Eurowizyjne kreacje pod lupą

EUROWIZYJNY CZERWONY DYWAN

Wczoraj podczas imprezy powitalnej mogliśmy obejrzeć tegorocznych uczestników Eurowizji w strojach wieczorowych. Każdy reprezentant miał swoje pięć minut na czerwonym dywanie, mógł pozować do zdjęć, rozdawać autografy i posyłać uśmiechy. Poprosiłem dziś kilku członków grupy facebookowej Dziennika Eurowizyjnego o wcielenie się na chwilę w krytyków mody i opisanie najciekawszych kreacji, zarówno damskich, jak i męskich. Oto efekty (z przymrużeniem oka oczywiście).

ALBANIA: Rona Nishliu (OCENA: 3)

Rono, Rono. Twoje eksperymenty w modzie nie są zbyt udane. Na pierwszej próbie pokazałaś nam jajeczka, na drugiej coś sobie w uszko wasadziłaś. A teraz? Mniej ale więcej, pierzaste bolerki, kolczyk pasujący jak pięść do nosa i pojedyncze dredy włażące Ci do oczu. Nieład. Widzę analogię do albańskiego herbu, za to plus. 4

Well, well, well, zaleciało ptakiem z występu Malty 2010 i Turcji 2011. Dosyć ciężki strój, do tego czerń, która nadaje powagi. Nie brakuje, jak to u Rony, elementów, które nazywam „kurwą w pacierzu”: żółte kolczyki i drewniana bransoleta. Trochę to wszystko się gryzie, dlatego tylko 3

Również i tym razem zaskoczyła. Strój z piór nie do końca do mnie trafia. W oczy rzucają się żółte kolczyki, które ładnie kontrastują z całością. Fryzura jest na pewno unikatowa na skalę Baku, co ładnie ją odróżnia od wszystkich prostowłosych kobiet. Oceniam całość na 3.

Kontrowersyjna Rona postawiła znów na kolor czarny. Duża czarna w połączeniu z piórami i żółtymi, kwadratowymi kolczykami sprawiły, że wszyscy patrzyli tylko na nią. Jednak za duża torba i bransoleta zepsuły cały efekt. 4.

Rona chyba przebrała się za godło swojego kraju. Czarna suknia, na którą narzuciła kurteczkę, która kojarzy mi się z Ulicą Sezamkową, dodatkowo kompletnie niepasujące żółte kolczyki-kwadraty, niedbale ułożone włosy i słaby makijaż, obnażający niemal wszystkie niedoskonałości skórne. Kompletnie mi się nie podoba. 1.

GRUZJA: Anri Jokhadze (OCENA: 4,2)

Gdyby tak Anri krytycznym okiem spojrzał w lustrze na swoją twarz i owłosienie, prezentowałby się całkiem nieźle. Do bardzo dobrze skrojonego garnituru, dobrał fantastyczny krawat a i sam garnitur jest świetny. Torba na głowę i bosko. 5

Ubrany w gustowną marynarkę świetnie dopasowany kolorystycznie krawat. Okulary dopełniają całość. Uroku dodaje mu również zarost. Jedynym elementem, który nie zgrywa się z pozostałymi, jest blond fryzura.Całość oceniam na 4

Jak na razie najlepszy strój Anriego. Nie wygląda w końcu jak Jocker z „Batmana”, tylko jak normalny człowiek. Jedynym słabym punktu w stroju reprezentanta Gruzji są, niepasujące w ogóle, okulary przeciwsłoneczne. Ale i tak zasługuje na mocne 4+

Powrót do lat szkolnych czy może hołd złożony hipsterom? Wydaje się to tyleż proste, co nijakie. Na uwagę z pewnością zasługuje marynarka, zaś okulary to zupełnie chybiony pomysł. 3+ na zachętę.

