Poznaliśmy już połowę uczestników selekcji Melodifestivalen 2012. Wśród kandydatów znaleźli się ci, których się spodziewano (m.in. The Moniker, Timoteij, Dead by April, Marie Serneholt) oraz kilka niespodzianek (jak chociażby Loreen i Sonja Alden). Do MF przystąpią w przyszłym roku też byli uczestnicy ESC – grupa Afro-Dite (Szwecja 2002) i Andreas Lundsteadt (Szwajcaria 2006). Wkrótce poznamy skład trzeciego i czwartego półfinału. Pełną listę półfinalistów z pierwszej i drugiej grupy znaleźć można TUTAJ.
Telewizja chorwacka planuje zmianę formatu preselekcji chorwackich i wyklucza opcję wyboru wewnętrznego. Nadawcy zależy na tym, by jubileuszowa edycja preselekcji była niezwykle interesująca dla widzów, dlatego zamierza zaprosić do udziału w konkursie największe gwiazdy muzyki chorwackiej, które same będą mogły zdecydować, kto napisze im selekcyjne utwory. Możemy się spodziewać wielu artystów-weteranów i być może też kilku byłych reprezentantów. Czy znajdzie się tam miejsce dla Jeleny Rozgi?
W Tiranie rozpoczęły się próby orkiestry przed preselekcjami albańskimi, których finał zaplanowano na 29 grudnia.
Nadja Igorlić odpadła ze słoweńskiego show "Misija Evrovizija". W stawce zostało sześć kandydatek.
Wciąż nie wiadomo w jaki sposób Polska zamierza wybrać reprezentanta na ESC 2012. Fani spekulują, a wśród plotek pojawia się m.in. opcja wyboru wewnętrznego, co w dobie kryzysu TVP byłoby na pewno dobrym rozwiązaniem. Wśród wokalistów "wstępnie" zainteresowanych reprezentowaniem Polski wymienia się grupę De Mono, Ewelinę Saszenko (ESC 2011 Litwa), Annę Cyzon oraz zespół Door Selection. TVP ma swoje plany selekcyjne opublikować pod koniec miesiąca.
EUROWIZJA DLA DZIECI 2011
Kto pojawi się w konkursie?
Kolejne informacje dot. podawania punktów podczas JESC 2011. Punktację belgijską przedstawią wspólnie Jill i Lauren, ubiegłoroczne reprezentantki kraju. Z kolei Rosja tę rolę powierzyła 12-letniemu aktorowi – Valentinowi Sadiki. Wiadomo, że również nadawca belgijski nie wyśle swojego komentatora do Erewania, a komentarz nadawany będzie na żywo ze studia w Brukseli. JESC 2011 będzie transmitowane w Bośni i Hercegowinie oraz Australii.
Z powodów finansowych team portalu Oikotimes nie pojedzie do Armenii, co oznacza, że ten popularny serwis internetowy nie będzie przygotowywał bezpośrednich relacji z prób.
Wśród faworytów JESC 2011 wymienia się Rosję, Szwecję oraz Białoruś, natomiast silnie promuje się Gruzja, której reprezentantki (Candy Group) przygotowały serię "reklamówek" swojej piosenki "Candy Music". Zapraszają w niej do kraju pełnego słodyczy i muzyki disco. Czy taka promocja się opłaci?
Trwa głosowanie na faworyta JESC 2011 czytelników Dziennika Eurowizyjnego. W finałowym etapie głosować można na sześć piosenek (Rosja, Mołdowa, Białoruś, Szwecja, Belgia i Holandia). Punktację (5,6,7,8,10,12) należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com
kaszana made by anna cyzon Eurowizja naprawdę nie stawia dużej poprzeczki, a i tak jak już ktoś chce się podjąć reprezentowania to wypuszcza coś takiego rece opadają piosenka radiowa ok ale w radiu a nie na ESC
kj, co jak co, ale na esc właśnie wygrywają piosenki „radiowe”… Przykład? Azerbejdżan rok temu, też nikt nie dawał szans zwycięstwa, uważali, że to właśnie „radiowa” piosenka i co? Wygrali…
Jedyny problem z tą piosenką – zastanawiam się, jak skrócą ją do 3 minut. Tam nie ma co ucinać, wszystko współbrzmi idealnie.
