Eurowizja 2012 – Po półfinale / Reakcje przegranych

PO PÓŁFINALE: Reakcje pokonanych

Osiem państw wczoraj pożegnało się z finałem ESC 2012 i były to głównie państwa, które nie mogą liczyć na zbyt wiele „pewnych” punktów, zwłaszcza, przy takim podziale na grupy. Nadawca czarnogórski RTCG informuje, że Rambo Amadeus nie dał rady awansować do finału, mimo, że jego występ był silnie oklaskiwany przez publikę. „Nawet zmiana taktyki RTCG nie przynosi rezultatów” – dodaje dziennik Vijesti.me, dodając, że Rambo zaciekawił opinię publiczną, ale nie tą, która głosowała podczas Eurowizji. Zwraca się uwagę, że podczas finału zabrakło gitary i problematycznej, sztucznej brody, która cały czas odklejała się na próbach. Podkreśla się też, że Rambo jako jeden z nielicznych zwracał się do publiki w trakcie występu, a pod koniec prezentacji zatańczył na scenie oro – rodzaj tańca narodowego. „Na brak awansu Rambo Amadeusa wpływ miał na pewno podział półfinałowy i oddzielenie Czarnogóry od innych państw ex-YU” – twierdzi dziennik.

„Wykonaliśmy dobrą robotę. Anmary pokazała się jako właścicielka świetnego wokalu i pewna siebie piosenkarka. Konkurs jest jednak konkursem i głosujący to pokazali.” – twierdzi jeden z członków ekipy łotewskiej, dodając, że Anmary i tak osiągnęła sukces, bo zainteresowały się nią media azerskie i dzięki temu wokalistka ma szansę wziąć udział w paru muzycznych projektach przygotowywanych przez lokalnych producentów. Sama Anmary na swoim Facebooku podziękowała za poparcie i gratulowała zwycięzcom awansu. Głosy łotewskie w finale poda Walters Fridenbergs (ESC 2005).

Iris z Belgii jest bardzo rozczarowana wynikami półfinału, ale nie przeszkadza jej to cieszyć się z udanego występu. Jak twierdzi, wszystko wypadło dobrze, przekazała widzom emocje, a ten występ na pewno kiedyś pokaże swoim dzieciom. Podziękowała też chórzystkom za wsparcie. „Czekałyśmy na złoty bilet (ostatnią kopertę), ale niestety przekazano ją innemu państwu” – wspomina wokalistka. Ucieszył ją jeden z komentarzy fanów, który stwierdził, że Eurowizja to po prostu loteria. Zdementowała też plotki, jakoby łączyło ją coś więcej z jednym z muzyków ekipy szwajcarskiej. „Ale myślę, że ten chłopak jest faktycznie słodki” – dodaje z uśmiechem.

Widzowie nie docenili pięknego występu Pernilli” – czytamy w artykule na YLE.fi. Wokalistka nie jest jednak zawiedziona takim rezultatem półfinału. „Nie martwię się tym. To było dla mnie wspaniałe doświadczenie i niesamowita przygoda. Wiele się w trakcie Eurowizji nauczyłam i cieszę się, że taka okazja przytrafiła mi się akurat teraz. Wokalistka jest niezwykle zadowolona z występu przed tak ogromną publiką, czuła wsparcie fanów.

Przygoda tytana Eurowizji skończyła się w półfinale” – taki tytuł wybrano by na portalu telewizji SMRTV (z San Marino) poinformować o wynikach wtorkowego show. Ralph Siegel nie przyniósł szczęścia temu małemu państwu. „Przygoda Monetty kończy się teraz, ale nie żałujemy” – dodaje autor artykułu, twierdząc, że występ wokalistki był niezwykle udany i zebrał pozytywne opinie. Portal uważa, że wyniki były przewidywalne, a jedynymi outsiderami były Węgry i Mołdawia. Dla San Marino ważne jest, że kraj pokazał się z pozytywnej i profesjonalnej strony.

Lider formacji Izabo wierzył, że „Time” ma szanse na awans – informuje Haaretz.com. I chociaż reszta członków zespołu po występie wstrzymała się od komentarza, by nie zapeszyć, to jednak na pewno wszyscy po cichu liczyli na sukces. Niestety Izabo zostało wyeliminowane. Fani w swoich komentarzach często mówią, że ich zdaniem Izrael mógł być pierwszy pod kreską.

