
Po rocznej przerwie wszyscy rosyjscy uczestnicy Turkowizji wrócą do konkursu. Wszystko dzięki normalizacji stosunków Rosji z Turcją po incydencie z 2015 roku, kiedy to turecki samolot myśliwski F-16 zestrzelił rosyjski bombowiec Su-24M. Ze względu na pogorszenie relacji dwustronnych między tymi krajami, minister kultury Federacji Rosyjskich zabronił republikom udziału w Turkowizji organizowanej przez Turcję. W efekcie konkurs, który miał być największą edycją w historii stał się…najmniejszą i pozbawiono go rundy półfinałowej.
Dzięki rosyjsko-tureckiej odwilży czwarta edycja Turkowizji ma szansę pobić rekordy frekwencji. Już teraz udział potwierdziło 18 państw/regionów – Azerbejdżan, Białoruś, Niemcy, Kazachstan, Turcja i Ukraina oraz Ałtaj, Baszkortostan, Krym, Chakasja, Kabardo-Bałkaria i Karaczajo-Czerkiesja, Obwód Moskiewski, Sandżak, Tatarstan, Tuwa i Jakucja oraz debiutanci: Kumyk i Kraj Stawropolski. Na tę chwilę tylko Niemcy wskazały reprezentanta – będzie to wokalista Seyran.
Na razie nie wiadomo kiedy dokładnie odbędzie się czwarta edycja Turkowizji, jaki będzie jej format oraz gdzie konkurs zostanie zorganizowany. Pewne jest, że show po raz trzeci będzie się rozgrywać w Turcji. Rok temu głosowanie jurorów wygrała Jiidesh z Kirgistanu, która za etniczny utwór „Kim Bilet” zdobyła 194 punkty i pokonała reprezentantów Kazachstanu – grupę Orda – dziewięcioma punktami.
