BREAKING NEWS FLASH
Telewizja bośniacka BHRT wycofała się z udziału w Eurowizji 2013, ale prawa eurowizyjne chce przejąć nadawca Republiki Serbskiej RTRS. Z punktu widzenia Europejskiej Unii Nadawców takie rozwiązanie jest możliwe, ale wymaga zgody BHRT. Nieoficjalnie mówi się, że nadawca bośniacki nie jest skory do takiego rozwiązania, a ponoć wycofanie się z Eurowizji 2013 powodowane było nie kwestią finansową, ale polityczną. Więcej na Eurowizja.org
Nadawca turecki TRT poinformował w oficjalnym oświadczeniu, że Turcja nie będzie miała
swojego reprezentanta w Malmo. W tym przypadku powody rezygnacji nie mają związku z finansami stacji, ale z ogólnym niezadowoleniem. TRT nie podobają się zmiany w Eurowizji, chodzi m.in. o wprowadzenie jury oraz uprzywilejowanie Big5. Nie wiadomo, czy TRT zamierza transmitować konkurs i czy planuje powrót w 2014 roku.
Telewizja czarnogórska poinformowała, że weźmie udział w Eurowizji 2013, ponieważ konkurs to doskonała okazja do promocji nie tylko lokalnej muzyki, ale i całego kraju. Wkrótce ma być podane nazwisko nowego reprezentanta. Wiadomo, że będzie to artysta popularny. Wśród kandydatów wymienia się Sergeja Ćetkovicia i Ninę Zizić.
Portal Novini.bg informuje, że telewizja bułgarska jest bliska wycofania się z Eurowizji 2013. Nadawca jest niezadowolony rezultatami swoich reprezentantów oraz wysokością składki, jaką musi zapłacić za udział w konkursie (ok. 70-80 tys. euro).
W tym momencie cztery państwa startujące w ESC 2012 zapowiedziały rezygnację. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że jutro do tej grupy dołączy Słowenia. Przy powracającej Armenii ilość państw startujących w ESC 2013 wyniesie wtedy 38. Odejmując kraje Big5 i Szwecję, które są już w finale, pozostają 32 państwa, co oznacza, że w półfinałach startowałoby tylko po 16 krajów na grupę. Gdyby zastosowano system obowiązujący w latach 2004-2007 (z jednym półfinałem), to automatyczny finał zapewniłyby sobie Szwecja, Rosja, Serbia, Azerbejdżan, Albania, Estonia, Mołdawia, Macedonia, Rumunia i Litwa oraz kraje Big5.
Telewizja hiszpańska poda nazwisko reprezentanta 17 grudnia podczas programu „La Manana de la Uno”.

No i Grecja też może się wycofofać… Oj, coś kiepsko z tą Eurowizją. Ten „malutki” JESC już coś zapowiadał…
PolubieniePolubienie
Jeśli chodzi o Bośnię i Hercegowinę, to dla mnie nie jest to żadne zaskoczenie, bo Klemenz pisał już o takiej możliwości jakiś czas temu. No ale nic dziwnego, że tyle krajów wycofuje się, w momencie, gdy kryzys finansowy jest coraz gorszy, a EBU nie obniża składek:]. Przypuszczałem, że tak będzie, ale nie spodziewałem się, że aż tyle krajów będzie się wycofywać… a przecież może być jeszcze więcej rezygnacji! Nawet i w styczniu, do całkowicie ostatecznego terminu. Nie wiadomo, jak to będzie dalej z kryzysem ekonomicznym… może to trwać jeszcze nawet 10 lat, albo i więcej, i w tej sytuacji za parę lat na Eurowizji wystarczy sam finał, albo (w najbardziej pesymistycznej wersji) liczba uczestników osiągnie mniej więcej obecną liczbę uczestników Eurowizji Dla Dzieci (która oczywiście tym bardziej się nie będzie odbywała). Już teraz te 32 państwa można by zmieścić teoretycznie w jednym, dużym półfinale… a przecież możliwe, że to jeszcze nie wszystkie rezygnacje…
Cała Europa oszczędza… więc dlaczego EBU tego nie robi? Na co ma iść ta kasa, przecież Eurowizja w Szwecji miała być tania? Na dodatek jeszcze takie drogie bilety… że nie wspomnę o kosztach noclegów w Szwecji:]. Może dlatego wybrali taką małą halę, bo domyślali się, że ze względu na kryzys będzie mało publiczności:]. Ale czy nie lepiej byłoby, oprócz małej hali, obniżyć ceny biletów, a tym bardziej składki dla nadawców?