ok, przesluchalem drugi raz – tragedii nie ma , choc to znaczace , jak jedno przesluchanie moze dac wrazenie-jak na eurowizji…;/
sorry azerowie wygrali przez brak turków we finale, oprawę sceniczna czyt kurtyne z iskier, oraz pozycje startowa piosenki bylo niewiele w zwyciestwie jak dla mnie
„Blow Out The Lights” przypomina mi „Aven Romale” grupy Gypsy.cz, hehe 😉 Anna Cyzon ma fajne produkcje w swoim dorobku, ale ta jest akurat jedną z gorszych.
O taaak! Blow Out The Lights jest świetne pod każdym względem:).
Słuchając po pierwszym razem wpada w ucho, a na dodatek fascynuje wokal Anki i ostre granie chłopaków. To jest to!
mam nadzieję że to będzie wybór wewnętrzny, wykonawca który jest chociaż trochę rozpoznawany, który umie śpiewać i piosenkę którą będzie się dało zanucić. może górniak? ma głos przynajmniej.
Świetne wykonanie! Również uważam, że z tą wersją bylibyśmy wyżej. Pamiętajmy, że Magda właśnie tą wersję chciała wysłać, ale wiadomo co było (teraz to już sam nie pamiętam, czy to namowy fanów, czy te problemy z prawami do tej wersji). Sam byłem raczej za wersją po polsku, nie chodziło o język, tylko muzycznie mi bardziej pasowała… jednak widzę (a raczej słyszę) teraz z perspektywy czasu, że „First Class Ticket To Heaven” było lepiej dopracowane. Trudno, było, minęło. Jednak chętnie jeszcze kiedyś zobaczę Magdę Tul na Eurowizji. Z balladą (pod warunkiem, że wybitną, bo tylko taka może się wyróżnić) lub z czymś szybszym, tu mi wszystko jedno. No i przede wszystkim, z większą pomocą (i kasą) przy przygotowaniach do ESC! Czego życzę oczywiście wszystkim przyszłym reprezentantom Polski na ESC.
A w tym roku chętnie zobaczę na ESC Annę Cyzon. Może to być „Dance For Me”, które bardziej podchodzi pod moje ulubione klimaty, ale może też być coś bardziej rockowego (np. te kawałki, do których linki ludzie tutaj wklejali wcześniej w komentarzach), gdyż z tym drapieżnym głosem to naprawdę mi się te utwory podobają, mimo, że nie jest to mój ulubiony klimat muzyki (jednak, jeśli już rock, to najlepiej właśnie taki nowoczesny, jaki wykonuje Anna Cyzon… nie będę się tu już wgłębiał w szczegóły, jaki to dokładnie gatunek, bo po prostu na rocku się nie znam – ale właśnie taki styl, jeśli chodzi o rocka, podoba mi się najbardziej).
Czyli jednak czekamy na decyzję TVP do końca miesiąca? Ech, miało być 24 listopada… chociaż teraz sobie przypominam, że miało być PO 24 listopada:).
Wkurzyliście mnie! Bo jak pojawiła się wersja angielska to zmieszaliście Magdę z błotem a teraz to wielce zachwyceni!!! Kurde po ile wy macie lat?! To przestroga dla przyszłych reprezentantów, żeby robili to, co sami uważają za słuszne, mają z całą pewnością większe doświadczenie i nie oszukujmy się oni tam jadą nie po to by reprezentować nas tylko po to by w choćby minimalny sposób rozwijać skrzydła. Brak mi słów na was… i jeszcze te teksty, że z perspektywy czasu… ku**a!!! ku**a!! ku**a!!!!!!
Super, mam nadzieję, że faktycznie te kraje powrócą. Z drugiej strony, zastanawiam się, dlaczego EBU odmawia debiutu Kazachstanowi, skoro dopuszcza kraje takie, jak Izrael, Azerbejdżan, Maroko, czy Liban. Z całym szacunkiem dla wszystkich tych krajów, ale Kazachstan ma nie mniej wspólnego z Europą, niż Azerbejdżan.
Ksywa, wyluzuj. I nie wsadzaj wszystkich do jednego worka. Ja nie najeżdżałem nigdy na Magdę za tą zmianę na „First Class…”. Byłbym zadowolony, gdyby pojechała z „First Class…”, byłem też zadowolony, że pojechała z „Jestem”, które pasowało mi bardziej MUZYCZNIE, bo sprawa języka nie jest aż taka ważna. Perspektywa czasu? Cóż w tym dziwnego, z czasem człowiek zmienia zdanie, bardziej może się spodobać inna wersja danego utworu. Czy ja to muszę tłumaczyć jak jakiemuś dziecku? Czy my napisaliśmy te komentarze o „First Class…” jakoś niezrozumiale??? I proszę Cię, uspokój się, bo jakaś żyłka Ci pęknie:). Jeśli nadal będziesz pisał takie komentarze, pełne nerwów i najeżdżania na innych ludzi (skąd ja to znam? aha, z polityki), to po prostu przestanę zwracać na nie uwagę. Czemu ja się mam w ogóle tym przejmować.
Część Kazachstanu leży nawet w kontynentalnej Europie, ale nie należy zapominać, że w Eurowizji biorą udział nie tyle co państwa, a publicznie stacje telewizyjne i radiowe, które są zrzeszone w EBU. Kazachska telewizja nie jest członkiem EBU, a jest to wymóg podstawowy, jesli chodzi o udział w Eurowizji.
Danielu, no tak, wszyscy o tym wiemy, to jest upraszczanie sprawy, że reprezentowane są państwa (a nie stacje tv), ale to nie zmienia faktu, że EBU z jakichś powodów nie chce dopuścić Kazachstanu do członkostwa w EBU, a więc do Eurowizji również. Faktem jest również to, że w większości tych krajów reprezentanta na ESC wysyła tv PUBLICZNA z danego kraju, a więc państwowa, czyli reprezentacja kraju jest. No i kolejna sprawa, na samej ESC mówi się o reprezentowaniu państw, do poszczególnych piosenek są przypisane państwa, a nie stacje tv… no tak to jest, jak jest.
Mati, to na pewno nie odbywa się na zasadzie, że jedna osoba sobie wymyśliła, że Kazachstan nie będzie w EBU i już. Za tym idą pewnie jakieś debaty, dyskusje, więc skoro jeszcze nie ma Kazachstanu w EBU, to pewnie są ku temu konkretne powody. Ponadto Kazachstan w Eurowizji to po prostu kolejna darmowa „12” dla Rosji. Mam przyjemność dzielić pokój z chłopakiem z Kazachstanu i on mi powiedział, że u nich raczej słucha się muzyki rosyjskiej, ogląda się rosyjskie filmy, a rodzimy rynek pod tym względem nie jest zbyt dobrze rozwinięty. Jakieś dziwne ambicje macie z tą liczbą państw na Eurowizji…
Jeszcze odnośnie Twojego wpisu: to, że w belce pojawia się nazwa państwa, nie zmienia faktu, że wszystkimi sprawami dotyczącymi Eurowizji kieruje telewizja publiczna, a nie państwo (prezydent, rząd, naród, jakkolwiek to rozumiesz), więc państwo nie może wziąć udziału w Eurowizji, jeśli nie ma telewizji publicznej zrzeszonej w EBU, nawet jeśli byłoby największym państwem w Europie. Po prostu nie ma takiej możliwości. A Kazachstan ma właśnie ten problem.
Właśnie,szkoda,że nie ma Liechtensteinu.
A Daniel całkowicie się z tobą zgadzam co do Kazachstanu.To byłaby kolejna darmowa „12” dla Rosji.co za dużo to nie zdrowo.Nie byłoby znaczenia,jaką Rosja miałaby piosenkę,bo Rosja i tak by dostała maxa od Kazachstanu.I dobrze,że EBU nie zgadza się na debiut tego kraju na ESC.