Jak widać, facet lubi wbijać się w garnitur, mógłby tylko poprawić krawat, który jest nieco krzywo zawiązany. Anri postawił na prostotę i wygląda dość dobrze. 4

FRANCJA: Anggun (OCENA 3,3)

Czyli gdzie Anggun zostawiła biust i czemu jej fryzjer ją opuścił. Nie twierdzę, że kremowa sukienka jest zła, sama w sobie jest cudowna, ale coś tam nie za bardzo leży, jednak nie mogę winić indonezyjki za jej budowę ciała. A włosy? Łomatko, chyba pozazdrościła Loreen permanentnego chaosu. 2

Świetna sukienka, która pięknie kontrastuje na jej czekoladowej skórze. Dodatki, które dobrała, są idealnym uzupełnieniem. Zmniejszyłbym jedynie torebkę, bo w jej drobnych rękach wygląda trochę jak teczka. Oceniam całość na 4

Nieco zmieniona wersja kreacji z Londynu. Widać, że Indonezyjka lubuje się w jasnych barwach, szczególnie beżach. Świetnie dobrana biżuteria oraz torebka. Z klasą, ale z drugiej strony: czy mogła bawić się swobodnie w tak eleganckim stroju? 4+

Niestety, pasek zniszczył cały efekt. Pomimo, że sukienka idealnie leży na Anggun, a kopertówka przyciąga uwagę, to świecący dodatek spowodował zmarszczenie się kreacji, co spowodowało zanik talii i kształtów wokalistki. 3

Buty dobrane pod kolor sukienki, albo na odwrót. Za dodatki brązowa kopertówka i bransolety na rękach. Wydaje mi się, że natura nie obdarzyła jej zbyt hojnie (?) co widać po górze sukienki. Albo może to miało tak wyglądać, nie wiem. 3

CZARNOGÓRA: Rambo Amadeus (OCENA: 1,2)

W swoim stylu, a raczej bezstylu. Stylówka trochę z lat 70. i 80. oraz „lumpa spod budki zpiwem”. 2- za konsekwencję w wyrażaniu siebie.

Rambo urodziwy nie jest, ale ciężki brązowy but, zwykłe jeansy to słabizna. Góra jest jeszcze gorsza, wyciągnięty stary t-shirt a na to bomba, cios poniżej pasa. Dwudziestoletnia srebrna marynarka, którą niejeden pies wyżuł i wypluł. Tragjedja. 1

Strój Ramba można porównać do jego występu – beznadziejny, żenujący, nieodpowiedni. Świecący garnitur nie wiadomo czemu połączony z dżinsami i wyciągniętym podkoszulkiem. Obrzydliwie, bez gustu. 1

Dżinsy, podkoszulek i ohydna marynarka z kij-wie-jakiego materiału, może z pazłotka? Rambo wygląda strasznie niechlujnie. Idealny przykład z serii „Jak się nie ubierać”. 1

Człowiek, który zawsze zaskakiwał, tym razem również to uczynił, niestety negatywnie. Srebrna marynarka, wygląda jakby była noszona już mnóstwo razy, do tego te jeansy.. Wiejską potańcówkę może by zawojował, ale nie oficjalne otwarcie Eurowizji. Źle, źle, źle! Ocena 1

AZERBEJDŻAN: Nikki (OCENA: 4,3)

Dajmy sobie spokój z Ellem. Nikki wygląda zjawiskowo, włosy makijaż, suknia, wszystko jest perfekcyjne. Jej kolczyki idealnie trafiają w mój gust. 5

Mała czarna, która pasuje do każdej sytuacji. Nikki w swojej sukience wygląda czarująco i ponętnie. Niezrozumiały jest dla mnie motyw „łańcuchów” na ramionach, który trochę drażni oczy. Fryzura również nie do końca pasująca do Nikki. Rozpuściłbym tego koka. Całość oceniam na 3,5

Nutka ekstrawagancji połączona z klasyczną czernią. Na uwagę zasługuje oryginalne obuwie. Czy nie przypomina to stylówki gwiazd z gal typu MTV? Z drugiej strony, Azerowie uwielbiają czerpać z wzorców zachodnich, więc nie powinno nas to dziwić. Stylizacja w stylu Jenifer Lopez, nie uważacie? Ocena: 4.

Jedna z najpiękniejszych kreacji dnia. Czarny kolor to z pewnością najlepszy kolor dla Nikki. Dodał jej pazura, przez co wygląda bardziej kobieco. Idealnie dobrane dodatki stworzyły niezwykły efekt. 5!