Z porażką nie mogą pogodzić się Szwajcarzy. Sinplus był typowany do finału, często mówi się, że miejsce w top10 niespodziewanie zabrały Szwajcarii Węgry. Duet jest bardzo zawiedziony rezultatem, twierdzi, że teraz wiedzą, iż w konkursie bardziej liczy się show niż muzyka (chociaż i oni postawili na show i ogniste efekty). Bracia mają teraz zamiar po prostu wylegiwać się na plaży i nie myśleć o niczym. Emocji nie mogła jednak pohamować dziewczyna Gabriela, Lisa Panigada, która w oczekiwaniu na rezultaty popłakała się w Green Roomie. „We don’t give a fuck about Eurovision” – powiedział Gabriel w wywiadzie dla szwajcarskiego nadawcy. Złość i rozgoryczenie Szwajcarów może negatywnie wpłynąć na ich ostatni entuzjazm eurowizyjny.

Niezadowoleni są również Austriacy. ORF.at twierdzi, że znów oglądaliśmy typowe głosowanie i typowe wyniki, w których nie ma miejsca dla Austrii. „Można myśleć o Trackshittaz różnie, ale duet przygotował się do występu niezwykle profesjonalnie„. Chwalone są też tancerki-chórzystki. „Wszystko wypadło bardzo dobrze. Jak widać jednak, to nie wystarczyło„. Austria entuzjastycznie powróciła do konkursu rok temu i udało jej się wejść do finału. W tym roku szczęścia zabrakło. Po reakcjach można uznać, że Szwajcaria i Austria to kraje, które najgorzej zniosły porażkę.

Rona najchętniej powtarzana

Wczorajszy występ do „Suus” okazuje się być najczęściej oglądanym przez użytknowników YouTube, wynika z analizy materiałów umieszczonych wczoraj na portalu przez oficjalny kanał Eurowizji. Występ Rony obejrzano ponad 32 tys. razy. Drugie miejsce zajmuje Grecja z wynikiem ponad 27 tys. Trzeci był Cypr. Na miejscu szóstym znalazła się Czarnogóra, jako jedyny kraj niezakwalifikowany do finału. Spośród państw finałowych najsłabiej wypada Dania – zajmuje 13. miejsce. Ostatnia jest Finlandia. Najbardziej popularni uczestnicy – Jedward i Babushki zajęli odpowiednio piąte i siódme miejsce. Aby przypomnieć sobie wczorajszy półfinał, wystarczy odwiedzić stronę Eurovision.tv, która pełna jest dodatkowych materiałów video i zdjęć.

13 komentarzy

  1. Wiadomo już coś o oglądalności? Jaka była przez stronę Eurovision.Tv?

    Najchętniej wymieniłbym pajaców z Irlandii na Szwajcarię.

    Polubienie

  2. Popieram John.
    Co do Izraela w poprzedniej notce mojego posta oczywiście to były tylko i wyłącznie moje typy każdemu może się podobać jak widać co innego niektórzy widzieliby Szwajcarię i np Izrael czy Łotwę w miejsce Cypru czy Mołdawii.
    Ale jest jak jest ciekawa uwaga z tym półfinałem jeżeli się okaże, że z drugiego te same kraje przejdą w 80% to w sumie nie ma po co starować jak na 10 możliwych miejsc dwa tylko są do wzięcia.

    Polubienie

    1. A pamiętasz, ile pewniaków nie przeszło w zeszłym roku?;) Różnie to może być z tymi miejscami do wzięcia:). Eurowizja to także loteria – wyniki nie zawsze są przewidywalne.

      Polubienie

  3. A ja, widząc reakcje Szwajcarów, teraz się cieszę, że NIE awansowali. Po tej reakcji widzę, że nie potrafią przegrywać. Nie szanuję takich wykonawców. Czy oni nie rozumieją, że to jest konkurs, i równie dobrze można nie wygrać/nie przejść dalej? Gust publiczności i jurorów też może być różny – widocznie piosenka szwajcarska mniej przypadła do gustu, może jest pod kreską jedno czy dwa miejsca, bo wątpię, żeby zdobyła najmniej punktów. Poza tym, to faktycznie jest także trochę loteria (zgadzam się z takim twierdzeniem, przywołanym we fragmencie notki o reakcji belgijskiej). Przypomina mi się Danny po Melodifestivalen… A zresztą i tak wolałem (i wolę) piosenkę Jedwardów (chociaż szwajcarska też była niezła). Reakcja austriacka o wiele łagodniejsza, i w sumie na poziomie. Pozostałe reakcje bardzo profesjonalne i miłe, widać, że ci ludzie potrafią przegrać z honorem, a także rozumieją, że to jest konkurs i po prostu także zabawa.

