Słowenia potwierdza udział w ESC 2013
Telewizja RTV SLO, mimo ogromnej porażki, jaką w Baku poniosła Eva Boto (przedostatnie miejsce w półfinale) nie rezygnuje z dalszego udziału w Eurowizji. Wg doniesień prasy lokalnej, nadawca ma zmienić jednak format wyboru reprezentanta, bo „Misija Evrovizija” nie przyniosła spodziewanego efektu – marzono o rezultacie podobnym do tego, który osiągnęły Niemcy w 2010 roku, a skończyło się na podobnej porażce jaką ponieśli Chorwaci w 2011, wybierając reprezentantkę poprzez talent-show. Najprawdopodobniej Słoweńcy powrócą do tradycyjnego wyboru reprezentanta poprzez preselekcje „EMA”. Ostatni raz „EMA” zorganizowana była w 2011 roku, a wybrana wtedy Maja Keuc zajęła w Dusseldorfie 13. miejsce w finale, co dla małej Słowenii jest bardzo dobrym rezultatem.
TELEGRAM, TELEGRAM
64 miliony widzów oglądało finał Eurowizji 2012 w Baku. Pierwszy półfinał zgromadził ok. 19,4 mln widzów, drugi
nieco więcej – 19,6 milionów. Wynik oglądalności finału jest najsłabszy od czterech lat, ale wielu nadawców osiągnęło poprzez tegoroczną transmisję wysokie udziały w rynku, co jest rezultatem lepszym, niż rok temu. /escxtra/
Na oficjalnej australijskiej liście przebojów pierwsze miejsce zajmuje „Euphoria”, a w top60 znaleźć można kilka innych utworów z tegorocznej Eurowizji: Rosję (38.), Niemcy (40.), Austrię (46.), Cypr (47.), Irlandię (50.), Danię (51.), Rumunię i Grecję (55-56.).
Utwór „Is that a real love”, z którym Marcin Mroziński będzie reprezentował Polskę podczas lipcowego „Suncane Skale 2012” w Herceg Novi, pobrać można TUTAJ. Więcej informacji na temat festiwalu pod TYM LINKIEM.
HISTORIA SZWECJI NA ESC – 1975-1976
Rok 1975 to pierwsza Eurowizja organizowana przez Szwedów. Po zwycięstwie ABBY z 1974 roku, SVT postanowiło konkurs zorganizować w Sztokholmie, a Melodifestivalen w Goteborgu. Ponieważ ubiegłoroczny format selekcji okazał się udany, postanowiono go kontynuować. Do udziału w konkursie zaproszono 10 kompozytorów. Najlepszą piosenkę wybierało jury regionalne. W pierwszym finale selekcji organizowanym poza stolicą kraju nie zabrakło powrotów – po raz trzeci z rzędu wystartował Goran Fristorp (reprezentant Szwecji z 1973), w finale uczestniczyło też czterech artystów znanych z wcześniejszych selekcji. Jeden utwór na MF przygotowali twórcy hitu „Waterloo”. Finał odbył się w studiu telewizji SVT w Goteborgu 15 lutego. 117 punktów zdobył utwór „Jennie, Jennie” wykonany przez Lasse Berghagena (na zdj.) – wokalista był też kompozytorem swojego utworu. Twórcy „Waterloo” za utwór „Bang en boomerang” zajęli 3. miejsce (później ten utwór wykonywała ABBA), natomiast wspomniany wcześniej Goran był piąty.
Lars „Lasse” Nils Berghagen urodził się w 1945 roku to popularny wokalista, kompozytor i autor tekstów z niezwykle bogatą dyskografią. Melodifestivalen wygrał za drugim razem – wcześniej startował w 1974 i dał się pokonać tylko ABBIE. Wikipedia podaje, że wokalista zapisał się w historii Skandynawii jako osoba, która pierwsza odbiła piłkę golfową tak, że z Norwegii, przez Szwecję, doleciała do Finlandii. Dokonał tego w Treriksroset, miejscu, gdzie stykają się granice tych trzech państw. Osobliwy rekord… Jego utwór „Jennie, Jennie” wykonany został na MF po szwedzku, ale na ESC już po angielsku. Po Eurowizji powstała też niemiecka wersja, a później inny wokalista nagrał cover w języku greckim.
