Eurowizja dla Dzieci 2012, Eurowizja 2013, Szwecja na ESC

Reprezentantka Szwecji wybrana

Wczoraj odbył się szwedzki finał narodowy przed JESC 2012. Konkurs transmitowany był tylko w radiu, a zwycięzcę wyłoniło jury. Wygrała Lova Sonnerbo z balladą „Mitt mod”. Utwór dostępny jest TUTAJ. Wokalistka ma 13 lat, korzenie norweskie i Adele jako idolkę. „Myślałam, że nie mam żadnych szans na wygraną. Jestem bardzo wstydliwa i nawet swoje zgłoszenie wysłałam w ostatniej chwili” – zdradza nowa reprezentantka Szwecji. Utwór Lovy to kompozycja o byciu odważnym i walce ze swoimi słabościami. Christer Bjorkman, członek jury, uważa, że wokalistka ma swój własny sposób na przekazanie emocji w tym utworze i to jest jej najważniejszym atutem.

Wczoraj odbył się też wewnętrzny półfinał selekcji ukraińskich. Wybrano 21 finalistów, którzy zmierzą się w ostatecznej rundzie zaplanowanej na 8 lipca. Wśród finalistów jest wielu wokalistów, którzy już wcześniej startowali w selekcjach, jest też siostra Victoryi Petrik, która reprezentowała Ukrainę w 2008 (słynny „taniec z mopami”). ESCkaz zwraca uwagę, że tak jak i w poprzednich latach, selekcje ukraińskie pełne są utworów nieregulaminowych. Propozycje łamały zasady JESC w niemal każdym możliwym punkcie: były za długie (dopuszczalna długość utworu to 2:45), nieoryginalne (lub w ogóle były coverami), opublikowane zbyt wcześnie (tylko utwory opublikowane po 1 czerwca mogą być prezentowane na JESC), lub posiadające zbyt wiele słów po angielsku. Kandydaci byli za młodzi (min. wiek to 10 lat), nie mieli obywatelstwa ukraińskiego, a w zespołach było więcej niż 6 osób. Zapewne do finału kilka takich „perełek” się dostało, ale pewnie żadna z nich nie wygra preselekcji.

Według portugalskiego szefa delegacji EBU zaprosiła nadawców z Portugalii, Hiszpanii, Włoch i San Marino do wzięcia udziału w dziesiątej edycji Eurowizji dla Dzieci. Portugalskie RTP nie zgodziło się jednak na junior-eurowizyjny powrót ze względu na ciężką sytuację finansową stacji. Najprawdopodobniej Włochy i San Marino też powiedziały już „Nie”. Nie należy się też spodziewać zmiany zdania nadawcy hiszpańskiego, który już kilka lat temu wycofał się z JESC, chociaż Hiszpania doskonale radziła sobie w tym konkursie. 11 czerwca odbędzie się spotkanie Grupy Referencyjnej ds. JESC i wtedy poznamy więcej szczegółów dot. listy uczestników.

TELEGRAM, TELEGRAM

Katar nie może zadebiutować na Eurowizji bo kraj leży całkowicie poza zasięgiem Europejskiej Unii Nadawców i nie jest członkiem Rady Europy – tym samym nadawca telewizyjny z Kataru nie może ubiegać się o status aktywnego członka EBU. Radio Qatar, które w 2009 przygotowywało specjalne eurowizyjne audycje nie jest już członkiem stowarzyszeniowym Unii.

Aby zadebiutować na Eurowizji telewizja z Liechtensteinu musiałaby do końca czerwca złożyć wniosek o przyznanie statusu aktywnego członka EBU – mimo wielu zapewnień nadawca wciąż tego nie zrobił i głównie wynika to z faktu, że nadal nie spełnia wszystkich stawianych mu wymogów, a poza tym ma problemy finansowe. Mało prawdopodobne jest, by Liechtenstein pojawił się na ESC 2013.

Mimo możliwości startu w Eurowizji dla Młodych Tancerzy Kosowo nie ma prawa debiutu podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. Najpierw kraj musi wejść w skład Unii Telekomunikacyjnej, a dopiero później starać się o członkostwo w EBU. Powinien też (chociaż nie jest to wymóg) być członkiem ONZ. Kosowscy wokaliści mogą nadal ubiegać się o reprezentowanie Albanii, bowiem RTSH dopuszcza do udziału w selekcjach wokalistów z tego kraju.

Nadawca kazachski bardzo chce wziąć udział w ESC, ale podobnie jak Katar, Kazachstan znajduje się poza zasięgiem Europejskiej Unii Nadawców i nawet jeśli kraj zdobędzie status członka-obserwatora Rady Europy, nadawca nie będzie miał prawa ubiegania się o status aktywnego członka Unii.

EBU zdementowało doniesienia jakoby telewizja libańska miała zakaz udziału w ESC 2006-2008 z powodu skandalicznego wycofania się z ESC 2005. Nadawca poniósł jedynie karę finansową.

Nadawca palestyński nie jest już na liście członków stowarzyszeniowych EBU. Dopóki Palestyna nie zostanie członkiem jakiejkolwiek organizacji ponad EBU (ONZ, Unia Telekomunikacyjna) nie będzie mogła wziąć udziału w Eurowizji.

W wywiadzie dla nieoficjalnego portalu festiwalu „Suncane Skale 2012” (część Dziennika Eurowizyjnego) Enrika Derza przyznała, że zgłosi się do Festivali i Kenges bo chce reprezentować Albanię w 2013 roku.

Historia Szwecji na ESC (7): 1965

Po rocznej przerwie nadawca szwedzki powrócił na Eurowizję i postanowił całkowicie zmienić zasady wyboru piosenki. Widocznie uznano, że wokalistki na ESC sobie słabo radzą, bo wewnętrznie wybrano na reprezentanta Ingvara Wixella, który tym samym stał się pierwszym mężczyzną śpiewającym dla Szwecji na ESC. Rozpisano konkurs na piosenkę dla wokalisty – przysłano 8 propozycji, z czego reprezentant sam odrzucił dwie. Pozostałe zostały przez niego wykonane w finale narodowym. Finał odbył się 13 lutego na wyspie Djurgarden w Sztokholmie. Wszystkie utwory wykonane zostały po szwedzku, a o najlepszej propozycji zdecydowało 11 jurorów regionalnych. Najwięcej punktów (50) zdobyła kompozycja „Annorstades vals„.

Ingvar Wixell urodził się w 1931 roku, zmarł w 2011 roku – był śpiewakiem operowym (baryton), aktywnym od 1955 do 2003 nie tylko w Szwecji, ale też poza jej granicami. Podczas Eurowizji w Neapolu wykonał zwycięską kompozycję z selekcji, ale…po angielsku. Tym samym po raz pierwszy w historii Szwecja była reprezentowana przez utwór w innym języku niż szwedzku. Nie było to złamaniem regulaminu, ale EBU już rok później stosowny zapis wprowadziła uniemożliwiając Szwecji śpiewanie po angielsku. Kompozycja „Absent Friend” została zaprezentowana podczas ESC jako dziesiąta w kolejności i takie też miejsce zajęła w rankingu – 10. z 6 punktami na koncie. Operowa Szwecja spodobała się jurorom z Danii i Finlandii (dali po 3 punkty). Szwecja najwięcej punktów (5) przyznała Danii, a zwycięskiemu Luksemburgowi przypadł tylko 1 punkt od jury SVT.

12 komentarzy

  1. Dziś w Polsat News w programie „To był dzień na świecie” prowadzący pod koniec powiedział „Niech Euro będzie spoko, a nie Euro neuro”

    Polubienie

  2. A tak abstrahując od powyższego newsa, co byście powiedzieli na nowe rozwiązanie w systemie 50%/50%. A mianowicie spodobał mi się pomysł, stosowany w szwedzkich selekcjach.

    System ten polega na tworzeniu dwóch pkt. jury i widzów, w następujący sposób:

    1)Sumujemy pkt. od wszystkich jurorów. Na ESC jest ich 5. w każdym kraju. Nie przemieniamy ich punktacji na pkt. w skali 1-8,10 i 12 pkt. Zachowujemy, taką liczbę jaką od jury uzyskał dany kraj, czyli jeżeli np. Francja dostała 30 pkt. (na 60 pkt. max.) to tyle otrzymuje ostatecznie od jury.

    2) Głosy widzów zmieniamy z koeli tak, aby stanowiły (w miarę możliwości) lustrzane odbicie pkt. jury. Jeżeli dany kraj uzyska 20% w głosowaniu widzów, to uzyskuje 20% z liczby 290 pkt*. Następnie pkt. te są sumowane z pkt. jury, a 10. państw z największą liczbą pkt. od jury i widzów, tak jak obecnie otrzymuje pkt. w skali 1-8,10 i 12 pkt.

    * 290 pkt. to liczba wszystkich not rozdanych przez 5 jurorów, czyli 5 zestawów w skali 1-8,10 i 12 pkt. (5×58 pkt.). Aby zamienić uzyskane % na pkt. musimy sięgnąć po takie właśnie przeliczenie.

    Tak, wyglądałyby wyniki głosowania we Włoszech w finale ESC 2012, po przeliczeniu % na pkt.:

    01. Romania 82
    02. Albania 37
    03. Moldova 33
    04. Serbia 21
    05. Russia 15
    06. F.Y.R. Macedonia 11
    07. Ukraine 9
    08. Sweden 9
    09. Turkey 8
    10. Germany 7
    11. Spain 7
    12. Lithuania 7
    13. Greece 7
    14. Cyprus 5
    15. Iceland 5
    16. Bosnia & Hercegovina 4
    17. Denmark 4
    18. Malta 4
    19. Ireland 3
    20. Estonia 3
    21. Azerbaijan 2
    22. Hungary 2
    23. France 2
    24. Norway 2
    25. United Kingdom 1

    Wg mnie ten system zdałby egzamin, bo przynajmniej głosy od widzów miałyby odrobinę większą wartość i żaden procent by się nie marnował. Poza tym trudniej byłoby przewidzieć ostateczne wyniki głosowania widzów i ewentualne malwersacje pkt. byłyby trudne do zrealizowania. Nurtuje mnie, to czy taki system zdałby egzamin na ESC. Co o tym sądzicie ?

    Polubienie

  3. „Kazachstan znajduje się poza zasięgiem Europejskiej Unii Nadawców” , głupie tłumaczenie EBU… Leży przecież w kilkunastu % w Europie -.-

    Polubienie

    1. Nie uczyli w szkole czytać ze zrozumieniem?
      Jest gdzieś napisane że zasięg EBU pokrywa się z geograficznym zasięgiem Europy.

      Twój komentarz i ty sam jesteście głupi.

      Polubienie

      1. Pokrywa się? Dlatego Izrael, Azerbejdżan, a wcześniej Maroko biorą/brały udział w Eurowizji? Ty chyba sam czytać ze zrozumieniem nie umiesz, zresztą kim Ty jesteś ludku ,żeby czyjąś inteligencję oceniać, spójrz na siebie alfo i omego.

        Polubienie

  4. Prosty komunikat, że łączymy głosy jury i widzów powinien wystarczyć. Można by jeszcze uwzględnić, że nowy system ocenia każdy procent głosów, więc warto głosować.

    Polubienie

  5. Obecny system też łączy głosy jury i widzów, zbyt skomplikowane to trochę dla przeciętnego widza.

    Polubienie

  6. Racja, ale w Szwecji system ten się sprawdza. Choć z drugiej strony, w krajach takich jak Azerbejdżan, przyjacielska Turcja otrzymuje ok. 70% wszystkich pkt. (bynajmniej w 2009 roku zdobyła 71%). Oznacza to, że np. w 2009 tak wyglądałaby czołówka głosowania w Turcji:

    1. Turkey 207
    2. Norway 31
    3. Ukraine 7
    4. Russia 5
    5. Estonia 4
    6. Moldova 4
    7. Lithuania 3
    8. Albania 3
    9. Greece 3
    10. UK 3

    Turcja wygrywa przytłaczającą liczbą głosów, a wszystko to przez politykę. U jury można zdobyć max. 60 pkt. Dlatego też już po głosowaniu widzów wiadomo, że Turcja zgarnie 12 pkt. Myślę, że podobną sytuację mamy np. w Mołdawi, Rumunii, na Cyprze. W takiej sytuacji system wydaje się być bez sensu. Choć warto pamiętać, że nawet jurorzy w tych krajach głosują politycznie, powielając pkt. widzów. Nie wiem, czy Mołdawia zdobywa równie sporo % w głosowaniu Rumunii, ale wątpię, czy w takim systemie 12 pkt. w 2010 roku powędrowałoby do Danii. Można by polemizować. System z Melodifestivalen raz, że jest trudny do zrozumienia, dwa, że nie sprawdza się w krajach o solidnych więziach. Poza tym na Melodi. jest tylko 10 utworów, a tu aż 26 – 25.

    Choć jakby ten system troszkę zmodernizować, że np. kraj, który po przeliczeniu % otrzymuje powyżej 60 pkt. (czyli więcej niż max. liczba od jury) dostaje automatycznie nie 207 pkt. (jak powyżej Turcja) tylko po prostu 60 pkt., a pozostałe kraje bez zmian, to może zdałoby to egzamin.

    Polubienie

  7. A to dobre Palestyna na Eurowizji,kiedyś tam.

    Bez przesady,kto jeszcze?

    Eurowizja powinna wytyczyć granice konkursu.

    Dla mnie Kazachstan,był ,jest i będzie Azjatyckim państwem.
    Podobnie jak inne kraje :Liban,Katar,Egipt – to nie Europa,to Afryka!!!

    Moim zdaniem,już granice zostały przeciągnięte i mamy nowych uczestników.To wystarczy.

    Jak tak będziemy rozciągać granice ,to co chwilę nowe państwo,będzie chcieć brać udział w konkursie,bo jak oni biorą to my też.

    Turcja czy Izrael byli od zawsze w konkursie,od kilku lat mamy wiele nowych państw i to starczy!!!

    Trzeba być konsekwentnym i wytyczyć granice.

    TO KONKURS EUROPEJSKI,a nie członkowski EBU.

    Polubienie

    1. skoro to konkurs europejski to co robi w konkursie Izrael? Kazachstan bynajmniej ma te 12% terenu w Europie…

      Polubienie

  8. Izrael to państwo ,które powstało wskutek wygnania Żydów z innych krajów europejskich.To kulturowo europejczycy,a za historię nie odpowiadają.

    Mnie uczono ,iż Kazachstan to Azja.Za napisanie na klasówce ,że to Europejskie państwo dostałbym pałę.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.