Pomysł na Eurowizję
Nie ważne jest, jak dużą część budżetu SVT przeznaczy na Eurowizję 2013 – miasto Malmoe ma swoje plany co do tego, jak przygotować się do konkursu i jak Eurowizję ugościć. Miasto będzie w maju udekorowane tak, by w każdym jego
zakątku czuć było atmosferę muzycznego święta. Planowane są flagi, bannery, ale także specjalne iluminacje czy dekoracje z kwiatów (tak jak w Baku). Miasto przygotowało już propozycje obiektów, w których zorganizować będzie można wszystko, co potrzebne jest eurowizyjnemu światu. Oczywiście takie propozycje muszą być jeszcze zatwierdzone przez SVT i EBU. Władze miasta zapewniają, że nic nowego na Eurowizję nie wybudują. Euroclub miałby zostać przygotowany na terenie Folkets Park i w zamierzeniach ma mieć część wewnętrzną i zewnętrzną. Inne opcje na Euroclub to klub Debaser albo Amiralen. Eurovision Village mogłoby być przygotowane na placu Gustawa Adolfa, chociaż, jak zapewniają władze miasta, na potrzeby Eurowizji wykorzystane będą wszystkie otwarte przestrzenie w Malmoe. Na imprezę otwarcia już teraz zabukowano Operę w Malmo, która może pomieścić 1,2 tys. osób. Jak informują władze, EBU i SVT poprosiła o wskazanie obiektu o takiej właśnie pojemności. Centrum prasowe znaleźć się ma w Malmomassen (Targi), które jest połączone krytym przejściem z Malmo Arena. Cały obiekt ma 20 tys. m2 powierzchni, więc zapewne nie będzie w całości wykorzystany przez dziennikarzy. Sama Eurowizja odbędzie się oczywiście w Malmo Arena, która była głównym punktem oferty Malmoe. Oczywiste jest, że w hali największy procent widzów stanowić będą Szwedzi, a zaraz za nimi będą Duńczycy.
THE BEST OF POLAND – Wyniki (cz. 3)
Przechodzimy do najbardziej emocjonującej części wyników finału plebiscytu na najlepszy polski utwór selekcyjny. Pozostało nam odkrycie miejsc 1-5. Dziś dowiemy się, kto nie wszedł do czołowej trójki. Miejsce 5. wywalczyła Hania Stach i jej utwór „Regroup” z 2007 roku. Wokalistka zdobyła 238 punktów. Hania ze sporą przewagą wygrała swój ćwierćfinał, w którym pokonała m.in. Goyę i Iwonę Węgrowską, zdobywając aż 256 punktów i zdobywając najwyższą średnią przyznanych punktów spośród wszystkich piosenek biorących udział w ćwierćfinale, co oznaczało, że „Regroup” będzie się liczyło w półfinałach i finałach (średnia: 9,8). W półfinale trafiła jednak na silną konkurencję w postaci m.in. Blue Cafe i Sandry Oxenryd. Zajęła 3. miejsce, uzyskując 180 punktów. W finale przypadło jej piąte miejsce.
A na miejscu czwartym…Anna Cyzon i „Love me” z 2010 roku, która jednym punktem pokonała Hanię Stach – zdobyła 239 punktów. Anna w ćwierćfinale trafiła m.in. na Wilki i Janusza Radka z którymi wygrała uzyskując 237 punktów. W półfinale zajęła 3. miejsce, została pokonana m.in. przez „I like it loud” Nataszy Urbańskiej. Zdobyła w rundzie półfinałowej 218 punktów, co pozwoliło jej na udział w finale, gdzie wylądowała na czwartej pozycji.
Tym samym wiemy już, kto zakwalifikował się do top3 plebiscytu! Są to (kol. alf.): Blue Cafe, Kasia Cerekwicka i Sandra Oxenryd. Już jutro poznamy laureata trzeciego miejsca!
HISTORIA SZWECJI NA ESC – 2003 (cz. 1)
Preselekcje Melodifestivalen 2003 zachowały ten sam format, który wprowadzono rok wcześniej. Odbyły się więc cztery półfinały i runda dogrywkowa oraz wielki finał. W stawce znalazło się aż 17 artystów, którzy wcześniej próbowali swoich sił w preselekcjach lub nawet już na Eurowizji. Przed półfinałami zdyskwalifikowano m.in. utwór wysłany przez Carolę. Powodem usunięcia ze stawki był fakt, że wokalistka nie chciała wykonać tego utworu podczas MF, chociaż to jej głos usłyszeć można było na nagraniu zgłoszonym do SVT.
W pierwszym półfinale starło się ze sobą dwóch byłych reprezentantów – Jill Johnsson i Jan Johansen, który swój
utwór wykonywał w duecie z Pernillą Wahlgren. Oboje dostali się do finału, przy czym zwycięsto w półfinale odniósł Jan i to ze sporą przewagą – w drugiej rundzie głosowania dostał aż 90 tys. głosów, a na Jill oddano ich „tylko” 48 tys. W drugim półfinale wystąpił duet Fame z utworem „Give me your love” i to właśnie on wygrał rundę. Wraz z nim do finału dostała się też Sanna Nielsen. Na Fame oddano w drugiej rundzie aż 125 tys. głosów. Trzecie miejsce (awans do dogrywki) wywalczyła grupa Alcazar z hitem „Not a Sinner, Not a Saint”. Odpadł m.in. Andreas Esteche z utworem „Like a Boomerang”.