Co do Turcji… szkoda komentarza. Chociaż co do jednego (ale tylko do tego!) mają rację – zasada BIG5 jest faktycznie niesprawiedliwa. Albo to zlikwidować, albo rozszerzyć BIG5 o takie kraje, które również płacą bardzo duże składki.
Cytat z poprzedniej notki: „Z kolei Chorwaci obawiają się, że bez wsparcia punktowego z Bośni, ich szanse na awans spadną.”
No, to jeśli oni przede wszystkim na to liczą, a nie chcą się postarać o jakość swojej piosenki… to co tu dodawać, każdy chyba widzi, jak to wygląda i nie ma sensu tego komentować…:].
Jeszcze dodam tylko (żeby mój komentarz nie wyglądał całkowicie pesymistycznie), że jeśli Litwa wybierze za parę dni w finale utwór Gerai Gerai & Miss Sheep, to może nawet wygrać. Takie jest moje zdanie, bo bardzo podoba mi się ta piosenka. Oczywiście trzeba poczekać jeszcze na inne:). To moje zdanie jest tylko na chwilę obecną. Ale wg mnie ta piosenka ma po prostu potencjał na zwycięstwo. Jest ponad typowy, przeciętny poziom eurowizyjny. Nawet, jak nie wygra, to TOP 10, albo może nawet TOP 5. No ale poczekajmy, po pierwsze, czy Gerai Gerai & Miss Sheep w ogóle wygrają litewskie preselekcje:), a po drugie na resztę piosenek eurowizyjnych (kto wie, może zdarzy się jeszcze lepsza?).
PolubieniePolubienie
Bardzo się cieszę z braku Turcji na ESC. Azerbejdżan, Holandia, Francja, Austria, Niemcy teraz komuś innemu dadzą 12 w televotingu. Z resztą sprawdziłem głosowanie jury aż tak bardzo nie przeszkodziło Turcji tak więc nie wiem o co im chodzi. Jeżeli chodzi o Wielką Piątkę to wg mnie te kraje jeżeli by nie miały od razu zagwarantowanego finału prawdopodobnie by nie uczestniczyły w ESC, gdyż płacą bardzo dużą składkę. Na oficjalnej stronie TRT przeczytałem artykuł o wycofaniu z ESC (poprzez translator)i tam twierdzili, że system 50/50 robiony był pod Wielką 5, co wg mnie jest brednią, ponieważ w 2012 roku na tym systemie straciły Niemcy (3 raz z rzędu) i Wielka Brytania, a pamiętając konkurs z 2010 roku to wszystkie kraje ówczesnej BIG 4 straciły na wprowadzeniu jury. Co najciekawsze w komentarzach na stronie trt ludzie w większości pochwalają decyzję telewizji o braku reprezentanta w Malmoe.
PolubieniePolubienie
Nikt nikogo nie zmusza do uczestnictwa. Jeżeli nie podobają im się zasady, no to trudno, ich sprawa. Szkoda, że nie przeszkadzało im to, że dostawali tak wiele głosów od emigrantów…:].
