ABU Radio Contest za nami

Podczas finału ABU Radio Song Contest 2012 w Seulu, będącym pierwszym tego typu konkursem w regionie Azji i Oceanii, przyznano więcej nagród, niż pierwotnie planowano. O wynikach decydowało sześcioosobowe jury, a Grand Prix trafiło do Korei Południowej, którą reprezentował duet Bily Acoustie z utworem „For a rest – Swigo sipeo”. Z kolei reprezentantka Australii, Danielle Blakey wywalczyła „Złotą nagrodę” w konkursie, co też może być uważane za spory sukces. Srebrną nagrodę przyznano reprezentantce Brunei, Marii, natomiast brąz trafił do Sammy’ego Ray Jonesa, który reprezentował zarówno Australię jak i Vanuatu.
Specjalną nagrodę przydzielono natomiast grupie K-Town Clan z Malezji.

Organizatorzy i przedstawiciele ABU uważają, że Radio Song Contest zakończył się ogromnym sukcesem. Całą galę nagrano i teraz każdy nadawca ma prawo ją wyemitować. Sekretarz generalny ABU ma nadzieję, że konkurs z roku na rok będzie rósł w siłę i stanie się ważnym punktem w kalendarzu kulturalnym regionu.

14 października odbędzie się ABU TV Song Festival, w którym wystąpią największe gwiazdy regionu reprezentujące jedenaście państw. Show nie ma charakteru konkursowego, nie zostanie wybrany żaden zwycięzca. Przyszłość tego widowiska na razie nie jest znana. Z kolei ABU Radio Song Contest odbywać się będzie co dwa lata, a drugą edycję zorganizuje Australia.

Nowa wersja „Give it up”

Już 15 października ruszy głosowanie internetowe w preselekcjach szwajcarskich 2013. Spośród nadesłanych i zaakceptowanych zgłoszeń internauci i jurorzy (50/50) wybiorą cztery piosenki, które zakwalifikują się do finału. Czy wśród nich będzie utwór „Give it up” Magdaleny Tul? Wokalistka wczoraj udostępniła nową, oficjalną wersję utworu i ma nadzieję na sukces. Premiera utworu spotkała się z pozytywnym odzewem fanów, chociaż nie zabrakło oczywiście krytycznych uwag. Wokalistka jest jednak pewna tego, co chce osiągnąć i co chce nagrywać. „Lubię pracować na różnym repertuarze i czasem dobrze czuje się w soulowej balladzie, a za jakiś czas mam ochotę zrobić kawałek disco lub rockowy.” – tłumaczy na swoim oficjalnym profilu Facebook. Do Szwajcarii wysłała utwór lekki, przyjemny, chociaż niektórzy twierdzą, że nie jest to nic, co Europę mogłoby zaskoczyć. „Jestem daleka od robienia czegoś pod publiczkę i nawet jeśli nagrywam utwór lekki, łatwy i przyjemny to widocznie najwyraźniej mam w tym momencie taką potrzebę, bo sama lubię się czasem dobrze pobawić np na koncercie” – tłumaczy Magdalena. Często pytana jest również o decyzję TVP w sprawie Eurowizji. Podkreśla, że nie wie, czy Polska powróci na Eurowizję w 2013 i zapewne prędzej dowiedzą się o tym fani konkursu. Oficjalną wersję „Give it up” znajdziecie TUTAJ.

TAJEMNICE EUROWIZJI (13)

Białoruś, Liban, Cypr 2005

W naszym cyklu o piosenkach odrzuconych, wycofanych i zdyskwalifikowanych dotarliśmy w końcu do kraju, który mimo stosunkowo krótkiej historii eurowizyjnej wybije się na lidera pod kątem zmieniania utworów. W 2005 roku Białoruś przygotowywała się do swojego drugiego udziału w ESC i to dodatkowo u sąsiadów – Ukraińców. Finał narodowy odbył się 25 grudnia, a wygrała go Polina Smolova z utworem „Smile„. Jednak zgodnie z zasadami, całe top3 przechodziło do „zamkniętego” superfinału, w którym reprezentanta wybierało już tylko jury. Poza Poliną, do tej grupy trafiły też Angelica Agurbash z utworem „Boys & Girls” oraz Natalia Tamelo. Komisja ustaliła, że do Kijowa wysłana zostanie Angelica – nie wiadomo, czy powodem była faktycznie najlepsza piosenka, czy może zakulisowe negocjacje. Angelica była wtedy żoną dyrektora przetwórni mięsnej, nazywanego „królem mortadeli”, który dość szczodrze wspomógł wokalistkę przy promocji więc być może jego pieniądze i wpływy pozwoliły również na zdobycie tytułu reprezentantki kraju.

