Trijntje oberwała…
Nie dość, że nie weszła do finału, to jeszcze teraz otrzymała nagrodę za najgorszy strój tegorocznej Eurowizji. Reprezentantka Holandii otrzymała aż 32% głosów w plebiscycie „Barbara Dex Award 2015” i zdobyła główną nagrodę za najbrzydziej ubranego uczestnika konkursu. Co ciekawe, wokalistka na próbie technicznej zaprezentowała jeszcze inny, gorszy, strój i od razu stała się faworytką w walce o „Baśkę”. O jej słynnym stroju mówiło się sporo, krytykowano go na portalach eurowizyjnych i w mediach w Holandii, a bukmacherzy ponoć przestali stawiać na Holandię, gdy dowiedzieli się, w co Trijntje się ubierze. Chociaż zdecydowała się na zmianę, bufiaste spodnie i nieszczęśliwa woalka raczej nie pomogł w zmianie wizerunku. Co ciekawe, pechową i wydekoltowaną sukienkę zaprezentowała podczas podawania głosów Edsilia Roombley – wyglądała w niej znaczne lepiej!
Drugie miejsce w głosowaniu zdobyła Serbka Bojana Stamenov (15%), trzecie Electro Velvet z Wielkiej Brytanii (10%). Monika Kuszyńska zdobyła jedynie 12 głosów (0,29%) i zajęła jedno za najniższych miejsc. Najmniej głosów otrzymał reprezentant Cypru. Pełne wyniki dostępne są TUTAJ. Trijntje jest pierwszą reprezentantką Holandii, która zdobyła nagrodę Barbary Dex. Polska otrzymała ją w 2001 roku za strój Andrzeja Piasecznego.

REZULTAT EUROWIZYJNY
12. Azerbejdżan
To miał być wielki powrót Elnura Huseynova, który (reprezentując Azerbejdżan i Turcję) miał wygrać Eurowizję i ponownie przenieść konkurs do Azerbejdżanu. Był uważany za faworyta, miał świetny głos i bardzo dobrą piosenkę. Co poszło nie tak? Obserwatorzy byli chyba zawiedzeni prezentacją sceniczną, która (jak na ten kraj) była dość nudna i mało odkrywcza. Przyzwyczailiśmy się do spektakularnych występów serwowanych przez azerskich reprezentantów. Tutaj było po prostu poprawnie więc i poprawnym wynikiem się skończyło – w środku stawki.

Elnur Huseynov startował w II półfinale Eurowizji 2015 i otrzymał awans do finału, co dla nikogo nie było zaskoczeniem. Jak się później okazało, Azerbejdżan do finału przeszedł z ostatniego, dziesiątego miejsca, więc mało brakowało, by doszło do wielkiej sensacji i eliminacji tego kraju. „Hour of the wolf” otrzymało w półfinale 53 punkty, 10 więcej od Malty, która znalazła się pod kreską. Elnur zdobył o 4 punkty mniej niż Monika Kuszyńska. Najwyższą notę otrzymał od Czech (10 punktów). Polska dała trzy punkty, a aż 9 państw nie miało Elnura w swoim top10. Gdyby o wynikach decydowali tylko widzowie, Azerbejdżan nie wszedłby do finału (11. miejsce i 37 punktów) – pokonałyby go m.in. Czechy. W głosowaniu jury zajął 9. miejsce i otrzymał 67 punktów. W finale otrzymał 49 punktów, co starczyło na 12. miejsce. Nie zawiodły Czechy, które dały 12 punktów, 10 trafiło do Baku z Gruzji, jednak poza tym tylko 6 innych państw dało Elnurowi jakiekolwiek noty. Na dodatek są to kraje o dość słabej reputacji, więc nie zdziwiłbym się, gdyby te noty były przez Azerów kupione. Kraj zajął 14. miejsce zarówno w głosowaniu widzów (48 punktów) jak i jurorów (40 punktów), ale po wyciągnięciu średnich udało mu się wskoczyć o dwie pozycje wyżej.
Rezultat Elnura to drugi najsłabszy wynik Azerbejdżanu w historii Eurowizji. Na osiem startów kraj dopiero drugi raz znalazł się poza top10, jednak także rok temu zajął niskie miejsce. Czyżby to koniec dobrej passy tego narodu? Nadal Azerbejdżan zachowuje status kraju, który zawsze przechodzi do finału (od czasu debiutu w 2008 roku). 10. miejsce w półfinale to najgorszy rezultat jaki Azerbejdżan osiągnął na tym poziomie Eurowizji. Huseynowi nie udało się osiągnąć rezultatu, jaki zdobył w 2008 roku wraz z Samirem. Zajął wtedy ósme miejsce. Warto jednak przypomnieć, że i tak Elnur jest najwyżej ocenionym artystą wracającym na Eurowizję w tym roku.
Jak głosował Azerbejdżan? W półfinale nie użyto głosowania widzów, a wyniki powstały jedynie na podstawie ocen jurorskich. Najwyżej oceniono Słowenię, drugie miejsce zajęła Czarnogóra, a trzecie Izrael. Polska uzyskała 12. pozycję, Norwegia była ostatnia. Zumrud Dadashzade i Fidan Haciyeva dały Monice najwyższe – 11. miejsce. Najsłabiej ocenił ją piosenkarz Faig Agayev (14. miejsce).
W finale zastosowano system 50/50. W głosowaniu jurorów wygrała Rosja, drugie miejsce miała Gruzja, a trzecie Izrael. Słowenia była tym razem czwarta, Szwecja siódma, Polska szesnasta, Norwegia 21., a ostatnia (oczywiście) Armenia. Co ciekawe, wszyscy jurorzy tak samo przyznali dwa ostatnie miejsca – Armenia na dnie, a przedostatnie były Niemcy. W głosowaniu widzów także wygrała Rosja, drugie były Włochy (6. u jury), a trzecia Szwecja. Gruzja i Izrael zajęły miejsca 4-5., Polska była szesnasta, a ostatnia (oczywiście) Armenia. Różnice? Belgia (19. u jury, 8. u widzów), Australia (18. u jury, 9. u widzów), Litwa (8. u jury, 18. u widzów), Serbia (12. u jury, 22. u widzów), Rumunia (13. u jury, 24. u widzów). Zumrud i Fidan znów były jurorkami, które najlepiej oceniły Polskę (15. miejsce), najbardziej srogi był Faig (18. miejsce). Po połączeniu wyników okazało się, że 12 punktów otrzymuje Rosja, 10 Gruzja, a 8 Włochy. Polska, chociaż zajęła 16. miejsca w obydwu głosowaniach, ostatecznie w rankingu była siedemnasta.

Też zauważyłeś, że jurorzy z Azerbejdżanu głosowali niemal tak samo! Czy to nie dziwne?
PolubieniePolubienie