Eurowizja z nas zażartowała
Dziś kumulacja świąt bo mamy Wielki Poniedziałek (dzień wolny od pracy), tradycyjny Śmingus Dyngus oraz żartobliwy Prima Aprilis. Pora połączyć te trzy tradycje i sprawdzić wobec których utworów fani mieli wielkie oczekiwania, a Eurowizja zrobiła im psikusa i wylała na nich kubeł zimnej wody bo wynik faworytów był znacznie niższy niż oczekiwano? Posłużymy się ostatnimi wynikami plebiscytu Dziennika Eurowizyjnego „Nasz Faworyt”, który jest naszym głównym głosowaniem przed konkursem. W tym roku plebiscyt odbędzie się w drugiej połowie kwietnia, więc na oceny wpłynąć mogą też występy kandydatów na pre-parties. Będzie ciekawie, bo w tegorocznej stawce nie ma jednego faworyta. Zobaczmy, które utwory typowane były przez fanów znacznie wyżej – cofnijmy się więc w czasie aż do … 2016 roku.
2016: Flop Łotwy i upadek Barei 🇱🇻
W 2016 roku plebiscyt „Nasz Faworyt” (po raz pierwszy realizowany na live streamie grupy Facebookowej, co później stało się przydatnym narzędziem na czas prób aż EBU nie zablokowało dziennikarzom takiej możliwości) wygrała ówcześnie wracająca do konkursu Bułgaria 🇧🇬 z Poli Genovą i „If love was a crime„. Zdawało się wtedy, że fani ocenili ją mocno na wyrost, nie patrząc na punktowe „możliwości” tego niepopularnego kraju. A jednak Genova zdołała zachwycić i wywalczyła w Sztokholmie wysokie, czwarte miejsce. Gorzej poszło dwóm innym kandydatom z naszej czołowej piątki. W głosowaniu czytelników trzeci był Łotysz Justs z piosenką „Heartbeat” 🇱🇻. Fani nie byli w tym typowaniu odosobnieniu, bo na koniec kwietnia Łotwa zajmowała 7. miejsce u bukmacherów, z kolei w głosowaniu OGAE Poll była ósma. Ostatecznie Justs wypadł gorzej – w finale Eurowizji uzbierał 132 punkty co dało mu 15. pozycję. Jeszcze słabiej poszło Hiszpance Barei 🇪🇸, która w „Naszym Faworycie” wywalczyła czwartą pozycję, a jej „Say Yay!” miało być przebojem. Niemal zgodziło się z naszym werdyktem OGAE, bo w międzynarodowym głosowaniu Hiszpania zajęła 6. miejsce, natomiast bukmacherzy pod koniec stycznia byli bardziej sceptyczni i Barei znaleźć można było na 12. miejscu zakładów na to, kto wygra Eurowizję. Rzeczywistość była jednak brutalna, a udawany upadek Barei na scenie zwiastował klęskę. Hiszpania zakończyła rywalizację na fatalnym 22. miejscu, pokonując jedynie cztery inne kraje. Zebrała 77 punktów, przy czym tylko 10 od widzów. „Hiszpański występ mógł się zlewać z mocniejszą Bułgarią – Barei i Poli Genova podobnie machały nogami” – wspomina redaktorka Emilia.