To w Azerbejdżanie kobiety mogą odkrywać kolana? Strój prosty, z asymetrycznym dołem, srebrne buty, całość wygląda zgrabnie i elegancko. 4

NORWEGIA: Tooji (OCENA: 2,7)

Parady równości w Baku nie będzie, ale Tooji postanowił zsolidaryzować się z mniejszością seksualną/dać wyraz swojej orientacji. Znowu pióra i czerń/grafit (czy to przypadek czy spisek?!), fryzura przylizana, do tego rurki. Niemniej jednak, wszystko jakoś się uzupełnia. Daję 4+.

Tooji, I’m fabulous. Chciałbym się tylko zaśmiać, ale muszę to opisać. O ile piórka kobietom pasują, tak facet wygląda w nich po prostu śmiesznie. Rurki na dodatek a wszystko się błyszczy i świeci, włosie również. 2

Czarne przylizane włoski, koszulka z dekoltem, spodnie obcisłe, oraz kurtka, która również nie okazuje jego męskości. Trzeba jednak przyznać, że cały strój nie jest przypadkowo dobrany, lecz każdy element ze sobą współgra i tworzy całość. Wielu się będzie zachwycać, niestety nie ja. 2

I znów te pióra… Dół jest do zaakceptowania, ale marynareczka gryzie po oczkach. Całość przezntuje się dość średnio. 3

O ile Rona z piórami wyglądała cudownie, Tooji przypomina marną karykaturę samego siebie. Brzydkie buty oraz czarna bluzka z dekoltem karo dodatkowo psują efekt. Tooji wygląda strasznie. 2

GRECJA: Eleftheria (OCENA: 3,8)

Eleftheria jest piękną kobietą, z talentem to u niej gorzej, ale co to kogo obchodzi. Wyglądałaby idealnie, gdyby coś jej nie dyndało w okolicy zakończenia pleców. Kawałek szmatki godny pompona Yohanny od zasłony. 4

Piękna kobieta, ubrana koszmarnie. Eleftheria wygląda w niej, jakby była świeżo po operacji powiększania piersi. Może to magia zdjęcia, ale na pierwszy rzut oka wygląda na bardzo sztuczną i plastikową. Suknia szału nie robi, zbyt błyszcząca, szal rzucony na plecy jest beznadziejny. Ale za to buty ma piękne, które ratują całość.Ocena 2

Kreacja ma w sobie coś z tej, którą Britney Spears przywdziała w teledysku do „Toxic”, a która później zrobiła furrorę wśród gwiazd i gwiazdeczek. Cielisty i srebro to gustowne połączenie, element „powłóczysty” wydaje się wisienką na torcie. Nowocześnie i stylowo – z czystym sumieniem daję 5!

Świetna sukienka, świetne buty, świetna kopertówka. jednym slowem: IDEALNIE!!! 5

Przedziwna sukienka. Obawiam się, że jeśli usiądzie, to będzie jej widać niewymowne. Co jej tam wisi z tyłu? Nie wygląda to zbyt ładnie. Buty na koturnie, oczywiście dobrane pod kolor sukienki. Mogło być lepiej. 3

ESTONIA: Ott Lepland (OCENA: 4,6)

Bardzo klasycznie i neutralne, a jednocześnie stylowo. Materiałowe spodnie, niebieska marynarka, biały t-shirt gwarantują wygodę i swobodę. Wydaje się to wszystko idealnym połączeniem na ten rodzaj imprezy. Drugi strój, który z pewnością można ocenić jako bardzo dobry! 5

Ott poza potężnym głosem ma wyczucie stylu. Jest odpowiednio elegancko jak i swobodnie. Barwy narodowe idealnie pasują jako ubiór. Można mu zarzucić, że jest trochę nudno (zwłasza po Toojim). 4

TAK! To jest to na co czekałem! Piękna niebieska marynarka, biały t-shirt, oraz czarne proste spodnie, które podkreślają świetną całość. Białe buty świetnie kontrastują na tle czarnych spodni i czerwonego dywanu. Motyw barw narodowych, to istny strzał w 10! 5

Najlepiej ubrany mężczyzna podczas imprezy otwarcia. Znakomity garnitur (którego mu zazdroszczę), świetne dobranie czarnych spodni do białego t-shirtu i butów sprawiły, że Ott wygląda naprawdę bardzo bardzo dobrze. 5