Danielu, piszesz o rzeczach oczywistych, a ja tylko rozwinąłem temat, zaznaczając, że w ogólnym pojęciu społecznym na Eurowizji występują PAŃSTWA, a nie jakieś tam stacje telewizyjne.
I co z tego, że byłaby kolejna 12-tka dla Rosji? Zresztą, skąd ta pewność. Eurowizja bywa zaskakująca, co pokazał rok obecny (np. brak awansu dla Turcji, co nikt sobie nawet tego wcześniej wyobrazić nie mógł:)). Zresztą widzę tu pewną niekonsekwencję. Debiut Liechtensteinu (za czym też oczywiście jestem) będzie oznaczał kolejną 12-tkę dla Niemiec, a powrót Maroka kolejne 12-tki dla Turcji lub Azerbejdżanu. Eurowizja to zabawa, niech sobie nadal głosują politycznie, trudno, tego nie da się szybko zmienić, ten proces musi zachodzić latami, w miarę jednoczenia się Europy. Natomiast dla mnie w chwili obecnej liczy się przede wszystkim MUZYKA, a większa ilość krajów oznacza większą SZANSĘ na dobrą muzykę i piosenki. I nie chcę tu nikogo posądzać o uprzedzenia do Rosji, zaznaczając też, że kultura i muzyka rosyjska jak najbardziej jest też częścią dziedzictwa Europy, i w tym sensie Kazachstan jak najbardziej do tego pasuje (tym bardziej, że oni tam bardzo Eurowizją się interesują, a przydadzą się tacy entuzjaści). Dla mnie to Rosja, Azerbejdżan czy Niemcy mogą wygrywać nawet każdego roku przez 10 lat i więcej, pod warunkiem, że wygrywa dobra piosenka, bo to dla mnie naprawdę nie ma znaczenia, z jakiego kraju pochodzi dany utwór. Zresztą sam wynik Eurowizji to też w zasadzie tylko prestiż, wynik przyjaznego konkurowania ze sobą. Oczywiście fajnie jest wygrać i organizować Eurowizję, ale liczy się przede wszystkim dobra zabawa i fajnie jest też mieć wysokie miejsce. A nawet piosenki, które są daleko, to też nie jest powód do płaczu, bo jak już mówiłem, to tylko zabawa. W nawiązaniu do tego wątku z reprezentowaniem państw przez telewizje, no to sam fakt, że dana telewizja reprezentuje jakiś kraj, wiąże się z tym, że pośrednio to dany kraj jest reprezentowany. Gdyby było inaczej, to z jednego kraju na Eurowizję mogłyby jechać np. 2 lub 3 piosenki wysłane przez oddzielne stacje tv, a tak przecież nie jest (chociaż może… kiedyś:)).
Sorry, że się rozpisałem, ale temat wydał mi się dość ciekawy:).
„Debiut Liechtensteinu … będzie oznaczał kolejną 12-tkę dla Niemiec”
Bzdura. 12 z Kazachstanu dla Rosji jest oczywista. 12 z Lichtensteinu dla Niemiec jest za to tak samo oczywista, jak z Austrii i Szwajcarii, czyli raczej niekoniecznie.
A co do Liechtensteinu, to ja nie słyszałem, aby ktokolwiek miał cokolwiek przeciwko. To jest po prostu kwestia ich woli, kiedy zadebiutują, i tyle. No i może po prostu przedłużają się formalności związane z dołączeniem tamtejszej stacji TV do EBU, nie wiem.
Ciekawe, czy te wszystkie informacje o powrotach państw na ESC się potwierdzą:). No ja mam nadzieję, że tak – więcej państw to więcej piosenek (oby dobrych) i więcej zabawy:). I przedłużone emocje związane z podawaniem punktów podczas finału:).
O awansie Turcji do finału też przez lata mówiono, że jest oczywisty, więc ja nie byłbym tak zawsze wszystkiego na 100% pewien:). No dobra, na 99%:). Chociaż zyskać mogłoby też inne państwo ze wschodu Europy, np. Ukraina czy Białoruś (szczególnie, jeśli wykonawcy z tych krajów zaśpiewaliby po rosyjsku:)).
