
Coraz bliżej celu
Europejska Unia Nadawców poinformowała, że telewizja serbska RTS nie rezygnuje z Eurowizji dla Dzieci i weźmie udział w tegorocznej edycji organizowanej przez Sofię. Sposób wyboru reprezentanta zostanie podany do wiadomości publicznej później, jednak najprawdopodobniej ponownie dokonany zostanie wybór wewnętrzny. Rok temu Serbię reprezentowała Emilia Djonin z balladą „Svet u mojim ocima”. Niestety, nie osiągnęła sukcesu. Vladislav Yakovlev przyznał, że jego celem jest udział min. 16 państw, czyli tyle samo co rok temu. Stosunkowo łatwo można ten cel osiągnąć – wystarczy zachęcić do kolejnego startu telewizję z San Marino lub poczekać na przyjęcie zaproszenia ze strony Australii. Być może uda się nakłonić do powrotu szwedzkiego nadawcę TV4, który przejąłby prawa po publicznej telewizji SVT. Jeśli te trzy kraje zdecydują się na udział, czeka nas JESC z 18 państwami i wyrównanie rekordu z 2004 roku.
Dziś o 21:00 (czasu polskiego) telewizja białoruska przeprowadzi swój finał narodowy przed Eurowizją dla Dzieci. Prowadzącymi będą Ilya Volkov i Dmitry Novikov, a o wyjazd do Bułgarii powalczy 10 kandydatów. O zwycięzcy zdecydują widzowie i jurorzy (50/50). Wśród gości specjalnych nie zabraknie byłych reprezentantów Białorusi na JESC. Transmisja internetowa dostępna będzie za pośrednictwem JuniorEurovision.tv
Jutro (sobota) finał narodowy odbędzie się na Ukrainie. W konkursie usłyszymy 14 propozycji. Finał ukraiński także transmitowany będzie za pośrednictwem JuniorEurovision.tv – start o 17:30. Telewizja bułgarska poinformowała natomiast o terminarzu swoich preselekcji – półfinał odbędzie się 1 września, finał 6 września. Póki co castingowe odcinki konkursu cieszą się sporym zainteresowaniem, a pierwszą część obejrzało w BTV prawie milion widzów.

Vägen till Stockholm 2016 (d. TELEGRAM TELEGRAM)
SPANIEN: Marta Sanchez ponownie wykazała zainteresowanie reprezentowaniem Hiszpanii podczas Eurowizji. Wokalistkę typowano już w tym roku, jednak szybko zdementowała wszelkie plotki. Jak widać, nadal chce spróbować swoich sił w tym, jak sama określa, unikatowym konkursie.
STORBRITANNIEN: Scott Mills przyznał, że Brytyjczycy nadal nie rozumieją zmian, jakie zaszły podczas Eurowizji w ciągu ostatnich kilku lat. Komentator uważa, że jego rodacy nadal sądzą, że show to wielki telewizyjny żart, jednak nie zauważają, że wiele państw naprawdę się stara, wysyłając artystów z najwyższej półki. Mills jest zdania, że Wielka Brytania potrzebuje tzw. „killer songa” by cokolwiek osiągnąć. Tymczasem Katie Price (kontrowersyjna celebrytka i uczestniczka finału narodowego 2005) przyznała, że chętnie ponownie spróbowałaby swoich sił w walce o ESC.
SVERIGE: Gina Dirawi jasno dała do zrozumienia, że chce prowadzić Eurowizję 2016 – wynika to z jej wypowiedzi dla dziennika „Aftonbladet”. Wcześniej informowałem, że SVT najbardziej zależy na Mansie Zelmerlow i Petrze Mede. Ta druga została już zapytana o możliwość ponownego prowadzenia ESC, jednak odmówiła mediom komentarza.
GREKLAND: Telewizja grecka ERT potwierdza, że jako pełnoprawny członek EBU ma prawo startu w Eurowizji, jednak z powodu ciężkiej sytuacji gospodarczej w kraju, zarząd nie chce na razie decydować o udziale Grecji w konkursie. Przypominam, że przez ostatnie dwa lata za udział kraju w ESC odpowiedzialny był nadawca NERIT.
POLEN: O Sylwii Grzeszczak i wynikach plebiscytu na „Wymarzonego Faworyta” przeczytać można na kolejnych portalach informacyjnych. Artykuły na ten temat przygotowano na Eska.pl, Onet.pl (Flesz Muzyczny) i Bravo.pl .
