NASZ FAWORYT: Oto kolejni zwycięzcy
Trwa prezentacja wyników IV rundy głosowania w plebiscycie „Nasz Faworyt”. Spośród 26 państw czytelnicy poprzez przyznawanie eurowizyjnych punktów wybrali czołową dziesiątkę. W superfinale są już Szwecja, Islandia, Niemcy, Włochy, Rosja i Macedonia. Oto trzy kolejne kraje, które zakwalifikowały się do ostatniej rundy głosowania:
HISZPANIA
CHORWACJA
NORWEGIA
Tym samym w finale znalazły się aż trzy kraje, które podczas Eurowizji 2012 mają zagwarantowany finał (Hiszpania, Niemcy, Włochy). Chorwacja i Norwegia brały udział w II rundzie głosowania (II półfinał). Niestety, doszło do próby manipulacji głosami, bowiem w pewnym momencie odebrałem szereg punktacji z mejli tlen.pl gdzie zawsze Chorwacja dostawała 12 punktów. Co gorsza, po wysłaniu mojej prośby o potwierdzenie głosów poprzez podanie swojego imienia, wszystkie potwierdzenia przyszły po paru dniach i również w tym samym czasie, co świadczy o tym, że całą akcją koordynowała jedna osoba. W związku z tym Chorwacja otrzymała karę w postaci odjęcia 30% punktów, a adresy mejlowe z których przychodziły fałszywe punktacje nie będą brane pod uwagę w głosowaniu superfinału.
Pora sprawdzić, które kraje na pewno nie znajdą się w superfinale. Dziś uzupełniam ranking miejsc 11-26 o dwa kolejne państwa.
1-10. Superfinaliści
11. Rumunia 98 pkt.
12. ?
13. Słowenia 88 pkt.
14. ?
15. Wielka Brytania 82 pkt.
16. Bośnia i Hercegowina 78 pkt.
17. Dania 74 pkt.
18. Holandia 71 pkt.
19. Estonia 70 pkt.
20. Izrael 63 pkt.
21. Turcja 61 pkt.
22. Azerbejdżan 56 pkt.
23. Francja 54 pkt.
24. Szwajcaria 54 pkt.
25. Mołdawia 51 pkt.
26. Grecja 40 pkt.
Bośnia i Hercegowina w II rundzie (II półfinał) zdobyła 153 punkty i zajęła pierwsze miejsce „pod kreską”, czyli dziewiąte, co zmusiło ją do udziału w III rundzie (dogrywce). Tam nie miała sobie równych, zdobyła 291 punktów i wygrała głosowanie, więc dzięki temu dostała się do finału (IV rundy). Z kolei Holandia zajęła w II półfinale (II runda)
5. lokatę – 218 punktów. Jutro poznamy ostatniego superfinalistę! Kto to będzie? Jeden z trzech krajów: Albania, Cypr albo Serbia. Jednocześnie z publikacją wszystkich superfinalistów ruszy głosowanie w ostatniej rundzie plebiscytu.
A jak było rok temu? Ubiegłoroczny plebiscyt miał ten sam format (dwa półfinały, dogrywka, finał i superfinał). W pierwszym półfinale wygrały Węgry („What about my dreams”), a druga była Polska (która zdobyła najwięcej punktów, ale by ograniczyć „głosowanie patriotyczne” część punktów została jej odjęta). W drugim półfinale liderem była Szwecja („Popular”), a drugie miejsce przypadło Słowenii („No One”). W rundzie dogrywkowej na pierwszym miejscu zremisowały Austria („The secret is love”) i Bułgaria („Na Inat”). W finale wygrała Wielka Brytania („I can”), a w superfinale Polska („Jestem”) znalazła się w top3 z Estonią („Rockefeller Street”) i Szwecją („Popular”).
LONDON EUROVISION PARTY
Od godziny 13:00 czasu londyńskiego rozpoczynają się próby dźwiękowe artystów, którzy dziś wezmą udział w imprezie. Prawdopodobnie do stawki dołączy jeszcze jeden gość-niespodzianka. Wszystkie ekipy są już w Londynie. W „Shadow Lounge” trwają ostatnie przygotowania. Wiadomo, że każdy z reprezentantów wykona kilka utworów, a nie tylko swój eurowizyjny hit. Nie ma co ukrywać, że większość fanów czeka głównie na występy Anggun z Francji i Kaliopi z Macedonii, ale ciekawa będzie na pewno prezentacja Valentiny Monetty, jeśli wokalistka w końcu zaśpiewa na żywo. Wszystkich chętnych do śledzenia tego, co dziać się dziś będzie na Soho zapraszam na grupę Facebookową Dziennika Eurowizyjnego. I jeszcze dobra informacja: najprawdopodobniej organizatorzy (podobnie jak rok temu) przygotują transmisję internetową występów, więc warto zajrzeć na LondonEurovision.com, bo najpewniej tam pojawi się link do webstreamu. Występy rozpoczną się o godzinie 20:30 czasu londyńskiego.
OGAE GŁOSOWANIE – Na ile skuteczne?
Głosowanie klubów OGAE w tym roku wywołuje sporo kontrowersji, bowiem Szwecja otrzymuje niemal same „dwunastki” i, chociaż zagłosowało dopiero 16 klubów (na ponad 40), „Euphoria” ma już ogromną przewagę. Również w głosowaniu OGAE Polska Szwedka jest zdecydowaną liderką. Czy to oznacza, że wygra Eurowizję? Przypomnijmy sobie, jak OGAE typowało zwycięzców poprzednich konkursów. W 2007 roku pierwsze miejsce zajęła Serbia („Molitva”), która później zdobyła też Grand Prix ESC. Drugie miejsce zdobyła jednak Szwajcaria („Vampires are alive”), która w
ogóle nie zakwalifikowała się do finału. Na trzecim miejscu wylądowała Białoruś („Work your magic”), która w Helsinkach osiągnęła swój największy sukces (6. miejsce). Rok później OGAE się pomyliło – pierwsze miejsce w głosowaniu zajęła Szwecja („Hero”), która w finale ESC wylądowała na 18. pozycji. Drugie miejsce (podobnie jak rok wcześniej) zajęła Szwajcaria („Era stupendo”), która (podobnie jak rok wcześniej) w ogóle nie zakwalifikowała się do finału. Trzecie miejsce zajęła Serbia („Oro”), która w Belgradzie wywalczyła 6. lokatę. W 2009 roku liderem głosowania była Norwegia „(„Fairytale”), która zdecydowanie wygrała całą Eurowizję. Drugie miejsce zdobyła Francja („Et s’il fallait le faire”) – laureatka 8. lokaty w Moskwie, a trzecia była Szwecja („La Voix”), która w finale przepadła – 21. miejsce. Najlepiej typowanie klubom OGAE wyszło w 2010 roku. Co prawda nie przewidzieli zwycięzcy, bo ich numerem 1 była Dania („In a moment like this”), która w Oslo była czwarta, ale Niemcy („Satellite”) zajęły 3. miejsce w rankingu. Drugi był Izrael („Milim”), który w finale ESC był 14. W ubiegłym roku top3 klubów OGAE nie pokryło się z wynikami ESC. Pierwsze miejsce zajęły Węgry („What about my dreams”), które w finale Eurowizji były tylko 22. Drugie miejsce zajęła Francja („Sognu”) – 15. miejsce w finale. Trzecia była Wielka Brytania („I can”), która zajęła w Dusseldorfie 11. miejsce.

Scena w Baku z efektami 3D ??? Hmmmm … juz sie nie moge doczekac czwartku 24 maja i Loreen 🙂
PolubieniePolubienie
Manipulacja głosami-widać ktoś nie umie się bawić.Smutne.Tyle w tym temacie.
Głosowanie Ogae ,ktoś musi wygrać.Niech to będzie Szwecja.Okej.
