
Podczas konferencji prasowej EBU/PBS Jon Ola Sand po raz kolejny wytłumaczył zmiany, jakie wprowadzono w Eurowizji dla Dzieci. Nowa pora transmisji (niedziela, godzina 16:00) to efekt feedbacku, jaki EBU otrzymała od nadawców publicznych, zarówno tych na stałe uczestniczących w JESC jak i również tych, którzy już zrezygnowali. Ustalono, że dla większości telewizji problemem jest transmisja w sobotę wieczorem, bo wtedy konkurs rywalizuje (i przegrywa) z popularnymi formatami jak „Idol” czy „The Voice”, poza tym, ze względu na strefy czasowe, jest emitowany bardzo późno w krajach Europy Wschodniej.
Rezygnacja z głosowania widzów to kolejna wielka zmiana, którą EBU argumentuje małym zainteresowaniem udziału w televotingu oraz kosztów uruchamiania takiego systemu w trakcie JESC. Zamiast tego, mamy dwie komisje jurorskie (dziecięcą i profesjonalną), które mają oceniać występy podczas drugiej próby generalnej (jutro – sobota – o 16:00). Będzie też grupa jurorów-ekspertów, która piosenki oceni w trakcie transmisji show na żywo. Nie będzie jednak komentarzy po każdej piosence (jak to miało miejsce w polskich selekcjach) tylko ogólna opinia po wszystkich występach, bez faworyzowania kogokolwiek. Komentarz ekspertów ma być ważny przede wszystkim dla młodych uczestników. EBU póki co nie bierze pod uwagę powrotu televotingu.
Mówiono też o rozmiarach obiektów, które mają gościć JESC. Tegoroczne miejsce (Śródziemnomorskie Centrum Konferencyjne) pomieści jedynie 1 tys. widzów i jest najmniejszym obiektem goszczącym konkurs, jednak Europejska Unia Nadawców uważa, że jest to odpowiedni rozmiar na ten konkurs. Tym samym JESC ma się odróżniać od Eurowizji dla dorosłych. Podkreślono jednak, że to gospodarz kolejnej edycji (wraz z EBU) zdecyduje o tym, jaki obiekt wykorzystać.
Zgodnie z aktualnym regulaminem w JESC może wystartować max. 18 państw, a Jon Ola Sand wątpi, czy impreza będzie atrakcyjniejsza, jeśli weźmie w niej udział więcej niż 20 uczestników. Podkreślił jednak, że Eurowizja dla Dzieci się zmienia i nie jest kopią Eurowizji dla dorosłych, co często podkreślają przeciwnicy tego wydarzenia. Zachęcono też przedstawicieli nadawców telewizyjnych, którzy zrezygnowali z udziału, o pilne śledzenie tegorocznej transmisji by zapoznać się z nowym formatem. Prywatnie, Jon Ola Sand bardzo chciałby powrotu Hiszpanii.
Podczas konferencji prasowej pokazano też trofeum, które zostanie wręczone zwycięzcy JESC 2016. Czy czerwona, szklana statuetka przyjedzie wraz z Olivią Wieczorek i Piotrem Rubikiem do Warszawy? Coraz więcej fanów ma nadzieję, że tak będzie. Ponad 51% głosujących w ankiecie Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku uważa, że „Nie zapomnij” znajdzie się w top3, 16% oczekuje top10, a 12,8% spodziewa się wygranej. Także w ankiecie portalu Party.pl aż 78% głosujących wierzy w sukces Polski.
Źródło: Eurovoix, Party.pl, inf. własne, fot.: TVM
