BAKU 2012
- Maroko faktycznie powróci?
Ostatnio Bruno Berberes (szef delegacji francuskiej) wspomniał w jednym z wywiadów, że Maroko mogłoby powrócić na Eurowizję już w 2012 roku. Temat szybko podchwyciły media w Azerbejdżanie, wskazując na to, że dzięki wygranej Eldara i Nigar Eurowizja znów otworzy się na Afrykę Północną. 1news.az informuje, że po 22 latach Maroko znów zainteresowane jest konkursem. News.az dodaje, że publiczny nadawca SNRT nie zamierza wracać do konkursu, ale rolę nadawcy "eurowizyjnego" ma przejąć prywatna stacja 2MTV.
Maroko zadebiutowało na ESC w 1980. Był to pierwszy afrykański i arabski kraj, który zdecydował się na udział w konkursie. Reprezentantką kraju została popularna Samira Bensaid, a jej utwór "Bitaqat Hob" wprowadził język arabski do Eurowizji. Niestety, debiut tego kraju uznać można za fatalny – Samira zdobyła tylko 7 punktów i przedostatnie, 18. miejsce (gorzej wypadła tylko Finlandia). Legenda głosi, że sam król Maroko zakazał nadawcy brania udziału w Eurowizji, bo konkurs ośmiesza dumnych Marokańczyków. Jednym z oficjalnych powodów wycofania się Maroko był udział w ESC Izraela. Izrael, mimo iż wygrał ESC 1979 wycofał się z udziału w ESC 1980, bo data finału zbiegła się ze świętem narodowym. Prawdopodobnie w 2012 roku Izrael z tego samego powodu będzie musiał wycofać się z Eurowizji. I wtedy otworzą się drzwi dla Maroko.
PRZY OKAZJI: W ramach przygotowań do ESC 2012 miasto Baku faktycznie powiększy powierzchnię centralnego parku narodowego. Pojawi się nowy, dwukilometrowy bulwar nad zatoką – informuje dyrektor parku, Nazim Majidov. Część nowego parku będzie polana asfaltem, pozostały obszar wypełnią tereny zielone. Bulwar uzupełni istniejącą już część promenady, która jest jedną z wizytówek stolicy Azerbejdżanu.
PO EUROWIZJI 2011
- Eldar odpoczywa
W wywiadzie dla 1news.az Eldar (połowa duetu "Ell/Nikki") opowiedział o tym, jak zmieniło się jego życie po Eurowizji 2011. Aktualnie wokalistka przebywa w swoim rodzinnym mieście i w końcu ma czas dla rodziny. Mówi, że dość dziwnie chodzić po swoim mieście i widzieć wokół plakaty ze swoją własną podobizną. Zwycięstwo w Eurowizji 2011 wiele zmieniło w jego życiu, twierdzi, że wiele marzeń udało mu się spełnić, ale sporo planów ma jeszcze niezrealizowanych (m.in. rozwinięcie talentu aktorskiego). Dodaje, że poprawa sytuacji materialnej to na pewno plus sławy, jaką zdobył, ale nie chce stać się materialistą, bo jak twierdzi – osobom utalentowanym, które swoje umiejętności traktują tylko jako sposób na zarobek, Bóg taki talent szybko zabiera. Dlatego nadal pilnie studiuje, bo chce zostać dyplomatą (jest aktualnie na II roku studium magisterskim na Słowiańskim Uniwersytecie w Baku). Nie ma aktualnie dziewczyny, a ta, z którą spotykał się wcześniej, jest teraz tylko jego koleżanką. Jak mówi, jego partnerka musiałaby rozumieć jego marzenia i plany.
NEW WAVE 2011
- Polska masakra w Jurmali
Trzeci dzień "New Wave 2011" zakończył się najsłabszym jak do tej pory miejscem Polaków. Monika i Michał wykonali utwór "Forever" i zajęli ostatnie miejsce, zdobywając 92 punkty. Wygrał reprezentant Finlandii, drugie miejsce zdobył Kirgistan, a trzecie Ukraina. Masha Sobko (druga reprezentantka Ukrainy) była tym razem siódma, a Litwin Donny Montell 10. "Dla Moniki i dla mnie, sam udział w Finale jest ogromnym sukcesem. Pokonaliśmy 17000 chętnych do udziału w Festiwalu z kilkunastu krajów świata. Z samej Polski nadesłano ponad 100 zgłoszeń. Była to mocna szkoła życia. Zobaczyliśmy z bliska jak wygląda i jakimi zasadami rządzi się rosyjski show-biznes. Próbowaliśmy dostosować się do tych zasad, co nie do końca nam się jednak udało. Hipokryzją byłoby stwierdzenie, że „miejsce nie ma znaczenia”. Owszem, ma, bo każdy z nas jedzie po to, aby wygrać. Kto zajmuje się muzyką jednak wie, jakimi regułami rządzą się Festiwale, szczególnie, jeżeli walczy się o duże pieniądze. Zakulisowe spostrzeżenia i obserwację pozostawię jednak dla siebie, gdyż jako uczestnikowi po prostu nie wypada mi pewnych rzeczy „wyciągać na wierzch”." – mówi Michał.
