Eurowizja 2012 – w którym kraju zmieniła statystyki?

Kto najlepszy, kto najgorszy?

Pora sprawdzić, jak tegoroczni uczestnicy zmienili historię eurowizyjną swoich krajów.

SZWECJA – Loreen zajęła 1. miejsce, co jest piątym zwycięstwem Szwecji podczas Eurowizji. Wcześniej ten kraj wygrywał w 1974, 1984, 1991 i 1999 jednak po raz pierwszy Szwedzi czekali na kolejne zwycięstwo dłużej niż 10 lat. „Euphoria” wygrała też w swoim półfinale – jest to drugie z rzędu zwycięstwo Szwecji w tej rundzie.

ROSJA – Buranovskiye Babushki zajęły 2. miejsce, tym samym Rosja po raz trzeci zdobyła „srebrny medal” Eurowizji. Wcześniej Rosja była druga w 2000 i 2006. Jeśli Rosja zdobywa drugie miejsce zawsze co sześć lat to kolejny taki sukces osiągnie w 2018. Mimo, że Rosja raz wygrała finał ESC, to nigdy nie udało jej się wygrać półfinału – to zmieniło się dopiero w tym roku, bowiem Babushki w swojej grupie zdobyły najwięcej punktów.

SERBIA – Trzecie miejsce dla Zeljka Joksimovica to drugi najlepszy rezultat w historii Serbii na Eurowizji. Podobnie jest na poziomie półfinałów – 2. miejsce to najlepszy, po zwycięstwie Mariji w 2007, wynik na tym etapie.

AZERBEJDŻAN – Na pięć startów tego kraju Sabina Babayeva ze swoim 4. miejscem plasuje się idealnie pośrodku – lepiej wypadli Ell & Nikki i Aysel & Arash, zdobywając miejsca na podium, ale nieco słabiej Safura (piąte miejsce) i Elnur & Samir (ósme miejsce). Azerbejdżan w półfinałach 3 razy z rzędu zajmował 2. miejsce, w tym roku nie uczestniczył w tej rundzie.

ALBANIA – Piąte miejsce Rony Nishliu to nowy, najwyższy rezultat Albanii w historii ESC. Wcześniej najlepszym rezultatem było 7. miejsce z 2004 roku. Również w półfinałach Albania poprawiła swoje wyniki – 2. miejsce w tej rundzie to aktualnie najlepszy wynik tego kraju – wcześniej było to 4. miejsce z 2004 roku.

ESTONIA – Ott Lepland zajął 6. miejsce w finale co stawia go na równi z Evelin Samuel & Camille (1999) i Urban Symphony (2009). Jest to jednak dopiero piąty, najwyższy rezultat Estonii w historii, ale w ostatnich czasach takich sukcesów było znacznie mniej. Na etapie półfinałowym Ott zdobył drugi najlepszy rezultat dla swojego kraju (miejsce 4.). Pokonała go formacja Urban Symphony, która w 2009 roku była trzecia.

TURCJA – Can Bonomo zajął 7. miejsce, tak samo jak Mor Ve Otesi w 2008 roku. Jest to piąty najwyższy rezultat osiągnięty przez Turcję na ESC. Na poziomie półfinałów Can Bonomo zajął 5. miejsce, co jest czwartym najwyższym wynikiem Turcji w tym etapie. W 2007 i 2009-2010 Turcja w półfinałach była na podium.

NIEMCY – Nasi sąsiedzi chyba lubią zajmować 8. miejsce, bo udało im się to aż…osiem razy (1959, 1967, 1973, 1977, 1986, 2001, 2004 i 2012). W związku z bardzo długą i bogatą historię Niemiec na ESC, ósme miejsce to…ósmy najlepszy wynik kraju.

WŁOCHY – Włosi trzeci raz zajęli 9. miejsce, wcześniej zdarzyło się to w 1962 i 1989 roku. Jest to siódmy najgorszy wynik Włoch w historii, a dziewiąty najlepszy (zależy, czy ktoś jest optymistą, czy pesymistą).

HISZPANIA – Pastora Soler zajęła 10. miejsce, tym samym powtórzyła wynik, który ten kraj osiągnął już w 1972, 1975, 1982, 1986 i 2004. Jak na to patrzeć? Podobnie jak z Włochami, zależnie od punktu widzenia – dziesiąty najlepszy wynik kraju, albo dwunasty najgorszy w historii.

