Eurowizja 2012




MALTA 2012

  • Malta potwierdza udział
Telewizja maltańska wycofała się z JESC, ale z ESC odchodzić nie zamierza. Właśnie ogłoszono, że wyspa weźmie udział w ESC 2012 w Baku, a start zgłoszeń do preselekcji nastąpi w październiku. Format preselekcji zakłada półfinał i finał. W półfinale wystąpi 24 wykonawców z czego 16 zakwalifikuje się do finału. Prawdopodobnie o wynikach obydwu rund decydować będą widzowie i jurorzy. W związku z tym, że telewizja maltańska chce stawiać na nowe twarze, zabrania udziału w preselekcjach tym, którzy je ostatnio wygrali (5 lat wstecz). Oznacza to, że do preselekcji nie mogą zgłosić się Glen Vella (11. miejsce w półfinale), Thea Garrett (12. miejsce w półfinale), Chiara (22. miejsce w finale), Morena (14. miejsce w półfinale) i Olivia Lewis (25. miejsce w półfinale). 

BELGIA 2012
  • Flandria szuka
W 2012 roku to Flandria będzie decydować o tym, kto zostanie reprezentantem Belgii. Telewizja VRT postanowiła ponownie wybrać wokalistę i utwór wewnętrznie, bo ostatnim razem kiedy tak zrobiła, Belgia w końcu weszła do finału, zajęła bardzo wysokie miejsce i zebrała świetne opinie. Kto zostanie następcą Toma Dice? Nadawca już rozpoczął negocjacje z niektórymi artystami. Wykonano już wiele telefonów, a sporo ma być jeszcze wykonanych. Wielu artystów też samodzielnie zgłasza się do VRT. Ponoć istnieje już lista 25 wykonawców, spośród których VRT wyłoni zwycięzcę. Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się formację De Romeo, Yannicka Bovy’ego, Stana van Samang, duet Lester & Abdou, Kevina ("Idol"), Kato ("Idol"), Free Souffriau, Tonyę (preselekcje dziecięce 2003), Katerine i Kate Ryan (ESC 2006).
Decyzja ma być podjęta na przełomie października i listopada. Po ogłoszeniu nazwiska reprezentanta, rozpocznie się poszukiwanie utworu dla niego.

26 komentarzy

  1. ALE JAK!?? Przecież jest obowiązek preselekcji. Nie ważne czy to artysty czy piosenki czy ogólnie. Czemu Belgia tak „se” wybiera”?

    Polubienie

  2. Nie ma obowiązku przeprowadzenia preselekcji.

    EBU jedynie zachęca telewizje do ich przeprowadzania.

    Polubienie

  3. Napiszę w związku z tym,co Buka i Eryś napisali co do dużej ilości piosenek i tym samym krajów – zgadzam się całkowicie.Może być dużo dobrych piosenek i mogą przepaść w tłumie.Zresztą teraz jest podobnie w ESC.A i też teraz tak jest i byłoby zapewne,gdyby było jeszcze więcej państw,że jakieś słabe piosenki wchodziłyby kosztem tych dobrych.
    Poza tym,czy każdy z nas tu piszących jest przekonany o swojej racji.Ktoś może się z tym nie zgadzać lub nie.Ale to sprawa danej osoby.

    Przy wzrastającej liczbie krajów,a może nawet terytoriów autonomicznych w ESC zrobiłby się z konkursu dziwoląg,sztuczny twór.Tworzone byłyby zapewnie kolejne półfinały – to już dokumentnie ESC straciłaby swoją symbolikę .

    Napisałem,że nie chciałbym Kosowa w konkursie,bo miałem na myśli,żeby ta liczba krajów tak nie wzrastała.

    Polubienie

  4. Malta chyba się nie uczy na błędach.Po co tyle piosenek w finale?Nie lepiej mniej,ale żeby były na wysokim poziomie?
    A skoro wybierają takie słabe piosenki,to czy nie bardziej byłoby wskazane wybranie kogoś wewnętrznie?Ale oczywiście najpierw poproszenie o ten wybór wewnętrzny EBU?

    Polubienie

  5. Mała poprawka – miałem na myśli,że „każdy z nas tu piszących jest przekonany o swojej racji”.

    Polubienie

  6. Malta chyba rozszerzyła blokadę na ostatnich reprezentantów? Czy mi się wydaje, czy w tym roku obowiązywały 3 lata wstecz? Chyba nie chcą zbyt szybkiego powrotu Chiary…

    Polubienie

  7. Mam nadzieję, że Belgia wybierze Kato! „The Joker” jest po prostu świetne! Coś w stylu Leny, tyle że fajne i utalentowane! Kato!

    Polubienie

  8. A ja uważam, że nie będzie chaosu, bo przy ESC pracują profesjonaliści. Zresztą więcej, niż 3 półfinały, nie będzie się chyba dało zrobić, bo po prostu nie ma aż tyle krajów;).

