
Zgodnie z wcześniejszymi obietnicami dyrektor generalny NTU Zurab Alasania opublikował swoją własną analizę SWOT, która pomagała mu podjąć decyzję ws. wyboru miasta-organizatora. Zgodnie z tą popularną techniką analityczną, wypisał dla każdego kandydata mocne i słabe strony, a także szanse i zagrożenia. Mocnymi stronami Kijowa są:
- Arena, na terenie której można przeprowadzić wiele prostych prac, bo wnętrze jest całkowicie puste i gotowe do różnych aranżacji. Dodatkowo istnieje możliwość wjazdu z ciężkim sprzętem wprost do hali, wysokość do sufitu spełnia wymogi EBU, a podłoga pozwoli ukryć wszelkiego rodzaju instalacje, bo jest do tego specjalnie przystosowana.
- Bezpieczeństwo
- Odpowiednia ilość miejsc noclegowych
- Dwa duże i międzynarodowe lotniska
- Centrum Prasowe, które zorganizowane zostanie w jednym z pawilonów IEC
- Zaangażowanie miasta i dobry kontakt z prywatnym właścicielem Centrum
Jakie są minusy stolicy:
- Okazuje się, że wysokość sufitu może być i zaletą jak i wadą. O ile spełnione są warunki EBU o tyle problematyczne jest to, że nie wszędzie wysokość jest taka sama, co może spowodować problemy już na etapie realizacji telewizyjnej. Z drugiej jednak strony daje to organizatorom możliwość zastosowania nowych metod i technologii.
- To, że Arena jest pusta, również może być minusem, bo wszystkie dodatkowe pomieszczenia i konstrukcje będą tam ustawione tymczasowo, w związku z tym trzeba dokładnie przeanalizować z jakiego materiału mają być zrobione, jak rozstawione oraz jak zapewnić wszystkim pracownikom i gościom odpowiednie warunki i np. ciszę.
- IEC nie ma zbyt wielu pomieszczeń technicznych i biurowych.
Pora na szanse:
- Prywatny właściciel IEC jest gotów wynająć obiekt na dłużej, jeśli NTU i EBU będą potrzebować dodatkowego czasu na przygotowania już wewnątrz Centrum.
- Eurowizja 2017 może przysłużyć się rozwojowi infrastruktury rzecznej w Kijowie. Już teraz mówi się o uruchomieniu dodatkowych linii tramwaju wodnego na czas sezonu.
Zagrożenia:
- Dodatkowe koszty wynikające z przygotowania aranżacji IEC na Eurowizję
- Bliskość budynków mieszkalnych, co może powodować skargi na hałas.
W przypadku Odessy zaletą był duży obiekt oraz doświadczenie firmy, która miała nad nim zbudować dach. Alasania zwrócił też uwagę na dostateczną ilość miejsc noclegowych, lokalizację większości istotnych budynków w centrum miasta oraz zaangażowanie władz, zwłaszcza w pokrycie kosztów projektu budowy dachu. Stadion Czernomorec miał też swoje minusy, nie tylko brak dachu, ale też parę przeszkód konstrukcyjnych, które ograniczałyby widoczność. Podkreślono także problem z lotniskiem (nowy terminal wciąż się buduje) oraz brak obiektu pod Centrum Prasowe. Wśród zagrożeń wymieniono problemy z budową dachu i możliwy spadek poziomu bezpieczeństwa w maju 2017 roku.
Plusem Dnipro była w pełni przygotowana arena, która pomieściłaby również Centrum Prasowe. Minusem była wysokość do sufitu, którą należałoby zwiększyć o 5 metrów. Poza tym w mieście wiele budynków jest w bardzo złym stanie, co pogarsza wizerunek Dniepropetrovska. Nie ma tam też odpowiedniej ilości miejsc hotelowych, brakuje dużego lotniska. Wśród zagrożeń dyrektor generalny wymienił głównie problemy z halą i również bezpieczeństwo w maju.
Przypominam, że Kijów wygrał wczoraj ogromną przewagą głosów, a jedynie 2 osoby z 22 członków komisji oddały swój głos na Odessę. Chociaż polscy fani uważnie śledzili procedurę wyboru miasta-organizatora, którą dość szczegółowo opisywałem, niewielu z nich wybiera się na Eurowizję 2017. 57,5% głosujących w ankiecie na Facebooku na pewno nie pojedzie na Ukrainę w przyszłym roku. Pewnych wyjazdu jest nieco ponad 14% osób. 28,5% jeszcze się waha.
Źródło: ESCkaz, DE, fot.: IEC
