Euphoria, ABU Radio Song Festival, Historia Szwecji

„Euphoria” wciąż na topie

W związku z sezonem ogórkowym i brakiem ciekawszych tematów, dziś Dziennik Eurowizyjny prześledzi rankingi Last.fm w poszukiwaniu zwycięskiego utworu ESC 2012, czyli „Euphorii”. Zacznijmy od Szwecji, gdzie ten utwór wciaż jest w top10 (miejsce 7.), natomiast na miejscu 28. jest „La La Love” Ivi Adamou – utwór, któremu w tym roku Szwecja przyznała 12 punktów. „Euphoria” wciąż popularna jest też wśród austriackich i szwajcarskich słuchaczy – zajmuje w lokalnym rankingu 30. (Austria) i  32. (Szwajcaria) miejsce. W krajach wschodniej Europy jest nieco słabiej – na Litwie Loreen jest 90., w Estonii 55., na Białorusi 43., ale np. w Łotwie już 14.! Zachodnia Europa nadal lubi utwór, któremu (w większości przypadków) właśnie kraje zachodnie najczęściej dawały w tym roku 12 punktów. W Belgii „Euphoria” jest osiemnasta, w Danii oczko wyżej. Finlandia i Norwegia mają utwór Loreen na 7. miejscu, w Niemczech jest jedenasta, w Holandii dziewiąta. Największą popularnością utwór zdaje się cieszyć w Hiszpanii, gdzie „Euphoria” ma tak wielu słuchaczy, że umieszczona została aż na trzecim miejscu rankingu. W Wielkiej Brytanii wypada już słabiej – 95. miejsce. Osoby, które znają portal Last.fm i rankingi tam przygotowywane, wiedzą, jacy artyści głównie tam dominują – są to uznani wokaliści i zespoły, głównie z rockowej sceny muzycznej, więc fakt, że Loreen w tak wielu krajach wciąż znajduje się w czołowej setce, należy uznać za spory sukces zarówno Szwedów jak i samej Eurowizji, która wciąż potrafi wykreować hit!

TELEGRAM, TELEGRAM

Reprezentantem Vanuatu podczas ABU Radio Song Festival 2012 będzie Sammy Ray Jones pochodzący z Australii. Wokalista wystąpi pod flagami dwóch państw, a w Seulu wykona utwór „Rinet”.

Do stawki konkursu dołączył też Wietnam wystawiając wokalistę Chu Manh Cuong i utwór „Que Hong On Bac”. Wszystkie do tej pory zgłoszone utwory znaleźć można TUTAJ.

HISTORIA SZWECJI NA ESC – 2004 (cz. 1)

Przy wyborze reprezentanta na Eurowizję 2004 telewizja SVT postanowiła nieco zmienić zasady preselekcji Melodifestivalen, poprzez wprowadzenie tzw. jokerów. Zapraszając niektórych artystów do udziału w selekcjach na pewno chciano wpłynąć na poziom wykonywanych utworów. Dzięki „dzikim kartom” do półfinałów selekcji dostało się czworo kandydatów, z czego trzech później przeszło do finału, a jedna Lena Ph wygrała całe preselekcje. W selekcjach 2004 wzięło udział 14 wykonawców, którzy już wcześniej startowali w walce o ESC. Po raz kolejny pojawiła się m.in. wspomniana już Lena, ale też weteranka MF – Ann-Louise Hanson (ponad 10 startów, żadnego sukcesu), grupa Fame (reprezentanci Szwecji 2003), Gladys del Pilar (z trio Afro-dite) czy Nina & Kim (z grupy Friends). Pierwszy półfinał odbył się 21 lutego, a finał zaplanowano na 20 marca. Show prowadzili Charlotte Perrelli, Ola Lindholm i Peter Settman.

W pierwszym półfinale triumfowały panie – pierwsze miejsce zdobyła Petra Nielsen za utwór „Tango, Tango” autorstwa Thomasa G:sona. Druga była Sara Lofgren za balladę „Son stormen”. Folkowa formacja Sarek z utworem „Alvorna” zakwalifikowała się do dogrywki. Wśród wyeliminowanych znalazł się utwó „En gang for alla” Niny & Kim (ESC 2001). Drugą rundę wygrała grupa E-Type, która do MF dostała się dzięki „dzikiej karcie”. Ich „Paradise” było uważane za jednego z faworytów selekcji. Drugie miejsce przypadło duetowi Fame za utwór „Vindara vander oss”. W dogrywce miejsce znalazł Frederik Kempe za „Finally” i Anne-Lie Ryde za utwór Thomasa G:sona.