Cały festiwal "New Wave" wygrał reprezentant USA, a Masha Sobko zajęła 2. miejsce. Trzecie miejsce przypadło Rosji (N.A.O.M.I.), a nagrodę publiczności zdobył Erik z Armenii.
DZIENNIK EUROWIZYJNY ROZPOCZYNA GŁOSOWANIE!
- Piękności z ESC
Ukraińska edycja magazynu VIVA po raz kolejny zaprasza internautów do głosowania na najpiękniejszą celebrytkę Ukrainy. Wśród nominowanych nie zabrakło gwiazd z Eurowizji i preselekcji. Jest Ruslana (ESC 2004), jest Anastasia Prihodko (ESC 2009), Loboda (ESC 2009), Ani Lorak (ESC 2008), Alyosha (ESC 2010), Mika Newton (ESC 2011) i Tina Karol (ESC 2006). Oznacza to, że nominowane zostały wszystkie panie, które do tej pory reprezentowały Ukrainę na ESC. Wśród wyróżnionych są też m.in. Masha Sobko, Zlata Ognevich, Jamala czy Ksenia Simonova, która towarzyszyła na scenie w Dusseldorfie Mice Newton.
To może i Polacy wybiorą najpiękniejszą uczestniczkę Eurowizji?
Rozpoczynamy głosowanie na Miss Polskiej Eurowizji.
Oto lista nominowanych artystek:
1994 – Edyta Górniak
1995 – Justyna Steczkowska
1996 – Kasia Kowalska
1997 – Anna Maria Jopek
1998 – Renata Dąbkowska (Sixteen)
2003 – Justyna Majkowska (Ich Troje)
2004 – Tatiana Okupnik (Blue Cafe)
2006 – Ania Świątczak (Ich Troje)
2006 – Magda Femme (Ich Troje)
2007 – Sasha Strunin (The Jet Set)
2008 – Isis Gee
2009 – Lidia Kopania
2011 – Magdalena Tul
Można też głosować na inne panie, które wchodziły w skład teamu reprezentującego Polskę. Oto kilka przykładów: Anna Borkowska (1994), Magda Steczkowska (1995), Dorota Miśkiewicz (1996-1997), Agnieszka Piotrowska (ESC 1997), Olga Pruszkowska (1998), Gosia Andrzejewicz (2005), Patrycja Kawęcka (2008), Jona Ardyn (2008), Daria Akatowa (2009), Patrycja Gola (2009), Weronika Bochat (2010), Małgorzata Czaczkowska (2010), Mirella Kostrzewa (2010), Joanna Gogolińska (2011), Iga Turek (2011), Soyanna (2011) czy Kalina Kasprzak.
Głosujemy w systemie eurowizyjnym (od 1 do 8, 10 i 12 punktów), a punktację należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com. Punktacje przyjmuję do 20 sierpnia!

ksywa,brawo za twój ostatni komentarz pod poprzednim newsem.
PolubieniePolubienie
No Polacy na New Wave 2011 słabo wypadli niestety.
PolubieniePolubienie
Żenujące to są wypowiedzi niektórych, którzy próbują mi wmawiać coś, czego nie napisałem, lub wpierają mi coś, co kompletnie nie wynika z moich wypowiedzi! Jak ktoś nie ma argumentów, to zaczyna obrażać i rzucać błotem. A ja tylko wyrażam swoje zdanie.
„Pół świata Ci zazdrości, że mieszkasz, gdzie mieszkasz ( czy to taki Litwin, Azer, Gruzin, Białorusin, Rosjanin, Brazylijczyk, Boliwijczyk, Etiopczyk itd…)”
Boliwijczyk i Etiopczyk to może i tak, ale co do pozostałych, wymienionych przez Ciebie narodów, to wcale nie byłbym taki pewien;). Zresztą czy ja gdzieś napisałem, że nie ma na świecie takich narodów, które zazdrościłyby nawet Polsce? Są i biedniejsze kraje… ludzie mają tam gorzej… ale czy to znaczy, że mam przestać krytykować polskie wady? Nie, nie przestanę, bo w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia, wiele zmian do wykonania.