„Boys & Girls” nie zdobyło uznania fanów konkursu i chyba samej Angelice też się to nie spodobało, bowiem uznała, że jednak zaśpiewa w Kijowie co innego. Na swojej stronie internetowej przeprowadziła głosowanie i zaprezentowała dwa dodatkowe utwory, w tym „Love me tonight” stworzone przez Nikosa Terzisa i Nektariosa Tyrakisa. Tę propozycję popierał Filip Kirkorov, który stał też za przygotowaniami wokalistki do Eurowizji. I tu kolejne pytanie – czy to Kirkorov wymusił na Agurbash zmianę utworu, tak, by mógł zostać członkiem białoruskiej delegacji i mieć największy wpływ na przebieg całego projektu? Może kiedyś się tego dowiemy. A jaki był efekt całego zamieszania? Angelica zakończyła rywalizację na poziomie półfinału ESC, zajmując 13. miejsce a dodatkowo stając się ikoną kiczu i złego wokalu Eurowizji w Kijowie. Rok później na Eurowizję pojedzie Polina Smolova, a w tym roku Angelica rozstała się ze swoim „mięsnym królem” i wróciła do panieńskiego nazwiska.

Jeszcze ciekawsza, ale już mniej zabawna, jest historia nieudanego debiutu Libanu. Tele Liban ogłosiło, że chce wziąć udział w Eurowizji i w ten sposób arabski kraj trafił na listę uczestników pomagając w ustanowieniu nowego rekordu ilości uczestników. Komisja powołana przez nadawcę wyłoniła reprezentantkę – została nią Aline Lahoud, która w Kijowie miała wykonać francuską balladę „Quand tout s’enfuit„. 15 grudnia Tele Liban ogłosił, że z powodów finansowych (a nie politycznych) wycofuje się z planowanego debiutu. Szybko jednak udało mu się dogadać z EBU i do wycofania nie doszło. Problemy zaczęły się dopiero w marcu, kiedy ruszyła oficjalna libańska strona internetowa o Eurowizji, która w spisie uczestników nie wymieniła Izraela. Po interwencji EBU cała lista została zastąpiona odnośnikiem do portalu Eurovision.tv. Unia jednak na tym nie poprzestała. Tele Liban miał zagwarantować, że pokaże półfinał Eurowizji 2005 bez żadnych manipulacji, zwłaszcza przy występie Izraela. Nadawca nie mógł tego potwierdzić, gdyż prawo Libanu zakazuje emitowania jakichkolwiek programów związanych z Izraelem w telewizji publicznej. Doszło więc do ostatecznego wycofania się, a dodatkowo EBU nałożyło na Liban karę finansową i trzyletni zakaz uczestnictwa w Eurowizji. I na tym kończą się eurowizyjne aspiracje tego kraju….W 2007 roku wokalista Mika poinformował, że jest zainteresowany reprezentowaniem Libanu na Eurowizji, ale z powodu zakazu obowiązującego do 2008 roku włącznie, pomysłu zaniechano.

I na koniec jeszcze jedna wpadka z 2005 roku. Przed Eurowizją dla Dzieci 2005 Cypr wybrał swoją reprezentantkę – została nią Rena Kiriakildi z utworem „Tsirko„. Niestety, nadawca postanowił się wycofać, by uniknąć oficjalnej kary za wysłanie nieoryginalnego utworu. „Tsirko” zostało bowiem oskarżone o plagiat, a najwięcej do powiedzenia w tej kwestii mieli ponoć…rodzice dzieci pokonanych przez Renę w preselekcjach. Co prawda Cypr nie miał swojej reprezentantki, ale zachował prawo do głosowania. Swoją „dwunastkę” przekazał Grecji. Był to jedyny przypadek w historii JESC, kiedy jeden z utworów przygotowanych na konkurs został wycofany.

W następnym odcinku: Francja i Serbia-Czarnogóra 2006

Reklamy

One comment

  1. To już końcowa wersja piosenki Magdy? Dalej jest to szczyt nieoryginalności (moim zdaniem!), a końcowe sekundy „powalają”…takiego zakończenia nie powstydziłaby się nawet Celine Dion 😀

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.