Eurowizja w Szwecji była 20. konkursem – organizował ją Sztokholm w obiekcie należącym do Targów Międzynarodowych. Finał odbył się 22 marca. Co ciekawe, obiekt został wybudowany na krótko przed Eurowizją. Później gościł też Melodifestivalen (w 1999). Konkurs miał stać się celem ataku organizacji terrorystycznej „Frakcja Czerwonej Armii”, stąd wprowadzono dodatkowe środki ostrożności. Ostatecznie do ataku nie doszło, ale miesiąc później przez Frakcję zaatakowana została ambasada Niemiec Zachodnich w Sztokholmie – zginęły wtedy 4 osoby. Organizatorzy mieli problem nie tylko z planowanymi atakami, ale też z samymi uczestnikami – portugalski reprezentant chciał wystąpić w mundurze wojskowym, z kolei reprezentanci Jugosławii i Belgii kombinowali z różnymi wersjami językowymi podczas prób, co wprowadzało spore zamieszanie. Szwedzka lewica krytykowała nadawcę za zbyt duży wkład finansowy w organizację imprezy. Na początku chodziło tylko o pieniądze, później przerodziło się to w ogólny protest przeciwko komercjalizacji w muzyce. Konkurencją dla „Eurowizji 1975” miał być alternatywny konkurs piosenki organizowany w tym samym czasie w stolicy kraju. Jeden z utworów nosił tytuł „Doing the immoral Eurovision festival„.
W 1975 wprowadzono nowy format głosowania, znany nam do dziś – punkty od 1-8, 10 i 12. Prosty sposób punktowania przysporzył jednak problemów prowadzącej. Dodatkowo punkty przyznawano nie od najniższej do najwyższej noty, ale w kolejności występowania. Zmieniono to dopiero w 1980. Eurowizja w Szwecji okazała się rekordowa pod kątem ilości uczestniczących państw – do Sztokholmu przyjechało 19 delegacji. Grecja miała być dwudziesta, ale wycofała się – był to efekt bojkotu debiutu Turcji w Eurowizji, a cała sprawa była oczywiście związana z inwazją na Cypr. Po przerwie, na ESC wróciły Francja i Malta. Prowadzącą show była Anna Karin Margareta Falck (na zdj.), urodzona w 1932 roku – prezenterka i producentka. Jest uważana za jedną z najważniejszych postaci w historii szwedzkiej telewizji.
Reprezentant gospodarzy poradził sobie w finale średnio. „Jennie, Jennie” wybrzmiało na scenie jako przedostatnie i zajęło 8. miejsce, zdobywając 72 punkty. Najwyższe noty przyznały Norwegia i Turcja – po 8 punktów. Holandia, Francja, Włochy i Belgia nie przyznały żadnego punktu. Szwedzkie jury najwyżej oceniło zwycięską Holandię, 10 punktów trafiło do Irlandii, a 8 do Francji. Trzy najwyższe noty przypadły więc utworom, które startowały z pozycji 1-3. Cały finał ESC 1975 obejrzeć można TUTAJ.
Po Eurowizji nadawca szwedzki przyznał rację protestującym i uznał, że organizacja konkursu była bardzo droga. W związku z tym zrezygnował z uczestnictwa w Eurowizji 1976 i nie wysłał reprezentanta do Hagi. Mówiono też, że Szwedzi bali się organizacji kolejnej Eurowizji, gdyby znów przyszłoby im wygrywać. Strajki uliczne związane z finansowym aspektem Eurowizji zwróciły także uwagę EBU, która zmieniła zasady tworzenia budżetu konkursu. Od tej pory każdy nadawca uczestniczący w ESC musiał za swój udział płacić.

64 miliony? Nie możliwe. W Moskwie finał oglądało 120, nie ma takiej opcji, żeby oglądalność spadła o połowę przy ogromnym zainteresowaniu w Niemczech, UK, Hiszpanii
PolubieniePolubienie
120 milionów to była łączna oglądalność obydwu półfinałów i finału, a dane o 200 milionach [były takie] to już wogóle są z kosmosu.
PolubieniePolubienie
64 miliony to może tylko oglądalność w 27 państwach biorących udział w ESC.
