
Trwa głosowanie na wymarzonego reprezentanta
Plebiscyt, w którym czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego wybierają wymarzonego reprezentanta Polski na Eurowizji 2015 przeżył juz zmasowany atak fanów Dody, która aktualnie zajmuje 1. miejsce z 10,4% poparcia. Po zliczeniu kolejnych głosowań (łącznie swoje typy podało już ponad 370 osób!) okazało się, że Artem Furman ma spore grono fanów i z dość odległego miejsca udało mu się wskoczyć aż na 6. miejsce z poparciem 4,7%. Drugie miejsce nadal zachowuje Sylwia Grzeszczak (8,4%), a trzecie Margaret (6,5%). Lista wymienianych przez Was wykonawców zawiera już ponad 220 nazwiska i nazwy, ale aż 55% to wykonawcy, którzy mają tylko po jednym wskazaniu. Głosowanie trwa do 22 czerwca, a swoich faworytów wskazywać możecie TUTAJ.
Wczoraj przedstawiłem czołówkę polskich solistów w plebiscycie (chociaż z powodu nagłego wzrostu poparcia dla Artema Furmana, statystyki z poprzedniej notki nie są już aktualne), dziś pora sprawdzić, jak radzą sobie zespoły. Aktualnie w top10 są dwa: Enej 9foto) i LemOn – obie formacje zdobyły popularność dzięki programowi „Must be the music”, ale świetnie radzą sobie na rynku już od dłuższego czasu. Folkowy Enej zajmuje aktualnie 4. miejsce (4,8%), a LemOn dziewiąte (3,3%), przy czym na samego Igora Herbuta (lidera grupy) zagłosowało dodatkowo 0,6% internautów. W top20 znajdziemy też Piersi, Zakopower i duet Donatan & Cleo. Czy uda im się zakwalifikować do II etapu głosowania? To zależy tylko od Was!

HISTORIA AUSTRII NA EUROWIZJI
Padają mury, padają rekordy
Po wielu latach telewizja ORF w końcu postanowiła powrócić do organizacji preselekcji narodowych. Finał odbył się 15 marca 1990 roku w studiu telewizyjnym, a o wynikach decydowali widzowie i jurorzy (50/50). Wystartowało 10 kandydatów, w tym Waterloo (ESC 1976) i Erwin Bros (ESC 1978 jako członek Summertime). Po zliczeniu wyników głosowań obydwu członów okazało się, że największe poparcie zdobył Duett z utworem „Das beste” (39,3%). Niezbyt długo cieszył się jednak wygraną, bowiem został zdyskwalifikowany, gdy telewizja odkryła, że utwór brał już wcześniej udział w selekcjach niemieckich – dokładnie w 1988 roku, a co ciekawe, był na tyle słaby, że nie wszedł nawet do lokalnego finału narodowego. Drugie miejsce w Austrii zajęła Simone Stelzer z utworem „Keine Mauern mehr (Nigdy więcej murów)” i to ona ostatecznie pojechała na Eurowizję. W selekcjach zdobyła łącznie 27,6% poparcia.
Sabine urodziła się w 1969 roku w Wiedniu. Do tej pory wydała 13 albumów (wszystkie po Eurowizji). Autorami jej konkursowej piosenki są Marc i Nanna Berry oraz Marco Botazzi. Kompozycja inspirowana była wydarzeniami w Niemczech, upadkiem muru berlińskiego i dążeniem do wolności. Nie był to jedyny tego typu akcent w stawce konkursowej, bo Norwegia wystawiła utwór pt. „Brama Brandenburska”. Utwór Simone zaśpiewany był w całości po niemiecku, ale w refrenie pojawiły się zwroty po angielsku, francusku i serbsko-chorwacku (Zagrzeb był gospodarzem ESC). Propozycja Austrii spodobała się jurorom – zdobyła 58 punktów i 10. miejsce. Simone dostała 12 punktów z Włoch, 8 z Jugosławii i Wielkiej Brytanii. Niemieckie jury…nie dało nic. Austriackie jury swoją dwunastkę przekazało Irlandii, która zajęła 2. miejsce. Zwycięskie Włochy otrzymały z Wiednia 7 punktów.

Sukces wokalistki sprawił, że telewizja ORF postanowiła kontynuować format preselekcji. Finał narodowy 1991 odbył się 16 marca, a wśród kandydatów nie zabrakło byłych reprezentantów. Ponownie wystartował Erwin Bros (ESC 1978), a o swoją drugą szansę walczyła Anita (ostatnie miejsce w ESC 1984). Wygrał inny były reprezentant – Thomas Forstner, uczestnik Eurowizji 1989 i laureat 5. miejsca. W preselekcjach wykonał „Venedig im Regen” i zdobył 1. miejsce, a wybierający go widzowie i jury zapewne liczyli na powtórzenie sukcesu sprzed dwóch lat. Jego utwór napisali Robby Musenbichler, Hubert Moser i Wolgang Eltner. Niestety, powrót Thomasa okazał się niezwykle pechowy – wokalista zajął 22. miejsce (ostatnie) i nie uzyskał ani jednego punktu. 12 punktów z Austrii trafiło do Francji, która zajęła 2. miejsce. Zwycięska Szwecja otrzymała z Wiednia 10 punktów.
Austria po raz trzeci w swojej historii kończy Eurowizję z zerem punktów na koncie. 22. pozycja jest najniższą jaką Austria kiedykolwiek zajęła i zajmie (do 2014) w finale konkursu. Jeżeli chodzi o numerki, to tak naprawdę niższąc pozycję w jednej z eurowizyjnych rund zajął tylko Eric Papilaya w 2007 roku, który uzyskał 27. miejsce w półfinale. Bolesna to porażka….

Proszę to głosujcie na Artema Furmana na Eurowizję
PolubieniePolubienie