MOŁDAWIA – Sympatyczny Pasha Parfeny przywiózł z Baku trzeci najwyższy rezultat Mołdawii w historii (11. miejsce). Lepiej ten kraj wypadł w 2005 (6. miejsce) i 2007 (10. miejsce). Na etapie półfinałów Pasha jest tym drugim najlepszym – zdobył 5. miejsce (tak samo jak Nelly w 2009), ale daleko mu było do sukcesu ZsZ, którzy w półfinale byli na drugim miejscu.

RUMUNIA – Chociaż media rumuńskie skrytykowały Mandingę za słaby rezultat, to patrząc statystycznie…nie było tak źle. 12. miejsce to piąty, najlepszy rezultat kraju. Lepiej Rumunia wypadała w 2005 i 2010, kiedy była trzecia, w 2006 roku kiedy zdobyła 4. miejsce oraz w latach 2002-2003, kiedy zajmowała lokaty 9-10. Na etapie półfinałów Mandinga zajęła drugi najlepszy rezultat w historii – zajęła 3. miejsce, a lepiej Rumunia wypadła tylko w 2005 roku, gdy swój półfinał wygrała.

MACEDONIA – Było blisko, ale nie udało się. Kaliopi weszła do finału, ale nie udało jej się osiągnąć tego, czego oczekiwały lokalne media – zdobycia co najmniej 11. miejsca, by poprawić wynik Eleny Risteskiej z Aten. Kaliopi była 13., co daje jej tytuł drugiego najlepszego reprezentanta kraju (Elena ze swoim 12. miejscem wciąż pozostaje na szczycie). W półfinałach Kaliopi zrównała się z Karoliną Gocevą z 2007 i Martinem Vucicem z 2005 roku – zajęła 9. miejsce, co jest najwyższym rezultatem na tym etapie konkursu.

LITWA – Niepozornie wyglądający Donny Montell został trzecim najlepszym reprezentantem Litwy w historii! Wokalista zajął 14. miejsce, a lepiej od niego wypadli tylko LT United w 2006 roku (6. miejsce) i SKAMP w 2001 roku (13. miejsce). Na poziomie półfinałów Donny okazuje się być tym najlepszym i dzięki niemu Litwa po raz pierwszy trafiła na podium tego etapu – zajął 3. miejsce, tym samym poprawił rezultat osiągnięty wcześniej przez LT United i Evelinę Sasenko (5. miejsce).

UKRAINA – W tym przypadku (patrzeć z punktu widzenia Ukrainy, kraju dość wysoko notowanego) Gaitana poniosła porażkę – zajęła 15. miejsce, czyli drugi najgorszy rezultat kraju w historii. Słabiej wypadli tylko GreenJolly w 2005 roku (19. miejsce). Również na poziomie półfinałów Gaitana wypadła najsłabiej w historii – zajęła 8. miejsce. Obyśmy my kiedyś mieli „takie” porażki…

CYPR – Zdawało się, że będzie sukces, ale miejsce 16. osiągnięte w Baku to wcale nie jest żadna sensacja dla Cypru. Jest to szósty, najsłabszy rezultat w finale ESC (wcześniej 16. miejsce zdobyto w 1983 i 1985). Patrząc pod kątem optymisty – ósmy najlepszy wynik, ale aż 15 wcześniejszych reprezentantów poradziło sobie lepiej niż Ivi. Również na poziomie półfinałów nie było najlepiej – 7. miejsce to drugi najlepszy wynik osiągnięty przez Cypr. Wcześniej, 5. miejsce zdobyła w 2004 roku Lisa Andreas.

GRECJA – Dla przeciwników słodkiej Eleftherii mam dobrą wiadomość – wokalistka zdobyła trzeci najgorszy wynik w historii Grecji. Wcześniej 17. miejsce uzyskano w 1988 i w latach 2002-2003. Gorzej Grecja wypadła tylko w 1990 (19. miejsce) i w 1998 (20. miejsce). Na poziomie półfinałów Grecja była czwarta, co jest najgorszym wynikiem na tym etapie i powtórzeniem rezultatu z 2009 roku.

BOŚNIA – Podobnie wypadła Maya Sar. Zajęła 18. miejsce, co jest trzecim najsłabszym osiągnięciem BiH. Podobnie Bośnia wypadła w 1997 roku, a gorzej było tylko w latach 1995-1996, kiedy reprezentanci zajmowali 19. i 22. pozycje. W półfinale było lepiej, bowiem na siedem półfinałowych startów Maya znalazła się idealnie pośrodku zajmując 6. miejsce (lepiej było w 2006, 2009 i 2011, a słabiej w 2004, 2008 i 2010).