Na luzie, ale elegancko. Podkoszulek, spodnie, marynarka i poczciwe „adasie” – wszystko w barwach narodowych. Ott to przykład, że można wyglądać schludnie i elegancko bez „gajera” i wypucowanych na błysk pantofelków. 4

WŁOCHY: Nina Zilli (OCENA: 2,1)

Skojarzenia z Amy Winehouse wydają się jak najbardziej na miejscu: stylu a’la modern retro. Dobór kolorów nienaganny, naszyjnik dodaje uroku. Problem tylko w tym, że szpilki z czubem były modne 3 lata temu. Panno Zilli, strój można przyrównać do Pani pierwszej próby: czegoś brakuje i coś się w nim gryzie, jakkolwiek jest to urocze. 3,5

Matko Bosko Częstochosko, nie chcę za dużo pisać bo czekam niecierpliwie na to co Bułgarka przyodziała, ale w przypadku Niny jest dno, wodorosty i muł. Paskudne buty, straszna sukienka i przesadny makijaż lub mimika, nie wiem co tu jest winne. Całość wygląda jak stereotypowa ciotka podchodząca po 70-tkę goniąca dzieci, krzycząc „Daj buziaka”. Ugh. 1

Włochy od zawsze kojarzone z wyrafinowanym smakiem jeżeli chodzi o modę, niestety nie w tym przypadku. Nina ubrała suknię, która wygląda jak ołtarz dziękczynny. Totalnie nietrafione czółenka bardzo szpecą, co daje efekt kajaków. Również makijaż odstrasza obserwatora. Niestety, oceniam całość na 1

Gdybym nie zobaczył tych obrzydliwych, fioletów pantofli z czubem, dałbym 5. Kreacja trafiona w 10, ale obuwie odwraca uwagę od pięknej, trochę antycznej, sukienki. 3

Niekorzystnie wyszła na zdjęciu. Na początku od razu w oczy rzuciły mi się fioletowe pantofle „czuby”, które były modne wieki temu. Sukienka w przedziwne esy-floresy (dlaczego kojarzy mi się z zasłoną?!). Nie podoba mi się. 2

BUŁGARIA: Sofi Marinova (OCENA: 1,9)

Mój Boże, CÓŻ TO MA BYĆ ?! Wygląda jak stara cyganka, która wkleiła się na imprezę z powodu wpływów męża, Króla Cyganów. Wszystko jest absolutnie złe, mabyć w stylu liceum, a jest jednak muzeum. Trochę jak z piosenką tej Pani: ma być uniwersalnie, a jest kiczowato. Niedostateczny!

Najlepsze na koniec? A nie, nie ma tragedii. Sofi jest tak pocieszną osobą, miłą i zawsze uśmiechniętą, że aż miło na nią patrzeć. Jest jednak co skrytykować. Ciuch…ciuch jak ciuch. Ni to ładne ni to szkaradne. Po prostu kawał tkaniny, który jednak pozbawia Sofi kształtów, od biustu do pasa worek, od tylnej strony w dół worek a na plecach, nicość i zwis jak u greczynki. Niewiele mówiłem o wzorach tkanin, ale dopiero tutaj rzuca się on w oczy, czy tylko ja tam widzę popiersie Chopina? Jest psychodeliczny jak jej piosenka, która ścina białko w mózgu. Buciki całkiem dobre. 3

Spodziewałem się Pani z bazarku i … jest Pani z bazarku. Strój wygląda, jakby był kupiony w pierwszym lepszym sklepie z odzieżą importowaną. Całość ratuje ładna fryzura i buty z palcem, które wracają do mody. Całość oceniam na 2,5

Kreacja Sofi pozbawiła ją kształtów, skróciła ją wizualnie. Ratują ja natomiast świetne buty. 2

Co ona ma na sobie?! Czy mi się zdaje, czy jej widać bieliznę? Zasłony powinny wisieć przy oknie, nie robi się z nich ubrań! Buty z odkrytymi palcami to gwóźdź do trumny. Nigdy więcej! Brrr! 1

