Bośnia poza Eurowizją 2013
BREAKING NEWS: Telewizja Republiki Serbskiej w BiH – RTRS jest zainteresowana udziałem w Eurowizji 2013, co może sprawić, że Bośnia i Hercegowina jednak będzie miała swojego reprezentanta w Malmo. Oczekujemy na kolejne informacje w tej sprawie.
Telewizja bośniacka poinformowała dziś, że nie wyśle swojego utworu na Eurowizję 2013. Powodem takiej decyzji są (podobnie jak w przypadku Portugalii i Słowacji) względy finansowe, chociaż BHRT zapewniał, że dołożono wszelkich starań, by jednak projekt móc zrealizować pomimo ogromnego kryzysu w jakim cały kraj się aktualnie znajduje. Wiadomo natomiast, że stacja na pewno transmitować będzie dwa półfinały i finał ESC 2013 i zapewne niebawem (może już w 2014 roku) do konkursu powróci. Informacja o rezygnacji zaskoczyła jednak wielu fanów Eurowizji, którzy spodziewali się prędzej raczej wycofania Słowenii czy Czarnogóry, niż Bośni, która w ostatnich latach niezwykle profesjonalnie przygotowywała się do konkursu i zawsze osiągała dość dobre rezultaty, będąc jedynym krajem b. Jugosławii, który nigdy nie zatrzymał się na poziomie półfinałów. O wycofaniu się Bośni poinformował nawet nadawca duński DR, który podał, że z ESC 2013 wycofał się kraj, który bardzo często dostaje wysokie noty od Danii. Podobnie jest w Szwecji, gdzie mniejszość bośniacka stanowi spory procent mieszkańców chociażby miasta Malmo. Z kolei Chorwaci obawiają się, że bez wsparcia punktowego z Bośni, ich szanse na awans spadną.
Zanim Bośnia i Hercegowina uzyskała niepodległość, artyści z tego kraju pięciokrotnie startowali na Eurowizji pod flagą Jugosławii. Pierwszy był Sabahudin Kurt, który w 1964 roku zaprezentował utwór „Život je sklopio krug” – niestety nie zdobył żadnego punktu i zajął 13. miejsce. Rok później Jugosławię reprezentował jednak kolejny wysłannik TV Sarajevo – Vice Vukov. Jego utwór „Čežnja” wywalczył 12. miejsce. Kolejny raz Sarajewo wygrało Jugowizję w 1973 za sprawą serbskiego wokalisty Zdravko Čolicia (foto). Utwór „Gori vatra” do tej pory jest ogromnym hitem we wszystkich państwach Jugosławii, ale na Eurowizji nie został doceniony – zajął 15. miejsce. Jeszcze gorzej wypadła formacja Ambasadori w 1976 roku – „Ne mogu skriti svoj bol” zajęło przedostatnie, 17. miejsce. Ostatni raz wysłannik z Bośni reprezentował Jugosławię w 1981 roku. Był to Seid Memić Vajta z utworem „Lejla” – zdobył 15. miejsce.
Debiut Bośni i Hercegowiny odbył się w 1993 roku, rok po ogłoszeniu niepodległości, czyli już w trakcie tragicznego oblężenia Sarajewa. Pierwszym reprezentantem kraju był Fazla, który dzięki piosence „Sva bol svijeta” opowiadającej o cierpieniu, jakiego doświadczają Bośniacy, przeszedł wstępną kwalifikację, a w finale wywalczył 16. miejsce. Rok później, gdy sytuacja w stolicy BiH nadal szokowała świat, BHRT wysłało na Eurowizję duet Almy i Dejana z utworem „Ostani kraj mene”. Zarówno wykonawcy jak i sekretarz jury podająca punkty na żywo z Sarajewa otrzymali ogromne brawa (oklaski sprawiły, że Dejan nie słyszał podkładu, a sekretarz załamał się głos). Ostatecznie drugi start Bośniaków zakończył się 15. miejscem.