Co do BIG5, w sumie masz rację: gdyby zlikwidować tą zasadę i pozostawić dotychczasową wysokość składek dla tych państw, to faktycznie mogłyby się obrazić (co w sumie nie byłoby dziwne). No ale o to właśnie chodzi, żeby także tym krajom obniżyć składki, żeby nie było sensu stosować zasady BIG5. Albo, iść dalej i rozszerzyć BIG5 jeszcze o kilka krajów, które też bardzo dużo płacą, a nie mają zagwarantowanego finału… czy to jest sprawiedliwe? Odpowiedź jest jasna. Każdy kraj powinien być traktowany tak samo (nawet, jeśli uczestniczył w Eurowizji już w latach 50-tych ubiegłego wieku).
PolubieniePolubienie
Ale lepiej obniżyć składki (wszystkim, tym pięciu państwom oczywiście w większym zakresie) i zlikwidować zasadę BIG5. Tak byłoby najbardziej sprawiedliwie.
PolubieniePolubienie
Zauważ jednak że Wielka 4/5 istnieje od 2000 roku i jakoś Turkom nie przeszkadzało wcześniej, że oni mają miejsce w finale tylko po 13 latach zaczęło im to zawadzać. Prawdopodobnie większe znaczenie miało wprowadzenie jury do głosowanie co wg mnie jest bardzo dobre.
PolubieniePolubienie
To prawda. Zresztą jury też nie zostało wprowadzone dopiero w 2012 r. Może Turcy obrazili się o ten brak awansu w 2011 r., no ale w 2012 pasowało uczestniczyć, bo ESC była w Azerbejdżanie… a gdyby ESC była wtedy jednak gdzieś indziej, to już wtedy pewnie zaczęliby zwalać winę na jury… a powód BIG5 znaleźli sobie jako taki dodatkowy, żeby nie było, że rezygnują tylko ze względu na to, że wpływ na wyniki ma jury… ale ludzie się na to nie nabiorą, przecież od razu widać, że jury to główny powód.
PolubieniePolubienie
Nie za bardzo wiem o co CI Wojciechu chodzi z „12” od Francji czy Holandii. Ja od kilku lat zauważam, że te kraje dają „12” i wysokie noty Izraelowi, a nie Turcji. A jak wiadomo, Izrael jest w ESC 2013 i chwała mu za to, bo to obok Bośni i Hercegowiny jeden z najlepszych krajów konkursu.
PolubieniePolubienie
Chodzi mi o to, że Turcja w latach 2003-2010 od Niemiec, Holandii, Francji nie dostała mniej niż 8 pkt, a z reguły dostawała 12 pkt. Ponadto w 2012 roku Niemcy i Holandia dali Turcji 8 pkt, czyli patrząc na oddzielne wyniki głosowania publiczności i jury stwierdzam, że od jury Can Bonomo z tych krajów nie dostał nic, a z televotingu dostał 12 pkt. Niemieccy widzowie na pewno dali Turcji 12 pkt, a wiem to patrząc na głosowanie jury niemieckiego, które zostało upublicznione.
PolubieniePolubienie
Niektórzy…strasznie czepiają się twierdzenia „tania Eurowizja w Szwecji”. To, że przeznaczą mniej pieniędzy niż Rosja ,czy Azerbejdżan, nie oznacza ,że jest to tanie przedsięwzięcie. Same składki nie są po to ,żeby zapłacić za ESC. Zgadzam się z tym ,że EBU robi wielki błąd nie zmniejszając „wpisowego”, od dawno chodziły słuchy ,że niektóre kraje przez kwestie finansowe mogą się wycofać, a co na to unia? NIC. Chcieli rekordu, to będą go mieli, Eurowizja 2013 rekordowa pod względem liczby wycofanych państw.