2017: Fani mieli nadzieję na sukces Macedonii 🇲🇰
Prawdziwą niespodzianką był wynik plebiscytu „Nasz Faworyt” w 2017 roku. Triumfowały Włochy 🇮🇹, które pokonały Belgię 🇧🇪, ale na trzecim miejscu czytelnicy umieścili Macedonię czyli Janę Burčeską i jej „Dance Alone” 🇲🇰. Piosenka napisana przez popularnych wtedy bułgarskich kompozytorów dała Macedończykom szanse na sukces. Przed premierą kraj był na 43. miejscu zakładów bukmacherskich, jednak szybko szanse rosły bo „Dance Alone” zostało ciepło przyjęte. W jeden dzień telewizja MRTV zyskała ponad 10 miejsc w notowaniu, a pod koniec marca była już na 13. pozycji i prawie do końca kwietnia nie opuszczała tego miejsca w zakładach. Szanse na zwycięstwo może nie były aż tak duże, ale finał to miała być formalność. Fani z klubów OGAE także zauważyli potencjał na hit – „Dance Alone” zajęło 8. miejsce w ich łącznym głosowaniu. Psikusa zrobiła tu chyba sama telewizja macedońska, która nie zainwestowała w Janę – pozostawiła ją samą na scenie, a wokalistka (która była już wtedy w ciąży i zaręczyła się na żywo w Green Roomie) dwoiła się i troiła, by coś z tego ugrać. Gdy dziennikarze relacjonowali próby z Kijowa, szanse Macedonii zaczęły spadać i 10 maja kraj był już na 27. pozycji do wygrania. Ostatecznie Jana w ogóle nie zakwalifikowała się do finału i jak się później okazało, nawet nie była blisko. Zajęła w drugiej grupie 15. miejsce, co oznacza, że pokonała tylko trzy inne kraje. Ani jurorzy ani widzowie nie typowali jej do dziesiątki. Co ciekawe, w „Naszym Faworycie” Salvador Sobral 🇵🇹 nie wszedł do finału, a jednak ostatecznie to on zgarnął eurowizyjne Grand Prix.
2018: Przegrana naszego faworyta i kolejne płonne nadzieje wobec Macedonii 🇧🇬🇲🇰
Rok 2018 to bolesna porażka „Naszego Faworyta”, którym została Bułgaria czyli formacja Equinox z utworem „Bones” 🇧🇬. W momencie ogłaszania wyników raczej mało kto był zaskoczony, bo Bułgaria świetnie zaczęła notowania bukmacherskie po sukcesie Kristiana Kosova rok wcześniej i z „kopciuszka” stała się „tygrysem” Eurowizji. „Na pewno fani byli już głodni zwycięstwa Bułgarii po sukcesach z 2016 i 2017 roku” – przyznaje Klaudia, redaktorka Dziennika. 18 lutego 2018 roku dotarła do 1. miejsca zakładów, które utrzymała (z przerwami) do 9 marca. Po lekkim spadku w drugiej połowie marca wróciła na drugie miejsce, które utrzymała pół kwietnia. Zajęła też 6. miejsce w OGAE Poll. I znów psikus! Okazało się, że na próbach coś jednak z tym Equinox jest nie tak. Dziennikarze zachwyceni nie byli, odczuwali, że występ jest zbyt chłodny, szybko odkryto też, że wokalistka formacji nie śpiewa na żywo tych najbardziej wymagających partii, a wspomaga się schowaną chórzystką. „Oni już mieli takie parcie na zwycięstwo, cały występ też trochę sztucznie, co do sekundy ustawiony, mogło to sprawiać wrażenie braku autentyczności moim zdaniem” – wspomina Klaudia. Bułgaria zaczęła tracić i 12 maja była już 16. w kolejce do wygranej. Ostatecznie w finale zakończyła rywalizację na 14. pozycji, zdecydowanie poniżej oczekiwań i na tym dobra passa Bułgarów na Eurowizji się skończyła. Śmieszną „wtopą” czytelników Dziennika Eurowizyjnego było przyznanie 5. miejsca w „Naszym Faworycie” Macedonii 🇲🇰 i duetowi Eye Cue z utworem „Lost & Found”. Wiara w „bopa” była niezachwiana, chociaż Macedonia już wtedy mieniła się jako kraj skazany na porażkę. Sukces utworu w głosowaniu czytelników był zaskakujący bo Eye Cue nie radziło sobie zbyt dobrze u bukmacherów. Co prawda premiera „Lost & Found” podniosła szanse kraju, który notowanie zaczął z poziomu dna, ale najwyższą pozycją było 28. miejsce pod koniec kwietnia. W OGAE Poll Macedonia była w środku stawki. Po tym, jak okazało się jak wygląda występ i w co ubrana jest wokalistka formacji, wszyscy przestali się łudzić. I prawidłowo – Macedonia znów zawiodła oczekiwania i sama z siebie zażartowała. Kraj zgarnął w pierwszym półfinale 24 punkty co dało przedostatnie miejsce. Jedynie Islandia była gorsza. Emilia jako powód przegranej wspomina m.in., że „zawiódł strój sceniczny Mariji, który po outfit change okazał się jeszcze gorszy, niż można było się spodziewać„.