IRLANDIA – Tym razem Jedwardzi się nie postarali. 19. miejsce to piąty najsłabszy rezultat Irlandii, kraju, który najczęściej Eurowizję wygrywał. Co ciekawe, chociaż Irlandia zadebiutowała już w 1965 roku, wszystkie pozycje od 19. miejsca w dół zajęła po roku 2000. W półfinale Irlandia była 9., co jest drugim najlepszym rezultatem na tym etapie i powtórzeniem wyniki z 2006 roku. Lepiej wypadł utwór „Lipstick”, który rok temu w półfinale był na szóstym miejscu.

ISLANDIA – 20. miejsce to zdecydowanie nie to, czego oczekiwano od Grety i Jonsiego. Tym samym Islandia powtórzyła wynik z 1997 roku (legendarny Paul Oscar) i z 2011. Jest to drugi najsłabszy rezultat kraju w historii. Gorzej było tylko w 1989 i 2001, kiedy Islandia była 22. i jednocześnie ostatnia. W półfinałach Greta i Jonsi byli na ósmym miejscu, co jest powtórką z 2008 roku (Eurobandid) i czwartym najlepszym, ale jednocześnie i najgorszym wynikiem w historii.

MALTA – Kurt Calleja wszedł do finału, co na pewno było sukcesem, ale zajął w nim 21. miejsce, co jest czwartym najsłabszym wynikiem w historii kraju. Gorzej było tylko w 2003 (25. miejsce), 2009 (22. miejsce) i 2006 (24. miejsce – ostatnie). Na poziomie półfinałów Kurt zajął miejsce 7., czyli drugi najlepszy wynik po 6. miejscu Chiary z 2009 roku.

FRANCJA – Faworyzowana Anngun zakończyła rywalizację na 22. miejscu, co jest trzecim najgorszym rezultatem w długiej historii Francji. Powtórzono w ten sposób rezultat osiągnięty w latach 2006-2007. Gorzej od Anggun wypadły tylko Ortal i Sofia Mestari w latach 2005 i 2000 (23. miejsce) oraz Marie Line z 1998, która była na miejscu 24.

DANIA – 23. miejsce to drugi najgorszy rezultat Danii w historii konkursu. Gorzej Duńczycy wypadli tylko w 2002 roku, kiedy Malene była na miejscu 24., wtedy ostatnim. Na poziomie półfinałów Soluna jest trzecia od końca – zajęła 9. miejsce, a gorzej było tylko w 2004 i 2007, kiedy Dania zajmowała miejsca poza top10.

WĘGRY – Radość z awansu do finału była wielka, ale po finale niestety euforia wygasła. Compact Disco zajęli 24. miejsce, najgorsze w historii Węgier (na poziomie finału). W półfinale zajęli miejsce 10., a gorzej było tylko w 2008-2009, kiedy Węgrzy zdobywali miejsca poza top10.

WIELKA BRYTANIA – O ile Rosja co sześć lat zajmuje 2. miejsce, to Wielka Brytania co dwa lata ląduje na…25. pozycji. Ten wynik zdobyto wcześniej właśnie w 2008 i 2010 (w obydwu przypadkach było to ostatnie miejsce w finale). W historii UK jedynie Jemini w 2003 roku wypadli słabiej – zajęli 26. miejsce.

NORWEGIA – Ostatnie miejsce przypadło Norwegii, wcześniej ten kraj był ostatni aż 10 razy. Ten jedenasty raz jest o tyle bolesny, że miejsce 26. to jak na razie najniższe jakie można osiągnąć w historii finału ESC. W półfinale Tooji był 10., gorzej Norwegia wypadła tylko dwa razy – w 2008 i 2011, kiedy nie wchodziła do finału.

SZWAJCARIA – Przechodzimy do półfinałów. Jedenaste miejsce w półfinale dla Szwajcarii to trzeci najlepszy wynik kraju na tym etapie. Lepiej było tylko w 2005 i 2011, kiedy reprezentanci kraju kwalifikowali się do finałów. Słabiej w półfinale Szwajcaria wypadała aż pięć razy.

