Dwa utwory na dno?

Wczoraj poznaliśmy reprezentanta Gruzji. Preselekcje wygrał Anri Jokhadze (na zdj.) z utworem „I’m Jocker”. Zwycięzcę wybrali widzowie i jurorzy – do wyboru mieli 9 utworów z 13, które nadesłano w tym roku do telewizji gruzińskiej. Słabe zainteresowanie przełożyło się na fatalny poziom finału narodowego i niestety, zwycięski utwór oceniany jest też bardzo nisko. Komentarze fanów jednoznacznie wskazują, że Anri jest najgorszym reprezentantem Gruzji w historii, a kraj wejdzie do finału tylko dzięki pomocy sąsiedzkiej. Wczoraj pojawiła się pewna nadzieja na zmianę piosenki – w internecie zaczęto doszukiwać się znamion plagiatu, ale nie wiadomo, czy sprawa będzie miała ciąg dalszy. Anri jest pierwszym solistą, który będzie reprezentował Gruzję na ESC.

W niedzielę poznaliśmy też fragment utworu „Euro Neuro” Rambo Amadeusa z Czarnogóry. Wokalista był wczoraj gościem jednego z programów telewizji publicznej, opowiadał tam o swoich planach eurowizyjnych i zaprezentował fragment utworu. Jak podkreślał – jest to wersja demo, a pełna wersja utworu (wraz z teledyskiem) będzie miała swoją premierę przed 15 marca. Fragment utworu został przeze mnie nagrany i umieszczony w internecie, dzięki temu szybko trafił na wszystkie portale eurowizyjne i zaczął zbierać bardzo złe opinie. Większość fanów jest pewna, że ten utwór nie spodoba się Europie. Twierdzą tak nawet ci, którzy nie kryją zaintrygowania „Euro Neuro”. Niestety, nagranie zostało już usunięte z YouTube przez Rambo Amadeusa, natomiast fragment wciąż można pobrać w formacie mp3 po prawej stronie bloga.

Z analizy AKOE (na podstawie składu półfinału, a nie piosenek!) wynika, że Czarnogóra ma minimalne szanse na awans do finału (20%). Powodem tak niskiej oceny jest oczywiście fakt, że wszystkie pozostałe kraje b. Jugosławii (które np. zrozumieją żart Rambo Amadeusa) znajdują się w drugim półfinale. Szanse Gruzji oceniane są natomiast wysoko (80%). Gruzja ma w swoim półfinale niemal wszystkich swoich punktowych „przyjaciół” czyli Litwę, Armenię, Ukrainę i Turcję. Brakuje tylko Azerbejdżanu…i dobrej piosenki.

PRESELEKCJE 2012

Znamy składy „dueli” podczas finału selekcji holenderskich. Joan Franka zmierzy się z Raffaelą, Kim de Boer z Ivanem Peroti, a Pearl z Timem Douwsmą (na zdj.). W pojedynkach parowych decydować będą widzowie i jurorzy. W superfinale już tylko jury. Finał 26 lutego.

Nina Badrić zapowiedziała, że jeśli nie znajdzie dobrego tekstu angielskiej wersji „Nebo”, na Eurowizji zaśpiewa po chorwacku. Dziś wokalistka będzie gościem emisji radiowej Turki Party, gdzie poda więcej informacji.

Nie ma podstaw do dyskwalifikacji „Euphorii” Loreen z Melodifestivalen, mimo iż fragment utworu znalazł się w internecie jako podkład do jednego ze zwiastunów filmowych. Utwór został użyty bez wiedzy wokalistki.

W jednym z głosowań internetowych na najlepszą piosenkę z selekcji słoweńskich wygrywają dwa utworu – „Verjamem” dla Evy Boto (51%) i „Konichiwa” dla sióstr Prusnik.

Reklamy

67 komentarzy

  1. ~golfista92 jestem twoim fanem…

    MF->Loreen->Baku12->Sztokholm 2013 🙂
    i tego życzę Szwecji z całego serducha

    Polubienie

    1. Hehe Pisze to co mysle ^^ Wiem ze jak szwecja nie wysle Loreen to zmarnuje swoją szanse na wygranie tak jak to było z Empty room. I tyle w tym temacie

      Polubienie

  2. Aurora! podzielam Twoje zdanie… właśnie nie wiem co widzicie w Loreen, piosenka ok nic więcej. Narazie po 3ch semi MOLLY SANDEN najlepsza 🙂

    Polubienie

  3. Ej no powinna byc dyskwalifikacja tych dwoch utworow, albo trzymaja sie regulaminu i ich nie publikuja albo wylatuja z MF….
    to nie fair wobec innych artystow :/

    Polubienie

    1. To nie one umieściły piosenki w internecie, rok temu było to samo z Love Generation, to wina portalu ,który nie zna zasad MF

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.