Telewizja bułgarska szukała kompletnych koncepcji
Sukces w Sztokholmie sprawił, że nie było obaw o kontynuację bułgarskich startów, chociaż nadawca dość późno zadeklarował chęć dalszego udziału – stało się to dopiero 29 września 2016 roku. Spodziewano się kolejnego wyboru wewnętrznego, ale tym razem BNT nieco zmieniło strategię i ogłosiło konkurs dla producentów, którzy mogli od 22 grudnia do 20 stycznia przesyłać swoje koncepcje i pomysły na to kto, z czym i jak powinien reprezentować Bułgarię. Od proponowanych artystów wymagano obywatelstwa kraju, doświadczenia w śpiewaniu na żywo, a od producentów udokumentowanej pracy nad różnego typu muzycznymi projektami w przeszłości. Pod koniec stycznia ogłoszono, że sześć propozycji przeszło na short-listę, a propozycje utworów zostały poddane ocenie grup fokusowych – przedstawicieli BNT, profesjonalnych muzyków i ekspertów międzynarodowych.
Kristian Kostov jedzie do Kijowa
Dopiero 13 marca podano do wiadomości publicznej, że do Kijowa pojedzie urodzony w 2000 roku Kristian Kostov, a jego utwór to „Beautiful Mess” autorstwa Borislava Milanova (stał wcześniej za dwiema piosenkami Poli Genovej). Piosenkę współtworzyli także Joacim Persson, Sebastian Arman, Alex Omar i duński wokalista Alexander V. Blay. Co ciekawe, po sukcesie w 2016 roku Borislav Milanov stał w 2017 aż za trzema utworami eurowizyjnymi, bo poza „Beautiful Mess” napisał też utwory Macedonii i Serbii, jednak nie awansowały one do finału. „Bardzo mi się podoba. Moją wizją na przyszłość jest realizowanie projektów, które mają sens, więc to krok w dobrym kierunku. Poza tym moi fani zobaczą mnie w innym świetle niż w moich poprzednich projektach, więc jestem bardzo ciekaw ich reakcji” – tak o piosence i koncepcji udziału w Eurowizji mówił sam Kristian zaraz po ogłoszeniu decyzji BNT.
Urodzony w Moskwie, mówi w czterech językach
Wokalista urodził się w Moskwie (Rosja), ma kazachskie korzenie (jego matka pochodziła z Kazachstanu, ojciec jest Bułgarem). Jako dziecko nauczył się języka bułgarskiego, a także angielskiego i kazachskiego. Dotarł do finału pierwszej edycji rosyjskiego „The Voice Kids” w drużynie Dimy Bilana (ESC 2008), a następnie (w związku z bułgarskimi korzeniami) wystartował też w „X Factor Bulgaria 4” gdzie zajął 2. miejsce. W październiku 2016 roku wydał debiutancki singiel „Ne si za men”, dzięki czemu zajął 1. miejsce na liście przebojów w Bułgarii. „Beautiful Mess” było jego drugim singlem. Mimo, że urodził się w Rosji i tam rozwijał swoją karierę, jego pochodzenie nie wywołało kontrowersji wobec organizacji Eurowizji 2017 w Kijowie, który już wtedy zmagał się z okupacją Krymu przez Rosjan. Skomentował jednak konflikt ukraińsko-rosyjski o Yulię Samoylovą twierdząc, że brak reprezentantki Rosji w stawce Eurowizji 2017 byłby wielką stratą dla konkursu.
Silny faworyt
W ramach promocji Kostov odwiedził cztery pre-parties – w Londynie, Amsterdamie, Tel-Awiwie i Madrycie. „Beautiful Mess” zajęło 7. miejsce w głosowaniu OGAE Poll, a polski klub OGAE dał Bułgarii aż 8 punktów. W ostatnich momentach przed półfinałem Kristian miał dość stabilną pozycję w typowaniu bukmacherów – był piąty do awansu i dawano mu aż 93% szans na przejście do finału. W samym finale miał być trzeci do zwycięstwa, z 10% szans. To wynik lepszy nawet niż w przypadku Poli Genovej. W głosowaniu Dziennika Eurowizyjnego „Nasz Faworyt” piosenka „Beautiful Mess” zajęła 7. miejsce.
Po losowaniu półfinałów Bułgaria i Polska zostały rozdzielone. Kristian Kostov wystartował w 2. półfinale z pozycji 15. – pomiędzy Białorusią (grupa Navi) i Litwą (grupa Fusedmarc). Koncepcję sceniczną bułgarskiego występu opracowała szwedzka dyrektor artystyczna Sacha Jean-Baptiste, a poza sceną pojawili się chórzyści – ponownie Cesar Sampson z Austrii, Vlado Mihailov (będzie reprezentował Bułgarię w 2018 roku) oraz Borislav Borisov Dimitrov.