W trzecim półfinale triumfowała Sandra Dahlberg, która w tym samym roku wygrała Festiwal Piosenki Bałtyckiej w Karlshamn. W MF wykonywała folkowy utwór „Har stannar jag kvar”. Drugie miejsce przypadło piosence „C’est la vie” wykonywane przez trio złożone z weteranki Ann-Louise Hanson, Siw Malmkvist (dwukrotna uczestniczka ESC – dla Szwecji i Niemiec) oraz Towy Carson. Ich utwór stworzył Thomas G:son. Do dogrywki przeszła grupa Bubbles i wokalista Bosson, znany z hitu „One in a million”. Odpadła Gladys del Pilar. Pierwsze miejsce w czwartym półfinale wywalczyła Lena Ph i „Det gor ont”. Drugie miejsce trafiło natomiast do grupy złożonej z draq queens – After Dark, znanej z parodiowania Eurowizji i preselekcji szwedzkich w specjalnym kabarecie (później wykorzystywanym też jako Interval Act preselekcji). Do dogrywki przeszli Shirley Clamp z hitem „Min karlek” i Andreas Esteche z „Ole Ole”. To właśnie ten duet zdobył dwa ostatnie miejsca w finale dzięki wygraniu dogrywki, czyli rundy „2nd Chance”. Andreas zdobył tam pierwsze miejsce, Shirley była druga.

W finale wystartowało 10 kandydatów, a dopiero na tym poziomie do głosu doszli jurorzy. Komisje regionalne uznały, że pierwsze miejsce należy się Lenie Ph, która w głosowaniu jurorów uzyskała 100 punktów. Druga była Shirley Clamp (86 punktów), a trzecia Petra Nielsen (85 punktów). Trio z Siw Malmkvist na czele nie przypadło jury do gustu – panie zajęły w głosowaniu komisji ostatnie miejsce, przedostatnia była Sandra Dahlberg. Widzowie zgodzili się z werdyktem jury, przyznali bowiem Lenie Ph największą ilość głosów – prawie 300 tys. głosów przemieniło się na 132 punkty. Drugie miejsce u widzów zdobyła formacja After Dark, trzecia była Shirley Clamp. Widzowie nie docenili zarówno tria, jak i duetu Fame oraz Andreasa Esteche, chociaż ich głosami wygrał dogrywkę (pokonując m.in. Shirley Clamp). Ostatecznie triumfowała Lena Ph z łączną ilością 232 punktów. Druga była Shirley Clamp – 174 punkty, a trzecie After Dark – 156 punktów. Lena Ph została więc reprezentantką Szwecji, a „Min karlek” Shirley Clamp trafiło do kanonu największych i najpopularniejszych wśród fanów Eurowizji szlagierów szwedzkich, bez którego żadna impreza obejść się nie może. Gdyby nie dogrywka, ten utwór zapewne przeszedłby bez echa, bo przecież w swoim półfinale zajął tylko…czwarte miejsce.

3 uwagi do wpisu “Euphoria, ABU Radio Song Festival, Historia Szwecji

    1. Akurat to nie jest takie oczywiste. Wiele osób, chcąc zwalczyć w języku polskim tendencji upodrzędniające pewne państwa, stosuje przyimek „w” zamiast „na”. W j. polskim ten drugi stosowany jest do nazw regionów (na Mazowszu, na Podlasiu, na Lubelszczyźnie etc.). do nazw państw pasuje bardziej przyimek „w”, „na” jest traktowane jako zawłaszczanie i umniejszanie pewnym państwom (szczególny i wyrazisty przypadek: NA Ukrainie – region sporny, który swego czasu należał do Rzeczypospolitej). niektórzy Profesorowie z premedytacją mówią „w Ukrainie”, aby podkreślić niezależność i odrębność tego państwa. z Łotwą, a szczególnie LITWĄ (!!!) jest tak samo : ]. 🙂

      Polubienie

  1. Ja pierdziele… Obsesja poprawiania innych? Ważne,że wiadomo o co chodziło. Zamiast się cieszyć niusami to wy się ciągle ludzie tylko poprawiacie. Żenada.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.