BUŁGARIA – 11. miejsce w półfinale to powtórka rezultatu z 2008 roku. I jest to…drugi najlepszy wynik Bułgarii w historii półfinałów, jak i w ogóle w historii startów kraju. Lepiej wypadł tylko duet śpiewający utwór „Water”, który w półfinale był na szóstym miejscu. Słabiej od Sofi Marinovej wypadło aż pięciu wcześniejszych reprezentantów Bułgarii.

FINLANDIA – 12. miejsce w półfinale to trzeci najsłabszy rezultat kraju. Wcześniej 12. miejsce zajęła grupa Waldo’s People i dzięki decyzji jury zakwalifikowała się do finału. Gorzej od Pernilli wypadli tylko panowie Jari Silanpaa i Geir Ronning, którzy w półfinałach 2004-2005 zajmowali odpowiednio 14. i 18. miejsce.

CHORWACJA – Nina Badrić zajęła w półfinale 12. miejsce, co jest czwartym najlepszym rezultatem (na tym etapie), ale trzecim najgorszym. Słabiej od Niny wypadli Igor Cukrov i Andrea w 2009 (zajęli 13. miejsce, ale zakwalifikowali się do finału dzięki jury) i Feminnem w 2010 (13. miejsce), Daria Kinzer w 2011 (15. miejsce) i Dado Topić i Dragonfly w 2007 (16. miejsce).

IZRAEL – 13. miejsce dla Izabo to trzeci, najsłabszy rezultat kraju w historii półfinałów. Gorzej wypadli tylko Dana International w 2011 (15. miejsce) i Teapacks w 2007 roku (24. miejsce).

PORTUGALIA – Na dziewięć startów w półfinale, w tym roku Portugalia ze swoim 13. miejscem znalazła się idealnie w środku. Lepiej wypadała cztery razy (najlepiej w 2008 gdy była druga), ale też cztery razy była niżej (najgorzej w 2006, gdy była na 19. miejscu).

SAN MARINO – W krótkiej historii tego kraju Valentina Monetta w tym roku zdobyła najlepszy rezultat – miejsce 14. w półfinale. Wcześniej San Marino było 16. w półfinale (2011) i ostatnie (19. miejsce w 2008).

GRUZJA – O sukcesie nie może mówić Gruzja, która w tym roku po raz pierwszy nie awansowała do finału. W półfinale była na 14. miejscu, co niewątpliwie stawia Anriego na pozycji najsłabszego reprezentanta kraju w historii.

CZARNOGÓRA – Na cztery starty półfinałowe Czarnogóra w tym roku zajęła drugie najsłabsze miejsce – była na 15. pozycji. Słabiej wypadł tylko Stevan Faddy, który był 22., ale jako jedyny z reprezentantów Czarnogóry brał udział w „dużym” półfinale starego formatu Eurowizji.

HOLANDIA – Nieustająca w boju o finał Holandia startowała w półfinale dziewięć razy, a tym razem Joan Franka statystycznie zajęła miejsce w środku tabeli – była na 15. miejscu. Cztery razy Holandia wypadała lepiej (w tym miejsce 6. w półfinale z 2004 roku), ale cztery razy było i słabiej (21. miejsce w 2007 roku, i 19. miejsce, czyli ostatnie, rok temu).

ŁOTWA – Wprowadzenie dwóch półfinałów zdecydowanie Łotwie nie służy. W tym roku zajęła 16. miejsce, trzeci najsłabszy rezultat. Gorzej było tylko w 2004, 2010-2011 (kiedy była na 17. miejscu, w tym raz ostatnim) i w 2009 (kiedy zajęła 19., ostatnie miejsce). Na pocieszenie można dodać, że Łotwa jedynie trzy razy wypadła w półfinale lepiej niż rok temu.

BIAŁORUŚ – Litesound zajęli 16. miejsce, czyli czwarty najgorszy rezultat półfinałowy dla Białorusi. Słabiej nasi sąsiedzi wypadli tylko w 2008 (17. miejsce), 2004 (19. miejsce) i 2006 (22. miejsce).

BELGIA – 17. miejsce to powtórka z lat 2008-2009 – trzeci najsłabszy rezultat Belgii w półfinałach. Słabiej było tylko w 2005 i 2007, kiedy Belgia (a dokładniej Walonia) uczestniczyła w „dużym” półfinale.

