Eurowizja 2016 w stolicy Szwecji
Telewizja SVT i EBU zdecydowały, że Eurowizja 2016 odbędzie się w stolicy Szwecji, Sztokholmie, a areną zmagań reprezentantów będzie Globen, czyli miejsce, gdzie organizowano konkurs w 2000 roku. Potwierdzono też termin show – pierwszy półfinał zorganizowany zostanie 10 maja, drugi 12 maja, a wielki finał 14 maja 2016 roku. Centrum Prasowe znajdzie się w obiekcie Havet, gdzie przygotowane zostanie miejsce pracy dla 1,5 tys. dziennikarzy. Delegacje będą przebywać w innym obiekcie – o nazwie Annex. Globen Arena to obiekt mogący pomieścić do 14 do 16 tys. widzów, jednak „eurowizyjna” pojemność ustalona zostanie później, gdyż na razie nie ma jeszcze projektu sceny.
Ericsson Globe Arena znajduje się w stołecznej dzielnicy Johanneshov i jest największą tego typu budowlą na świecie. Budowa zajęła 2,5 roku i, co ciekawe, Arena reprezentuje słońce w największym na świecie modelu Układu Słonecznego, w skład którego wchodzą różne obiekty rozsiane po całej Szwecji. Eurowizja, którą zorganizowano tam w 2000 roku, miała 24 uczestników. W Globen odbywały się też finały Melodifestivalen w 1989 oraz w latach 2002-2012. Po raz pierwszy od lat Eurowizja wraca do obiektu, na którym była już organizowana. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 1997 roku, gdy konkurs odbywał się w Point Theatre, do którego wrócił po roku nieobecności (wcześniej w 1995).
Sztokholm organizować będzie Eurowizję po raz trzeci. Poza 2000 rokiem, show odbywało się tam także w 1975, czyli po zwycięstwie ABBY. Jest to największe miasto Szwecji, popularne wśród turystów. Z Polski dojazd jest bardzo prosty i w miarę tani dzięki m.in. tanim liniom lotniczym, które oferują loty z Krakowa i Warszawy-Modlina (Ryanair) oraz z Warszawy (lotn. Chopina), Katowic, Poznania, Wrocławia, Lublina i Gdańska (Wizzair). Miastami partnerskimi Sztokholmu są Warszawa i Częstochowa. W mieście żyje ponad 10 tys. Polaków i są oni czwartą najliczniejszą diasporą po fińskiej, irackiej i irańskiej.

REZULTAT EUROWIZYJNY
Sf1 14. HOLANDIA
Zwyciężczyni nagrody im. Barbary Dex, Trijntje, chyba nie spodziewała się tak sromotnej porażki. Jej utwór „Walk along” wpadał w ucho i przez wielu był uznawany za faworyta, chociaż później przyćmiły go inne utwory, prezentowane później. Niestety, całe wrażenie popsuły próby i całkowicie nieudane stylizacje gwiazdy. Pierwszy kostium wywołał salwy śmiechu i mnóstwo krytycznych komentarzy wśród fanów Eurowizji i lokalnych mediów. Drugi, eurowizyjny, nie był wcale lepszy. Poza tym fatalnie wypadła prezentacja sceniczna. Honor pechowego stroju z pierwszych prób uratowała Edsilia, która pokazała się w nim podczas podawania punktów i…wyglądała świetnie!

Holandia startowała w I półfinale i jest trzecim krajem w eliminacjach, który zakończył rywalizację z 33 punktami (także Czechy i Dania). Remis z Danią przegrała stosunkiem 10 do 11 not. Siedem punktów dała jej Dania, 6 Belgia, 5 Estonia, a inne kraje przyznały mniejsze punkty. Trijntje otrzymała bardzo niskie miejsce w głosowaniu publiczności – była przedostatnia z 23 punktami (także remis z Danią i także przegrany). Słabsza była już tylko Macedonia. Z kolei jurorzy widzieli „Walk along” nie tylko w finale ale też w top5 półfinału, bowiem Holandia zajęła 5. miejsce, zdobywając aż 70 punktów (zwycięski remis z Węgrami). Lepiej wypadły jedynie Rosja, Belgia, Grecja i Gruzja.
Niderlandy bardzo długo „kiblowały” w półfinałach, więc 14. miejsce w grupie to i tak nieźle, gdyż jest to czwarty najlepszy rezultat (licząc od 2004 roku). Lepiej Holandia wypadła w 2014 (1. miejsce), w 2004 i 2013 (6. miejsce) oraz w 2008 (13. miejsce). Na 11 startów w półfinałach kraj tylko trzy razy przebił się do finału, jednak zarówno w 2013 jak i 2014 roku odniósł spore sukcesy, więc fani mieli nadzieję, że dobra passa trwać będzie nadal. 14. miejsce w półfinale to powtórka z 2005 roku, jednak wtedy Glennis Grace uzbierała aż 20 punktów więcej od swojej koleżanki Trijntje. Największą porażką Holandii w półfinale jest 21. miejsce z 2007 roku, ale na pewno bolało też 19. miejsce w 2011, które było ostatnim w półfinale.
W I półfinale jury holenderskie najwyższe noty dało Belgii, druga była Grecja, a trzecia Rosja. Najniżej oceniono Finlandię. U widzów również wygrała Belgia, ale oczywiście wysoko była też Armenia (ze względu na diasporę), która u jury była 11. Trzecie miejsce w televotingu miała Serbia (7. u jury). Ostatnie miejsce w głosowaniu publiczności otrzymała Białoruś. Finlandia poradziła sobie całkiem dobrze, zajmując 7. miejsce, z kolei Dania została pochwalona przez jury (4. miejsce), ale pokrzywdzona przez widzów (11. miejsce). Podobnie zresztą z Grecją, której widzowie dali 9. pozycję. Rosja w televotingu była piąta.
W finale jurorzy najwyżej ocenili Szwecję, druga była Australia, a dopiero trzecia Belgia. Rosja i Włochy domknęły top5. Monika Kuszyńska otrzymała fatalne, 25. miejsce, a gorzej oceniono już tylko Armenię i Albanię. Najwyżej naszą reprezentantkę oceniła wokalistka Do (21. miejsce), najniżej Carolina Dijkhuizen (25. miejsce). Widzowie najmocniej wsparli Belgię, drugie były Włochy, trzecia Szwecja, czwarta Australia, a szósta Rosja. Polska zajęła 7. miejsce, Armenia piąte – to są zdecydowanie największe różnice między głosowaniami jury i publiki. Wymienić można także Rumunię (21. miejsce u jury, 13. u widzów), Węgry (22. u jury, 14. u widzów), Albanię (27. u jury, 15. u widzów), Francję (11. u jury, 21. u widzów), Cypr (13. u jury, 22. u widzów), Czarnogórę (14. u jury, 23. u widzów) czy Grecję (12. u jury, 24. u widzów). Publika najniżej oceniła Austrię. Dwunastkę z Holandii zgarnęła Belgia (po sąsiedzku, ale zasłużenie), 10 otrzymała Szwecja, a 8 Australia. Polska zajęła 13. miejsce.
PRZYPOMINAM O GŁOSOWANIU NA WYMARZONEGO REPREZENTANTA POLSKI 2016. Szczegóły TUTAJ.