Tylko ja nigdzie nie widzę słupków oglądalności w Rosji?
120 mln to suma półfinałów i finału.
Dla mnie to słaby wynik i wręcz zaskakujący.
Przecież gdy organizowana jest gala Oscarów mówi się ,że ogląda ją miliard widzów.
Podobnie jak amerykańskie rozgrywki sportowe,padają hasła o 2 miliardach.
Przecież w wielu krajach nie ma transmisji ,albo są skróty,lub emisja jest w nocy.
Widać działa dobra reklama,aby mówić o tak abstrakcyjnych liczbach.
PolubieniePolubienie
Patrząc na głosowanie widzów i jury.
1.Przewidywalne u widzów: Rosja,Turcja,Grecja w TOP 10,
2.Hiszpania,Włochy pominięte w głosowaniu.
3.Różnice pomiędzy państwami spore.
4.Francja z zerem-żaden kraj nie zasługuje na zero pkt.Żaden!!!
5.Kraje zachodu pominięte.
JURY:
1. Różnice punktowe pomiędzy państwami minimalne[ co w przypadku tylko głosowania jurorskiego,daje zaciętą rywalizację od miejsca 2 do 26!]
2.Wysoko ocenione kraje Europy zachodniej
3.Zaskakująco nisko Turcja,Grecja ,Rosja po za 10.
4.Wysoko Francja! I dobrze.
5.UK ostatnia!
Porównanie:
1.Szwecja i tak wygrywa.
2. Tylko 1 i 2 miejsce w TOP 10 są identyczne.
3.Jedynie tabela na dole wygląda podobnie.
Wnioski:
Dobrze ,że mamy jury!!!
Co prawda mieli wpadki podczas głosowania,ale…gdyby nie oni,zachód całkowicie pominięty.Głosowanie widzów standardowe.
Jestem,za tym,aby zwiększyć wpływy jurorów.
Np 55 do 45,lub nawet 60 do 40.
To zniweluje sąsiedzkie głosowanie.
WYNIKA Z TEGO ,ŻE I TAK WYGRA JEDEN WSPÓLNY FAWORYT!!!
PolubieniePolubienie
Coś ty się tak uparł tych małych różnic?
Że jak wzystkie kraje zmieszczą się w różnicy 10 pkt to będzie sprawiedliwiej czy jak?
Już widzę jak wszyscy z napięcia dostają zawału bo nie widać kto wygra.
PolubieniePolubienie
Chyba widocznie czegoś nie rozumiesz. Mnie się tłumaczyć nie chce.
Wyraznie pisałem,o emocjach związanych z małą różnicą punktową pomiędzy państwami.
Bo o to chodzi!!! Właśnie oto,żeby była rywalizacja i mała różnica WYRAZNIE to pokazuje.Nikt nie musi padać z napięcia,zastanów się.Zaczepka nie wyszła.
Ja się uparłeś ,ale ty się uparłeś lub uparłaś,żeby się doczepić.
To jest moje zdanie i tyle.
PolubieniePolubienie
Popieram Johna całkowicie w tym,jak podsumował głosowanie jury i widzów.Zrobił to bardzo dobrze i trafnie.Wolę,aby głosowanie trzymało w napięciu,niż aby zwycięzca był znany dużo wcześniej.
A wracając jeszcze do tegorocznego głosowania w ESC – skandaliczne głosowanie u jury,no i tak jak to John napisał,standard u widzów.
PolubieniePolubienie
Dokładne obliczenie osób, które oglądały finał Eurowizji jest niemożliwe z prostego powodu w wielu państwach nie prowadzi się badań telemetrycznych m.in. w Turcji czy Rosji. Ciężko stwierdzić ile ludzi mogło śledzić Eurowizję w całej Rosji.. – te dane są jedynie przybliżeniem średniego wskaźnika. Mimo to wynik finału (64 mln) to bardzo słaby wynik jak na skalę zaangażowania wielu nadawców i promocję Eurowizji.
Widać, że tegoroczny finał nie przyciągnął uwagi widzów, pytanie tylko dlaczego?.. Być może to jednorazowy przypadek, a nie trwalsza tendencja. Zobaczymy za rok, gdy Eurowizję zorganizuję porządny europejski kraj.
PolubieniePolubienie