BAKU LIVE + Nasz Faworyt

BAKU LIVE: Pierwsze próby półfinalistów

Rozpoczyna się etap pierwszych prób półfinalistów Eurowizji 2012. Dziś na scenie zaprezentuje się pierwsza połowa pierwszego półfinału, zaczynając od Czarnogóry, a na Finlandii kończąc. Wszelkiego typu nagrania i zdjęcia z prób można znaleźć na wielu portalach eurowizyjnych, z czego Eurovision.tv oczywiście prezentuje te najbardziej oficjalne materiały. Osoby, które chcą być na bieżąco z próbami, zapraszam do dyskusji na grupie facebookowej Dziennika Eurowizyjnego, gdzie czytelnicy dzielą się znalezionymi w sieci materiałami i relacjami z Baku.

Niestety, nie wszystko idzie zgodnie z planem, a problemem znów jest centrum prasowe. Pojawiły się informacje o słabej jakości sieci bezprzewodowej, chociaż ponoć ten problem został już rozwiązany i teraz internet działa nawet poza Areną. Osoby obserwujące próby z centrum prasowego nie miały na początku dostępu do transmisji na żywo, bowiem zamontowany w centrum ekran (tylko jeden!) nie pokazywał tego co trzeba i ponoć nadal jest z tym problem (próbę Łotwy można było ocenić tylko na podstawie dźwięku, bo obraz pokazywał konferencję Islandii). Organizatorzy poinformowali, że dziś ekran na pewno transmitować będzie tylko konferencje prasowe (nie wiadomo, co z dźwiękiem).

Z powodu problemów z internetem doszło do sporych opóźnień. Konferencje prasowe wszystkich reprezentantów mają zmienioną godzinę rozpoczęcia, co na pewno wprowadziło nieco zamieszania. Rambo Amadeus anulował wszystkie planowane na dziś wywiady. Ponoć wokalista jest w złym humorze z powodu fatalnej próby i problemów z tancerzami. Również delegacja islandzka anulowała spotkanie z dziennikarzami. Wokaliści nie spali od 30 godzin i widać było, że są zmęczeni. Sytuację ratował Fridrik Omar, który nie jest chórzystą (jak wcześniej podałem), ale w tym roku pełni rolę rzecznika prasowego ekipy. Zapowiedział, że Greta i Jonsi na pewno będą chętni do udzielania wywiadów za parę dni. [UPDATE] Wywiady odwołały także Pernilla z Finlandii i Iris z Belgii. Nie było też możliwości przeprowadzenia wywiadów z zespołem Mandinga.

Fani i dziennikarze którzy są już w Baku nie szczędzą pozytywnych komentarzy na temat miasta. Wszystko jest pięknie oświetlone (furorę robi ognista iluminacja Flame Towers), miasto jest czyste, ciekawe i bardzo urokliwe, a ludzie mili. Na dobre humory gości wpływa też na pewno pogoda, jest słonecznie i ciepło. /zdj. aut. Szymona/

Podczas prezentacji uczestników ESC 2012 czytelnicy bloga mogli wymyślać do nich pytania, które później nasz czytelnik Szymon zadałby podczas konferencji w Baku. Mati zapytał Gretę Salome o inspirację przy tworzeniu utworu. Wokalistka przyznała, że utwór skomponowała po powrocie z zagranicznego stypendium, gdy była naładowana bardzo pozytywną energią. Kompozycja miała określać to, kim Greta chce być jako muzyk. Usiadła do pianina i tak powstał utwór. Tekst powstał później i opowiada już inną historię.

NASZ FAWORYT 2012 – Kto wygrał?

Pora ogłosić oficjalnego faworyta czytelników Dziennika Eurowizyjnego. Zwycięzcą superfinału plebiscytu „Nasz Faworyt 2012” została Islandia, czyli utwór „Never forget” wykonywany przez Gretę Salome i Jonsiego. Duet zdobył 542 punkty i pokonał faworyzowaną Loreen ze Szwecji, która w superfinale zajęła 2. miejsce z wynikiem 494 punktów. Jak te wyniki przełożą się na oficjalne rezultaty eurowizyjne? Przekonamy się już wkrótce. Dokładne wyniki każdej rundy znaleźć można TUTAJ. Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w zabawie i gratuluję zdobywcom nagród! Po Eurowizji 2012 planowany jest plebiscyt, w którym wybierzemy nasz najlepszy utwór preselekcyjny.

8 komentarzy

  1. Obejrzałem próbę Rony i jestem zachwycony. Tę ozdobę we włosach powinna sobie darować, ale głos nadal brzmi zabójczo. Niestety, im dłużej słucham „Suus”, tym bardziej nabieram przekonania, że Albanka przepadnie. Nawet jeśli prześliźnie się do finału, zajmie w nim końcową lokatę. Publiczność eurowizyjna woli nieskomplikowane balladki (czytaj: „Never forget”, które nie jest syfem, jednak do klasy też mu daleko).

    Polubienie

  2. Rona postawiła na prostotę. Ona,piosenka i scena to się może spodobać.Gwarantowane punkty od jurorów.

    Grecji nie ma co komentować ,bo i tak jest już we finale{jak co roku},zapewnione ma również przynajmniej 100 punktów.

    Punkty z oddziału Ogae Polska zauważył : Eurovision Bonsoir Paris.

    Polubienie

  3. Rzeczywiście, jest w tym mistycznym islandzkim utworze coś optymistycznego i pozytywnego, przynajmniej dla mnie. Nie zdarza się to często w balladach… no ale to nie jest typowa ballada. Utwór bardzo dobrze pasuje też do teledysku… do pięknych i zimowych krajobrazów Islandii. Jak to się ciekawie złożyło, że wystąpią w Kraju Ognia:). Jest szansa na to, że Eurowizja przeskoczy z jednego końca Europy na drugi (jeśli nie będzie to Szwecja lub np. Włochy). Ponadto, jestem zadowolony, że w plebiscycie Dziennika Eurowizyjnego wygrała islandzka piosenka… choć najbardziej byłem za piosenką szwedzką, bo uważam ten utwór za jeden z najlepszych w historii Eurowizji. Ale piosenka islandzka też jest niesamowita. Do obu tych utworów, choć szczególnie do szwedzkiego, będę wracał także po Eurowizji, bez względu na ich wynik.

    Polubienie

  4. Dobra, ja mam pytanie jedno do Rony Nishliu.

    Skąd wziął się pomysł na tak nietypowy utwór oraz by zgłosić go do Fik ? Nie jest on typowo eurowizyjny, a tekst jest po prostu przepiękny. Czym się ona kierowała ?

    Polubienie

  5. Nie wiem czy jeszcze aktualne, ale mam pytanie dla Szymona dla Rony: co dla niej samej oznaczają wszelkie symbole w teledysku do Suus?

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.