Eurowizja 2013 bez sensacji na liście uczestników
Nie ma co liczyć na to, że lista uczestników Eurowizji 2013, która będzie opublikowana na przełomie listopada i
grudnia, przyniesie jakieś niespodzianki. Nie należy się spodziewać żadnego debiutu, bo po prostu w Europie nie ma już kto zadebiutować. Wśród krajów powracających jest na razie tylko Armenia, co też nie jest żadnym zaskoczeniem, bo pauza na czas ESC w Baku miała charakter polityczny. Państwa, które już dawno opuściły ESC, nie zamierzają wracać. Wiemy, że nie pojawią się Czechy, Luksemburg, Andora i Monako, a dziś również telewizja marokańska SNRT poinformowała, że nie planuje brać udziału w Eurowizji 2013. Ostatnią, „sensacyjną” pod kątem listy uczestników Eurowizją była ta z 2011 roku – co prawda nie było debiutów, ale aż cztery kraje powróciły do rywalizacji (Węgry, Austria, San Marino i Włochy). ESCtoday od jakiegoś czasu stara się zdobyć informacje dot. uczestnictwa w ESC od wszystkich europejskich nadawców publicznych. Najczęściej otrzymuje odpowiedzi twierdzące, bo ponad 40 krajów na pewno wystartuje w przyszłorocznym konkursie. Jedyny nadawca, który nie potrafił określić swojego stanowiska w sprawie ESC jest TVP – Telewizja Polska poinformowała, że nic nie zostało jeszcze postanowione w kwestii Eurowizji i dopiero w październiku mamy się dowiedzieć, czy Polska powróci na Eurowizję w 2013 roku.
ABU RADIO SONG CONTEST 2012
Singapur
Reprezentantem Singapuru został Jae Ang, który wygrał selekcje narodowe wykonując przez specjalną komisją trzy utwory. Jae zaczął komponować gdy miał 15 lat. Wziął udział w konkursie „Superband”, ale nie dostał się do finałów, co go jednak nie zniechęciło. W 2008 roku otworzył swoje własne studio nagraniowe i wydał debiutancką EP-kę. Jego marzeniem jest podróżować i wykonywać swoje utwory w najróżniejszych krajach świata. Jego konkursowym utworem jest ballada „Promise”.
Singapur to miasto-państwo położone na skraju Półwyspu Malajskiego. Językami urzędowymi są angielski i chiński ale także malajski i tamilski. Jest to jedno z najmniejszych
państw świata (176. miejsce). Niepodległość Singapur uzyskał w 1965 roku (od Wielkiej Brytanii i Malezji). Singapur to drugi, po Japonii, najbardziej rozwinięty gospodarczo kraj kontynentu, zaliczany jest do „azjatyckich tygrysów”, a pod względem PKB znajduje się w światowej czołówce. Singapur ma mieć w ciągu najbliższych paru lat bezpłatny internet dla wszystkich mieszkańców, a jeśli tendencja wzrostowa w gospodarce się utrzyma, będzie to najszybciej rozwijające się państwo świata.
Reprezentantem Singapuru opiekuje się Media Corporation of Singapore (MediaCorp), czyli zespół medialny, który aktualnie posiada 7 stacji telewizyjnych i 13 kanałów radiowych.
Przypominam o głosowaniu na faworyta ABU Radio Song Contest 2012 – Szczegóły TUTAJ.

No cóż trzeba czekać… nic innego nie pozostaje. Sam nie wiem już co myśleć o tym wszystkim… z jednej strony mówi się, że TVP nie ma kasy, ale z drugiej strony (tak sobie myślę) TVP mimo braku naszego udziału w ESC2012 sporo pokazywała informacji o Eurowizji, zaryzykuję tezę i powiem, że więcej niż gdy braliśmy udział. Wniosek? Skoro TVP nie chciałoby wracać na ESC to nic na ten temat nie mówiliby… sam się już w tym gubię. Ale chciałbym, żeby ktoś nas reprezentował, bo tegoroczna Eurowizja nie była już dla mnie tak emocjonująca.
PolubieniePolubienie
Jeżeli mielibyśmy jechać, to tylko z czymś wybitnym (patrz: „Suus”). Bo z czymś poprawnym to mogą się przebić kraje kumoterskie, a my – tylko z jakąś piosenką zupełnie łamiącą kanony. To może bowiem zwrócić uwagę co bystrzejszych jurorów (skądinąd tacy też się trafiają).
PolubieniePolubienie
O taki kierunek zdecydowanie popieram!
