Eurowizja 2015, Historia Austrii na ESC

Bośnia nadal poza Eurowizją?

Wszystko wskazuje na to, że telewizja BHRT nie weźmie udziału w Eurowizji 2015, tym samym pauza tego kraju przedłużona będzie już o trzeci rok. Żal będzie o tyle większy, że przecież Austria to kraj, w którym mieszka mnóstwo Bośniaków, a przedstawiciele BiH często otrzymywali od Austriaków najwyższe noty podczas konkursu. Powodem pauzy będzie oczywiście kwestia finansowa. Nadawca bośniacki już wcześniej borykał się z ogromnymi problemami i brakiem sponsorów. Katastrofalna powódź, która niedawno nawiedziła ten kraj doprowadziła do ogromnego kryzysu ekonomicznego, w obliczu którego wręcz nie wypada zajmować się tego rodzaju imprezami jak Eurowizja. Pojawia się jednak „światełko w tunelu” – niektóre portale eurowizyjne twierdzą, że BHRT jednak chciałaby wziąć udział w konkursie, a ostateczne spotkanie zarządu w tej sprawie ma się odbyć po zakończeniu Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2014, czyli już w przyszłym tygodniu.

Spośród państw, które ostatnio wycofały się z Eurowizji, pewien powrotu jest na razie tylko Cypr. Istnieją spore szanse, że do konkursu wróci Serbia, nieco mniejsze nadzieje na powrót mają fani Eurowizji w Chorwacji czy Bułgarii. Czekamy na oficjalne potwierdzenia z Macedonii i Słowenii.

PRZYPOMINAM O KONKURSIE KARAOKE DE 2014. Szczegóły TUTAJ

HISTORIA AUSTRII NA EUROWIZJI

Totalna porażka pośladków

Chociaż media austriackie (podobnie jak pozostałe z Zachodu) przebąkiewały o bojkocie Eurowizji w Baku, to jednak do żadnych drastycznych akcji nie doszło, a Austria postanowiła wziąć udział w konkursie. Preselekcje narodowe odbyły się 24 lutego, składały się tylko z finału, który miał tak naprawdę dwóch najważniejszych graczy. Starli się ze sobą Trackshittaz i Conchita Wurst. Nie było niespodzianek – do superfinału weszli laureaci 2. miejsca w selekcjach 2011 i kontrowersyjna „kobieta z brodą” śpiewająca eurowizyjno-gejowski szlagier. Walka była zacięta, ostatecznie niewielką różnicą głosów (51% do 49%) wygrał duet złożony z Lukasa i Manuela.

Trackshittaz powstało w 2010 roku, od początku tworzyli muzykę w stylu hip-hopowym i w ojczystym języku, często korzystając z dialektów. Mają na koncie kilka przebojów oraz udział w paru programach telewizyjnych o tematyce imprezowej. Wydali cztery albumy, z czego pierwsze dwa trafiły na szczyt listy przebojów w kraju. Podobnie było z singlami – preselekcyjne „Oida Tanz” z 2011 roku osiągnęło szczyt, a wielu fanów uważa, że była to znacznie lepsza propozycja niż eurowizyjne „Woki mit deim Popo”, które Lukas i Manuel zaprezentowali rok później. Duet sam stworzył swoją piosenkę o kręceniu pośladkami, występ selekcyjny wywował sporo kontrowersji – epatował seksem, ale też zachwycał ciekawymi efektami świetlnymi. Nie zabrakło też golizny – poza seksownie odzianymi tancerkami, swoją klatę pokazał również Lukas. Zarówno podczas preselekcji jak i na Eurowizji Trackshittaz zaśpiewali swój utwór w dialekcie charakterystycznym dla Górnej Austrii.

Ze względów bezpieczeństwa organizatorzy Eurowizji nie pozwolili Austriakom na powtórzenie występu z preselekcji – nie zezwolono na całkowite wyłączenie świateł, przez co cała prezentacja musiała przejść spore modyfikacje. Niestety, występ Austrii zakończył się kompletną klapą – „Woki mit deim Popo” zdobyło tylko 8 punktów w półfinale, co dało państwu ostatnie miejsce – osiemnaste. Lukas i Manuel dostali 5 punktów ze Szwajcarii, 2 z Belgii i 1 z Islandii. Co ciekawe, zarówno w televotingu jak i u widzów zajęli przedostatnie miejsca, jednak po zsumowaniu rezultatów, Austria spadła na samo dno. 12 punktów z Wiednia otrzymała Albania (2. miejsce), a zwycięskiej Rosji przekazano 10 punktów. Udało się poprawnie wytypować 8 na 10 finalistów – do pomyłki doszlo w przypadku Cypru i Danii, zamiast tych państw Austria typowała do finału Izrael i Szwajcarię.

W finale Austria przekazała 12 punktów zwycięskiej Szwecji, 10 dając Serbii, a 8 Albanii. Punkty przekazała Kati Bellowitsch. Co ciekawe, komentowaniem finału ESC obok Andy’ego Knolla zajął się sam Lukas z Trackshittaz.

1 komentarz

  1. Bośnia z Hercegowiną naprawdę doświadczyła ogromnej tragedii, jaką była wielka powódź. Polscy strażacy pomagali w oczyszczaniu terenu właśnie w Bośni… My Polacy też zresztą coś wiemy o takich sprawach, jak wielka powódź… W każdym razie, jeśli Bośnia i Hercegowina nie będzie uczestniczyła w ESC’15, no to byłoby to całkowicie zrozumiałe. Z drugiej strony, plotki o tym, że jeszcze będą na ten temat dyskutować, mogą świadczyć o tym, że jednak być może wezmą udział… w końcu to jest w Austrii :).

    Macedonia chyba nie weźmie udziału… zrobili ankietę no i takie są wyniki, trudno… no chyba, że o czymś nie wiem?

    Ten pan ze Szwecji, co krytykował polską tegoroczną piosenkę za rzekomy seksizm… niechby spojrzał właśnie na austriacką piosenkę z 2012 roku… a może nie oglądał wtedy Eurowizji? :] A może krajom takim, jak np. Austria, po prostu wolno więcej? :]

    Tak sobie pomyślałem… gdyby już wtedy Austria wysłała Conchitę Wurst, do Azerbejdżanu właśnie… też byłby niezły szum :). Oj, działoby się :). No ale to już przeszłość.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.