2021: Klęska Senhit i eliminacja Roxen 🇸🇲🇷🇴
Dwa spore „flopy” zanotowano w 2021 roku. Przebój Senhit i Flo Ridy „Adrenalina” 🇸🇲 do ostatniej chwili walczył o 1. miejsce w „Naszym Faworycie” i ostatecznie przegrał tylko z Gjon’s Tears ze Szwajcarii 🇨🇭. Senhit wygrała natomiast nasze półfinałowe głosowanie. Mocno wierzono w sukces tego mikro-państwa, chociaż logika kazała nam studzić emocje. Ale jak nie wierzyć swojemu gustowi, skoro San Marino w pięć dni po premierze z 40. miejsca u bukmacherów trafiło aż na dziewiąte? Dodatkowo utrzymywało się w czołówce aż do samego finału Eurowizji! W OGAE Poll zajęło 6. miejsce więc wszystko wskazywało na to, że będzie to ogromny sukces! Nic z tego, a rzeczywistość znów pokazała nam jak bardzo idealistycznie podchodzimy do konkursu. San Marino ledwo przeczołgało się do finału, a tam zajęło…22. miejsce co wywołało szok w oczach Senhit i skonfudowanie producenta z Ameryki. Mniejszym zaskoczeniem, chociaż dla wielu bolesnym była porażka Rumunii. Roxen w „Naszym Faworycie” zgarnęła 4. miejsce, dodatkowo wygrywając swój półfinał 🇷🇴. „Dla ludzi ważny był sam przekaz utworu, z którym się utożsamiali. Niezwykle emocjonalny utwór” – przypomina sobie Klaudia. Po tym, jak dobrze oceniono ją w 2020 Rumunia zadebiutowała w nowych oddsach stosunkowo wysoko, jednak po premierze „Amnesii” notowania spadły (z 9. na 17. miejsce). Rumunka próbowała je odbudować, jednak nie zdążyła, bo przyszły próby i dziennikarze nie kryli zawodu jej wokalem, który jeszcze ucierpiał z powodu zbyt zaawansowanej choreografii. Głosowanie OGAE dało jej 13. miejsce, a ostatecznie Rumunia w ogóle nie zakwalifikowała się do finału, co było wyczuwalne w okresie prób. Start zakończył się na 12. miejscu w półfinale i pokonaniu raptem czterech, znacznie słabszych krajów. „Wszystko tam było nie tak – staging zbyt wymagający na umiejętności wokalne Roxen, która niestety cały występ położyła” – mówi Klaudia, z kolei Emilia sądzi, że „Roxen chyba zapomniała, jak powinna śpiewać – czyżby amnezja?„.
2022: Euforia przemieniona w brak awansu 🇦🇱
Wesoło było w 2022 roku, gdyż 3. miejsce w półfinale i 6. miejsce w finale plebiscytu „Nasz Faworyt” zajęła Ronela Hajati z Albanii 🇦🇱 i jej przebój „Secret”. Euforia związana z tym, że Albania w końcu nie wysłała ballady na Eurowizję przełożyła się na wielkie nadzieje wobec tej reprezentantki. Nie tylko u nas! W OGAE Poll kraj zajął 9. miejsce. Bukmacherzy byli ostrożni, chociaż o ile Albania zazwyczaj szybko lądowała na dnie zakładów bo wybierała piosenkę już w grudniu, tak w 2022 Ronela powoli pięła się w górę. Patrząc na historię obstawiania miała wiele wzlotów i upadków i po prostu nie zdążyła osiągnąć zbyt wiele – 3 maja zajęła 20. miejsce i to był jej najlepszy wynik, jednak wciąż mniej niż 1% szans na wygraną. Próby zmniejszyły te szanse – to był ostatni rok, w którym dziennikarze mogli obserwować ćwiczenia techniczne i widzieli, że prezentacja „Secret” nie idzie w dobrą stronę. Tak się faktycznie stało i z naszej euforii wyszło…12. miejsce w półfinale. Co poszło nie tak? „Majestatyczna piosenka została opakowana w torbę po żelkach, nie pomogła turyńska praca kamer” – kwituje Emilia. „Z fajnego utworu z albańskim charakterem zrobiono jakieś tanie latino (toca toca, co to miało być?), zbyt wyuzdany występ i silenie się na kontrowersję” – tłumaczy Klaudia.
2023: Przestrzelone top5 🇦🇹🇫🇷🇦🇲
W 2023 też nie brakowało psikusów, które zrobiła nam Eurowizja wobec naszych faworytów. W plebiscycie Dziennika Eurowizyjnego wygrała Szwecja 🇸🇪 przed Finlandią 🇫🇮 i to przewidzieliśmy idealnie. Kolejne miejsca to już wpadki. Na miejscu trzecim Austria 🇦🇹 („Who the hell is Edgar?”), na czwartym Francja 🇫🇷 („Evidemment”), a na piątym Armenia 🇦🇲 („Future Lover”). Żadna z tych piosenek nie weszła do top10 ESC 2023 – Brunette była czternasta, Teya i Salena zaraz za nią, a dalej La Zarra. Tym razem jeszcze bardziej od nas pomyliło się OGAE Poll, w którym Francja była trzecia. Austria zajęła wśród stowarzyszonych fanów piąte miejsce, a Armenia była dopiero osiemnasta. Nie można powiedzieć, że mieliśmy głowę w chmurach. Popularny „Edgar” może nie był materiałem aż na top3, ale u bukmacherów zajmował 7. miejsce przez prawie cały kwiecień. Francja z kolei od 17 marca ani razu nie opuściła top10 bukmacherskiego zestawienia, a przez krótki okres w trakcie prób zajmowała nawet trzecie miejsce! Armenia też radziła sobie całkiem dobrze 0 od 17 marca nie opuściła grona trzynastu najwyżej notowanych piosenek. Niestety wynik był nieco niższy od tego, który zakładano w najgorszym możliwym scenariuszu. Z całej trójki najtrudniej miały chyba Austriaczki, które były uwielbiane przez fanów, ale … mówiły za dużo! „Teya i Salena powiedziały podczas konferencji, że chciałyby otwierać finał i niestety organizatorzy ich posłuchali, a w związku z tym przez pozycję startową nietrudno było szybko zapomnieć, kim był Edgar” – przypomina sobie Emilia. A co zawiodło u La Zarry? Emilia na to też ma odpowiedź! „La Zarra wyglądała jak symbol Paryża, co chyba dożywotnie wyczerpało już limit dla Francji lokowania wieży Eiffla w swoich występach„.
Patrząc na to, jak często Eurowizja lubi gdy z niedowierzaniem śledzimy wyniki naszych faworytów aż strach głosować w plebiscycie, zwłaszcza, że w tym roku nie mamy pewniaków! Jak poradzą sobie te najbardziej lubiane przez nas piosenki? Obserwując komentarze można twierdzić, że w „Naszym Faworycie” wysoko będą m.in. Litwa, Ukraina, Chorwacja, Grecja, Austria, Szwajcaria, Belgia, Norwegia, Holandia, Szwecja, Włochy czy Wielka Brytania. Któremu reprezentantowi powinie się noga? Głosowanie „Nasz Faworyt” ruszy w połowie kwietnia! W półfinałach o wynikach decydować będą masowe rankingi czytelników, z kolei w finale do głosu dojdą też specjalnie stworzone komisje. Już teraz zapraszamy do udziału w głosowaniu!
Inspiracja: Klaudia Tobiasz, artykuł na podstawie archiwalnych wyników plebiscytu „Nasz Faworyt”, notowań bukmacherskich, głosowania OGAE Poll i faktycznych rezultatów Eurowizji, fot.: YouTube
