie Wiwibloggs na ulubioną piosenkę ESC 2015 Polska zajmuje 10. miejsce, pomiędzy Belgią a Niemcami. Wokalistę wsparły na Facebooku gwiazdy muzyki, m.in. Edyta Górniak czy Doda, a także byli reprezentanci Polski – Magdalena Tul i Marcin Mroziński, a nawet Karolina Korwin-Piotrowska czy Piotr Rubik. W ankiecie Eska.pl w sukces Moniki wierzy jednak tylko 17,21% internautów, ponad 21% uważa, że nie będzie miała szans się przebić. 9% jest zdania, że wokalistka jest ok, ale piosenka już nie. Aż 52% pyta, kim jest Monika Kuszyńska. Utwór „In the name of love” jest już puszczany w paru stacjach radiowych. Promuje ją też TVP – wczoraj wokalista wystąpiła w „Pytanie na śniadanie”, a zapis programu znajdziecie TUTAJ.

Reklamy

One comment

  1. Na gorąco byłem sceptyczny co do wyboru TVP, jednak gdy zobaczyłem teledysk to zmieniłem zdanie. Piosenka dobra chociaż ciekawiej byłoby gdyby Monika zaśpiewała szybki rytmiczny utwór:) Chciałbym, żeby występ przypominał teledysk. Monika powinna zaśpiewać siedząc na scenie w pięknej sukience i ładnych butach( „nie grajmy wózkiem”), sam zaskoczyłem się jak pięknie to wygląda, pokażmy światu człowieka,pokażmy śliczną kobietę a nie niepełnosprawność:)

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.