PolubieniePolubienie
Popieram. Oczywiście nie musi to być coś w tym gatunku muzycznym, jaki zaprezentowała w tym roku Albania. W każdym gatunku muzycznym są utwory wybitne (dla słuchaczy danej muzyki). Ciekawe, jakie miejsce osiągnęłaby Polska z takim utworem, jak „Euphoria”. Z czymś takim, jak „Suus” mielibyśmy szansę na podobne miejsce, jak Albania, no, może troszkę niższe (bo Albania ma jednak eurowizyjnych przyjaciół w Europie, niewielu, ale jednak). Chociaż to też oczywiście kwestia podejścia jury – może akurat by się nam poszczęściło?
Wracając do „Euphorii”, jeśli taki utwór w ogóle zostałby dopuszczony do polskich eliminacji (są na to marne szanse, bo TVP jest nienowoczesna i nie promuje nowoczesnej, ambitnej muzyki – a za taką uważam dobrą muzykę klubową i elektroniczną), to Polska mogłaby osiągnąć naprawdę dobre miejsce, włącznie z wygraną. Zauważmy, że Szwecja dostawała punkty z całej Europy, i od jury też, więc mimo, że Szwecja ma eurowizyjnych przyjaciół, to ten efekt nie miał tu większego znaczenia, i myślę, że w przypadku Polski byłoby podobnie. Wiem, że mało prawdopodobne jest, aby taki utwór pojechał na Eurowizję w barwach Polski, może za 10 lat, ale pomarzyć zawsze można:). Na chwilę obecną, popieram ideę, że powinno to być coś naprawdę wybitnego, coś w stylu „Suus”, coś oryginalnego, ale jednocześnie jakby klasycznego. Z czymś takim mamy przynajmniej szansę na finał:), a może i miejsce w TOP10. Z typowym popem nie mamy prawie żadnych szans. Podobnie z rockiem (a TVP promuje na swoich eliminacjach właśnie typowy pop i rock, głównie rock, muzyki klubowej i elektronicznej trudno się tam doszukać:]).
PolubieniePolubienie
Oczywiście, że nie musi to być ten gatunek co „Suus”, ale miałem na myśli właśnie klasę / jakość. Nawet niewskazane jest powielać, bo to już… było.
Sądzę, że z rockiem mogłoby się udać, tylko że coraz trudniej w tym gatunku o nowe pomysły. Co nie oznacza, że się nie da. 😉
PolubieniePolubienie
No właśnie, ja miałem na myśli TYPOWY rock, który króluje w polskich eliminacjach… a gdyby tak coś nietypowego? Może akurat by się spodobało. Chociaż i nietypowy rock pojawia się na ESC, ale nie jest tego zbyt dużo, podobnie, jak muzyki klubowej. Zresztą nie muszą to (choć oczywiście mogą!) być nowe pomysły, może być coś klasycznego, byle by było wybitne. Oryginalność na siłę też czasami źle się kończy na Eurowizji. Wszystko z umiarem:).
PolubieniePolubienie
Dla mnie ESC’12 była tak samo emocjonująca w sensie pozytywnym (bo liczy się dla mnie przede wszystkim muzyka, a rywalizacja mniej), a przy okazji nieco mniej stresująca, bo nie musiałem się obawiać o wynik Polski. A udział Polski oczywiście popieram, ale tylko wtedy, jeśli TVP zmieniłaby swoje podejście. Inaczej to nie ma sensu. Kończ waść, wstydu oszczędź.
PolubieniePolubienie
TONE DAMLI (norweskie preselekcje 2009) zgłosiła się do Melodifestivalen 2013! to informacja nieoficjalna podaje OIKOTIMES!
PolubieniePolubienie
Zauważyliście że Czechy w zeszłym roku tez mówiły może za rok, luksemburg w zasadzie tak samo.
PolubieniePolubienie
To oznacza, że pewnie niedługo znowu zobaczymy (i usłyszymy) te kraje na Eurowizji. Myślę, że Czechy nie wyślą już czegoś takiego, jak w 2009 roku:). Czechy mają świetny rynek muzyczny… np. muzykę rockową (ale nie tylko… i twierdzę to ja, fan głównie muzyki klubowej). Na Eurowizji nie mieliśmy tego okazji zbytnio zobaczyć (chociaż dwa pierwsze utwory nie były złe, szczególnie pierwszy… Czechy miały po prostu pecha, no i to polityczne głosowanie, niestety…). Myślę, że na pewno się postarają, gdy tylko wrócą.
Co do Luksemburga, to jest to kraj z wielkimi tradycjami eurowizyjnymi, i gdy postanowią wrócić, to na pewno będziemy mogli liczyć na coś dobrego i ambitnego. No i będzie dodatkowa 12-tka dla któregoś z państw Zachodu:), co w oczywisty sposób może trochę pomoże krajom zachodnim na Eurowizji.
PolubieniePolubienie
Czechy na pewne nie wrócą ,nie wiem skąd ten huraoptymizm.