PolubieniePolubienie
Oczywiście, chodziło mi o to, że tania w porównaniu z poprzednimi. Przecież nikt nie twierdzi, że byłoby to tanie samo w sobie:). Tanio to może być w Biedronce np.:). No fakt, może powinno się używać słowa „tańsza” – mój błąd, że nie dostrzegłem tej subtelnej różnicy:). No ale wszystko jest już jasne. Wysokość składek jednak nie pasuje ani do stwierdzenia, że Eurowizja w Szwecji ma być tańsza, ani do czasu kryzysu ekonomicznego. Poza tym, im mniej krajów uczestniczy w Eurowizji, tym mniej EBU dostanie W SUMIE. Czyli popełnili naprawdę duży błąd. To faktycznie, będzie rekordowa (w negatywnym sensie) Eurowizja… a do któregoś tam stycznia może wycofać się więcej państw – np. te, które chcą, ale sytuacja finansowa je do tego zmusi. No ale nic, trudno, EBU robi to, co robi, może w 2014 r. coś zmienią, a na razie dobrze będzie się skupić na muzyce i na preselekcjach, które będą się odbywały.
PolubieniePolubienie
„*np. te które chcą uczestniczyć, ale sytuacja finansowa zmusi je do rezygnacji.” – miało być:).
PolubieniePolubienie
A co do Turcji… To na jej rezygnacji może zyskać Azerbejdżan. Prawdopodobne, że to na ten kraj „przrzuci się” turecka diaspora (narody azerski i turecki to PRAWIE to samo; jednak prawie robi różnicę). Duże ciekawsze jest komu 12 pkt. mogą dać Azerowie? Rosji, Izraelowi, Albanii, Ukrainie czy Białorusi? Przekonamy się w maju.
PolubieniePolubienie
No właśnie, Azerbejdżan na tym zyska, i to dużo… tak, jak zyskał, gdy w 2011 r. Turcja nie weszła do finału. Natomiast prawdopodobnie dadzą 12 punktów komuś z byłego ZSRR lub Albanii, a może Cyprowi (nie wiem, czemu sądzisz, że mieliby dać 12-tkę Izraelowi)… chociaż jeśli z jakiegoś innego kraju będzie piosenka śpiewana przez jakiegoś np. tureckiego emigranta, to również i ten kraj ma szansę na taką azerską 12-tkę.
PolubieniePolubienie
A jeśli by wycofała się Grecja, to pewnie zyskałby Cypr… Ale komu by przyznał „12”, gdyby wycofała się Bułgaria? Może Rumunii, Mołdawii lub może Albanii? Ewentualinie Izraelowi?
PolubieniePolubienie
A może po prostu na Cyprze będzie głosowanie, w którym chociaż raz nie będzie sąsiedzkiej 12-tki:). Ale jeśli już, to najbardziej prawdopodobna wydaje mi się właśnie Rumunia i Mołdawia, ewentualnie któryś z krajów byłej Jugosławii, ale tych prawosławnych, czyli z tych co zostały w ESC 2013, to może być np. Serbia, Czarnogóra i Macedonia.
No ale na razie Grecja się nie wycofała. Podobno ma się nie wycofać, ale długo to coś trwa. Znaleźli sponsora niby, ale czemu nie ogłaszają, że jednak uczestniczą?
PolubieniePolubienie
Oczywiście chodzi mi o 12-tkę sąsiedzką nie w sensie sąsiedztwa geograficznego:).
PolubieniePolubienie
Skoro wcześniej wycofała się Portugalia ze Słowacją,a teraz Bośnia z Turcją,to inne kraje widząc wycofania konkurencji,też mogą to uczynić,podając jako powód absencji właśnie względy finansowe.No EBU ma trudny orzech do zgryzienia,ale to dobrze,bo składki te były bardzo wysokie.A obniżenie ich nie może być tylko takie „na pokaz” na ten tylko sezon eurowizyjny,aby na moment zażegnać kryzys,ale dosyć widoczne z myślą o kolejnych Eurowizjach.
PolubieniePolubienie
A poza tym, jeśli EBU nic nie zrobi, to kraje, które zrezygnowały teraz, lub wcześniej (np. Polska, Czechy, Monako, Luksemburg), mogą nie chcieć wrócić (lub zadebiutować – w przypadku Księstwa Liechtensteinu), nawet, jeśli sytuacja finansowa by im na to pozwalała… bo po prostu składki są za wysokie, a w czasach kryzysu lepiej oszczędzać. Poza tym, przykłady krajów rezygnujących mogą być właśnie zachęcające do kolejnych rezygnacji. Taka zasada domina.