„Dobra, też uważam rozomowę za zakończoną, po szkoda strzępić język, aby do tak ograniczonego umysłu przemawiać.”
I vice versa. Jeśli rozumiesz, co to znaczy.
„Ps. Mówi się „W Niemczech”, a nie „W Niemcach”.”
:). Miałem na myśli NARÓD Niemców, a nie państwo:). Kolejny dowód na to, że niektórzy nie umią czytać ze zrozumieniem (sorry, wiem, powtarzam się). Gdzie ja tam napisałem „W NIEMCACH”? Napisałem „O NIEMCACH”, jako o narodzie, w sensie, że MY, jako naród polski, jesteśmy za nimi daleko. Dobrze, że w przypadku Czech obie formy gramatyczne są identyczne, bo i za to byś mnie skrytykował:).
No i Wy nadal swoje, ja już zakończyłem tą dyskusję, nie odpisujcie na ten temat, po prostu ODCZEPCIE SIĘ! Ja już ze 20 komentarzy temu uznałem, że nie ma sensu z niektórymi dyskutować na inteligentne tematy, a Wy nadal mnie prowokujecie! Po prostu przestańcie pisać na te tematy i zajmijcie się Eurowizją!
Maroko prawdopodobnie wróci? To bardzo fajnie. Szkoda, że tylko dlatego, że zapewne nie będzie Izraela… Szkoda, że narody arabskie nadal są skłócone z Żydami… Oby się to jak najszybciej zmieniło. No i dla zdziwionych przypomnę, że na Eurowizji mogą się pojawić także inne państwa basenu Morza Śródziemnego… Ech, już widzę te narzekania – „to nie Europa!”, „co to ma znaczyć”, „Afroeurowizja”!:) Te kraje są po prostu w EBU i mają prawo do wzięcia udziału. Są blisko Europy, mają powiązania gospodarcze, a historycznie były także częścią np. Imperium Rzymskiego. Ok, dość, bo znowu ktoś napisze, że się wymądrzam:). A zresztą, co się będę przejmował, będę się wymądrzał, ile będę chciał:).
Ten Michał, polski uczestnik New Wave, trochę za bardzo narzeka (no cóż, typowy Polak:)). Trzeba umieć przegrywać.
PolubieniePolubienie
Napiszę tylko tyle: 😉
PolubieniePolubienie
Czytając pewne posty można się nieźle uśmiać.Niektórzy mają się nie wiem za kogo,a tak naprawdę : „wyżej…….jak……mają”.
Mati,może ty powinieneś wykładać na jakiejś uczelni?I może kiedyś nawet będziemy mieli okazję cię zobaczyć w TV w stacji „Edusat” ?
Poza Mati – piszę się „umieją” a nie „umią” prawda?
PolubieniePolubienie
Chciałem napisać – Poza tym…
PolubieniePolubienie
Myślę,że jest szansa na debiut Libanu też.
Podobno tam już zdjęto ten zakaz pokazywania słowa „Izrael” w tamtejszej telewizji,więc szansa jest nawet jeśli Izrael weźmie udział.
Maroko? Super! Może być ciekawe…
Teraz prosić tylko o debiut Lichtensteinu i jakiś mały powrót… Może Andora/Monako/Luksemburg ? 🙂
PolubieniePolubienie
Marian,całkowicie popieram to,co napisałeś.Liban,gdyby był – ciekawie by się zrobiło.To samo,gdyby Maroko powróciło.
PolubieniePolubienie
Wydaje mi się Mati, że moje argumenty są bardzo dosadne i zrozumiałe dla większości, dla większości czyli nie wszystkich. Ty jak widzę też masz z tym problem.