    Polubienie

    1. Jeszcze uzupełniając: patrząc na to z punktu widzenia czysto muzycznego (i mojego gustu), to Szwajcarii i tak nie widziałem w finale, chociaż występ nawet mi się podobał, ale po prostu nie zmieścili się w moim typowaniu (natomiast Austrię typowałem).

      Polubienie

  4. Pod poprzednią notką wspomniałem o tym, że na eurovision.tv nie było widać całego obrazu… o co to chodziło, i czy to wina komputera, czy realizatorów? Bo parę osób pisało, że też tak miało… Ja oglądałem transmisję trochę na stronie internetowej tv irlandzkiej RTE 2, a trochę właśnie na eurovision.tv, bo na tej irlandzkiej czasami mi przycinało (miałem momentami problem z łączem… chociaż mam dosyć szybkie, no ale wiadomo, może się zdarzyć:]).

    Polubienie

  5. Ja w pełni rozumiem rozgoryczenie Szwajcarów czy Austrii.
    W czym niby byli gorsi od Rosji ,czy Grecji.
    Cokolwiek wyśle Grecja to awans ma w kieszeni. Nawet gdyby wyszła i stała jak kołek to typowana byłaby do 1 miejsca w swoim półfinale.
    Moim zadaniem faworyzowane Babuszki i Aphrodisiac odebrały miejsca we finale innym lepszym.Nawet Węgry były ciut za Szwajcarami.To moje zdanie.

    Uważam jednak,że „stara” eurowizyjnie Europa wczoraj dostała kosza.

    Rozumiem nie zawsze uda się awansować,ale rok w rok mieć pecha,a inni tylko szczęście.

    Na minus ,możliwość oddania 10 głosów,to chore,przecież jednego stać,a drugiego już nie.
    Na plus,będą rozmowy z TVP,oby zakończyły się pomyślnie.

    Wierzycie,że wczoraj Polska miała szansę na awans{z tym co prezentujemy co roku},i biorąc pod uwagę tylko 2 wolne miejsca?
    8 finalistów pokrywa się z ubiegłym rokiem.

    Polubienie

    1. Denerwuje mnie takie podejście. Ponoć Turcja,Armenia Czy Norwegia też zawsze wchodzą a rok temu był psikus i nie weszły. Różne rzeczy się zdarzają. Fakt – Szwajcarii szkoda – Ale gadka,że gdyby Grecja wyszła i tylko stała to przegięcie. O Rosji też się tak mówiło,a rok temu się okazało,że ledwo weszła do finału.

      Mnie na eurovision.tv wszystko szło idealnie. W razie czego polecam jeszcze Szwedzki – Svtplay. Też się świetnie ogląda. Ja jak miałem problem z transmisją to była to wina przeglądarki. Oglądam na google chrome i nigdy mi już nie zacięlo. 😀

      Polubienie

      1. Grecja ze wszystkim wchodzi do finału.
        Mnie to już irytuje!
        Po raz kolejny z rzędu zabrała miejsce we finale komuś innemu.
        Co roku Grecy odgrażają się że zrezygnują,bo coś im tam nie pasuje.
        Przed wprowadzeniem pofinałów Grecji szło różnie,a teraz…

        Stąd mój komentarz. Tylko stąd.

        Polubienie

  6. Gdyby patrzeć ,że jutro do finału awansują te same państwa co rok temu,też zostają 2 wolne miejsca.

    Dla Holandii{życzę jej tego},Macedonii{również},Estonii{jury},czy Litwy{jury}.
    Na razie bez niespodzianek.

    Polubienie

  7. U mnie już kilka minut po starcie półfinału (dokładnie w trakcie występu Islandii, bo Czarnogórę jeszcze dało się obejrzeć) transmisja na eurovision.tv się zacięła i już do samego końca koncertu nie dało się z niej korzystać. Nie zdarzyło się to pierwszy raz, bo już wcześniej Eurovision.tv wiele razy mi się zacinało. Przełączyłam się na streaming nadawcy serbskiego – jakość obrazu była gorsza, ale za to nic nie zakłócało transmisji. Dlatego w razie problemów z Eurovision.tv polecam RTS.rs.

    Polubienie

  8. Ja jestem ciekawy co za łosie siedzą w jury , że aż 8 krajów tych samych wytypowali co widzowie… Przecież jury powinno ratować piosenki , a nie chłam… Oddajcie Finlandię do stawki :<

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: