Eurowizja 2013, Kdam 2013, Unser Song fur Malmo 2013, Melodi Grand Prix 2013

Więcej pytań niż odpowiedzi

Telewizja ukraińska już 23 grudnia przeprowadzi finał narodowy do Eurowizji 2013, jednak konkurs od początku wzbudza spore kontrowersje, bowiem zakończenie przyjmowania zgłoszeń wyznaczono na … 22 grudnia. W jaki sposób telewizja zamierza wyselekcjonować finalistów, przeprowadzić próby do widowiska i w ogóle całe show zorganizować, jeżeli będzie miała na to tak mało czasu? Nikt tego nie wie. Wiemy jedynie, że finał odbędzie się 23 grudnia w południe (11:50am), więc nie ma mozliwości technicznej, by przed konkursem odbyły sie tradycyjne castingi, które wyłoniłyby finalistów. Najprawdopodobniej stawkę utworzy komisja bazując tylko na wersjach studyjnych nadesłanych do nadawcy.

Do tej pory niewielu ukraińskich wokalistów ogłosiło chęć startu w selekcjach. Wiemy, że do konkursu zgłosili się Natti (Natalia Puacheva), Galina Bezruk, Maxim Novitsky (preselekcje 2010), Alina Grosu (preselekcje do JESC 2007), Eduart Romanuyota (weteran selekcji), Marietta (znana z preselekcji do JESC), duet Emotion, Ulyana Rudakova, Daria Medova czy Alexander Lazarev. ESCkaz naliczył ok. 15 nazwisk, ale na liście chętnych brak jakichkolwiek „gwiazd” formatu zbliżonego chociażby do Ani Lorak, Gaitany czy Maxa Barskiego. Być może telewizja NTU ma jeszcze jakiegoś asa w rękawie.

TELEGRAM, TELEGRAM

Dwie plotki na temat San Marino. Jedna z nich twierdzi, że nadawca rozważa wycofanie się z udziału w Eurowizji 2013, druga, że kraj reprezentować ma, odrzucona przez Szwajcarię, Lys Assia wraz z grupą New Jack.

W Internecie znaleźć można już trzy utwory z finału preselekcji niemieckich 2013. Okazuje się też, że jeden z utworów opublikowany został już w kwietniu tego roku, co łamie regulamin Eurowizji. Chodzi o zespół Mobilee i utwór „Little Sister” (TUTAJ link do nagrania z kwietnia, wersja akustyczna nagrana w lutym). Zapewne dojdzie więc do


dyskwalifikacji. Pozostałe utwory znaleźć można TUTAJ.

Według nieoficjalnych informacji, w preselekcjach Izraela weźmie udział m.in. Chen Aharoni (foto) i zwycięzcy programów typu talent-show: Kathleen Reiter, Israel Bar-on czy Roni Dalumi.

Według portalu VG.no, w preselekcjach norweskich udział wezmą Carina Dahl, Datarock, Sirkus Eliassen, Anine Stang czy Mimi Blix. Telewizja norweska nie potwierdza tych informacji.

Według bukmacherów to członek formacji Westlife, Shane Filan będzie reprezentował Irlandię na Eurowizji 2013 – podaje „Independent”. Wokalista jest zainteresowany udziałem w konkursie, ale żeby pojechać do Malmo, najpierw musi wygrać preselekcje narodowe. Wśród potencjalnych konkurentów wymienia się Melanie McCabe z „X-Factora”, Leanne Moore (zwyciężczyni „You’re a star”) i Damiena McGinty z „Glee”.

19 komentarzy

  1. Jeżeli Chen będzie miał równie dobrą piosenkę jak „Or” to życzę Izraelowi wysokiej pozycji w Malmo. O ile znowu nie popełnią głupiego błędu i wybiorą coś w stylu „Ding Dong”.

    Polubienie

  2. Szwajcaria – Heilsarmee – „You And Me”. Całkiem ciekawa piosenka. Może mieć jednak problemy z awansem do finału, a nawet jeśli, to myślę, że osiągnie tam miejsce poniżej 15. Jednak czegoś brakuje w tym utworze, ale sam nie wiem, czego. Chociaż słucham go z pewną przyjemnością. Co do tych problemów z nazwą i ubiorami: sądzę, że EBU troszkę przesadza. Aczkolwiek, gdyby na Eurowizję pojechała ta grupa z drugiego miejsca (Carrousel), to nie byłoby źle, bo „J`avais rendez-vous” to fajna piosenka. Jednak sądzę, że oba utwory jednak nie osiągną zbyt wiele na Eurowizji. Zbyt dużo było już w tym konkursie podobnych rytmów.

    Belgia – Roberto Bellarosa – „Love Kills”. Całkiem fajny utwór, cieszę się, że nie jest to kolejna, smutna i smętna balladowo-popowa, albo balladowo-rockowa pieśń, których na Eurowizji było już setki. Piosenka jest wesoła, ambitna, z fajną, wpadającą w ucho melodią, dobrą muzyką i mi osobiście kojarzy się np. ze Świętami Bożego Narodzenia:). Nie tylko dlatego, że się te Święta zbliżają, ale po prostu ma jakiś taki klimat. Dobrze, że Belgia wybrała tak wcześnie. Może większej ilości osób ten utwór się tak skojarzy i przypomną go sobie w maju. Oczywiście pewne rzeczy można jeszcze dopracować w tej piosence, ale do maja jest jeszcze czas. Roberto dobrze potrafi śpiewać na żywo. Widać, że lubi śpiewać, że się wczuwa, a to jest bardzo ważne. Myślę, że Belgia będzie mieć spore szanse na awans do finału.

    Co do Ukrainy, to może oni już wcześniej wybrali przynajmniej część finalistów, ale po prostu nic nie mówią, aby zachować to w tajemnicy do końca? A termin jest taki, aby umożliwić komuś zgłoszenie się w ostatniej chwili. Bo zawsze ktoś może się zdecydować w ostatniej chwili, np. jakaś ukraińska gwiazda.

    Lys Assia feat. NewJack z San Marino?:). Bardzo by mnie to ucieszyło, bo bardzo lubię ich piosenkę:). Jeśli w piątek na Litwie wygrają Gerai Gerai & Miss Sheep, to w moim osobistym rankingu, na daną chwilę, Lys Assia feat. NewJack byliby zaraz na drugim miejscu po tej litewskiej grupie:). Tą wiadomość przeczytałem na stronie OGAE Polska, ale pojawił się też artykuł o możliwej rezygnacji San Marino (powody opisane we wspomnianym artykule, zresztą łatwo się domyślić przynajmniej części z tych powodów…:]). No ale jeszcze nic straconego… poza tym, jeśli chodzi o występ Lys Assi & NewJack, to może wcale nie chodzi o San Marino?:). Lys Assia podobno napisała na Facebooku, że już niedługo będzie ekscytująca wiadomość, ale tu wcale nie musi chodzić o San Marino. No cóż, ja bym się cieszył bardzo, bo to fajna i sympatyczna piosenka. Im więcej wesołych piosenek na Eurowizji (i jednocześnie nowoczesnych i nie kiczowatych) to tym lepiej, bo już dość mam smutnych ballad i pop-rockowych pieśni (tzn. też lubię czasami, ale po prostu już za dużo tego było na Eurowizji, jak do tej pory).

    Sorry, że się rozpisałem, ale musiałem skomentować kilka spraw, a troszkę się tego nazbierało:).

    Polubienie

    1. Jeszcze tylko coś uzupełnię:). Tzn. może być ewentualnie coś pop-rockowego, byle nie smutnego. W Europie i tak jest smutno przez kryzys, więc przynajmniej na Eurowizji chcę się bawić. I wydaje mi się, że tak myśli wielu Europejczyków. Smutna ballada może osiągnąć nawet bardzo wysokie miejsce (dzięki jury, ale nie tylko), ale wygra raczej coś w innym stylu, i raczej coś nie-rockowego (chyba, że wesołego i nowoczesnego, bo taki rock też czasami bywa).

      Nie mogę się też doczekać preselekcji niemieckich. W tym sezonie eurowizyjnym będą bardziej przypominać typowe europejskie preselekcje, ale to nie znaczy, że jakość będzie gorsza, niż zwykle. Tak czy siak, to niemiecka jakość. Te trzy, co już są dostępne, są po prostu super! Szczególnie ten utwór Die Priester. I pomyśleć, że mogliśmy być pierwsi i wysłać utwór w klimacie chórów gregoriańskich (Mistic, nie zakwalifikowano ich do polskich pożal się Boże preselekcji w 2011 r.)… no ale to Polska:]. Utwór Finna Martina też świetny. Z dużą przyjemnością go wysłuchałem. Ten trzeci, co akurat ma być pewnie zdyskwalifikowany, utwór Mobilee, akurat najgorszy z tej trójki, ale i tak bardzo fajny. Taka kopia Leny trochę:). No ale pewnie będzie ktoś inny zamiast tej Mobilee (albo weźmie po prostu inną piosenkę).

      Polubienie

  3. Ja to bym chciał zobaczyć w barwach Izraela Asaf Avidan. Z piosenką w stylu „Different pulses”. Jaki ten gościu ma głos!

    Polubienie

    1. O, tak! To byłby słuszny wybór. Albo z utworem „The disciple” – także z najnowszej płyty. Cudnie skrzeczy (to nie przytyk). 🙂

      Polubienie

  4. Powiem tak z Izraela wolę jednak coś w stylu piosenki Or dowiedziałem się o niej później od was i do dzisiaj jej słucham.

    Jeżeli chodzi o Niemcy to tu zgoda Mati te trzy ale chyba zostaną dwie są niezłe i zapowiada się ciekawy poziom. Mnie też wpadła w ucho ta piosenka w stylu Mistic generalnie jeżeli są takie piosenki dobre w preselekcjach to prawie zawsze jestem na tak no chyba, że totalna kaszana.

    Osobiście nie widzę szału w piosence Gerai Gerai & Miss Sheep – War In The Wardrobe.
    Co do Szwajcarii ktoś pisał wcześniej, że opcja z drugiego miejsca może jechać czyli mój faworyt mam nadzieje, że do tego dojdzie.

    Ogólni to widzę Mati, że nie wiem jak to ująć masz szeroki gust muzyczny bo praktycznie każda piosenka o której piszesz Ci się podoba. Osobiście uważam, że dotychczas wybrane piosenki to utwory na miejsca 11-i dalej w półfinałach. No chyba, że Szwajcaria zmieni utwór na co gorąco liczę.

    Patrząc na utwory wysyłane z San Marino szału oni nie robią na ESC ale już dość jak na ten rok wycofywań się z konkursu.
    A ktoś w zarządzie osób odpowiedzialnych za składki niech się za nie weźmie jak w przyszłości chce mieć kolejne rekordy z państwami w konkursie.

    Polubienie

    1. Po prostu raczej wolę pisać i rozmawiać o tych piosenkach, które chociaż co najmniej w minimalnym stopniu mi się podobają:). A to, że mam szeroki gust muzyczny, oznacza, że z prawie każdym mogę się dogadać pod względem upodobania do jakiejś piosenki.

      Co do wycofań… ja też jestem przeciw, ale z drugiej strony, to jest lepiej dla tych państw, które na pewno będą uczestniczyły, bo mniejsza konkurencja i łatwiej awansować do finału:). A czy cierpi na tym poziom muzyczny? Trudno powiedzieć, bo nie wiadomo, co wybrałyby te państwa, które zrezygnowały (chyba tylko w przypadku Polski mogę nieśmiało zasugerować, że, znając gust TVP w doborze piosenek do preselekcji, nie byłoby to coś szczególnego:]). Jednak, bez względu na to, im więcej państw, to tym lepiej, bo koncert jest po prostu dłuższy i jest więcej zabawy… równie dobrze może być więcej piosenek gorszych, jak i lepszych. Albo średnich.

      Polubienie

  5. acha i ps.

    Co do Niemiec jeszcze zapomniałem dodać, że Mistic nie mógł jechać bo były tam chyba wykorzystane jakieś elementy w tekście, które były użyte wcześniej.

    Polubienie

    1. To nie byłby chyba problem, najwyżej zmieniliby tekst. No ale cóż, było, minęło. TVP nie dopuściła tego zespołu… no ale to mnie nie dziwi, bo ta telewizja nie słynie raczej z bycia nowatorską i wprowadzania świeżych, ciekawych i/lub nowoczesnych pomysłów:]. Niemcy, jak widać, mają więcej odwagi.

      Polubienie

  6. Z 3 opublikowanych już piosenek z preselekcji niemieckich bardzo mi się podoba utwór Finna Martina.Pozostałe piosenki w ogóle mi się nie podobają.Utwór Die Priester jest potwornie nudny.Co do tych niby rewelacji z San Marino – to zapraszam Lys na fotel,w którym spokojnie odpocznie przy robótkach na drutach (mam dość robienia z tego konkursu pośmiewiska).A co do Belgii,Roberto ta piosenka nie pasuje,najlepiej się czuje w utworach śpiewanych po francusku.A jeśli chodzi o Litwę,to jeśli zostanie wybrana piosenka Gerai Gerai,to będą to kolejne nudy i flaki z olejem.

    Polubienie

  7. Przed chwilą pobrałem sobie na dysk piosenkę, dzięki której Lys Assia zwyciężyła w latach 50. Wtedy miała piękny głos. Dziś pozostały zgliszcza, więc nie wiem, kto utwierdza ją w przekonaniu, że może nadal występować. Ona już zwyczajnie nie ma czym śpiewać.

    Polubienie

  8. Zespół die Priester powinien zostać zdyskwalifikowany za reklamowanie religii katolickiej.

    Polubienie

      1. W teledysku są też mnisi w sutannach, a w religiach protestanckich jest mało zakonów, więc bardziej prawdopodobne, że to katolicy. Druga rzecz – oni wykonują chóry gregoriańskie, a to jest również cecha charakterystyczna katolicyzmu.

        Polubienie

    1. Bronicie Szwajcarii, ale gdyby zespół nazywał się np. ku klux klan ,to zostałby na wstępie zdyskwalifikowany. Jedno prawo dla wszystkich, bez rozdzielania na „dobrych i złych”.

      Polubienie

      1. Myślę, że EBU dopuściłaby nawet te mundury Szwajcarów, gdyby nie ta nazwa. Ostatnie zdanie – oczywiście słuszne. Na Eurowizji nie ma miejsca na promowanie jakiejkolwiek ideologii, tam ma być tylko muzyka i zabawa. Jednak są takie elementy kulturowe, które mogą stać na pograniczu jakiejś ideologii… ciężka sprawa. Gdyby ktoś np. zaśpiewał piosenkę o Bożym Narodzeniu, tzn. nie o sprawach religijnych, tylko o choinkach, śniegu i aniołkach, i o pierwszej gwiazdce i o Świętym Mikołaju, to byłaby już konkretna promocja chrześcijaństwa, czy nie? Myślę, że EBU miałaby się nad czym zastanawiać:]. To chyba zależy od tego, czy potraktujemy takie elementy jako część kultury masowej, czy jako część religii (a można i tak, i tak).

        Polubienie

    2. Przede wszystkim, nazwa „Księża” (bo to oznacza Die Priester po niemiecku) nie jest nazwą żadnej organizacji religijnej, więc tu nie ma problemu. Język łaciński również jest dozwolony, nie wiem o czym oni tam śpiewają, ale pewnie nie jest to promocja jakiejkolwiek religii. Może EBU czepiałaby się tylko strojów, chociaż tu nie jestem pewien. Przecież na Eurowizji każdy może teoretycznie ubrać się w dowolny strój. Może to zależy od tego, czy oni są prawdziwymi księżmi.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.