PolubieniePolubienie
Mati – bardzo dobrze to napisałeś.Właśnie obawiam się tej zasady domina,o której wspomniałeś.Następna może być Bułgaria.Nie zdziwiłbym się,bo i wyniki mieli słabiutkie (nie licząc 2007 roku),i musieli płacić tę niemałą składkę.
PolubieniePolubienie
No właśnie, ta piosenka z 2007 roku była najlepsza, jeśli chodzi o Bułgarię. To fajnie, że o niej przypomniałeś. No ale ogólnie, to wyniki wynikami, ale niektóre kraje kochają Eurowizję i uczestniczą bez względu na to, jakie osiągną miejsce, bo rozumieją, że to jest zabawa. Niestety, w czasach tak wielkiego kryzysu ekonomicznego, największą rolę odgrywa jednak kasa… Dla EBU też największą rolę odgrywa chyba kasa, dlatego bierze takie wielkie składki, ale w sumie może na tym stracić, bo rezygnuje coraz więcej krajów. EBU chyba zapomniała, że jest kryzys w Europie, który nie wiadomo kiedy się skończy.
PolubieniePolubienie
Wycofało się kilka krajów a teraz cała reszta
PolubieniePolubienie
Do tej pory najgłupszym wycofaniem jest rezygnacja Turcji.
PolubieniePolubienie
Turcy byli przyzwyczajeni do darmowych punktów,bo wiedzieli,że mogą sobie pozwolić na wysłanie średnich piosenek,a i tak top 10 gwarantowane w finale.
PolubieniePolubienie
No właśnie. Wynika z tego, że liczyli przede wszystkim na swoich emigrantów. No i najważniejszy dla nich był wynik, a nie jakość samej piosenki. To dotyczy oczywiście nie tylko Turcji, i cierpi na tym jakość muzyczna samej Eurowizji. Tym bardziej, że Turcja wybierała wewnętrznie… no ale nawet do preselekcji można dopuścić byle co, nie starać się zbytnio, i potem też liczyć tylko na emigrantów i zaprzyjaźnione kraje.
PolubieniePolubienie
Pod notka jest 22 komentarzy z czego 10 jest Matiego. Mati, nie masz czasem ochoty sie fochnąć i nie pisac tu przez jakis czas??
PolubieniePolubienie
W tym jeden Twój nie na temat 😉
PolubieniePolubienie
:).
PolubieniePolubienie
To ja jednym słowem chyba już po Eufori.
Ale zaraz nie zapominajmy, że Monako i Luksemburg czy Lichtenstine to inna bajka.
Polska i Czechy inny worek.
Gdyby brać pod uwagę głosowanie i niezadowolenie tych krajów to by co drugie państwo rezygnowało.
W końcu się musiał odbić ten czas bicia rekordów. Wg mnie ciekawym pomysłem było powracanie państw po rocznej przerwie jak to było jakiś czas temu, że na miejsce innego wchodziło drugie i wtedy była jakaś świeżość teraz jest dużo piosenek podobnych i nic dziwnego, że tak to wygląda jak połowa stawki to ballady np.
Następna rzecz to to, że pewnie część z tych państw wróci za rok.
Miało być jednym zdaniem 😛
PolubieniePolubienie
Ja bym nie wracał do tych rocznych przerw. Przez to moglibyśmy nie usłyszeć wielu ciekawych piosenek, które być może akurat w danym roku wysłałby dany kraj. Mogłaby to być np. taka piosenka, która pojawiła się na danym rynku muzycznym w tym akurat roku, czyli została już upubliczniona, czyli nie mogłaby poczekać do następnej Eurowizji. Poza tym, taki powrót do dawnych zasad na pewno nie wpłynąłby dobrze na popularność Eurowizji w różnych krajach, a już zwłaszcza w czasach takiego kryzysu ekonomicznego.
