Mateusz Mijał zgłosił utwór do preselekcji, a Lanberry złamała regulamin Eurowizji. Iwona Węgrowska ponownie skrytykowana

To już ostatnie nerwowe chwile dla fanów Eurowizji oraz dla wykonawców, którzy zgłosili swoje utwory do polskich preselekcji 2017. Już jutro TVP ma opublikować oficjalną listę nazwisk od 5 do 10 kandydatów, którzy zostali najwyżej ocenieni przez komisję i zakwalifikują się do finału, który transmitowany będzie 11 lutego na żywo z holu siedziby TVP w Warszawie. Konkurs transmitowany będzie od 20:30 za pośrednictwem TVP1 i TVP Polonia, a ok. godziny 22:00 poznamy laureata i nowego reprezentanta Polski – wybiorą go widzowie oraz jury.

Informacja na temat finalistów podana zostanie na odświeżonej stronie eurowizja.tvp.pl, która doczekała się nowej, efektownej szaty graficznej i pełna jest nagrań związanych zarówno z Eurowizją jak i poprzednią edycją Krajowych Eliminacji. Nieoficjalnie mówi się, że do tegorocznych preselekcji zgłoszono ok. 130 nagrań, jednak wśród kandydatów nie ma tzw. „dużych” nazwisk, jak to miało miejsce rok temu. Nie wiemy na razie kto znalazł się w komisji oceniających piosenki (spekuluje się, że mogą to być m.in. Artur Orzech i Zbigniew Kukla) i jakie kryteria są brane pod uwagę – czy TVP postawi na nazwiska, które Polacy mogą kojarzyć czy może zdecyduje się zaprezentować w finale mniej znanych wykonawców, ale z faktycznie najlepszymi utworami.

RMF FM informuje, że do konkursu zgłosili się Mateusz Mijał oraz Lanberry. Mateusz chciałby na Eurowizji zaśpiewać swój utwór pt. „Podzieleni” w języku polskim. Piosenka nie została jeszcze opublikowana. Lanberry, czyli Małgorzata Uściłowska wysłała do TVP angielskojęzyczną wersję utworu „Piątek”. Niestety, taka propozycja łamie regulamin preselekcji i Eurowizji, gdyż polska wersja opublikowana została już 5 sierpnia, czyli prawie miesiąc za wcześnie. Nawet jeśli utwór zostanie wykonany po angielsku, to jest to wciąż ta sama kompozycja i nie będzie mogła być zaprezentowana na Eurowizji. Oczywiście w historii konkursu zdarzały się utwory, które były prezentowane publicznie przed 1 września, ale wszystko zależy ile osób miało okazję takiej piosenki posłuchać. Lanberry 5 sierpnia opublikowała teledysk na YouTube, więc zapewne klip obejrzały tysiące internautów.

Ze sporym oburzeniem części fanów spotkał się fakt, że dziś w programie TVP2 „Pytanie na Śniadanie” gościem była Iwona Węgrowska, którą przedstawiono jako kandydatkę na Eurowizję, co mogło być błędnie zrozumiałe przez widzów. Publiczność mogła pomyśleć, że wokalistkę na pewno zobaczymy w finale Krajowych Eliminacji. Węgrowska zaśpiewała utwór „Alone” z playback’u, a większość fanów uważa, że występ był fatalny. Wcześniej sama propozycja Iwony spotkała się z bardzo ostrą krytyką internautów, o czym donosiły czołowe portale internetowe w Polsce. Miłośnikom konkursu nie podoba się fakt, że TVP promuje Iwonę Węgrowską (czy wcześniej Mateusza Magę) w temacie Eurowizji, bo w ten sposób ranga całego wydarzenia jest mocno zaniżona i kto wie, może z tego powodu czołowi wokaliści polscy odmawiają startu w konkursie, by nie być na równi w celebrytami, modelami czy amatorami.

Dodatkowe akcje dla czytelników Dziennika Eurowizyjnego!

  • Głosowanie jurorów RSC w preselekcjach Szwajcarii, Hiszpanii, Łotwy, Mołdawii, Estonii, Wielkiej Brytanii (głosowanie UK do piątku 27.01. do 12:00), Malty, Węgier i Islandii. Swoje punktacje należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com – szczegóły i terminarz TUTAJ.
  • Głosowanie we wszystkich półfinałach plebiscytu urodzinowo-historycznego „Szczęśliwa 13″! Szczegóły TUTAJ.
  • Zgłoszenia do czwartej edycji plebiscytu POLISH REVIEW. Szczegóły TUTAJ.

źródło: RMF FM, inf. własne, Facebook, fot.: Mateusz-Mijal.pl