Kolejne trzy starty kończyły się słabym wynikiem – w 1995 Davorin Popović zajął 19. miejsce („XXI vijek”), w 1996 roku Amila Glamoček była 22. („Za našu ljubav), a w 1997 Alma Čardžić 18. („Goodbye”). Z powodu słabych wyników Bośnia nie mogła wystartować w 1998 roku, ale powrót okazał się całkiem udany. Reprezentantami zostali Dino Merlin i Beatrice, którzy wykonal „Putnici” po bośniacku i francusku – zajęli wysokie, 7. miejsce. Nowe zasady wprowadzone przez EBU znów doprowadziły jednak do pauzy, dlatego BiH nie była obecna na ESC 2000. W 2001 roku reprezentował ją Nino Pršeš, którego „Hano” osiągnęło 14. lokatę. Rok później na Eurowizji pojawiła się Maja Tatić i zajęła 13. miejsce dzięki piosence „Na jastuku za dvoje”. Do Rygi Bośniacy wysłali natomiast Miję Martinę, która zaśpiewała „Ne brini – Could it be” i rywalizację zakończyła na 16. miejscu.
Kolejny sukces przyszedł w Stambule, gdzie Bośnię reprezentował kontrowersyjny Deen. Jego „In the disco” było pierwszym utworem zaprezentowanym na Eurowizji w całości po angielsku. W półfinale zajął 7. miejsce, a w finale był dziewiąty, dzięki temu reprezentujące kraj w 2005 roku Feminnem nie musiały startować w półfinałach. Ich jubileuszowe „Call me” uznawane jest za najbardziej szlagierową propozycję bośniacką. Piosenka zajęła 14. miejsce i była ostatnią, którą wybrano w publicznych preselekcjach.
Od 2006 roku BHRT sama wyłaniała reprezentantów, przez co więcej środków finansowych mogło pójść na przygotowania reprezentanta i promocję. Zaczęła się seria dobrych startów, którą zainaugurował Hari z formacji Hari Mata Hari. „Lejla”, napisana przez Zeljka Joksimovicia zajęła 2. miejsce w półfinale, a trzecie w finale, co jest nadal najwyższym wynikiem jaki Bośnia zdołała w Eurowizji uzyskać. W podobnym klimacie utrzymany był utwór z 2007 roku – „Rijeka bez imena” Mariji Šestić. Wokalistka nie musiała brać udziału w półfinale, a w finale wywalczyła 11. pozycję.
Na Eurowizję do Belgradu Bośnia wysłała coś zupełnie nowego – kraj reprezentowało rodzeństwo złożone z Laki i jego zwariowanej siostry Mireli. Razem wykonali „Pokusaj” i zajęli 9. miejsce w półfinale, a 10. w finale. Jeszcze lepiej udało się wypaść w 2009 roku.
Formacja Regina za utwór „Bistra Voda” zajęła 3. miejsce w półfinale, a 9. w finale. Małe załamanie miało miejsce w 2010 roku, kiedy do Oslo pojechał gwiazdor z pan-jugosłowiańskiej „Operaciji Trijumf” – Vukasin Brajić. Jego piosenka „Thunder & Lightning” zajęła 8. miejsce w półfinale, ale już tylko 17. w finale. Ogromnym sukcesem okazał się natomiast powrót Dino Merlina, który w 2011 roku zaprezentował Europie „Love in rewind” – zajął 5. miejsce w półfinale i 6. w finale, co jest drugim najlepszym rezultatem Bośni w historii. Ostatnią reprezentantką kraju była Maya Sar, która w Baku wykonała „Korake ti znam” – zajęła 6. miejsce w półfinale, ale już tylko 18. w finale.
Brak Bośni i Hercegowiny zapewne najbardziej boleśnie odczują inne kraje jugosłowiańskie, bowiem BiH należała do grupy państw, które zawsze wspierały się punktowo. Najbardziej poszkodowana będzie Chorwacja, później Słowenia i Serbia. Bośniacy często wysoko punktowali też Turcję i Grecję. Z kolei najwięcej punktów dostawali od Chorwacji, Turcji, Słowenii, a także Austrii, Szwajcarii czy Szwecji.
