
W 2011 roku telewizja ukraińska postanowiła zorganizować preselekcje narodowe w bardzo rozbudowanej formie, wykorzystując do tego castingi, ćwierćfinały i półfinały. Pierwsze przesłuchania odbyły się już w drugiej połowie sierpnia 2010 roku, a 7-osobowe jury wybrało 30 wykonawców, którzy zakwalifikowali się do ćwierćfinałów zaplanowanych na październik. Wśród kandydatów znalazła się Verka Serduchka (ESC 2007), która zrezygnowała z udziału w połowie października i zastąpiono ją innym wykonawcą.
Ćwierćfinały ruszyły 31 października, rund było pięć. W pierwszej, trzeciej i czwartej wystartowało siedmiu uczestników, w drugiej i czwartej sześciu. Zgodnie z zasadami do półfinału awansowały cztery utwory z każdej grupy, przy czym trzy były wskazane przez komisję, a jedna przez telewidzów. Poza tym ze wszystkich wyeliminowanych piosenek do półfinału awansowały jeszcze cztery, które dostały najwięcej głosów od widzów. Rundy prowadzone były przez Timura Miroshnichenkę i Tatyanę Goncharovą.
Oczywiście wystartowało sporo, znanych nam już z poprzednich lat, wykonawców. Grupa Zaklyopki zdobyła awans do półfinału dzięki głosom telewidzów w I grupie, Eduard Romanyuta zyskał sympatię jury w II rundzie, a Matias zagwarantował sobie półfinał dzięki wsparciu komisji w III rundzie. Bardzo silny był czwarty ćwierćfinał, w którym awans otrzymały (dzięki jury) Zlata Ognevich, Anastasia Prihodko i Mika Newton. Z ostatniej grupy do półfinału przeszła jedna z faworytek – Jamala.
Półfinały zaplanowano na grudzień. W każdej z trzech grup znalazło się po 8 piosenek, a do finału awansowało … po 7 z każdej rundy, co oznacza, że przez cały miesiąc odrzucono jedynie trzy piosenki. Pięć utworów wchodziło do finału dzięki wsparciu jury, a dwa pozostałe wpuszczali do ostatecznej rundy widzowie. Zlata Ognevich dostała się do finału dzięki jurorom w I półfinale. W drugiej grupie komisja dała finał Mice Newton i Anastasii Prihodko, a np. grupa Zaklyopki musiała walczyć o głosy widzów. Wśród awansujących z trzeciej grupy (dzięki komisji) znaleźli się m.in. Jamala i Eduard Romanyuta. Do finału dostał się Matias, chociaż z powodu choroby nie występował w półfinale. Jurorzy nie mogli dać mu przepustki do finału, ale brał udział w głosowaniu widzów i zdobył aż 82% głosów.
Po mniej lub bardziej sensownych eliminacjach w końcu Ukraińcy dobrnęli do finału, który odbył się 26 lutego. Skoro preselekcje były rozbudowane to i team prowadzących zawierał aż…8 osób, w tym oczywiście Timura, Tatyanę, ale też m.in. Gaitanę, Irinę Rosenfeld, Evgenię Vlasovą czy Irinę Zhuravską. Pomiędzy półfinałem a finałem doszło do dwóch wycofań. Z udziału w walce o ESC zrezygnowało dwóch uczestników: Neksi oraz grupa Armiya występująca z Verą Varlamovą. Co śmieszniejsze, w trakcie finału doszło do dwóch dyskwalifikacji. Vitaliy Galay został odrzucony za używanie wcześniej nagranych chórków, a Tanya Vorzheva za wysęp zawierający nieregulaminową liczbę siedmiu osób na scenie. Czy to naprawdę wynikało z głupoty uczestników, a może z braku jasnego regulaminu i ich niewiedzy?
Zwycięzcę wskazywali jurorzy (45%), widzowie (45%) i internauci (10%). W każdej grupie maksymalną ilość punktów zdobyła Mika Newton za utwór „Angel”, co oznacza, że wygrała finał. Drugie miejsce zajęła Zlata Ognevich z „Kukushka” (II miejsce w głosowaniu widzów i jurorów, 7. w internecie). Trzecia była Jamala i jej denerwujące lub uwielbiane „Smile” (II miejsce w internecie, III u widzów i jury). Eduard Romanyuta zajął miejsce siódme, Anastasia Prihodko ósme.
Oczywiście Ukraińcy nie byliby sobą, gdyby nie zaczęli doszukiwać się nieścisłości. Jedna z jurorek, Hanna Herman, zażądała ponownego liczenia głosów ze względu na narastające podejrzenia o manipulacji głosami widzów i jurorów. Wszystko dlatego, że NTU pozwoliła na oddawanie wielu głosów z tego samego numeru telefonu, więc część uczestników to wykorzystała. Postanowiono więc zorganizować powtórkę finału narodowego, a ostateczny wybór zaplanowano na 3 marca. Tym razem tylko widzowie mieli decydować, kto wygra i pojedzie na Eurowizję, a z każdego telefonu można było oddać tylko jeden głos.
W nowym finale miały wziąć udział tylko wokalistki, które znalazły się w top3: Jamala, Mika i Zlata. Najszybciej wykruszyła się Jamala, która na dwa dni przed finałem uznała, że głosowanie i tak będzie znów zmanipulowane. Zaraz po niej z rywalizacji zrezygnowała Zlata Ognevich, więc Mika Newton jako jedyna została na polu bitwy, więc automatycznie potwierdzono jej zwycięstwo z 26 lutego. Nie było jednak pewne, jaki utwór wokalistka wykona w Niemczech. 4 marca potwierdzono jednak, że będzie to preselekcyjne „Angel”, tyle że w nowej aranżacji.
ciąg dalszy nastąpi