Teraz biję się w pierś, że zachęcałem Ewelinę Saszenko, jeszcze może wygrać…
A po tym, co pokazała Anka Cyzon nie chcę nikogo innego 😀
http://www.youtube.com/watch?v=QAdEWWDXOws&feature=related dla wszystkich, którzy nie widzieli
PolubieniePolubienie
ANKA i ta piosenka – REWELACJA, BRAK SŁÓW! FANTASTYCZNA!
PolubieniePolubienie
To jest genialne :O Anka! Tylko ona 🙂
PolubieniePolubienie
kaszana made by anna cyzon Eurowizja naprawdę nie stawia dużej poprzeczki, a i tak jak już ktoś chce się podjąć reprezentowania to wypuszcza coś takiego rece opadają piosenka radiowa ok ale w radiu a nie na ESC
PolubieniePolubienie
kj, co jak co, ale na esc właśnie wygrywają piosenki „radiowe”… Przykład? Azerbejdżan rok temu, też nikt nie dawał szans zwycięstwa, uważali, że to właśnie „radiowa” piosenka i co? Wygrali…
Jedyny problem z tą piosenką – zastanawiam się, jak skrócą ją do 3 minut. Tam nie ma co ucinać, wszystko współbrzmi idealnie.
PolubieniePolubienie
ok, przesluchalem drugi raz – tragedii nie ma , choc to znaczace , jak jedno przesluchanie moze dac wrazenie-jak na eurowizji…;/
sorry azerowie wygrali przez brak turków we finale, oprawę sceniczna czyt kurtyne z iskier, oraz pozycje startowa piosenki bylo niewiele w zwyciestwie jak dla mnie
PolubieniePolubienie
Ta piosenka Anki i zespołu jest świetna 😉 Zwłaszcza po pierwszym refrenie świetnie lecie 😉 Bardzo eurowizyjne, bo radiowe 😛 To jest dobre
PolubieniePolubienie
Oikotimes oczczędzaja już na Baku skoro odpuścili Erywań. A może i tam nie pojadą, kto wie 😉
PolubieniePolubienie
Zgadzam się, ta piosenka jest bardzo dobra 😉
Piosenka tak na prawdę trwa 3:19, podoba mi się ta solówka od 2:33 xD
PolubieniePolubienie
„Blow Out The Lights” przypomina mi „Aven Romale” grupy Gypsy.cz, hehe 😉 Anna Cyzon ma fajne produkcje w swoim dorobku, ale ta jest akurat jedną z gorszych.
PolubieniePolubienie
O taaak! Blow Out The Lights jest świetne pod każdym względem:).
Słuchając po pierwszym razem wpada w ucho, a na dodatek fascynuje wokal Anki i ostre granie chłopaków. To jest to!
PolubieniePolubienie
mam nadzieję że to będzie wybór wewnętrzny, wykonawca który jest chociaż trochę rozpoznawany, który umie śpiewać i piosenkę którą będzie się dało zanucić. może górniak? ma głos przynajmniej.
PolubieniePolubienie
Mi tam jakos dupy nie urywa przy tych piosenkach, ale to kwestia gustu…
PolubieniePolubienie
multicontest.fora.pl
zapraszam do rejestracji, niebawem startujemy:)
PolubieniePolubienie
First Class Ticket To Heaven live 😀
Nadal uważam, że lepszą opcją było wysłanie tej wersji. Bylibyśmy o wiele wyżej.