BREAKING NEWS:
Także nadawca turecki zrezygnował z udziału w Eurowizji 2013. Turcja nie będzie miała swojego reprezentanta w Malmo.
TELEGRAM, TELEGRAM
Znamy pierwszych finalistów preselekcji litewskich. Pierwszy półfinał pomyślnie przeszli Gerai Gerai & Miss Sheep, Ieva & Gabrielius, Bozole i Andrius Pojavis. Drugi półfinał już jutro.

Wczoraj opublikowano listę półfinalistów preselekcji estońskich. Wśród kandydatów znajdziemy sporo znanych nam już wykonawców jak np. Tenfold Rabbit, Birgit, Rolf Roosalu (foto) czy Liis Lemsalu. Niektóre utwory są już opublikowane, a cały spis znaleźć można TUTAJ.
Telewizja węgierska wydłużyła czas na zgłaszanie się do preselekcji „A Dal” z 20 grudnia na 31 grudnia. Zmiana spowodowana jest prośbą wytwórni płytowych i kompozytorów, którzy chcieli mieć więcej czasu na przygotowanie swoich propozycji.
UPDATE: Telewizja RTCG poinformowała, że ostatecznie weźmie udział w Eurowizji 2013. Za parę dni mamy poznać reprezentanta kraju. Zarząd stacji czarnogórskiej RTCG poinformował, że z powodów finansowych nie będzie mógł wziąć udziału w Eurowizji 2013, ale do 15 grudnia czeka, aż znajdzie się ewentualny sponsor, którzy wspomoże telewizję w utrzymaniu projektu. „Rezygnacja z Eurowizji nie jest dobra ani dla RTCG, ani dla Czarnogóry” – mówi Sabrija Vulić, HoD Czarnogóry.
Telewizja słoweńska RTV SLO jasno zakomunikowała, że bez zewnętrznego sponsora nie będzie możliwy udział reprezentanta Słowenii w Eurowizji 2013. Co prawda termin wniesienia opłaty-składki za udział w Eurowizji 2013 mija dopiero w kwietniu, ale już do 15 grudnia nadawcy muszą złożyć wstępną deklarację, dlatego zarząd słoweński ma najpóźniej jutro zdecydować o dalszym eurowizyjnym losie kraju.

A cóż to za wysyp państw w przyszłym roku, i to wtedy, kiedy Eurowizja odbędzie się właśnie w Szwecji…choć w gruncie rzeczy plus, że Polska nie jest jedynym krajem w absencji 😛
PolubieniePolubienie
Jeżeli Turcja wycofuje się m.in. dlatego ,że EBU wprowadziła kilka lat temu jury to „gratuluję” i krzyżyk na drogę. Większość się z tego cieszy, a Turcy się obrażają, bo im to wyniki pogarsza ,śmieszne.
PolubieniePolubienie
LaLaLove – jeżeli faktycznie Turcy wycofują się z tego powodu,to też nie żałuję ich decyzji.
PolubieniePolubienie
Z tego co można przeczytać to wycofują się dlatego ,że Szwedzi zrezygnowali z losowania pozycji startowych ORAZ dlatego ,że EBU wprowadziła jury, wg. nich konkurs jest niesprawiedliwy…Szkoda ,że to Turcy o tym mówią, bo jak wiadomo to oni dostają głosy ze nic od „swoich” z Niemiec, Francji, Belgii ,czy Holandii. To jest dopiero „sprawiedliwe”!
PolubieniePolubienie
Spodziewałbym się wycofania Słowenii czy Czarnogóry,ale Bośni?Choć z drugiej strony były pogłoski o problemach finansowych.Ale w sumie mimo wszystko wycofanie się Bośni,a teraz i Turcji jest szokiem.Gdyby to jeszcze było w Baku,to można byłoby zrozumieć.Szkoda,że to ma miejsce w Szwecji.Niech to będzie nauczka dla EBU.Niech zastanowią się wreszcie nad zmniejszeniem składki,bo będzie kiepściutko jeśli chodzi o ilość państw w przyszłym roku.
PolubieniePolubienie