I nie przypominam sobie, żebym obraził Cie personalnie, cały czas mówię tylko o Twoich wypowiedziach… które są mówiąc ogólnie bezsensowne, ale ok, Twój czas, masz prawo go tracić ;D
PolubieniePolubienie
I zabawne jest to jak od trzech postów „kończysz temat” ;D
Ja nie kończę, mam ubaw xD
PolubieniePolubienie
jeszcze jedno Mati:
Typowe zaczyna robić się wytykanie „typowych polaczków”. Sam narzekasz alee spoko… Przecież Ty to robisz temu, bo masz prawo… xD
PolubieniePolubienie
@Marian, wreszcie ktoś, kto pisze normalnie i rozsądnie, a nie czepia się, jak rzep psiego ogona… Myślę, że największe szanse z tych państw, co wymieniłeś, ma Liechtenstein – debiut tego malutkiego państwa jest już zapowiadany od jakiegoś czasu. Zresztą od kiedy niespodziewanie wróciły Włochy, to wszystko jest możliwe. Myślę, że Azerbejdżan nie będzie chciał być gorszy od Niemiec, jeśli chodzi o liczbę uczestniczących państw (a może nawet uda się mu być lepszym pod tym względem, czyli pobić nowy rekord?). Ciekawe, co będzie, gdy liczba uczestników osiągnie 45… gdzieś chyba czytałem, że wtedy EBU zrobi trzy półfinały (oczywiście to może być tylko niepotwierdzoną plotką). Jednak nie wiem, czy w Baku byłoby to do zrealizowania technicznie, bo podano już przecież chyba daty trzech koncertów – w tym finału… chociaż z drugiej strony, nie byłoby chyba problemem to zmienić.
PolubieniePolubienie
Ja rozumiem, że członkami EBU są nie tylko telewizje europejskie, ale Eurowizja jest (powinna być) konkursem (Jak sama nazwa wskazuje) dla państw, które są na prawdę europejskie! Gdzie tu się ciśnie Liban czy Maroko? Czym się tak podniecacie? Jak oni dołączą do ESC to będzie jeszcze gorzej! Już się powinno przestać na siłę wciskać jakieś inne państewka do konkursu tylko po to, żeby ich do nas przybliżyć (?)… Ja rozumiem przychylność EBU, ale powinni przede wszystkim pomyśleć o tych prawdziwie europejskich uczestnikach, żeby nie byli przez te ich działania poszkodowani. Nie przemawiają do mnie argumenty, że niby Maroko ma jakieś interesy czy biznesy z Europą – co ma jedno do drugiego? A co do Liechtensteinu – jego debiut też uważam za bezsens, z tego względu iż takie państewko nie prezentuje żadnej tożsamości narodowej.
Oświadczam, że nie jestem negatywnie nastawiona do państw arabskich czy afrykańskich, ale śmiem twierdzić, że każdy ma swoje miejsce.
A do ciebie jeszcze Mati – ja rzecz jasna się wcale nie obrażam na ESC i wcale nie oczekuję głosów Polaków z zachodu (jako przeciwniczka głosowania diaspor). Uważam też, że my się wcale nie musimy godzić na takie czy inne realia panujące w ESC – tutaj twój argument „no bo tak to już jest z ESC” także do mnie nie przemawia.
PolubieniePolubienie
Ewa,w porządku.
Tylko wiesz…ja się podniecam bo po prostu lubię takie „wybryki” na ESC. 😀
Zresztą… Maroko i Liban generalnie Eurowizyjną rodziną są od dawna. Maroko od 1980 roku a Liban prawie by nią został od 2005. 🙂
Uważam,że jeśli jest jakiś limit powierzchniowy,mianowicie ten równoleźnik 30 stopni bodjaże,to po coś ten limit jest.
Lepsze Maroka,Libany niż Libie,Naddniestrza,Osetie i Abchazje,które na mniej prezentują niż skrytykowany przez Ciebie Lichetenstein. Ale to tylko moja uwaga taka… ^^
PolubieniePolubienie
Ewa,ja się zgadzam z tym,co napisałaś.A przecież jednym z argumentów Stockseliusa za wprowadzeniem półfinałów było to,aby uczestniczyło w Eurowizji jak najwięcej krajów.A czy z perspektywy czasów to było dobre?NIE.To tylko moja opinia.
Jakieś państwo może mieć ok utwór i cały czas go nie ma w finale.A jak go nie ma w finale,to nie może walczyć o zwycięstwo.A jak jest brak awansu kilka raz z rzędu,to ile razy się powinno próbować.
Przy poprzedniej liczbie państw wszystkie biorące udział po prostu walczyły o grand prix.Jakieś państwo,wiadomo,pauzowało,rok labo 2 czy 3 lata,ale jak powracało i było w konkursie,to walczyło o wygraną.Nie podoba mi się to,co teraz jest,ta duża liczba państw.
W końcu śmiercią naturalną,ta liczba się poważnie zmniejszy.
Bo nikt mi nie wmówi,że jak się cały czas próbuje i się nie ma finału,to nie myśli się o wycofaniu.
PolubieniePolubienie
Ewa, mocno przesadzasz, odmawiając Liechtensteinowi tożsamości narodowej (!). Poczytaj sobie trochę o tym państewku, i w ogóle o historii tamtych terenów. Równie dobrze mogłabyś odmówić tożsamości narodowej np. Austrii, bo mieszka tam ludność niemieckojęzyczna… podkreślam, NIEMIECKOjęzyczna. Są też inne przykłady takich państw, a np. Belgia, czy Szwajcaria to już szczególnie ciekawe przypadki państwowości.
Co do europejskości Eurowizji, to na pierwszy rzut oka można by Ci przyznać rację, droga Ewo, ale ja bym się tam nie czepiał. Powiązania tych krajów z Europą jakieś tam są, jak dla mnie to jest to wystarczający powód do uczestnictwa. Tu chodzi o historię, kulturę, ekonomię, gospodarkę, geopolitykę… Eurowizja to tylko nazwa. Nie czepiałbym się tych państw, Eurowizja ma inne, ważniejsze problemy.
Marian, akurat Libia też mogłaby być na ESC, tylko, że teraz to państwo ma inne problemy… A Naddniestrze, Abchazja, Osetia Południowa (plus jeszcze można by dodać Kosowo) to państwa nieuznawane, więc i tak nie wezmą udziału, póki co. Jeśli kiedyś zostałyby uznane, to czemu by nie.
Magda, może i masz trochę racji… fajnie było walczyć od razu w finale, po prostu walczyć o Grand Prix… Tylko, że półfinały gwarantują jednak trochę więcej zabawy i emocji, więc ja jestem za tym, jak jest teraz (a nawet za wprowadzeniem trzeciego półfinału, gdy będzie trzeba). Można się było zastanawiać, czy robić te półfinały, ale teraz już to jest, i bez sensu byłoby to wycofywać, bo byłby to po prostu krok do tyłu. No ale Eurowizja to nie jest zamknięta formuła, można przy jej zasadach kombinować, kombinować i jeszcze raz kombinować, i tak się będzie działo, po to, aby zadowolić jak największą liczbę fanów i przyciągnąć jak najwięcej widzów, ogólnie, żeby konkurs był coraz bardziej popularny.
PolubieniePolubienie
„Braun zaznaczył, że abonament przestał być stabilnym i przewidywalnym źródłem finansowania telewizji publicznej. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że wpływy TVP z tego tytułu od 2007 r. cały czas maleją. W 2007 r. do TVP wpłynęło z abonamentu 515 mln zł, w 2008 r. – 421 mln zł, w 2009 r. – 301 mln zł, a w 2010 r. – 221 mln zł. Prognoza na ten rok mówi i 194 mln zł, a to mniej niż potrzeba na samo utrzymanie ośrodków regionalnych TVP.”
No to się nie dziwię, że TVP ma taką postawę do Eurowizji, a nie inną, po prostu nie mają kasy. Może za surowo ich oceniamy, a powinniśmy obwiniać za to cwaniaczków oglądających TV za friko?
PolubieniePolubienie
Poza tym przeczytałem mój poprzedni komentarz, hmmm, przepraszam Cię Mati małpa ze mnie, ktoś mnie przed jego napisaniem zdenerwował i potem tak się ze mną dzieje 🙂
Nie oznacza, to że uważam, że masz rację, ale i tak przepraszam 🙂
PolubieniePolubienie
Patryk a co kogo obchodzi brak funduszy na nieutrzymanie regionalnych ośrodków, jak nie mają kasy to trzeba likwidować a nie otwierać następne kanały. Ja jetem pewny że Polski zabraknie w Azerbejdżanina bo TVP nie będzie miało na bilet, bo za daleko i za drogo a i pewnie znowu jak potwierdzą to wybierzemy coś czego nie da się słuchać tutaj mówię o latach 2004,2005,2007,2010 no i 2011 no ta końcówka była straszna. Tyle w tym temacie
PolubieniePolubienie
Tak,no jasne 3 półfinały.Czyli w tym momencie,co?W kązdym byłoby z 15 lub więcej państw,5 lub 6 w finale,a łączna liczba mogłaby nawet być 50 lub 55 państw.No 3 półfinały – to już kompletna głupota.
Nie zdziwię się,jeśli więcej państw się zacznie wycofywać.