Kolejny awans do finału
Minimalistyczny występ do bardzo dobrze przygotowanej piosenki dał Bułgarii drugi z rzędu awans, a trzeci w historii startów. Później okazało się, że Bułgaria awansowała z pierwszego miejsca w grupie, zdobywając aż 403 punkty czyli 172 więcej niż laureat 2. miejsca. Kristian wygrał zarówno głosowanie jurorów (199 punktów) jak i widzów (204). Oba rankingi ze sporą przewagą. W typowaniu komisji dostał dwanaście punktów z dziesięciu krajów (Austria, Macedonia, Malta, Holandia, Węgry, Irlandia, Norwegia, Szwajcaria, Białoruś i Estonia), a najniższą notą jaką uzyskał było 6 punktów (z trzech krajów). W televotingu dwunastek miał dziewięć (Malta, Holandia, Węgry, Dania, San Marino, Norwegia, Białoruś, Izrael i Niemcy), a najniżej ocenili go Szwajcarzy (6 punktów). Bułgarskie jury 12 punktów przyznało Austrii, 10 Izraelowi, a 8 Holandii, z kolei widzom najbardziej spodobały się utwory z Macedonii (bez kwalifikacji), Izraela i Węgier.
Otarł się o zwycięstwo
W wielkim finale Bułgaria była jednym z głównych faworytów chociaż spodziewano się już wtedy, że konkurs może wygrać Portugalia. Kristian Kostov dostał bardzo mocną, przedostatnią pozycję startową (numer 25) – pomiędzy Szwecją a Francją, co podkreśliło status pewniaka do wysokiego miejsca. I tak też się stało. Po głosowaniu jurorów Bułgaria zajmowała 2. miejsce (za Portugalią) z wynikiem 278 punktów. Kristian dostał 12 punktów z Macedonii, Norwegii, Estonii i Białorusi, a jedynie trzy komisje jurorskie nie dały żadnych punktów i najpewniej zrobiły to taktycznie – Portugalia, Ukraina i Armenia. Polska komisja dała mu 6 punktów co oznacza, że „Beautiful Mess” zajęło w głosowaniu 5. miejsce. Grzegorz Urban przydzielił tej piosence 2. miejsce, Magda Steczkowska piąte, natomiast Magdalena Tul dopiero trzynaste. Bułgarska komisja 12 punktów znów dała Austrii, a piosenka „Flashlight” Kasi Moś zajęła w ich rankingu 4. miejsce co dało nam 7 punktów. Aż u trzech jurorów Polska była na trzecim miejscu, z kolei Orlin Pavlov, który reprezentował Bułgarię w 2005 roku dał nam…24. miejsce. Punkty prezentowała Boryana Gramatikova.
Najlepszy wynik w historii kraju (ówcześnie)
W głosowaniu widzów Bułgaria zdobyła drugi najlepszy wynik czyli 337 punktów. Nie dała rady pokonać jednak Portugalii. Na ten wynik złożyło się siedem dwunastek (Azerbejdżan, San Marino, Macedonia, Białoruś, Węgry, Wielka Brytania i Czechy), a Polacy dali 8 punktów. Wszystkie kraje dały Kristianowi punkty – najmniej jednak Ukraina, bo jedynie 2. Stosunkowo zaskakującym zwycięzcą televotingu w Bułgarii okazała się być Francja, 10 punktów dostała Mołdawia, a 8 Rumunia. Polska w tym rankingu zajęła jedynie 23. pozycję. Chociaż nie udało się wygrać, Bułgarzy mieli powody do zadowolenia, bo drugi rok z rzędu znaleźli się w czołówce finału Eurowizji, a Kristian poprawił najlepszy wynik w historii kraju i wysoko podniósł poprzeczkę kolejnym reprezentantom. W mediach bułgarskich określano to jako przełom dla całego rynku muzycznego, a Kristian był chwalony na lewo i prawo. Przebijał się jednak lekki niedosyt, bo wygrana była tak blisko.
Kibicował Darze w Wiedniu
W 2018 roku Kristian został jednym z laureatów prestiżowego European Border Breakers Award, a rok później wystartował w chińskim talent-show „The Singer”. Łącznie wydał trzy mini-albumy, a po „Beautiful Mess” pojawiło się 15 nowych singli, w tym najnowszy z ubiegłego roku i w duecie z Mihaelą Marinovą. Bardzo mocno wspierał Darę podczas Eurowizji 2026, nakłaniał też swoich fanów do głosowania na Bułgarię zza granicy. Był też gościem finałowego Interval Act w ramach jubileuszu 70-lecia Eurowizji w Wiedniu. Chociaż Dara zabrała mu tytuł najlepszego bułgarskiego reprezentanta, nie krył radości ze zwycięstwa utworu „Bangaranga”. „Tak bardzo się cieszę, że to właśnie Ty podarowałaś Bułgarii to piękne święto miłości i muzyki! Zawsze w Ciebie wierzyłem i naprawdę nie mógłbym być szczęśliwszy z powodu sukcesu kogokolwiek innego — nasze wspólne marzenie w końcu WROCIŁO DO DOMU! DZIĘKUJĘ! WYGRAŁAŚ EUROWIZJĘ, O TAK, JA PIER**LEEEEE” – napisał na Instagramie. Niedawno Dara pomogła mu promować perfumy „Shhh”, które są inspirowane jego nowym projektem muzycznym.
Artykuł na podstawie Wikipedii, BNT i archiwum mediów bułgarskich i eurowizyjnych, fot.: Instagram