Tylko ja w gronie faworytów konkursu widzę nawet 8 piosenek.Drugie tyle powinno walczyć o TOP 10.
Więc teoretycznie spora grupa państw powinna przekroczyć 100 punktów.
Dlatego punktacja Ogae jest już irytująca,wg nich liczy się 1 państwo ,1 piosenka i 1 wokalistka- a co zresztą?
Myślałem,że będzie to wyglądać trochę inaczej,zwłaszcza że Europa dobrze w tym roku wybrała.Szkoda.
Oby w maju było ciekawiej.
PolubieniePolubienie
No i bardzo dobrze, niech Loreen pobije rekord punktowy Aleksandra Rybaka! To jest utwór, który nie brzmi ani trochę eurowizyjnie. Dzięki tej piosence może poprawi się zdanie o Eurowizji choćby wśród młodzieży w Polsce (o ile piosenka będzie odpowiednio promowana w tym kraju). Szanse na wygraną Loreen ma spore, ale nie będę popadał w nomen omen euforię:), bo trudno powiedzieć, jak zagłosują kolejne jury w różnych krajach… mogą się trafić np. osoby, które nie uznają w ogóle elektronicznej muzyki, no albo po prostu ktoś, komu piosenka się po prostu nie spodobała, bo są różne gusta. Jury często głosuje nieprzewidywalnie. Równie dobrze mogą zagłosować masowo na San Marino czy Gruzję:).
A głosowanie OGAE po prostu mnie cieszy:).
Ciekawe, kto wygra to głosowanie na „Naszego faworyta”… chyba się domyślam, kto zbierze najwięcej punktów:), ciekawe, czy się mylę, czy też nie, no już niedługo się przekonamy:).
PolubieniePolubienie
Tendencyjność tych głosowań ociera się o śmieszność – wygląda to tak, jakby członkowie OGAE nie posiadali własnego zdania, lecz kierowali się modą. A jak pokazują niektóre wyniki z poprzednich lat, gust zdarza im się mieć dziwny. Niech sobie i wygrywa ta Szwecja, ale czy musi mieć aż taką przewagę? Nie ma innych ciekawych piosenek?
PolubieniePolubienie
Są i inne ciekawe, ale ta jest najciekawsza, po prostu:).
A nie pomyślałaś droga Buko, że jest to po prostu ich zdaniem tak dobry utwór, że go doceniają i uważają za najlepszy? Poza tym, od tych samych oddziałów OGAE punkty dostają również inne piosenki. Zauważcie to, a nie ciągle to narzekanie i zazdrość w polskim stylu:). A to nie jest tak, że każdy sobie układa listę i stwierdza: o, to Loreen musi mieć 100 punktów przewagi, tylko wszystko jest po prostu podliczane, i w głosowaniach na pewno biorą też udział ludzie, którzy za najlepszą uważają inną piosenkę. Piosenka Loreen po prostu jest (moim zdaniem) bardzo dobra, na tyle dobra, że jej zwolennicy po prostu mają ogromną przewagę, i daje się to zauważyć w różnych rankingach. Tak to po prostu jest, nie ma co szukać dziury w całym i wynajdywać jakieś niestworzone problemy:). Trzeba się cieszyć życiem, w tym przypadku szczególnie muzyką, a nie tylko narzekać. Ech, ja to dziwny jestem, jakąś taką niepolską mentalność chyba mam;).
PolubieniePolubienie
„muzyka” + „elektronika” = error
W tym całym OGAE chyba nie słyszeli innych piosenek niż Ełforia. Na pewno nikt nie wziął pod uwagę dwóch bardzo ważnych czynników: geopolitycznego oraz jury.
Nie rozumiem tego fenomenu. Ta cała Loren to nawet nie jest artystka. Jest tylko narzędziem do zaprezentowania produktu. A i ten produkt też dość marny, bo tam ani muzyki nie ma, ani tekstu, występ też mało oryginalny [każdy chyba umie machać rękami jakby przeganiał komary].
Jedynymi osobami, które ten twór może zachwycić są osoby o skrajnie niedorozwiniętym słuchu, takie którym nikt nie wskazał lepszych wzorców muzycznych, ewentualnie takie których życie jest na tyle marne, że potrafi je zadowolić taka muzyczna marność.
Ale fani Eurowizji to chyba odpowiedni rynek dla tego typu produktów [patrząc po poziomie piosenek i wynikach z ostatnich lat]. Ewentualne zwycięstwo Szwecji powinno być sygnałem dla TVP żeby nie wracać na Eurowizję, żeby nie promować muzycznego bagna.
PolubieniePolubienie
CO Wy gadacie?!
Kto tutaj się kieruje modą?
Piosenka się podoba, to zbiera najwyższe noty i tyle…
Szwecja zdecydowanie przebija wszystkie inne utwory i prezentacje.
PolubieniePolubienie
Do fanatyków Euphorii:
Wskażcie jeden argumnet potwierdzający waszą tezę że Euphoria jest rzeczywiście najlepsza w tym roku. Jeden konkretny, rzeczowy, nie do obalenia argument za, dlaczego uważacie tak a nie inaczej, to chętnie się przyłączę.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas [a zwłaszcza ta wasza Euphoria]
PolubieniePolubienie
Lubię Loreen,i samą Euphorię,ale nie powinna wygrać. Jak dla mnie są ciekawsze utwory. Choć nie powiem – Euphoria świetna! Pewnie wygra – tak samo niezasłużenie jak Rybak… „Fairytale” nigdy mi się nie podobało i byłem zły,że wygrał. O Loreen zły nie będę bo wygra moja kochana Szwecja. Ale podoba mi się bardziej kilka innych utworów które raczej nie wygrają.
PolubieniePolubienie
O gustach się nie dyskutuje. Wygra ten, kto spodoba się większości, a skoro Loreen jest tak świetnie przyjęta to i szanse na Grand Prix ma największe. Tyle.
PolubieniePolubienie
Argumentem że Szwecja jest najlepsza w tym roku !!!
jest to że ma największe poparcie we wszystkich rankingach i w OGAE !!!
chyba więcej nie trzeba dodawać ?!
PolubieniePolubienie
Najbardziej irytuje mnie, że ta przewaga w głosowaniu OGAE odbije się negatywnie na bogu ducha winnej Loreen. Czytając komentarze już czuć zawiść, że inni faworyci nie są doceniani więc dla zasady przestaniemy lubić Euforię. Ja jestem zdania, że to najciekawsza piosenka nadchodzącej Eurowizji. Chociaż liczę na to, że inne państwa również przygotują ciekawe występy.
PolubieniePolubienie
Szwecja Eurowizji nie wygra.
Głosowanie Ogae ociera się o śmieszność.Tłum wybrał i tłum idzie za jedną piosenką- przecież mamy wiele świetnych utworów. Czy już tylko Loreen się liczy,a najśmieszniejsze ,że nie poznała swoich konkurentów i z tego co wiem nie wzięła udziału w żadnym europejskim koncercie eurowizyjnym.Też mi faworytka.Ona tego nie wygra.
PolubieniePolubienie
To, że nie poznała konkurentów i nie wzięła udziału w żadnym koncercie, to nie oznacza, że nie może być faworytką.
PolubieniePolubienie
Dobra, Eryś. Dlaczego „muzyka” + „elektronika” = error ? Proszę o jakieś argumenty 😉 I uprzedzam Twoje pytanie – nie, „Euphoria” nie jest moim faworytem.
PolubieniePolubienie
Właśnie przeczytałem na stronie OGAE post dotyczący występu Kaliopi w Londynie. Nie dziwi mnie podnieta publiki, bo Macedonka jest pierońsko zdolna.
PS Słyszał ktoś jej przedostatnią płytę „Oblivion” nagraną z gitarzystą Edinem Karamazovem? Po prostu rewelacja! Łatwo można ją znaleźć w necie do pobrania za darmo.
PolubieniePolubienie