Ale zobaczymy,jak będzie.
No i jeszcze jak by doszedł do tej liczby Kazachstan i Kosowo i wróciłyby pozostałe,to liczba byłaby zabójcza.Ale dobrze,że EBU nie dopuszcza Kazachstanu i Kosowa.
PolubieniePolubienie
A czy ktoś z TVP czasem już nie potwierdził na facebooku,że Polska weźmie udział po tej petycji fanów o jakieś lepsze preselekcje? Mówili,że Polska na pewno weźmie udział tylko oni się tym zajmą po wakacjach.. 😀
PolubieniePolubienie
A Luksemburg mógłby powrócić,bo w przeszłości bardzo fajne miał piosenki.
PolubieniePolubienie
Patryk, ok.
Patryk, no niby coś w tym jest, ale jednocześnie mają kupę kasy na różne programy telewizyjne, które potem okazują się klapą. No i pracownicy TVP raczej na kasę nie narzekają (zwłaszcza prezenterzy i inne gwiazdy:)).
Michał, a ja jestem pewny, że TVP nie zrezygnuje, z różnych powodów. TVP olewa Eurowizję, ale nie sam fakt uczestniczenia, bo mało jest międzynarodowych, ważnych imprez, w których uczestniczy TVP. No i poza tym zawsze to jakiś tam prestiż, pokazać się przed całą Europą (a nawet i dalej, bo ESC jest transmitowane nie tylko w Europie).
Jeśli chodzi o kasę, to niech nikt nie zapomina, że TVP ma wpływy także z reklam:). Najwyżej będzie więcej reklam, póki co:). Zresztą były projekty całkowitej likwidacji abonamentu i zastąpienie go po prostu stałą dotacją z budżetu państwa. Jeśli do tego projektu rząd powróci, to nie będzie problemu z finansowaniem. Albo inaczej, może wsadzą abonament po prostu w podatki i wtedy każdy zapłaci, czy tego chce, czy nie:). Taki projekt też jest:).
PolubieniePolubienie
No właśnie, Marian, ktoś to podobno potwierdził, niby nie wprost, ale jednak – zajmą się tematem po wakacjach… czyli wychodzi na to, że może nawet już 1 września usłyszymy oficjalne potwierdzenie:) (tak, wiem, marzenia:), w końcu to TVP). No chyba, że mają na myśli wakacje studenckie, to wtedy 1 października:].
PolubieniePolubienie
To fakt,TVP trwoni pieniądze na swoje nowe pomysłowe przedsięwzięcia,które potem schodzą z anteny.
PolubieniePolubienie
Co do 3 półfinałów: zakładając, że wszystkich państw będzie właśnie np. 45, to wtedy trzy półfinały po 13 państw (razem 39), a w finale BIG5 plus zwycięzca z poprzedniego roku. No ale oczywiście to może się trochę skomplikować… bo np. zwyciężyć może ktoś z BIG5, a przecież pasuje, żeby każdy półfinał miał tyle samo uczestników… może w takiej sytuacji do finału weszłoby automatycznie państwo z drugiego miejsca? Lub np. 2 państwa z miejca trzeciego i czwartego, jeśli dwa pierwsze miejsca zajęłyby państwa z BIG5 (tak, wiem, przekombinowane trochę:), ale w sumie ciekawe by to było:), zresztą to już by była sytuacja ekstremalna:)). Cóż, zobaczymy, jak to zrobią, jeśli rzeczywiście to wprowadzą.
PolubieniePolubienie
Z takiego półfinału z 13 państwami, do finału wchodziłoby 7 państw, czyli w sumie z trzech półfinałów 21 państw, plus BIG5 i zwycięzca z zeszłego roku, razem 27 państw w finale. Gdyby liczba chętnych państw osiągnęła np. 46, 47, itd., to nie będzie problemów, aby to wszystko jakoś ułożyć. Wyobraźcie sobie – 4 koncerty eurowizyjne:). Ciekawe, ile transmitowałaby TVP:].
PolubieniePolubienie
Mam nadzieję,że nie wprowadzą 3 półfinałów,bo z Eurowizji zacznie się robić cyrk.
PolubieniePolubienie
To i tak jest już cyrk, więc co za różnica:D. Ale ja tam lubię ten cyrk:).
PolubieniePolubienie
Co za dużo państw to niezdrowo.I gdyby to było ponad 45 państw,to byśmy mieli Gigantowizję.
