Eurowizja dla Dzieci 2012, Historia Szwecji

Albania debiutuje

Niespodzianka dla fanów JESC. Chociaż z tegorocznej edycji konkursu wycofały się aż cztery kraje – Litwa, Łotwa, Bułgaria i Macedonia, to jednak będziemy mieli aż dwa debiuty. Wcześniej już informowano, że do stawki dołączy Izrael, natomiast wczoraj debiut potwierdziła Albania. Telewizja RTSH już poinformowała o przyjmowaniu zgłoszeń do preselekcji. Finał narodowy odbędzie się pod koniec września. Tym samym ilość krajów uczestniczących w JESC wzrosła do dziesięciu. Aby zachować tradycyjny format przyznawania punktów, należy do stawki dołączyć chociaż jeszcze jedno państwo. Być może będzie to niezdecydowana Mołdawia, albo kolejny debiut.

To dobry rok dla Albanii. Preselekcje Festivali i Kenges z roku na rok stają się coraz popularniejsze wśród fanów, a zwyciężczyni – Rona Nishliu – nikomu nie pozwoliła obojętnie przejść obok „Suus”. Podczas finału ESC 2012 wywalczyła 5. miejsce, najwyższe w historii startów tego państwa. Sukces sprawił, że Albania bardzo szybko potwierdziła udział w przyszłorocznej Eurowizji, a RTSH ustaliła, że format selekcji nie będzie zmieniany. Teraz Albania zadebiutuje podczas JESC. Czy i tam osiągnie sukces? Będzie jedynym państwem bałkańskim podczas konkursu i wraz z równie „osamotnionym” Izraelem będzie walczyć o punkty przeciwko silnej grupie państw b. ZSRR. Ale jeśli będzie miała dobry utwór, obroni się tak samo jak w Baku.

HISTORIA SZWECJI NA ESC – 1999

Preselekcje 1999 w końcu przyniosły spore zmiany w formacie wyboru reprezentanta. Do konkursu zgłoszono 1315 utworów, a finał zaplanowano na 27 lutego. Konkurs odbył się w Sztokholmie. W stawce znalazło się aż trzech byłych reprezentantów: Arvingarna (1993), Christer Bjorkman (1992) i Roger Pontare (1994). Po raz pierwszy utwór do selekcji zgłosił kompozytor Thomas G:sson – było to „Natten ar min van” dla Cleo. Lena Phillipson była jedną z autorek utworu dla Arvingarna. Postanowiono wrócić do głosowania telewidzów, ale (podobnie jak to ma miejsce teraz) – wyniki głosowania publiczności połączyć z opinią jury. W głosowaniu jury (tradycyjne głosowanie regionalne) najwięcej punktów zdobył utwór „Tusen och en nattCharlotte Nilsson. Utwór G:ssona zajął 4. miejsce u jury, Roger Pontare był piąty, Arvingarna przedostatnia, a na dnie (z bardzo niskim wynikiem) Christer Bjorkman. Charlotte wygrała również w głosowaniu widzów, zdobywając maksymalną notę 132 punktów. Arvingarna zdobyła u widzów 3. miejsce. Ostatecznie po zliczeniu punktacji, zwyciężczynią okazała się Charlotte Nilsson (łącznie 217 punktów), drugie miejsce przypadło Dromhus (148 punktów), a trzecie grupie Arvingarna (114 punktów). Roger Pontare ostatecznie zajął piąte miejsce, a Bjorkman ostatnie. Finał śledziło ponad 3,1 mln widzów.