SŁOWENIA – Eva Boto zajęła 17. miejsce, co jest drugim najsłabszym rezultatem Słowenii w historii półfinałów. Gorzej wypadł tylko duet Platin w 2004 roku, który zajął 21. miejsce.

AUSTRIA – Kraj po raz ósmy w swojej historii zajmuje ostatnie miejsce, jednak na cztery starty Austrii w półfinale, miejsce 18. to drugi najlepszy wynik (lepiej wypadła Nadine zajmując 7. miejsce). Wynikło to jednak tylko dlatego, że wcześniej Austria startowała w „dużych” półfinałach, gdzie zajmowała 21. i 27. miejsca.

SŁOWACJA – Słowacji nigdy na Eurowizji nie szło, ale pierwszy raz zajęła ostatnie miejsce. 18. miejsce to powtórka z 2009 roku, jednak wtedy w półfinale startowało 19 państw. Jest to najsłabszy rezultat Słowacji w półfinale.



12 komentarzy

  1. To jeszcze 3 tygodnie i zobaczymy jak jury głosowało.Ciekawy jestem czy wspierało dobre piosenki i czy wspierało dobre PIOSENKI ze statystycznie NIEDOCENIANYCH PAŃSTW.

    Statystyka pokazuje i to boleśnie jak Azerbejdzan w swojej krótkiej historii zajmuje DOSKONAŁE miejsca.Wiem,mają ciekawe i dopracowane utwory-zgadzam się.Jednak zwracam uwagę iż inni ,również się starają i też mają dobre piosenki ,ale SZCZĘŚCIA nie mają.

    Dlatego,gdyby jury bardziej byli anty stronniczy ,pewnie punktacja byłaby bardziej zacięta i wtedy różnice pomiędzy krajami o wiele mniejsze.Zacięta do końca.Tak mamy 372,259,214 i 97 {TOP 10}
    ,a dalej tylko gorzej.

    A tak 12 dla Turcji od Azerów i w podziękowaniu 12…
    Rumunia 12 dla Mołdavii,12 dla Serbii.
    Jury miało do tego nie dopuszczać.

    W tym roku zaskoczyło mnie głosowanie Włoch, ani 1 punkt dla Szwecji czy Hiszpanii-ciekawe i tak powinno być.
    Estonia – brawo za 5 pkt dla UK ,
    Izrael-8 pkt dla Hiszpanii.

    Można zaskakiwać punktacją.

    Polubienie

    1. Głupoty piszesz normalnie. Jury nie po to jest żeby niwelować różnice punktowe tylko żeby oceniać.

      Polubienie

      1. Nie spodobała się piosenka z Wielkiej Brytanii to nikt na nią ni głosował, proste. Wsyztskim spodobała się Szwecja i Rosja, to od wszystkich dostały punkty, proste i logiczne. Taka polaryzacja punktacji pokazuje co najwyżej że dany kraj nie zajął miejsca przypadkiem [miał np. 10 punktów przewagi nad krajem 5 miejsc niżej, albo brakło 3 pkt żeby być 5 miejsc wyżej]. A jak się nie podoba, to nie trzeba oglądać, proste.

        Polubienie

      2. Ale jury powinno też stanowić pewną przeciwwagę i uzupełnienie dla głosów widzów, którzy, nie oszukujmy się, wybierają często piosenki chwytliwe i proste, ignorując utwory wartościowe i trudniejsze. Jury jest właśnie po to, żeby ratować takie utwory jak Francja 2009, Izrael 2009 czy tegoroczna Wielka Brytania, Hiszpania, itd. przed ewentualną klęską. Tak rozumiem rolę jurorów. Nie chodzi o głosowanie na kraje, tylko o wspieranie dobrych piosenek, które nie mogą liczyć na głosy telewidzów.

        Polubienie

  2. Ludzie, czy Wy żyjecie w bajce? Jeśli tak, to jaka to bajka? Najpierw należałoby wziąć pod uwagę, kogo obsadza się w roli jurora. Zdaje się, że kiedyś w naszym był m.in. Radzio Brzózka, więc czemu tu się dziwić: kiepscy jurorzy, to i niewłaściwe oceny.

    Polubienie

  3. John wcale nie napisał głupot.Gdyby jury profesjonalne (a sądzę,że nie wszędzie takie było),to Rosja nie zajęłaby chociaż 2 miejsca,bo w czym lepsze to było od Pastory.W niczym,zwłaszcza,że te starsze panie miały okropną piosenkę i dodatkowo nie umieją śpiewać.A wydawało się,że na Eurowizji coraz mniej będzie takich cyrków.Właśnie tego typu piosenki jak rosyjska są przykładem wypaczania wyników.