PolubieniePolubienie
Jeśli więcej państw się będzie wycofywało,to wiadomo,że z powodu wyników,ale tłumaczyć to będą sytuacją finansową.Ale to wcale mnie nie zdziwi i nawet będę za rezygnacją tych krajów.
Wiadomo,że Eurowizja jest cyrkiem,gdzie przepadają fajne piosenki.
PolubieniePolubienie
Od przybytku głowa nie boli:) (no chyba, że się za dużo wypije, wtedy głowa może boleć następnego dnia, ale to wyjątek potwierdzający regułę:D).
A oto mapa aktualnych członków EBU: http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:EBU_Member.svg&filetimestamp=20090321031412
Wszystkie te państwa mogą wziąć udział w Eurowizji:). A nie zapominajmy, że kilka stara się o członkostwo w EBU:). Tam w Ameryce Południowej, ten kawałeczek na zielono, to jest Gujana Francuska, terytorium Francji, więc jak ktoś tego nie wiedział, to niech się nie obawia, że EBU dopuściło Amerykę Pd. do członkostwa:).
PolubieniePolubienie
Ja tam nie jestem za rezygnacją żadnego kraju. Im więcej piosenek, to tym lepiej – wtedy jest większa szansa na większą ilość fajnych piosenek.
Czasami państwa wycofują się z powodu wyników (obrażają się), ale często po jakimś czasie wracają, natomiast czasami rezygnują naprawdę z powodów finansowych.
PolubieniePolubienie
Patrząc obiektywnie,wcale się nie ma czemu dziwić,że kilku krajów już nie ma w ESC.
Jestem za udziałem państw w konkursie,ale jak trzeba,to należy powiedzieć stop.
PolubieniePolubienie
Mati, teoretycznie każdy z tych krajów może wziąć udział w ESC, ale niektóre wykluczają się ze względów politycznych – np. jeśli udział weźmie Izrael, Liban, Maroko, Libia, Tunezja, Algieria i Egipt nie wezmą udziału. Podobna sytuacja ma się między Azerbejdzanem, a Armenią – gdy żaden z nich nie jest organizatorem to biorą udział, ale jak organizują to robi się problem – Azerbejdżan nie weźmie udziału w JESC 2011, Armenia w ESC 2012 (choc to nie pewne, ale możliwe). Jeśli wygra Rosja, nie pojawi się Gruzja (tak jak w 2009). Zapewne takich przykładów jest więcej, ale te są chyba najbardziej głośne, więc póki co udział wszystkich krajów razem wydaje się nie możliwy. A co do tego, że więcej krajów = więcej fajnych piosenek, to zmniejsza się także szansa na wygranie Eurowizji, bo trzeba pokazać coś innego niż konkurenci, co staje się trudniejsze. Mnie dziwi, że Grenlandia (należąca do Danii) nie jest członkiem EBU. Ponadto Abchazja, Naddniestrze i Wyspy Owcze to nie są państwa, więc nie mogą wziąć udziału w ESC. A Kosowo mogłoby zadebiutować, ale wtedy liczba uczestników gwałtownie spadłaby 🙂
PolubieniePolubienie
Michał,w pełni się zgadzam z tobą.I też wiadomo,że jak nawet będzie coraz więcej krajów,które,załóżmy,wystawią,bardzo dużo fajnych piosenek,to pewne będzie,że część będzie wysoko w głosowaniu,a część będzie niezauważona i po prostu przepadnie.