PolubieniePolubienie
Świetne wykonanie! Również uważam, że z tą wersją bylibyśmy wyżej. Pamiętajmy, że Magda właśnie tą wersję chciała wysłać, ale wiadomo co było (teraz to już sam nie pamiętam, czy to namowy fanów, czy te problemy z prawami do tej wersji). Sam byłem raczej za wersją po polsku, nie chodziło o język, tylko muzycznie mi bardziej pasowała… jednak widzę (a raczej słyszę) teraz z perspektywy czasu, że „First Class Ticket To Heaven” było lepiej dopracowane. Trudno, było, minęło. Jednak chętnie jeszcze kiedyś zobaczę Magdę Tul na Eurowizji. Z balladą (pod warunkiem, że wybitną, bo tylko taka może się wyróżnić) lub z czymś szybszym, tu mi wszystko jedno. No i przede wszystkim, z większą pomocą (i kasą) przy przygotowaniach do ESC! Czego życzę oczywiście wszystkim przyszłym reprezentantom Polski na ESC.
A w tym roku chętnie zobaczę na ESC Annę Cyzon. Może to być „Dance For Me”, które bardziej podchodzi pod moje ulubione klimaty, ale może też być coś bardziej rockowego (np. te kawałki, do których linki ludzie tutaj wklejali wcześniej w komentarzach), gdyż z tym drapieżnym głosem to naprawdę mi się te utwory podobają, mimo, że nie jest to mój ulubiony klimat muzyki (jednak, jeśli już rock, to najlepiej właśnie taki nowoczesny, jaki wykonuje Anna Cyzon… nie będę się tu już wgłębiał w szczegóły, jaki to dokładnie gatunek, bo po prostu na rocku się nie znam – ale właśnie taki styl, jeśli chodzi o rocka, podoba mi się najbardziej).
Czyli jednak czekamy na decyzję TVP do końca miesiąca? Ech, miało być 24 listopada… chociaż teraz sobie przypominam, że miało być PO 24 listopada:).
PolubieniePolubienie
Boże, jak ja teraz żałuje że chciałem „Jestem” po polsku. Wykonanie z niżej podanego linku jest boskie. Na prawdę fajnie to brzmi.
PolubieniePolubienie
Wkurzyliście mnie! Bo jak pojawiła się wersja angielska to zmieszaliście Magdę z błotem a teraz to wielce zachwyceni!!! Kurde po ile wy macie lat?! To przestroga dla przyszłych reprezentantów, żeby robili to, co sami uważają za słuszne, mają z całą pewnością większe doświadczenie i nie oszukujmy się oni tam jadą nie po to by reprezentować nas tylko po to by w choćby minimalny sposób rozwijać skrzydła. Brak mi słów na was… i jeszcze te teksty, że z perspektywy czasu… ku**a!!! ku**a!! ku**a!!!!!!
PolubieniePolubienie
UWAGA! MONAKO I MAROKO na wstępnej liście ESC 2012! po spotkaniu w Genewie:)
PolubieniePolubienie
z tym po angielsku na pewno nie bylibyśmy niżej ;]
PolubieniePolubienie
Jesli Maroko powróci (po 32 latach!) to pobije rekord Monako (powrót w 2004 po 25 latach).
PolubieniePolubienie
Super, mam nadzieję, że faktycznie te kraje powrócą. Z drugiej strony, zastanawiam się, dlaczego EBU odmawia debiutu Kazachstanowi, skoro dopuszcza kraje takie, jak Izrael, Azerbejdżan, Maroko, czy Liban. Z całym szacunkiem dla wszystkich tych krajów, ale Kazachstan ma nie mniej wspólnego z Europą, niż Azerbejdżan.
Ksywa, wyluzuj. I nie wsadzaj wszystkich do jednego worka. Ja nie najeżdżałem nigdy na Magdę za tą zmianę na „First Class…”. Byłbym zadowolony, gdyby pojechała z „First Class…”, byłem też zadowolony, że pojechała z „Jestem”, które pasowało mi bardziej MUZYCZNIE, bo sprawa języka nie jest aż taka ważna. Perspektywa czasu? Cóż w tym dziwnego, z czasem człowiek zmienia zdanie, bardziej może się spodobać inna wersja danego utworu. Czy ja to muszę tłumaczyć jak jakiemuś dziecku? Czy my napisaliśmy te komentarze o „First Class…” jakoś niezrozumiale??? I proszę Cię, uspokój się, bo jakaś żyłka Ci pęknie:). Jeśli nadal będziesz pisał takie komentarze, pełne nerwów i najeżdżania na innych ludzi (skąd ja to znam? aha, z polityki), to po prostu przestanę zwracać na nie uwagę. Czemu ja się mam w ogóle tym przejmować.