Trzeci półfinał wygrała folkowa formacja Sarek, zdobywając jednak tylko 58 tys. głosów. Drugie miejsce przypadło formacji Barbados. Wyeliminowane zostały m.in. Shirley Clamp i Nanne Gronvall – wokalistki zajęły odpowiednio 6. i 7. miejsce. W tym półfinale oddano niemal o połowę mniej głosów niż w drugim starciu. Ostatni półfinał okazał się szcześliwy dla
formacji Osten med resten, a drugie miejsce przypadło grupie Afro-Dite, która reprezentowała Szwecję rok wcześniej. Piąte miejsce zajęła Sahlene, która rok wcześniej reprezentowała na Eurowizji Estonię, a siódmy był Mikael Erlandsson, który parę lat później pojawił się w finale preselekcji polskich. Z kolei szósta była Maarja-Liis Ilus, dwukrotna reprezentantka Estonii w latach dziewięćdziesiątych. Jej selekcyjny utwór „He is always on my mind” wygrał później jedną z edycji polskiego Internetowego Festiwalu Piosenki. Co ciekawe, każdy półfinał prowadzony był w 2003 roku przez kogoś innego, a wśród prezenterów pojawili się m.in. Carola, Charlotte Perrelli, Lena Ph czy Roger Pontare.
Runda dogrywkowa wpuściła do finału grupy Alcazar i Bubbles. W finale jury i widzowie byli zgodni – najwięcej punktów zdobył duet Fame i ich „Give me your love”. Drugie miejsce u jurorów zdobyła Jill Johnson, a u widzów Jan Johansen i Pernila. Ostatecznie Jill wylądowała na czwartym miejscu, a duet na drugim. Trzecią lokatę zdobyła grupa Alcazar (3. miejsce u widzów, czwarte u jury). Afro-Dite zajęły 7. miejsce, a Sanna Nielsen z utworem G:sona była piąta. Co ciekawe, jurorem z miasta Orebro był zwycięzca programu „Robinson 2002”, Antoni Matacz z Polski.

W żadnym wypadku nie spodziewałem się że Sandra Oxenryd wejdzie do top 3…
PolubieniePolubienie
Nie powiem ciekawe te wyniki – Sandra akurat miała fajną piosenkę szkoda, że wtedy jej się nie udało nie wiem czy to nie był ten finał z Charizmą (chyba jeden z lepszych)
tylko jedna piosenka w top 3 która nas reprezentowała czyli BC osobiście to nie wiem ja z kolei co robi w TOP3 Cerekwicka.
Tak się biliśmy o Marcina, żeby dostał dziką kartę, a teraz …. szkoda, że ludzie jak nie wyjdzie to zapominają nie wspominając o Magdzie.
Pytanie pozostało jedno kiedy się dowiemy czy znowu obejrzymy konkurs walentynkowy 😛
Ramówka na Nowy Rok (tym samym luty) nie wiem kiedy podadzą jako noworoczną czy jako zimową więc raczej dopiero po nowym roku bym się spodziewał decyzji w sprawie startu.
PolubieniePolubienie
Przypominam ze w plebiscycie braly udzial tylko piosenki selekcyjne, nie eurowizyjne. Sandra nie wystepowala w finale z Charizma
PolubieniePolubienie
a faktycznie ona była z Isis w tych selekcjach (pomyliłem się o rok – z pamięci :P)
i jak tu nie lubić Szwedów jak u nas i Charizma mile wspominana i Sandra no MM
może warto prześledzić zaplecze szweckie i coś wyłowić, a nie tylko przy polskim się upierać, no ale zapomniałem może nie wszyscy w TVP znać polski, przecież trenera PZPN wybrał tylko dlatego ze swojego podwórka żeby się z nim jakoś dogadać, do pierwszej przegranej 😛 a później znowu zawód wycofać się i co tam, że X z nas to ogląda lepiej odgrzewany kabaret puścić
a co do Marcina to nie zwróciłem uwagi faktycznie nie ma tych zwycięskich piosenek 😛
PolubieniePolubienie
Wow, nie spodziewałem się aż tak dobrego wyniku. Już top3 jest satysfakcjonujące, ale oczywiście nadal trzymam kciuki za jak najlepszą lokatę dla Sandry.
btw w PDE miała tragiczny chórek…
Sahlene niewiele zabrakło, a Alcazar trafiłby prosto do finały, gdyby nie druga runda. Świetny rocznik. Jak tu im nie zazdrościć preselekcji…
Chętnie zobaczyłbym Jill ponownie w MF.
PolubieniePolubienie
Oglądając jednym okiem Igrzyska olimpijskie widzę wielkie podobieństwo z Eurowizją- odnosimy porażki.
Widzę również wspólne cechy tych dwóch imprez otoż- Polacy są przygotowani przyzwoicie,ale to za mało,aby odnieść sukces!!!
W jednym i drugim przypadku pompuje się pieniądze nie tam gdzie powinny pójść.A sporcir wszystko daje się piłkarzom ,mimo samych porażek,zapominając o innych dyscyplinach.Przychodzi olimpiada i wychodzą błedy,brak wsparcia dla młodych sportowców i brak promocji samego sportu w Polsce.Nie mam żalu do Agi Radwańskiej,do Otylii{zrobiła swoje i to pamiętajmy},do judoków itd. Inne kraje mają po kilku zawodników w danej dyscyplinie.
Co do Eurowizji-tutaj też nie daje się kasy na zorganizowanie profesjonalnych eliminacji ,na promocję itd.
Czyli widać wiele podobieństw,olewamy wszystko.liczymy,że jakoś się uda,a jednak nie!!!
Od 2004 roku nie mamy sukcesów w Eurowizji ,a od 2004 od igrzysk w Atenach,jest coraz gorzej w sporcie.
PolubieniePolubienie