Eurowizja dla Dzieci 2015, Eurowizja 2016

Przygotowania do JESC trwają

Wciąż czekamy na ogłoszenie reprezentantów San Marino i Irlandii oraz na premierę pozostałych utworów konkursowych, a Bułgarzy intensywnie przygotowują się do finału, który odbędzie się 21 listopada w Sofii. Wiadomo już, że pocztówki prezentować będą najbardziej atrakcyjne miejsca w Bułgarii, a zwieńczeniem każdego filmiku będzie selfie danego uczestnika na tle jakiejś ciekawej budowli czy pięknego widoku. Zapewne główny element pocztówki – widoki (typowo turystyczne, jak te z Malty) zostały już przygotowane, natomiast fragment z udziałem wykonawców zostanie wmontowany, gdy reprezentanci zjadą już do kraju. Warto dodać, że oficjalnymi liniami lotniczymi Eurowizji dla Dzieci 2015 został przewoźnik Bulgaria Air.

Lokalne media donoszą, że paru byłych reprezentantów Bułgarii na ESC zgłosiło chęć prowadzenia konkursu w Sofii. Podczas przesłuchań do roli gospodarza konkursu spotkano m.in. Orlina Pavlova (ESC 2005), juror preselekcji bułgarskich do JESC 2015), Poli Genovą (ESC 2011) czy Joanę Dragnevą (ESC 2008). Nazwisko prowadzącego lub prowadzących ma być podane już niedługo.

Na ile państw można liczyć?

Telewizja mołdawska potwierdziła wczoraj udział w Eurowizji 2016 oraz organizację preselekcji narodowych, a tym razem o funkcję reprezentanta kraju starać się mogą już tylko obywatele Mołdawii. Półfinały odbędą się 23 i 25 lutego, finał zapowiedziano na 27 lutego. W każdej grupie wystartuje 12 kandydatów, z czego 8 awansuje do finału, co oznacza, że w ostatecznej walce uczestniczyć będzie 16 wykonawców. O ich losach decydować będą widzowie i jurorzy. Więcej na ten temat znajdziecie w moim artykule na Eurowizja.org – TUTAJ.

Aktualnie 40 krajów jest chętnych do startu w Eurowizji 2016 – w tym gronie uwzględniłem też Bułgarię, San Marino i Rumunię, chociaż te kraje można uznać za niepewne ze względu na wcześniejsze doniesienia prasowe. Istnieje też grupa krajów, których szanse na start (a dokładniej powrót) ostatnio bardzo zmalały, ale (jak to śpiewali Czesi) „hope never dies” – chodzi o Turcję, Bośnię i Chorwację. Jeśli, jakimś cudem, nadawcy TRT, BHRT i HRT zdecydują się na start, stawka konkursowa powiększy się aż do 43 uczestników i tym samym osiągnięty zostanie poziom rekordowy ustalony wcześniej przez Belgrad i Dusseldorf (2008 i 2011). Aby go pobić potrzebny byłby jeszcze jeden kraj i być może byłaby to Portugalia, która zrezygnowała ze startu, ale fani już ruszyli z internetową zbiórką pieniędzy, która ma pomóc RTP w opłaceniu składki. Nadal nie jest pewny status Australii. Gdyby i ona pojawiła się na ESC, konkurs liczyłby aż 45 uczestników. Czy to w ogóle możliwe? Przekonamy się już wkrótce.

Szwajcaria nadal zbiera piosenki

Platforma szwajcarskich preselekcji zapełnia się kompozycjami o bardzo różnym poziomie. Tradycyjnie już konkurs przyciąga mnóstwo wykonawców zza granicy. Wśród tych najnowszych mamy m.in. Noopur z Indii, Crispi ft. Thessa van der Mark z Niemiec, Vasilija Ojdanicia z Czarnogóry (który niedawno sam siebie nazwał nowym reprezentantem eurowizyjnym swojego kraju, co okazało się oczywiście nieprawdą), wokalistę o pseudonimie Loon Attic (foto) z Hiszpanii czy Il-Bidu z Wielkiej Brytanii. Póki co jedynym polskim akcentem jest Michael Casey z utworem „Forget me”. Zgłoszenia przyjmowane będą do 2 listopada, później specjalna komisja odrzuci wszystkie „fejki”, a regulaminowe utwory wezmą udział w głosowaniu internautów i jurorów. Utwory do odsłuchania TUTAJ.