PolubieniePolubienie
Część Kazachstanu leży nawet w kontynentalnej Europie, ale nie należy zapominać, że w Eurowizji biorą udział nie tyle co państwa, a publicznie stacje telewizyjne i radiowe, które są zrzeszone w EBU. Kazachska telewizja nie jest członkiem EBU, a jest to wymóg podstawowy, jesli chodzi o udział w Eurowizji.
PolubieniePolubienie
miałem na myśli stacje telewizyjne tylko.
PolubieniePolubienie
Mati, podaj źródło informacji o powrocie Monako i Maroko.
PolubieniePolubienie
escdaily, escontest.cz
PolubieniePolubienie
Matti to nie Mati, chciałem zauważyć:).
Danielu, no tak, wszyscy o tym wiemy, to jest upraszczanie sprawy, że reprezentowane są państwa (a nie stacje tv), ale to nie zmienia faktu, że EBU z jakichś powodów nie chce dopuścić Kazachstanu do członkostwa w EBU, a więc do Eurowizji również. Faktem jest również to, że w większości tych krajów reprezentanta na ESC wysyła tv PUBLICZNA z danego kraju, a więc państwowa, czyli reprezentacja kraju jest. No i kolejna sprawa, na samej ESC mówi się o reprezentowaniu państw, do poszczególnych piosenek są przypisane państwa, a nie stacje tv… no tak to jest, jak jest.
PolubieniePolubienie
Mati, to na pewno nie odbywa się na zasadzie, że jedna osoba sobie wymyśliła, że Kazachstan nie będzie w EBU i już. Za tym idą pewnie jakieś debaty, dyskusje, więc skoro jeszcze nie ma Kazachstanu w EBU, to pewnie są ku temu konkretne powody. Ponadto Kazachstan w Eurowizji to po prostu kolejna darmowa „12” dla Rosji. Mam przyjemność dzielić pokój z chłopakiem z Kazachstanu i on mi powiedział, że u nich raczej słucha się muzyki rosyjskiej, ogląda się rosyjskie filmy, a rodzimy rynek pod tym względem nie jest zbyt dobrze rozwinięty. Jakieś dziwne ambicje macie z tą liczbą państw na Eurowizji…
PolubieniePolubienie
Jeszcze odnośnie Twojego wpisu: to, że w belce pojawia się nazwa państwa, nie zmienia faktu, że wszystkimi sprawami dotyczącymi Eurowizji kieruje telewizja publiczna, a nie państwo (prezydent, rząd, naród, jakkolwiek to rozumiesz), więc państwo nie może wziąć udziału w Eurowizji, jeśli nie ma telewizji publicznej zrzeszonej w EBU, nawet jeśli byłoby największym państwem w Europie. Po prostu nie ma takiej możliwości. A Kazachstan ma właśnie ten problem.
PolubieniePolubienie
A wiecie co mnie dziwi?
To,że Monako i Maroko są na tej wstępnej ( załóżmy ) liście a Lichtenstein – nie.
Trochę mnie to dziwi dlaczego to państwo nie może zostać aktywnym członkiem…
PolubieniePolubienie
Właśnie,szkoda,że nie ma Liechtensteinu.
A Daniel całkowicie się z tobą zgadzam co do Kazachstanu.To byłaby kolejna darmowa „12” dla Rosji.co za dużo to nie zdrowo.Nie byłoby znaczenia,jaką Rosja miałaby piosenkę,bo Rosja i tak by dostała maxa od Kazachstanu.I dobrze,że EBU nie zgadza się na debiut tego kraju na ESC.
PolubieniePolubienie
Danielu, piszesz o rzeczach oczywistych, a ja tylko rozwinąłem temat, zaznaczając, że w ogólnym pojęciu społecznym na Eurowizji występują PAŃSTWA, a nie jakieś tam stacje telewizyjne.
I co z tego, że byłaby kolejna 12-tka dla Rosji? Zresztą, skąd ta pewność. Eurowizja bywa zaskakująca, co pokazał rok obecny (np. brak awansu dla Turcji, co nikt sobie nawet tego wcześniej wyobrazić nie mógł:)). Zresztą widzę tu pewną niekonsekwencję. Debiut Liechtensteinu (za czym też oczywiście jestem) będzie oznaczał kolejną 12-tkę dla Niemiec, a powrót Maroka kolejne 12-tki dla Turcji lub Azerbejdżanu. Eurowizja to zabawa, niech sobie nadal głosują politycznie, trudno, tego nie da się szybko zmienić, ten proces musi zachodzić latami, w miarę jednoczenia się Europy. Natomiast dla mnie w chwili obecnej liczy się przede wszystkim MUZYKA, a większa ilość krajów oznacza większą SZANSĘ na dobrą muzykę i piosenki. I nie chcę tu nikogo posądzać o uprzedzenia do Rosji, zaznaczając też, że kultura i muzyka rosyjska jak najbardziej jest też częścią dziedzictwa Europy, i w tym sensie Kazachstan jak najbardziej do tego pasuje (tym bardziej, że oni tam bardzo Eurowizją się interesują, a przydadzą się tacy entuzjaści). Dla mnie to Rosja, Azerbejdżan czy Niemcy mogą wygrywać nawet każdego roku przez 10 lat i więcej, pod warunkiem, że wygrywa dobra piosenka, bo to dla mnie naprawdę nie ma znaczenia, z jakiego kraju pochodzi dany utwór. Zresztą sam wynik Eurowizji to też w zasadzie tylko prestiż, wynik przyjaznego konkurowania ze sobą. Oczywiście fajnie jest wygrać i organizować Eurowizję, ale liczy się przede wszystkim dobra zabawa i fajnie jest też mieć wysokie miejsce. A nawet piosenki, które są daleko, to też nie jest powód do płaczu, bo jak już mówiłem, to tylko zabawa. W nawiązaniu do tego wątku z reprezentowaniem państw przez telewizje, no to sam fakt, że dana telewizja reprezentuje jakiś kraj, wiąże się z tym, że pośrednio to dany kraj jest reprezentowany. Gdyby było inaczej, to z jednego kraju na Eurowizję mogłyby jechać np. 2 lub 3 piosenki wysłane przez oddzielne stacje tv, a tak przecież nie jest (chociaż może… kiedyś:)).
Sorry, że się rozpisałem, ale temat wydał mi się dość ciekawy:).
PolubieniePolubienie
„Debiut Liechtensteinu … będzie oznaczał kolejną 12-tkę dla Niemiec”
Bzdura. 12 z Kazachstanu dla Rosji jest oczywista. 12 z Lichtensteinu dla Niemiec jest za to tak samo oczywista, jak z Austrii i Szwajcarii, czyli raczej niekoniecznie.
PolubieniePolubienie
A co do Liechtensteinu, to ja nie słyszałem, aby ktokolwiek miał cokolwiek przeciwko. To jest po prostu kwestia ich woli, kiedy zadebiutują, i tyle. No i może po prostu przedłużają się formalności związane z dołączeniem tamtejszej stacji TV do EBU, nie wiem.
Ciekawe, czy te wszystkie informacje o powrotach państw na ESC się potwierdzą:). No ja mam nadzieję, że tak – więcej państw to więcej piosenek (oby dobrych) i więcej zabawy:). I przedłużone emocje związane z podawaniem punktów podczas finału:).
PolubieniePolubienie
O awansie Turcji do finału też przez lata mówiono, że jest oczywisty, więc ja nie byłbym tak zawsze wszystkiego na 100% pewien:). No dobra, na 99%:). Chociaż zyskać mogłoby też inne państwo ze wschodu Europy, np. Ukraina czy Białoruś (szczególnie, jeśli wykonawcy z tych krajów zaśpiewaliby po rosyjsku:)).
PolubieniePolubienie