6 komentarzy

  1. Witam. Mam pytanie odnośnie, czy rumuńska stacja TV Romania Int będzie transmitowała oba pół finały i finał Eurowizji czy tylko np. któryś z półfinałów? Z góry dziękuję za odpowiedź:)

    Polubienie

  2. Świetny pomysł z tym ocenianiem strojów!:) Ubawiłem się po pachy. Czy to już wszystkie, czy jeszcze będzie więcej?:)

    Generalnie zgadzam się z prawie wszystkimi ocenami, no może poza czteroma z pięciu ocen stroju Toojiego, który podobał mi się najbardziej:). Silne 5:). Albo i 6:). Na drugim miejscu dałbym Otta Leplanda – taką klasykę w prostocie. Po prostu 5:). A na trzecim miejscu jednak kobieta – Nikki. Wygląda normalnie, elegancko i klasycznie (to coś na ramionach jak dla mnie jest po prostu ciekawym, nie rzucającym się w oczy, uzupełniającym dodatkiem). Też niech będzie 5:).

    Prawie każda notka to opis kolejnej wpadki Azerów, no akurat ta nie:). Ciekawi mnie, jak tam sprawa z tą muzyką ormiańską – czy dzieje się coś dalej, czy rzeczywiście zrobili temu DJ-owi problemy (może wtrącili go do lochu?) itd. No i czy eurowizyjne „władze” przeprosiły Zeljka Joksimovicia za to zajście i czy (chociaż) poleciały po premii osobom odpowiedzialnym za tą wpadkę, które zachowały się wybitnie nieprofesjonalnie (delikatnie mówiąc)? No bo wiecie, wpadki wpadkami, ale interesujące jest również, co się z tym dzieje dalej, tzn. czy przepraszają, czy próbują naprawić to w jakiś sposób, czy też może próbują zamieść dane sprawy pod dywan… to ostatnie może się na szczęście nie udać, gdyż dużo osób o tym mówi, zarówno pokrzywdzeni, jak i ogólnie, fani Eurowizji.

    Polubienie

  3. Co do wpadek Azerów – biją pod tym względem na łopatki ESC 2011.W zeszłym roku,rzeczywiście,skandaliczna była sprawa z niedochodzącymi SMS-ami,ogólne problemy techniczne scena,która mogła nie wszystkim przypaść do gustu.No ale Baku 2012 już chyba przechodzi do historii jako Eurowizja,nad którą organizatorzy nie mają kompletnie kontroli i z polityką w tle.

    Polubienie

  4. Wspaniały pomysł z tym komentowaniem strojów.W sumie ze wszystkimi opiniami na temat strojów się zgadzam.Można przy tym nieźle się pośmiać.Opinie trafione w 10.I tu jest właśnie przykład komentarzy z przymrużeniem oka (czego nie można było powiedzieć o opiniach Marcina M.na temat piosenek,które były irytujące i drażniące,niestety).
    Zgadzam się,że jeśli chodzi o wokalistów to bardzo elegancki i jednocześnie sportowy,luźny strój zaprezentował Ott z Estonii.To mój nr 1,jak na razie,z pokazanych zdjęć.Jeśli chodzi o piosenkarki,to zdecydowanie Nikki.Podoba mi się również Rona Nishliu.Koszmarny wręcz strój przywdziała Nina Zilli.Istna tragedia.Zresztą tak samo jak Sofi Marinova.A Tooji – ni to fajne,ni to koszmarne!!!

    Polubienie

  5. Bardzo dobre wokale Romana Loba,Pastory Soler,Sabiny Babayevej,Evy Boto.Występy solidne.prostota.I to dobrze,to jest przewaga tych piosenek.Prostota również w występach :serbskim,estońskim,bośniackim,włoskim.co jest zaletą,oglądając próby przed półfnałami i fianałem ESC.Dużo lepsza próba UK.Natomiast jedno się rzuca w oczy – chaos w występie francuskim.Nie byłem sympatykiem piosenki Anggun,ale jeśli tym show miał być mix prezentacji piosenek z poprzednich lat,to powinno być to zrobione z głową.A tak są wygibasy akrobatów,które nie wiem czemu służą.Być może na żywo będzie to inaczej wyglądało.Ale na razie to tandeta i dalekie miejsce w finale ESC.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: