Skandal na Białorusi

Mało kto spodziewał się takiego obrotu sprawy. Po finale białoruskiego „Eurofestu” zwyciężczyni – Alyona Lanskaya – zapowiedziała zmianę utworu i zatrudnienie Filipa Kirkorova jako producenta. Media białoruskie jak i wiele portali eurowizyjnych szybko uznały wyniki selekcji za sfałszowane, bowiem od samego początku wiadomo było, że wokalistka nie da nikomu innemu wygrać preselekcji. Uznano to jednak za sytuację „normalną” dla Białorusi. Jak się jednak okazuje, poprzez Eurowizję można zauważyć pewne zmiany w demokratyzacji kraju. Prezydent Łukaszenka, gdy dowiedział się o medialnych spekulacjach dot. wyników selekcji, zwołał specjalną komisję, która szybko ustaliła, że Lanskaya zapłaciła za wygraną w selekcjach, a niektóre instytucje w miastach białoruskich po prostu nakazywały widzom głosować na artystkę i jej fatalny utwór „All my life”. Dodatkowo komisja odkryła, że sfałszowane zostały też wyniki głosowania jury, bo jak już wcześniej podawałem – sędziom najbardziej spodobała się grupa Litesound. Wyniki pracy komisji przekazane zostały prezydentowi który zdecydował o wykluczeniu Alyony z udziału w Eurowizji, ukarania ministra kultury i wszystkich, którzy przyzwolili na manipulowanie głosami. Nowym reprezentantem została więc formacja Litesound z utworem „”We are the heroes”.

W skład formacji wchodzi sześciu członków – Dima, Vladimir, Yakolo, Mario, Aleksandar i Evgenij. Grupa uważana jest za weterana selekcji narodowych. Zespół po raz pierwszy zawalczył o ESC w 2006 roku zajmując 6. miejsce za utwór „My faith”. W 2007 ich „Summer trip” zajął 2. miejsce, ale wtedy do finału awansował tylko laureat 1. miejsca i dwóch faworytów jury, a Litesound w tym gronie się nie znalazł. Udało się jednak w 2008 roku – „Do you believe” dostało się do finału dzięki jurorom, w finale jednak nie udało się wygrać. W 2009 roku Litesound wystapił wraz z Dakotą – ich przebojowe „Carry on” zajęło w finale 3. miejsce. Powrót „Eurofestu” oznaczał również powrót grupy do walki o ESC – w tegorocznych selekcjach oficjalnie zajęli 2. miejsce, ale jak się okazało – sprawiedliwości stało się zadość i to oni jadą do Baku. Swoją drogą, czy ich utwór nie przypomina wam nieco „Stronger” Kelly Clarkson?

Traktory wjadą na scenę?

Preselekcje austriackie bez niespodzianek – w superfinale znaleźli się faworyci konkursu – Conchita Wurst oraz hip hopowy duet Trackshittaz. W głosowaniu widzów minimalnie wygrał duet – zdobył 51%. Tym samym Lukas Plochl (G-Neila) i Manuel Hoffeiner (Manix) jadą do Baku z przebojem „Woki mit deim Popo (Zatrzęś swoją pupcią)”. Utwór zaśpiewany jest w dialekcie bawarskim. Ważnym elementem piosenki był wczorajszy, spektakularny występ z wykorzystaniem ultrafioletu i mocnym akcentem na kobiece i męskie pośladki. Niektórych taka prezentacja zgorszyła, innych rozbawiła jednak przyznać trzeba, że nikt wcześniej na taki pomysł nie wpadł. Zgaszenie świateł podczas występu i rozerwanie marynarki głównego wokalisty okazało się hakiem na uwagę dla większości Austriaków, którzy właśnie ten występ uznali wczoraj za najlepszy. Trackshittaz byli uważani za faworytów selekcji, a fanom ESC dali się poznać już rok temu, gdy za hit „Oida Tanz” zdobyli 2.miejsce w superfinale. Wtedy na scenę wjechali traktorami – czy w tym roku będą mieli równie mocne wejście? A jak po przegranej czuje się Conchita? Wykonawczyni „That’s what I am” zamierza prywatnie wybrać się do Baku by wspierać Trackshittaz. Jak twierdzi, hip-hopowcy są równie zwariowani jak ona.

Jedwardy ponownie

Irlandię znów reprezentować będą bracia Jedward. Ich utwór „Waterline” wygrał preselekcje narodowe, zdobywając 41% poparcia widzów. Duet zdobył aż 114 punktów i zdecydowanie pokonał konkurencję, zostawiając w tyle Andrew Mann’a, który z dorobkiem 94 punktów zajął 2. miejsce. Donna McCaul była trzecia, a Maria McCool, uważana za „czarnego konia” zajęła…ostatnie miejsce, zdobywając jedynie połowę punktów uzbieranych przez bliźniaków. Czy tym razem Jedward zdobędą Grand Prix? Po udanym występie w Dusseldorfie, wokaliści wrócili do Irlandii zawiedzeni, bo mimo iż zajęli miejsce w top10, nie udało im się wygrać. Niestety, Irlandczycy już nie kochają Eurowizji tak jak dawniej. W najnowszej ankiecie The Journal 51% opowiada się za wycofaniem kraju z Eurowizji. 45% chce dalszych udziałów Irlandii w konkursie.

Austria i Irlandia wystąpią w tym samym półfinale (pierwszym) i nawet w tej samej połowie (drugiej). Z analizy AKOE (na podstawie składu półfinałów, a nie piosenek) wynika, że większe szanse na awans ma Austria (80%). Dlaczego? Ponoć z powodu obecności w tej grupie Grecji i Szwajcarii. Dziwne, bo przecież wielu pozostałych „sprzymierzeńców” – Niemcy, Słowenia, Francja i Turcja – na Austrię nie będzie mogło głosować. Z kolei Irlandia ma 60% szans na awans (słabo, zwłaszcza, że AKOE to strona irlandzka). Zabraknie punktów z Wielkiej Brytanii, Szwecji i Estonii – „przyjaciół” punktowych i dodatkowo krajów, gdzie Jedwardzi są popularni. Irlandię wesprzeć mogą jednak Albania, Szwajcaria i Dania.

PRESELEKCJE 2012

Dziś trzy półfinały (Szwecja, Estonia, Litwa) i finał narodowy w Finlandii. Szczegóły w poprzedniej notce.

Kolejnymi reprezentantami, którzy pojawią się podczas „Eurovision in Concert” w Holandii będą Anggun (na zdj.) z Francji i Iris z Belgii.

Cztery utwory walczyć będą o Grand Prix preselekcji greckich 2012. Finał zaplanowano na 12 marca, a publikacja utworów odbędzie się w najbliższy wtorek. Co ciekawe, dopiero dwa dni później dowiemy się, kto śpiewa dane utwory.

Telewizja bułgarska planuje użyć podczas finału selekcji specjalnych efektów 3D podobnych do tych, które kiedyś TVP wykorzystała podczas festiwalu w Opolu. Wielu zapewne pamięta, jak koszmarnie wyglądało to w telewizji. Życzymy Bułgarom lepszego wykorzystania tej techniki.

Utwór „I’m a Joker”, który wygrał preselekcje gruzińskie i od razu trafił na dno niemal wszystkich rankingów eurowizyjnych, ma zostać przearanżowany, a produkcją zajmie się Giga Kukhianidze, odpowiedzialny wcześniej za najlepsze utwory Gruzji na JESC. Warto dodać, że nowy reprezentant Gruzji – Anri – pojawił się już wcześniej na ESC. Reprezentował swój kraj jako chórzysta Diany w 2008 roku.

Pełne wersje utworów z ostatniego półfinału szwedzkiego dostępne są TUTAJ.

Prezentacja utworu serbskiego odbędzie się 10 marca.

 

WYNIKI:

Szwecja – do finału weszli Lisa Misovsky i Danny Saucedo. W półfinale dogrywkowym wystąpią Lotta i Christer oraz formacja Dynazty. Charlotte Perrelli zajęła 5. miejsce i nie zakwalifikowała się do dalszego etapu.

Finlandia: Reprezentantką kraju została Pernilla Karlsson z utworem „Nar jag blundar” w języku szwedzkim, który jest drugim językiem urzędowym Finlandii.

Estonia: Traffic, Teele Viira, Lenna, Birgit & Violina oraz Tenfold Rabbit w finale estońskim.

Litwa: Ostatnimi finalistami są znów faworyci jurorów: Donny Montell, DAR i Simona.

Reklamy

106 komentarzy

  1. W tym roku w Hiszpanii nawet tragiczny wybór nie będzie złym bo Pastora ma dobre kompozycje nie pamiętam tytułu ale tylko jedna z 4 mi się mniej podobała od pozostałych, także pozazdrościć.

    Polubienie

  2. No bursztyn to fakt,w Hiszpanii są dobre te 3 piosenki,jednak najbardziej bym się cieszył,gdyby wybrano „Quedate Conmigo”.

    Polubienie

  3. Ja stawiam Quedate Conmigo na eówni z Tu vida es tu vida.Obie piosenki mają w sobie potencjał 🙂

    Polubienie

  4. No to dzisiaj mi szkoda troche było Charlotte’y. Dziewczyna wydała milion koron na ten wystep i sie obawiała zeby nie wejsc do andra chansen, no to teraz ma ^^ No i po co sie chwalila… To ją pokarali 😀
    Danny.. taki toche dziwny byl ten wystep.. Nie wiem czemu ale jego piosenka to mi strasnie przypomina jego utwor z tamtego roku.
    jak na razie to tylko Loreen.. ale o tym wiecie ze ja ją kocham 😀 Jedyny słuszny wybór dla Szwcji.. tak jak ktos juz napisał ona przestawia jakąs historie.. I ten wystep ma sens. Tylko ona i cala hala jest z nią ! Mam tylko nadzieje ze Szwecja nie zrobi takiego błedu jak z Epmty room

    Polubienie

  5. Dziwne wybory w tym roku w wielu państwach.Irlandia jakoś mi nie podchodzi mimo że ich lubię ale w tym roku wolałem Donna McCaul.Finlandia jak dla Mnie to kolejna porażka.W Szwecji Charlotte Perrelli poza finałem to nie porozumienie,przykre że ludzie woleli Dannego z słabą piosenką,wokalem itp.Co się tyczy Lisy Miskovsky słucham jej aktualnie i zasłużenie finał-nawet wpada w ucho.Zdecydowanie numer jeden Loreen a potem Lisa i długo nic.Piosnki wybranie do tej pory wyjątkowo słabe.Czekam na wersję Albanii bo od początku podoba mi się ten kawałek i coś podejrzewam że jeszcze będzie lepszy.

    Polubienie

  6. Szczerze? podziwiam Was, że chce wam się pisać wypracowania na 10 tys znaków. Nie szkoda Wam czasu? ludzie, ogarnijcie się..Mati przechodzisz samego siebie.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.