Część z tych państw może wróci, a może nie wróci, a mogą też zrezygnować nowe, jeśli EBU czegoś nie zrobi z tymi składkami. Bo wątpię, aby za rok sytuacja ekonomiczna w Europie różniła się jakoś bardzo od obecnej (no chyba, że w dół, niestety…). Sorry, że jestem takim pesymistą, ale to jest raczej realizm:]. Może się już troszeczkę polepszy (może, i niekoniecznie wszędzie), ale budżety wielu stacji telewizyjnych nadal mogą nie być przystosowane do takich składek, jakie żąda EBU:]. A znalezienie sponsora w czasach kryzysu też jest trudniejsze, niż kiedyś, bo każdy oszczędza, żeby móc się dalej rozwijać lub chociaż tylko utrzymać się na rynku.
PolubieniePolubienie
Będzie musiało coś zrobić.
Wg mnie organizator powinien płacić większe składki.
Plus jeżeli dalej zostanie utrzymana Big4 (nie wliczam Włochów bo niedawno wrócili).
Chociaż one i tak większe płacą.
W sumie się teraz nie dziwie TVP, że nie wysyła jeżeli płacimy podobnie czyli ok 100 tys za reprezentanta i zajmuje on ostatnie miejsce w pólfinałach.
Zobaczymy co to będzie ponoć od właśnie przyszłej Eurowizji czyli tak gdzieś od połowy 2013 ma być lepiej.
Pewnie tak jak piszesz nie u wszystkich ale liczę, że Turcja czy Bośnia wrócą problem może mieć Portugalia.
Odkąd oglądam jest to chyba największy kryzys w Eurowizji i liczba państw nie przekroczy 40.
PolubieniePolubienie
SŁOWENIA zostaje! 🙂
PolubieniePolubienie
Turcja działa niekorzystnie na Eurowizję, więc dobrze że jej nie będzie. Holandia będzie miała większe szanse na finał.
PolubieniePolubienie
Za Turcją na ESC chyba nikt nie zatęskni:]. No ale sami Turcy sobie na to zapracowali.
Słowenia będzie, no to dobrze. Chociaż jeden z niepewnych krajów zdecydował się na uczestnictwo.
Co z Grecją? Nadal nie wiadomo? No chyba dzisiaj muszą coś powiedzieć?
PolubieniePolubienie
Tzn. sorry – fani Turcji na pewno zatęsknią, a takich fanów jak widać nie brakuje, w OGAE, widać po komentarzach na stronie OGAE PL pod wiadomością o rezygnacji Turcji. Mam tylko nadzieję, że ci fani nie popierali mimo wszystko faktu, że Turcja miała dużo punktów na Eurowizji właściwie za sam fakt, że jest Turcją:). A tak przy okazji, Turcja to piękny kraj, zawsze ciekawie jest go odwiedzić (600 lat temu z kawałkiem napadli i zawojowali grecki Konstantynopol:], a niecałe 100 lat temu zagarnęli greckie miasta na wybrzeżu Azji Mniejszej, no ale cóż, to już historia). Jednak do Eurowizji bardzo nieciekawie teraz podchodzą, i naprawdę, strasznie się skompromitowali. Niezbyt to europejskie… a podobno dążą do Unii Europejskiej… No cóż, Turcja może jeszcze zmieni zdanie, mają jeszcze czas… a jak nie, no to będzie miała bardzo złą opinię na Eurowizji w przyszłych latach (jeśli w ogóle wróci). No ale cóż, emigranci i zaprzyjaźnione państwa (np. Azerbejdżan) zawsze im pomogą:]).
PolubieniePolubienie
Jeżeli Turcja zrezygnowała istnieje duże prawdopodobieństwo że Azerbejdżan może wygrać w 2013… Punkty które należałyby do Turcji otrzymywaliby Azerowie (oczywiście nie wszystkie)… Dlatego z jednej strony dobrze że Turcy rezygnują, a z drugiej grozi nam kolejna wygrana Azerów 😦
PolubieniePolubienie