„dwa pierwsze utwory nie były złe, szczególnie pierwszy…” to chyba oglądaliśmy inną Eurowizję, no ale Tobie nawet San Marino 2012 się podobało…
PolubieniePolubienie
1 pażdziernika,a może 10 lub 23 ,TVP podejmie decyzję!?? Przecież tutaj nie chodzi o datę,tylko o podpis kogoś tam z tv,a kasę mają.Dziwię się,dlaczego akurat w pażdzierniku???
Jeżeli odpowiedz będzie pozytywna{ale szanse maleją z dnia na dzień},to ja dorzucam do worka pomysłów,utwory które reprezentowały w tym roku Hiszpanię,Niemcy czy Islandię.Pierwszy to doskonała ballada,druga nowoczesny „młodzieżowy” chwytliwy kawałek,a trzecia udany ,dobrze zaprezentowany duet.
W Polsce mamy wielu dobrych muzyków:Brodka-zaskakuje pomysłami i dobrze skrojonymi kawałkami,Gaba Kulka-tego trzeba posłuchać,to artystka ,odważę się powiedzieć i porównać do Rony z Albanii.Edyta Górniak- fenomenalny głos,dobry utwór ,rozgłos gwarantowany{w Polsce}.
Przy Edycie istnieje ryzyko,iż w przypadku braku awansu do finału—nasz wspaniały obrzucający wszystko błotem naród,znienawidzi Edytę i sam konkurs.
PolubieniePolubienie
John, ale czy mamy coś do stracenia? Nasz wspaniały, obrzucający wszystko błotem naród i tak już znienawidził Edytę i sam konkurs (no, może Edytę mniej:]).
Ja do worka pomysłów dorzuciłbym coś klubowego, jak utwór zwycięski ze Szwecji… ale żeby nie było to dokładnie to samo, no to musiałby to być jakiś inny podgatunek muzyki elektronicznej… a muzyka elektroniczna to bardzo szerokie pojęcie, więc myślę, że nie byłoby problemu. No, ale do tego TVP musiałaby zmienić podejście na bardziej nowoczesne, więc to chyba niestety raczej niemożliwe, żeby Szanowna Komisja dopuściła taką muzykę… np. d’n’b albo coś w stylu ATB… ech, marzenia… może za 10 lat, jak już napisałem:).
PolubieniePolubienie
Musimy mieć piosenkę.Zgodzę się na każdy gatunek,ale musi być reprezentowany przez dobrze skomponowany i zaaranżowany utwór.Musi wykonać go „artysta” który czuje scenę ,dobrze śpiewa.
Preselekcje nie mogą przypominać festynu , który mało znany muzyk potraktuje jak możliwość ewentualnego zrobienia kariery niskolotnym kawałkiem „a może się uda”.
Absurdem nazwać mogę dopuszczenie do eliminacji Alizmy ,która w amerykańskim Mam Talent została skrytykowana za śpiew przez samego Pierca czy Sharon Osbourne. Tam skrytykowano,a my bierzemy i zachwycamy się trojaczkami.
Obstawiam piosenke.
Chociaż rezygnacja TVP jest blisko.
PolubieniePolubienie
Bo u Alizmy nie chodziło o śpiew, tylko o wygląd i o oryginalność:). Chociaż w chórkach brzmiały nieźle. Sama piosenka nie była zła, była nawet dobra, tylko gdyby zaśpiewał ją ktoś inny, albo gdyby dziewczyny ograniczyły się do chórków i gry na skrzypcach, a wokalem głównym zająłby się ktoś inny…:).
Z pozostałymi akapitami Twojej wypowiedzi oczywiście się zgadzam. To jest oczywiste, że artyści mniej znani chcą dzięki zgłoszeniu do eliminacji pokazać się publiczności. Nie ma w tym nic złego, ale nie powinno to być głównym celem, ponieważ chodzi tu jednak o Eurowizję, więc ci artyści, chcąc się wypromować przy okazji eliminacji, powinni pamiętać, co jest głównym celem i nie wyciągać byle jakiego kawałka czy jakieś innej piosenki sprzed piętnastu lat z szuflady.
PolubieniePolubienie
Co do piosenki Alizmy – to była ona słaba i to bardzo.
PolubieniePolubienie
W sumie to się z Tobą zgadzam, ale pod względem właśnie tego wykonania Alizmy… ale gdyby ten kawałek zaśpiewały np. Sistars – to myślę, że spodobałoby się większej grupie osób. Ja już tak mam, że gdy słyszę kiepskie wykonanie danej piosenki, to jeśli dostrzegam w danym utworze jakikolwiek potencjał, to czasami zastanawiam się, kto mógłby zaśpiewać to lepiej:).
PolubieniePolubienie