EUROVISION ’12: Təmsilçilər (12) + newsy

 

12. Kipr (Cypr)

Ivi Adamou (19 lat) wiedziała o tym, że pojedzie na Eurowizję 2012 już w wakacje, bowiem Cypr jako pierwszy wybrał reprezentanta. Wokalistka znana jest zarówno na Cyprze jak i w Grecji dzięki zajęciu 6. miejsca w „X-Factorze”. Zaraz po udziale w show nagrała album, który został bardzo dobrze przyjęty. Wraz z raperem Stavento nagrała hit lata 2010 „San erthi i mera”. Sporym sukcesem okazało się też mini-wydawnictwo „Christmas with Ivi”. W 2011 roku nagrała utwór z popularną formacją Melisses, a w czerwcu wydała swój drugi solowy album „Voltes sta asteria”. Fani wciąż dyskutują nad jej możliwościami wokalnymi, bowiem w internecie znaleźć można zarówno nagrania świadczące o jej wielkim talencie (głównie występy z „X-Factora”), jak i takie, o których lepiej nie wspominać (głównie nagrania z klubów, gdzie Ivi na żywo śpiewała „La La Love”). Jaka jest prawda o umiejętnościach Ivi? Na pewno Cypryjka pokaże nam to w maju.

KONRAD (22): W tym roku postanowili pójść w ślady braci i sióstr z Peloponezu i wysłać coś lekkiego, łatwego i przyjemnego, co można zanucić już po pierwszym przesłuchaniu. Szkoda tylko, że do tej pory nie wiemy, jak ten utwór wypada na żywo. Aczkolwiek zeszłoroczni zwycięzcy również nie grzeszyli czystością wykonania, zatem chyba jednak mieszkańcy Wyspy Afrodyty nie muszą się tak bardzo martwić. Tym bardziej, że Ivi jest produktem pochodnych Idola. Jest lekko, przyjemne i… kiczowato? no ale na Eurowizji widzieliśmy i słyszeliśmy już gorsze utwory.

„La La Love” zdecydowanie wygrało mini-preselekcje i pewne jest, że będzie hitem w „Euroclubie”. Utwór stworzyli Alex Papaconstantinou, Bjorn Djupstrom, Alexandra Zakka i Viktor Svensson – pora rozszyfrować te nazwiska. Alex to grecko-szwedzki producent i kompozytor, który współpracował do tej pory m.in. z Anną Vissi, Heleną Paparizou (także z Antique), Cameronem Cartio czy Enrique Iglesiasem. Współtworzył „Always” Azerbejdżanu i „Yassou Maria” Grecji. Bjorn współpracował z Sarah Connor przy nagrywaniu albumu „Real Love”. Alexandra Zakka stworzyła tekst do utworu „Out of control” znanego z selekcji greckich 2009 (piosenka dla Sakisa Rouvasa). Viktora nie należy mylić ze szwedzkim piłkarzem. Do „La La Love” powstaje mnóstwo remixów, które łatwo można znaleźć w internecie.

MATEUSZ (18): Typowa radiowa piosenka o nieskomplikowanym tekście. Wpada szybko w ucho i myślę że wejdzie do finału choć wielkiego sukcesu jej nie wróżę. Martwię się jednak o występ w Baku, ponieważ nie słyszałem żadnego wykonania tego utworu bez playbacku. Ta piosenka powinna dostać jedną „12” – z Grecji.

Cypr zadebiutował na ESC w 1981 roku i wciąż czeka na swoje historyczne zwycięstwo. Najwyższa lokata, jaką wyspa zdobyła na Eurowizji to miejsce 5. – osiągnęli go zarówno Anna Vissi w 1982 (drugi start Cypru), Hara z Andreasem w 1997 i Lisa Andreas w 2004 roku. Od wprowadzenia półfinałów Cypr awansował jedynie dwukrotnie – właśnie z Lisą i później z Jonem. Co ciekawe, Cypr awansuje tylko wtedy gdy na Eurowizję wystawia…Brytyjczyków. Skromną prezentację cypryjskiej reprezentantki zobaczyć można na oficjalnej stronie CYBC w dziale „eurowizyjnym” – TUTAJ. Opublikowane są tam też występy najlepszych reprezentantów kraju.

MARTYNA (16): Z dużej dawki basu i minimalnego wkładu wokalnego powstała właśnie ta piosenka. Wszystko wpada w ucho tak mocno, że od tego „la la la” nie można się uwolnić przez kilka dni, a nóżka sama tupie. Kompozycja ma szansę porwać Baku, ale jest to kolejna piosenka rodem wyrwana z dyskoteki. Mimo to, co z tego, że tekst nie jest zbyt ambitny? Skoro piosenka wkręca, reszta jakoś się ułoży.