Charlotte Nilsson, a aktualnie Perrelli, urodziła się w 1974 roku. Uważana jest za jedną z najpopularniejszych wokalistek w Szwecji, dwukrotnie reprezentowała swój kraj na Eurowizji. Poza muzyką, okazjonalnie zajmuje się też prowadzeniem programów telewizyjnych. Ma na koncie 7 albumów studyjnych. W związku z tym, że Eurowizja już nie wymagała śpiewania w języku narodowym, postanowiono utworzyć angielską wersję preselekcyjnego zwycięzcy – w ten sposób powstało „Take me to your heaven” i w takiej wersji zaprezentowane zostało w Jerozolimie. Utwór szybko stał się hitem w Szwecji, ale znany jest też poza jej granicami. Co ciekawe, utwór często grany był przez jedną polską stację telewizyjną i to zawsze w okresie przedświątecznym. Podczas ESC Charlotte zaprezentowała się jako 15. w kolejności. Zdobyła 163 punkty i 1. miejsce, co dało Szwecji czwarte w historii zwycięstwo eurowizyjne i drugie osiągnięte przez utwór w języku angielskim. Charlotte otrzymała pięć „dwunastek” – od Wielkiej Brytanii, Norwegii, Malty, Estonii i jury z Bośni i Hercegowiny. Po 10 punktów przyznały Dania, Islandia i Portugalia. Polscy widzowie przekazali Szwecji 6 punktów. Szwedzki televoting wygrała Islandia, drugie miejsce zdobyła Estonia, a trzecie Dania. Polska nie otrzymała od Szwedów żadnego punktu.

PRZYPOMINAM O GŁOSOWANIU W PLEBISCYCIE „THE BEST OF POLAND”. Szczegóły TUTAJ.

8 komentarzy

  1. Zasłużone zwycięstwo Szwecji w 1999 r. ze wspaniałym utworem.Równie wspaniałe były też wtedy piosenki z Chorwacji (powinna być minimum na 2 miejscu wtedy) i Estonii (też za niskie miejsce w mojej opinii).Gdyby np.w 1999 r.nie wygrała Szwecja,a Chorwacja lub Estonia,to też bardzo bym się cieszył.

    Polubienie

  2. Szwecja nie bez powodu nazywana jest eurowizyjną potęgą. Kolejna świetna piosenka w ich dorobku. Uwielbiam jeszcze Chorwację z ’99 (za której tekst jeszcze raz dziękuję), ale żeby być fair – max zasłużyła na 2gie miejsce, ze względu na to małe oszustwo z chórkami. Ciekawe, która to stacja puszczała „Take Me To Your Heaven”. Szczerze mówiąc, jeszcze o tym nie słyszałem.
    Ok, pora zagłosować w „The Best of Poland”.

    Polubienie

  3. Pamiętam do samego końca walka między Szwecją i Islandią- jeden jak i drugi występ wspominam bardzo dobrze.

    Polubienie

  4. To był początek mojej przygody z Eurowizją jak dobrze, że wtedy nie mogłem spać i sięgnąłem po pilota TV co ciekawe albo pierwsza śpiewała Islandia albo własnie Charlota, która później wygrała konkurs, a jak zakończyli za rok widzimy się w Szwecji to już wiedziałem, że będę tam i ja przed TV 🙂

    Polubienie

  5. Jest wielu zwolenników i przeciwników piosenki islandzkiej z 1999 r.Osobiście nie rozumiem zachwytu nad tym utworem,który zajął chyba za wysokie miejsce.Piosenka Selmy z 2005 r. to co innego.Właśnie „If i had your love” uważam za najlepszy utwór Selmy,który powinien był w Kijowie awansować do finału.

    Polubienie

    1. To były lata 90,inna Eurowizja,inne podejście do pojęcia show.

      Selma zapadła mi w pamięć,może przez to,że jak na tamte czasy utworów „dance” nie było za wiele. Teraz mamy ich wysyp,a pokazów cyrkowych co niemiara.
      Wtedy tego nie mieliśmy,a może było,ale o mniejszym nasileniu.

      Zaskoczę wszystkich,w roku 2000 Szwecja również bardzo mi się podobała. Od 1998 do 2004 jak dobrze pamiętam,nie pamiętam w którym roku Szwecję reprezentował utwór „Hurts”.Potem bywało różnie.

      Polubienie

      1. „It hurts” dokładnie (zresztą ta piosenka 1000 razy lepiej brzmiała po szwedzku) to rok 2004 🙂

        Polubienie

  6. John.mi też Szwecja podobała się w 2000 roku.I co do tych lat utworów szwedzkich.które wymieniłeś też się z tobą zgadzam.Zresztą Szwecja miała często dobre piosenki,które regularnie były czy faworytami fanów,czy bukmacherów.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.