PolubieniePolubienie
Michał, no niestety jest tak, jak piszesz – państwa są między sobą skłócone, z różnych powodów. Z drugiej strony, wszystkie biorą razem udział w Olimpiadzie letniej, czy w innych zawodach sportowych… no może dlatego, że to są jednak o wiele większe wydarzenia. Jeśli chodzi o Azerbejdżan i Armenię, to Azerbejdżan podobno po prostu nie zaplanował jeszcze debiutu, bo ma na głowie przecież ESC, natomiast Armenia może i weźmie udział w ESC 2012 (myślę, że weźmie). Rosja i Gruzja – to nie jest żadna reguła. Gruzja chciała wysłać reprezentanta do Moskwy, i nie byłoby żadnego problemu, ale EBU nie spodobała się piosenka, a Gruzja nie chciała jej zmienić. Jeśli np. znowu wygra Rosja, a Gruzja wyśle piosenkę, do której nie będzie zastrzeżeń, to nie będzie na pewno problemu. Rosja do Gruzji też bez problemu wysłałaby reprezentanta. Przecież gdzieżby tam Rosja miała rezygnować z ESC przez jakąś tam Gruzję:]. Grenlandia to po prostu terytorium zależne Danii, które oprócz EBU nie należy także do Unii Europejskiej. Grenlandia, tzn. tamtejsza telewizja, jest z EBU chyba tylko stowarzyszona. Abchazja, itd., to są państwa, ale nieuznawane, tak samo, jak Kosowo. Mam na myśli uznanie przez cały świat. Kosowo może i jakoś tam przepchną, bo dużo państw uznaje jednak Kosowo, ale wtedy na EBU i Eurowizję mogłoby się obrazić kilka państw. Poza tym, skoro dopuściliby Kosowo, to powinni właśnie także Abchazję, Osetię Południową, itd. A także np. Szkocję, Walię, Kraj Basków… czemu by nie:). Ja byłbym nawet za:). Im więcej państw, tym większa zabawa. A to, że jest dużo fajnych piosenek, to wcale nie przeszkadza. Większa konkurencja, to większa zabawa i większe emocje! No i mniej przewidywalne wyniki, a o to też przecież chodzi. No i poza tym, i tak już tak jest, że dobre piosenki często przepadają, bo jest ich po prostu dużo, a ktoś przecież musi przegrać…
PolubieniePolubienie
Dopuszczenie oprócz Kosowa,dajmy na to.Abchazji,Osetii,Szkocji,Walii i nawet Kazachstanu np.spowoduje powstanie (i już nawet istniej) Sowietowizji.To tak,gdyby,powiedzmy,oprócz Polski jako takiej brały udział Morawy,czy Śląsk.To jest za dużo państw i robi się totalny chaos.No i to będzie powód (oprócz wyników osiąganych na ESC ) do rezygnacji z Eurowizji.
PolubieniePolubienie
Poza tym,bukmacherzy teraz,gdy są półfinały,kiepsko typują.Bardzo się mylą niekiedy.
PolubieniePolubienie
http://www.news.az/articles/eurovision/41819
MAROKO WRACA DO KONKURSU!!!!!
PolubieniePolubienie
Super wiadomość! Mam nadzieję, że to oficjalne potwierdzenie. Fajny powrót – po 32 latach!:)
Kevin, ja sobie trochę żartowałem z tą Abchazją, Osetią Pd., Walią, Szkocją, itd.:). Chociaż, nawiasem mówiąc, nie miałbym nic przeciwko, z powodów, o których pisałem. Ale w tym momencie bardziej chodziło mi o to, że jeśli dopuszczą Kosowo, to aby było sprawiedliwie, powinni dopuścić również wymienione przeze mnie terytoria.
Piszesz słowo „Sowietowizja” i jednocześnie wymieniasz Szkocję i Walię? To przecież zupełnie nie pasuje:). Nie no, wiem, o co Ci chodzi, ale skoro, załóżmy, Europa Wschodnia dzieliłaby się eurowizyjnie nie tylko na państwa, ale także na takie regiony, to również i Europa Zachodnia by mogła, a co:). Napisałeś o Morawach i Śląsku:D, no a czemu by nie:). Tylko, że napisałeś o tych dwóch regionach w kontekście Polski, a przecież Morawy znajdują się w całości w Republice Czeskiej, a Śląsk, wprawdzie głównie w Polsce, ale w Republice Czeskiej również trochę. Śląsk może kiedyś uzyska jakąś tam autonomię, to może i by mógł wysłać kogoś na ESC (ale to nieprędko raczej:), to takie trochę political-fiction:), ale może kiedyś… zależy, w jaką stronę podąży Eurowizja, czy to będzie konkurs TYLKO państw, czy także regionów), natomiast Morawy raczej nie dążą do autonomii (przynajmniej nie słyszałem o tym, a na Czechach się trochę znam).
Nie uważam, że duża ilość państw oznacza chaos. Wszystko jest przecież dobrze zorganizowane w systemie półfinałów. Takie jest moje zdanie. Kevin, widzę, że masz inne zdanie, no i ok, ale wydaje mi się, że tendencja eurowizyjna raczej podąży w przyszłości (i już podąża) zgodnie z moimi oczekiwaniami:).
PolubieniePolubienie
***Znaczy się na Morawach jest jakiś tam ruch autonomii… w sumie coś podobnego do tego ruchu na Śląsku… ale nie jestem tam na codzień, więc tak od razu nie skojarzyłem:).
Ok, to kto następny? Może Liban?:)
PolubieniePolubienie