    Polubienie

  4. @Kevin ,dziękuję za wsparcie.

    Dla mnie to też nie jest głupota.
    Dla przykładu rok temu piosenka Włoska ,oceniona przez publiczność zajęła 11 lokatę,a po ocenie jury wskoczyła na 2 pozycję.Austria zajęła w głosowaniu jurorów 4 miejsce,ale po dodaniu głosów widzów spadła na 18 pozycję.

    Ja nie oczekuję od razu,żeby jury zmieniało wyniki głosowania i wywracało tabelę do góry nogami.
    Oczekuję rywalizacji i w miarę normalnego rozkładania punktów pomiędzy finalistami i półfinalistami.

    Bo inaczej zacznę wyznawać teorię… Ty masz fajną piosenkę ale jesteś z Holandii to nie awansujesz ,bo nikt na was nie głosuję,a Ty jesteś z Azerbejdzanu i co roku fajnie gracie,to tym razem też będzie wysoko,bo tak jest co roku,więc teraz też tak będzie i macie tutaj punkty, a jeszcze inni ,macie po prostu pecha.

    Od jury wymagam,jak tutaj padło przeciwagi.
    Powinni docenić piosenki,które nie mają szans na awans czy dobrą lokatę,tylko dlatego że nie nazywają się Turcja ,Azerbejdzan czy Grecja{bo te mają wsparcie widzów ,a inne wsparcie polityczne}

    Nie piszę tego,dlatego,że wygrała Szwedka,bo ona i tak by wygrała.Po prostu ,co roku oczekuję rywalizacji takiej jak 98,99,2003.

    Polubienie

  5. Zauważyliście,że jak pojawiają się notowania bukmacherskie,to często w gronie faworytów wymienia się te same państwa{tylko na podstawie wyników z poprzednich lat ,a nie piosenki, danej edycji ESC}
    Nawet w trakcie europejskich selekcji ,jest tak,że dany kraj jeszcze nie wybrał,a jego szanse i tak ocenia się bardzo wysoko.

    Dlatego uważałem,że jury jest potrzebne.

    Zobaczycie,przyjdzie rok,kiedy POLSKA odniesie sukces i porażkę jednocześnie,bo zajmie wysoką pozycje i jednocześnie będzie o kilka lokat niżej bo nie nazywa się …
    Po prostu nie wierzę,że co roku można mieć takie szczęści.Awansują te same państwa,a jak komuś noga się powinie to tylko na rok,a inni jak mają pecha tak mają.
    CZY TO OZNACZA ,ŻE MAJĄ KIEPSKIE UTWORY!?

    Polubienie

  6. Niestety tak to już jest, oczywiście zgadzam się, że piosenka Pastory była zdecydowanie lepsza i bardziej profesjonalna można powiedzieć pod każdym względem niż utwór z Rosji ja tegoroczny wybór Rosjan uważam za formę żartu – jak np indyk z Irlandii – tylko bardziej na poziomie, a przez to, że one były sympatyczne to zdobyły uznanie widzów jak Szwecja dobrym wg niektórych utworem i tak bym zinterpretował pierwszą trójkę bo Serb znalazł się na podium dobrym wykonaniem (przyzwoitym i tym, że go znali). Można powiedzieć, że wygranymi w tej pierwszej części top są Albania i Estonia, prawdopodobnie przez fenomen Szwecji w tym roku i pocieszne Babuszki te kraje nie były wyżej no i Azerbejdżan, który z przeciętnej piosenkarki znowu zrobił gwiazdę na TOP 5.

    TVP kolejna wpadka z konkursem smsowym apropo samochodów – czy losowania wogóle miały miejsce, a wracając do głosowań ciekawe czy jury na ESC „profesjonalne” jak zwykle w TVP brało pod uwagę nasze głosy pamiętacie jak przyznawaliśmy pierwsze miejsca Azerom ?? To się tylko tak nazywa, że to profesjonalne jest, a kto tam siedzi i za co i po co to już inna bajka.

    Polubienie

    1. Azerbejdżan właśnie pierwszy raz nie miał przeciętnej piosenki. Jury nie mogło brać pod uwagę „naszych” głosów ,bo oni przyznają noty po próbie generalnej.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: