Eurowizja 2024 z 39 krajami? Najnowsze wieści ze Słowenii, Chorwacji czy Szwecji • Macedonia powróci do rywalizacji? Ile za to zapłaci? • Nowości w formacie Eesti Laul

Słoweńcy wolą wewnętrznie 🇸🇮

Ostatnie dni przyniosły dość dobre informacje dla fanów Konkursu Piosenki Eurowizji. Udział w edycji planowanej na rok 2024 potwierdziły kolejne telewizje w tym z krajów, których pewni nie byliśmy. Do Malmo szykują się delegacje ze Słowenii, Gruzji czy Grecji. Telewizja RTV SLO, wbrew plotkom, dopiero w październiku ogłosi sposób wyboru reprezentanta. Spodziewamy się jednak ponownego wyboru wewnętrznego. Redaktorzy Evrovizija.com twierdzą, że decyzja o kontynuacji uczestnictwa była do przewidzenia – dzięki Joker Out nadawca zanotował świetne wyniki oglądalności ESC 2023, niezarejestrowane tam od siedmiu lat. Finał, w którego stawce był hit „Carpe Diem” dał RTV SLO 18% udziału w rynku i telewizja będzie chciała ten sukces powtórzyć. Może tego jednak nie dokonać, jeśli reprezentant wybrany będzie przez selekcje EMA. Nieoficjalnie mówi się, że przedstawiciele stacji bacznie obserwują rynek i wskażą kogoś wewnętrznie. Tego chcą też lokalni fani – 43% osób głosujących w ankiecie portalu Evrovizija.com opowiada się za selekcją wewnętrzną, 26% z kolei chce wielotygodniową EMA. 25% stawia na skróconą wersję preselekcji, jedynie z finałem. 7% nie ma zdania i jest im wszystko jedno.

Chorwaci zbierają piosenki

Z pewnością Gruzini i Grecy to narody, którym nie jest wszystko jedno i po słabych wynikach z Liverpoolu GPB i ERT będą chciały się odkuć. Nie wiemy jednak jakie są plany tych telewizji, poza tym, że na pewno wezmą udział w przyszłorocznym show. Dla Gruzji 🇬🇪 ostatnia Eurowizja w Szwecji (2016) to też ostatni raz, gdy ich reprezentant znalazł się w finale. Grecy 🇬🇷 z kolei podczas ESC 2016 w Sztokholmie po raz pierwszy zanotowali brak awansu. Start oficjalnie potwierdza też Chorwacja i rozpoczęto tam przyjmowanie zgłoszeń do „Dory” 🇭🇷. Propozycje wysyłać można do 30 listopada, a HRT pozostawia sobie prawo, by dopiero w styczniu zdecydować jaki będzie format konkursu. Do selekcji zakwalifikowanych będzie maksymalnie 28 utworów i cztery rezerwowe. Zakwalifikowani będą musieli do 15 grudnia dostarczyć scenariusz swojego występu scenicznego, a także materiały informacyjne, w tym zdjęcia. Możliwe będzie skorzystanie z nagranych chórków, ale główny wokal musi być prezentowany na żywo. Telewizja HRT już teraz podała, że na potrzeby promocji przed Eurowizją 2024 reprezentant Chorwacji będzie mieć na oficjalnym kanale YouTube opublikowany występ z „Dory”, więc ważne jest, by prezentacja sceniczna była kompletna – zobaczy ją w końcu cała Europa. Zwycięski wokalista może dostarczyć klip, jeśli zdąży i znajdzie na to pieniądze bo nadawca nie planuje teledysku sponsorować.

Macedonia powróci? Ile krajów do Malmo?

Telewizja macedońska w swoim planie budżetowym ponownie umieściła Eurowizję, czego nie zrobiła rok temu (było to preludium do informacji o rezygnacji). Na konkurs w 2024 przeznaczonych może być półtora miliona denarów, czyli ok. 113 tys. złotych. To niewiele, zważywszy na to, że kwota ma pokryć też koszty udziału w JESC 2024. Czy Macedończykom 🇲🇰 to wystarczy? Fani mają nadzieję, że tak i MRT faktycznie powróci do stawki dużej Eurowizji. Telewizja publiczna tego kraju opublikowała też dokument dotyczący strategii stacji i jest tam jasno podane, że nadawca wystartuje w Eurowizji 2024 w celu prezentowania Europie i światu macedońskiej kultury muzycznej. Macedonia, tak jak każdy inny kraj, ma prawo wycofania się ze wstępnej deklaracji udziału – telewizja musi to zrobić do 13 października, by uniknąć kar finansowych. Rezygnacja może nastąpić, jeśli okaże się, że składka proponowana przez EBU za udział w ESC 2024 będzie dla Macedończyków zbyt wysoka. Na ten moment 34 kraje wstępnie potwierdziły chęć udziału. Na liście podawanej przez Wikipedię nie ma Polski 🇵🇱 i Czech 🇨🇿, ale można je również dorzucić do tego grona. Mamy więc 36 uczestników. Kogo brakuje? Nie wiemy co z Rumunią 🇷🇴 (kwestie finansowe), Australią 🇦🇺 (kwestie administracyjne) i Armenią 🇦🇲. Jeśli te trzy kraje także dołączą, będziemy mieć 39 państw w stawce, czyli o dwa więcej niż rok temu. Bez debiutów, ale z dwoma powrotami.

Eurowizja: Tyle samo krajów co w 2013, ale są różnice

Czy można liczyć na więcej? Raczej nie. TV Monaco 🇲🇨, chociaż ma prawo udziału, na ten moment rezygnuje i nie wróci na Eurowizję w 2024. Spodziewamy się jednak, że księstwo pojawi się w stawce Eurowizji 2025 wraz z zapowiadającą powrót Słowacją 🇸🇰. 39 krajów to dokładnie tyle samo co na ESC 2013, czyli ostatnim konkursie z Malmo. Wtedy jednak w stawce mieliśmy Białoruś, Bułgarię, Czarnogórę, Węgry i Rosję. Nie było jednak Australii, Czech, Luksemburga, Polski, Portugalii. Miasto Malmo szykuje się do powrotu eurowizyjnej społeczności, a na organizację ESC 2024 przeznaczy 2,5 miliona euro. W rozmowie ze Sveriges Radio 🇸🇪 przedstawicielka miasta powiedziała, że Malmo na Eurowizji zarobiło ponad 15,5 miliona euro. w tym roku Liverpool na ESC wyłożył 2,3 miliony euro, z kolei Sztokholm w 2016 miał do użytku 10 milionów, a skorzystał tylko z połowy. Oszczędzają też Estończycy, zmieniając format Eesti Laul 🇪🇪. W przyszłym roku obejrzymy jeden półfinał i finał. W półfinale wystartuje 15 uczestników, z czego pięciu wejdzie do finału, gdzie spotka się z piątką artystów zaproszonych do startu od razu z ostatniej rundy. Spodziewamy się więc dużych lub zasłużonych nazwisk. Półfinał 20 stycznia w Tartu, finał 17 lutego w Tallinnie. Zgłoszenia trwają do 23 października i są płatne (zgłoszenie utworu estońskojęzycznego jest tańsze niż angielskiego). 20 uczestników (15 półfinalistów + 5 automatycznych finalistów) poznamy nie później niż 8 listopada. Alika (ESC 2023) nie będzie starać się o ponowne reprezentowanie kraju w przyszłym roku, ale nie wyklucza powrotu za 4-5 lat.

Szwecja, Albania i Kosowo przed muzycznym show

W Szwecji przyjęto do Melodifestivalen 2624 utwory 🇸🇪 – to o 200 mniej niż w 2023 roku. Spośród całej puli jedynie 15 wejdzie do półfinałowej stawki (to 0,5%!). Piętnastu pozostałych uczestników telewizja SVT zaprosi samodzielnie – nie muszą się oni zgłaszać do otwartego konkursu. W związku z nowym formatem MF i tak w półfinale będą o dwie piosenki więcej niż w 2023 roku. W Albanii zgłoszenia do Festivali i Kenges 🇦🇱 jeszcze trwają. Przyjmowane będą do 10 października. Spekuluje się, że RTSH zrezygnuje ze zdominowanego przez obywateli Kosowa televotingu, jednak nie zostało to jeszcze potwierdzone. W ubiegłym roku zwycięzcę FiK wybierali jurorzy, ale reprezentanta kraju na ESC widzowie z Albanii i Kosowa. Wygrała rodzina Kelmendi z Kosowa 🇽🇰. W ich kraju odbędzie się w tym roku festiwal piosenki wzorowany na FiK. Zwycięzca otrzymałby prawo reprezentowania RTK na Eurowizji, ale nadawca nie jest członkiem EBU i marne są szanse na debiut Kosowa w najbliższym czasie. Festiwal odbędzie się w dniach 26-28 października w Prisztinie, a zgłoszenia trwały do 9 września. Wydarzenie będzie można śledzić poprzez stream na stronie internetowej telewizji kosowskiej.

Głosuj w „Wymarzonym Reprezentancie Polski” na grupie Facebookowej. Dołącz do społeczności już dziś. Sprawdź jak.

Źródło: Evrovizija.com, Eurovoix, Eurosong.hr, MRT, EBU, ESCxtra, ETV, RTK, inf. własne, fot.: M. Błażewicz 2019