12. Gürcüstan (Gruzja)

31-letni zwycięzca bardzo skromnych selekcji gruzińskich (zgłoszono do nich tylko 13 utworów, zakwalifikowano do finału 9, poziom był fatalny), Anri Jokhadze uważany jest za „złoty głos Gruzji” z powodu swoich umiejętności wokalnych. Laureat festiwalu „Tęcza Kaukazu 2000” i 12 innych międzynarodowych festiwali. Aktualnie pracuje nad swoim piątym albumem, dodatkowo planuje stworzyć musical, chce też być producentem i nagrać film. Był chórzystą eurowizyjnym Diany Gurtskayej w 2008 roku. Aktualnie bierze udział w gruzińsko-ukraińskim show telewizyjnym, uważany jest za najlepszego „eurowizyjnego” przyjaciela Gaitany z Ukrainy.

TOMASZ (21): Ta piosenka przeszła zmiany, które powinny sprawić aby była przyjemniejsza do słuchania. Niestety, jest jeszcze gorzej niż było wcześniej. Chcieli coś poprawić, ale tak jakby im nie wyszło, gdyż poprzednia wersja była dość zjadliwa. Słuchając tej piosenki przypomina mi się azerskie „Day after day”. Akcent wokalisty sprawia wrażenie zupełnie odwrotne od zamierzonego, a ogólnie rzecz biorąc piosenka dziwna.

Utwór, który wygrał preselekcje gruzińskie nosi tytuł „I’m a Jocker” i w wersji eurowizyjnej śpiewany jest po angielsku i gruzińsku (intro). Autorem muzyki jest Rusudan Chkaidze, a słów Bibi Kvachadze. Bibi był członkiem grupy Georgian Dance Empire, wraz ze swoim przyjacielem Sergi’m nagrał utwór o wdzięcznym tytule „Fish is my friend”. Chyba nawet nadawca gruziński nie ukrywał, że utwór „I’m a Jocker” to nie jest to, co Gruzja powinna zaprezentować Europie, ale że nie było nic innego do wyboru, postanowiono zatrudnić eksperta by przearanżował utwór. Do tej roli zaangażowano producenta stojącego wcześniej za gruzińskimi sukcesami na Eurowizji dla Dzieci. Czy można zrobić coś z niczego? Po rankingach widać, że raczej nie…

BARTŁOMIEJ (18): Co to ma być? W tamtym roku było słabo, ale teraz?! Gdzie jest piosenka w stylu „Shine” czy „Peace Will Come”?

PIOTR (46): Piosenka rozkrzyczana, wygwiazdorzona bez pokrycia, wątki etniczne wlepione bez ładu i składu i nawet niezła linia melodyczna nic nie pomaga. Ogólny kit i zgrzytanie zębów.

Gruzja zadebiutowała w 2007 roku i chociaż nie poradziła sobie aż tak dobrze jak Serbia (która zdobyła za swój debiut Grand Prix), została zapamiętana. I do tej pory (z roczną przerwą na bojkot w 2009) zdobywa dość dobre wyniki – dwukrotnie była dziewiąta (co jest najlepszym rezultatem). Dodatkowo Sopho w 2009 roku zdobyła 3. miejsce w swoim półfinale. Co ciekawe, na swoje cztery starty Gruzja trzykrotnie wysłała wokalistki o tym samym imieniu (Sopho). Z kolei na JESC (gdzie Gruzja bardzo dobrze sobie radzi) najpopularniejszym gruzińskim imieniem jest Mariam. Gruziński nadawca przygotował profesjonalną stronę dot. Eurowizji, na której nie dość, że jesteśmy zmuszeni oglądać Anriego w sporej rozdzielczości, to jeszcze możemy głosować na najlepsze utwory eurowizyjne. Wygrywa Azerbejdżan, druga jest Gruzja, trzecia Szwecja. Strona w języku angielskim.

MATEUSZ (18): Po pierwszym przesłuchaniu po eliminacjach wyraz zażenowania długo nie opuszczał mojej twarzy. Często w nawet największych wpadkach, próbuje znaleźć coś dobrego. I jedyne co znalazłem to przyzwoity głos Anriego. Mam nadzieje że na żywo brzmi równie dobrze, bo jak nie to Gruzję czeka katastrofa. Nowa wersja I’m Joker jedynie mnie utwierdziła w tym, że jest to kilka nieudolnie sklejonych brzmień.

 

Masz ciekawe pytanie do Ivi lub Anri’ego? Wpisz je w komentarzach, a być może pytanie zostanie zadane przez naszego czytelnika, Szymona, podczas konferencji prasowej wokalistów w Baku.

W związku z prezentacjami uczestników, na naszej grupie Facebooka organizowane są duele, w których wybierać będziemy lepszą piosenkę z dwóch właśnie prezentowanych. Wczorajszy duel (pomimo specjalnie wprowadzonych utrudnień) wygrała Szwecja (86,36%), która zmiażdżyła San Marino (13,64%), jednocześnie stając się liderem dueli (Serbia została zdetronizowana). W tym momencie wynik to 6:5 dla drugiego półfinału.

Przypominam o głosowaniu w półfinałach plebiscytu „Nasz Faworyt”. Aby wziąć udział, należy wysłać na blazewicz.poczta@gmail.com punktacje (1-8,10,12) dot. dwóch grup półfinałowych (osobna punktacja dla pierwszego i osobna dla drugiego półfinału). Głosowanie trwa do 13 kwietnia.

REKLAMA: Chcesz poznać wiele nowych utworów europejskich, a przy okazji nieźle się bawić? Zapraszam do internetowego konkursu muzycznego, którego zasady oparte są na forumle eurowizyjnej. Więcej dowiesz się odwiedzając stronę konkursu: http://www.musictune.fora.pl

OGAE GŁOSUJE: Słowenia

Drugim klubem OGAE, który prezentuje swoje głosy jest OGAE Slovenija. Swoje 12 punktów przekazali Hiszpanii, 10 punktów trafiło do Islandii, a 8 do Serbii. Pozostałe noty: 7- Szwecja, 6- Francja, 5- Wielka Brytania, 4- Cypr, 3- Rosja, 2- Macedonia, 1- Włochy. Po dwóch głosowaniach top3 wygląda następująco: 1. Szwecja 19 pkt, 2. Serbia 18 pkt, 3. Hiszpania i Cypr po 12 punktów.

6 komentarzy

  1. Wow, bravo Słowenia 😉 Tylko gdyby nie ta Serbia … ale poza tym bardzo fajnie zagłosowali.
    Myślałam, że Loreen przekroczy 90%, ale i tak jest świetnie.
    6:5 dla drugiego semi. Czyli ten drugi nie jest wcale taki silniejszy. Zapewne jutro będzie remis, bo wątpię, żeby Cypr przegrał z tą okropną, gruzińską piosenką.
    Z ciekawości popatrzyłam na popisy Ivi w X-Factor i mówienie o wielkim talencie to z lekka przesada.

    Polubienie

  2. Z tego pojedynku oczywiście Cypr, który nieźle mi zawrócił w głowie i jest moim numerem 3 w rankingu :p
    O Gruzji lepiej się nie będę wypowiadał.
    Też nie powiedziałbym, że Ivi ma jakiś niezwykły głos, ale śpiewa dobrze i nie boję się o nią od strony wokalnej.
    A no i rozbroiły mnie głosy OGAE Reszty Świata 😀

    Polubienie

  3. „Od wprowadzenia półfinałów Cypr awansował jedynie dwukrotnie – właśnie z Lisą…”

    To już osiem lat od tego półfinału. Do dziś pamiętam moją radość, gdy okazało się że moja ówczesna wicefaworytka jest w ostatniej kopercie 🙂

    Polubienie

  4. Powiem tak zdziwiłem się awansem Chorwacji.
    Izrael jest u mnie wysoko.
    Co do Szwecji można się było tego spodziewać, czy powtórzy sukces Rybaka tego dowiemy się w maju, znacie moje zdanie na temat tej piosenki.
    Tak jak piosenka Szwedzka to tylko piosenka dla mnie tak pani z Cypru umie śpiewać i tyle i za to w tym pojedynku mu się należy awans 🙂

    Polubienie

  5. Ani jedna, ani druga piosenka nie zachwyca, ja jednak wybieram Gruzję. Przynajmniej czymś się wyróżnia, śmieszy, jest w tym jakiś chaos, taka zabawna nieporadność twórców. Gdyby napisał to jakiś profesjonalista, może jeszcze by coś z tego było… A Cypr to, niestety, ordynarna rąbanka. Owszem, wpada w ucho, ale to bardziej drażni, niż cieszy. Jest irytująca i nudna. Za to postarali się przy teledysku, chociaż nie do końca pasuje on do takiej piosenki.

    P.S. Trzeba zmienić linki do Finlandii, Cypru, Holandii i Portugalii.

    Polubienie

  6. Hahaha, właśnie się zastanawiam co by Klemek napisał, jeżeli Polska brałaby udział w ESC 2012, o stronie ESC w TVP 😀

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.