    Malta sama sobie szkodzi właśnie przez te blokady, gdyż nie może się zgłosić być może dobry artysta z dobrą piosenką, przez co zwiększają się być może szanse jakiegoś shitu. Wszystko „być może”, ale jeśli się chce osiągnąć dobry wynik na ESC, to tych „być może” powinno być jak najmniej. Chcą stawiać na nowe twarze? No ale bez przesady, to malutki kraj, ile tych twarzy tam mają?;). A tym bardziej, jeśli do preselekcji nie mogą się zgłaszać obcokrajowcy (czy tak jest?). Zresztą jak chcą nowych twarzy, to niech zrobią XFactora i na ESC niech pojedzie zwycięzca, i już.

    W ogóle, to gdzieś czytałem, że od 2012 roku miał być właśnie obowiązek preselekcji… no chyba, że albo to plotka, albo z tego zrezygnowali, albo dotyczy to „od 2012 roku” w sensie, że zostanie wprowadzone przed ESC 2013.

    Polubienie

  9. Jeśli według ciebie Mati mogłyby być 3 półfinały – to ile krajów byłoby w każdym z nich i ile w finale?I ile by awansowało z każdego z tych półfinałów?

    Ale 3 półfinały – kompletna głupota.

    Polubienie

  10. To jest bardzo prosta matematyka, polecam się bardziej przykładać do lekcji:P. Załóżmy, że w sumie byłoby np. 50 państw, minus BIG5, minus zwycięzca, zostaje 44. 2 x 15 = 30, + 14 = 44. Czyli dwa półfinały po 15 krajów, i jeden z 14 krajami. Z półfinałów 15-krajowych przechodzi po 7 krajów, z półfinału 14 krajowego – 6 krajów. 7 x 2 = 14, + 6 = 20, + BIG5 + zwycięzca = 26. Jeśli zwycięzca byłby z BIG5, to każdy półfinał miałby 15 krajów. Zresztą wszystko zależy od liczby uczestników W SUMIE, więc liczba krajów w półfinałach mogłaby być równa (nawet w przypadku 50-ciu uczestników, ponieważ zwycięzca mógłby być z BIG5, a wtedy każdy półfinał miałby 15 krajów). Czy to takie skomplikowane? Nie sądzę:). Nie bardziej, niż obecny system, po prostu będzie to nieco rozszerzone. Zresztą podobno trzeci półfinał ma być wprowadzony, jeśli liczba uczestników osiągnie już 45 krajów (wtedy np. 3 półfinały po 13 krajów). Tylko nie wiem, co zrobią, jeśli to się stanie już w 2012 roku, wiele krajów podobno chce uczestniczyć, a przecież terminy w Baku (na 2 półfinały) już są ustalone:). No chyba, że to plotka z 3 półfinałem przy 45 krajach, ale tak czy siak, temat trzeciego półfinału w końcu się pojawi w rzeczywistości – po prostu tak będzie wygodniej. Tak, wiem, wielu Polaków lubi narzekać na wszystko, ale cała Europa na pewno ucieszy się z dodatkowego koncertu i z większej zabawy:).

    Polubienie

  11. Tzn. za szybko to napisałem o tych smsach, nie pomyślałem, przecież i tak w danych półfinałach mogą głosować tylko odpowiednie kraje… No ale i tak W SUMIE więcej krajów to więcej smsów:). Zresztą, kto wie, może przyjdzie im do głowy pozwolić głosować wszystkim krajom w każdym półfinale?:). Tak, wiem, trochę fantazjuję, ale nigdy nie wiadomo:). Kasa rządzi światem…:)

    W ogóle, to na razie dajmy sobie spokój z tym tematem 3 półfinału, będzie coś konkretnego, to wtedy można będzie dyskutować:).

    Polubienie

  12. Albo po prostu zostawią to tak, jak jest, i wtedy w dwóch półfinałach byłoby po prostu więcej krajów (w sumie czy to taka wielka różnica? 19 krajów, a np. 20 i 21?). Choćby na próbę, na jedno ESC. Jeśli ludzie zaczną narzekać, że koncerty są za długie (a wiem, że i teraz niektórzy bywają znużeni, ale to bardziej ze względu na poziom piosenek:)), albo jeśli warunki techniczne pokażą, że tak byłoby po prostu lepiej, to wtedy zrobiony zostanie trzeci półfinał, proste.

    Polubienie

  13. Mati znów bredzisz.

    Może najlepiej zróbmy od poniedziałku do soboty, 5 półfinałów i finał. Niech startują wszyscy chętni, Walonia, Katalonia, Kosowo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Burkina Faso i Wyspy Zielonego Przylądka, a co … jak sie bawić to się bawić!

    Ja tęsknię za Eurowizją sprzed 2004 roku, gdzie był tylko finał i obecność tam, wśród najlepszych europejskich kompozycji była prestiżem. Teraz to komercyjna sieczka nastawiona tylko na zysk, chociażby z sms’ów.

    Polubienie

  14. Mati, ty powinieneś wziąć się za politykę. Bredzisz jak rząd, opozycja i prezydent razem wzięci.

    Ja chciałbym taką Eurowizję, w czasie której nie będę musiał wyciszać telewizora bo akurat wyje jakiś Eric, Verka albo inny Sakis. Może być i 11 piosenek byle były na dobrym poziomie.

    Całkowicie nie rozumiem durnego stawiania ilości nad jakość w Eurowizji. Da radę ktoś mi to wytłumaczyć?

    Polubienie

  15. ksywa,Eryś-macie całkowitą rację.
    Ja też jestem za powrotem do Eurowizji sprzed 2004 roku.Te półfinału wprowadziły wiele chaosu,nadszarpnęły prestiż Eurowizji.
    A Mati podałeś najprostszą możliwość z 3 półfinałami,gdzie w ogóle jest łącznie 45 państw.A co by było,gdybyśmy łącznie mieli 60 piosenek.Ja mam też wrażenie,że czasami bez składu i ładu piszesz.

    Polubienie

  16. No sorry, ale to ja mam wrażenie, że niektórzy piszą bez ładu i składu… Mam prawo mieć swoje zdanie, nawet, jeśli jest ono inne od zdania zagorzałych fanów typowej Eurowizji. I nie życzę sobie, aby ktoś mnie obrażał z powodu mojego zdania. Mam gdzieś tzw. prestiż Eurowizji (jaki znowu prestiż?:D), dla mnie liczy się tylko dobra zabawa, na tym polega ten konkurs, podkreślam, KONKURS. Chcecie prestiżu, to sobie oglądajcie Konkurs Szopenowski. Eurowizja jest dla szeroko pojętej publiczności. Jest tam miejsce dla każdego gatunku muzyki, zarówno dla ambitnych utworów, jak i mniej ambitnych. Mam gdzieś to, czy pojawiają się dobre, czy złe piosenki (według czyjegoś gustu). Patrzę tylko i wyłącznie na swój gust, tolerując gust innych, czego niektórym brakuje – pamiętajcie, że to, co się może nie podobać Wam, może się podobać komuś innemu – mi jak najbardziej podobały się piosenki choćby Verki Serduchki czy Sakisa Rouvasa, i na Eurowizji są dla nich miejsca. Na szczęście, jak to się mówi, psy szczekają, a karawana jedzie dalej:). Jak chcecie powrotu do Eurowizji 2004, to sobie sami taką zorganizujcie, ja jestem za postępem i cieszę się, że Eurowizja idzie w tą stronę. Jeśli pójdzie nie po Waszej myśli, to nikt nie każe jej Wam oglądać, proste.

    Polubienie

  17. Mati,ja twoje zdanie,jak i innych osób szanuję,bo każdy,jak pisałeś,może mieć swój gust chociażby.

    Polubienie

  18. Skąd by się niby wzięło 60 państw? Nawet, gdyby udział wzięły autonomie, to przecież pewnie nie każdego roku braliby udział wszyscy… Zresztą po co ja się tu męczę, wyraziłem swoje zdanie i tyle.

    Polubienie

  19. Mati Twoje myślenie jest katastrofalne! Udział w Eurowizji XX wieku to był prestiż, dzięki temu Polskę reprezentowały prawdziwe gwiazdy, prawdziwi artyści i kompozytorzy! A co mamy teraz? sieczka, sieczka, sieczka!!! Równie dobrze można powiedzieć, że jeżeli szukasz rozrywki, włącz sobie Hity na czasie… Eurowizja kiedyś to był konkurs na poziomie, teraz można ręce załamać. Najważniejsza jest piękna scena, pocztówki, kolorowe majtki w cekiny, dym, ognie i kasa z sms’ów… Aż sam się sobie dziwię, dlaczego aż tak czuje się uzależniony od tego szitu!

    Polubienie

  20. ksywa – jest pewien problem. Te dzisiejsze gwiazdy to byli wówczas debiutanci 🙂 Co nie zmienia faktu, że sam się z Tobą nie zgadzam 🙂

    A z Matim nawet nie ma co wchodzić w dyskusję, bo przecież jest najmądrzejszy :]

    Polubienie

  21. Karol, przedstawiam tylko swoje zdanie, nikomu nie każę wchodzić ze mną w dyskusję. To chyba oczywiste, że uważam, że mam rację? Co, może mam uważać, że racji nie mam?

    Ksywa, mi się podoba obecna Eurowizja, i nie uważam większości tych utworów za sieczkę… A Ty oglądaj sobie te stare Eurowizje, masz mnóstwo możliwości, Internet, DVD…

    Polubienie

  22. Ten konkurs niósł ze sobą prestiż kiedyś,teraz jest niestety tak,jak opisał to ksywa.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.